Jump to ratings and reviews
Rate this book

Nigdy nie będziesz szło samo

Rate this book
Katuchna Zygler, dziewczyna w spektrum autyzmu, mieszka na osiedlu familoków. Czuje się samotna, a jedną z jej ulubionych rozrywek jest czatowanie z obcymi w internecie. Przed świętami Bożego Narodzenia dziewczyna poznaje Sobakę – anarchistę żyjącego na skłocie. Nastolatkowie postanawiają spotkać się osobiście, ale po wspólnie spędzonym wieczorze zapominają wymienić się kontaktami. Kilka dni później Katuchna dowiaduje się, że Sobaka zaginął. Łączniczką pomiędzy Katuchną a skłotem jest Melody, aktywistka marząca o karierze naukowej. W życiu Katuchny pojawia się też Riko, osoba niebinarna, która dopiero co odnalazła swoją tożsamość, oraz przebojowa Łanieczka, piercerka i nastoletnia matka zmagająca się z zaburzeniami odżywiania. Oboje okażą się wsparciem dla dziewczyny, która będzie musiała poradzić sobie z żałobą i na nowo zdefiniować to kim jest, odkrywając przy tym własną queerowość.

320 pages, Paperback

First published March 22, 2023

21 people are currently reading
657 people want to read

About the author

Anouk Herman

4 books11 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
92 (21%)
4 stars
181 (41%)
3 stars
124 (28%)
2 stars
29 (6%)
1 star
10 (2%)
Displaying 1 - 30 of 143 reviews
Profile Image for not my high.
353 reviews1,600 followers
March 2, 2023
Ostatnio zakochałam się w polskiej queerowej literaturze
Profile Image for Ksia_zkowe Oliwia.
463 reviews516 followers
March 8, 2023
3,7⭐️
Na początku bardzo denerwowała mnie… miałam wrażenie „próba” wciśnięcia przez osobę autorską dosłownie wszędzie gdzie się dało takiego młodzieżowego języka, który mi bardzo nie pasował, bo w co drugim zdaniu coś było, ale z drugiej strony to też ksiazka o młodych osobach, o młodzieży i właściwie moi młodsi (czy nawet z tego samego wieku badz starsi) znajomi tego używają. I to było z drugiej strony fajne, bo takie… ¿nasze?. Luźno napisana ksiazka (nie mylić z luźnym tematem, bo tego nie napisałam, absolutnie), więc czułam się jakbym czytała po prostu opowieść o ludziach obok mnie.
Kilka razy serduszko zabolało, kilka razy miałam „GO BAD B*TCH!”, hahaha
zostawiam ocenę 7,4/10
Profile Image for Alex .
119 reviews
April 26, 2023
To jest niesamowicie potrzebna książka. Bardzo uświadamiająca i prawdziwa. To tyle co jestem na ten moment napisać 😩🤎
Profile Image for penta.
416 reviews91 followers
May 14, 2023
Ta książka to dowód, że nawet jak jestem skrajnie negatywnie nastawiona, to dobra treść obroni się sama.

A byłam nastawiona gorzej niż skrajnie negatywnie nawet, głównie przez opis, który sugeruje mocno inną zawartość niż faktyczna + całą oprawę wokół książki, sugerującą jakąś idolizację rozwiązanej już grupy Stop Bzdurom. Wszystko składało mi się na obraz przeciętnego użytkownika Twittera z lewicowymi poglądami, ikonką w picrewie oraz sierpem i młotem w nazwie, którego cała wiedza polityczna opiera się na threadach edukacyjne, dlatego też Anouk Herman mile mnie zaskoczyło. Przede wszystkim dlatego, że "Nigdy nie będziesz szło samo" wydaje mi się na ten moment najlepszą polską młodzieżówką o queerowej tematyce. Nie mamy ich na naszym rodzimym poletku wiele (tzn. takich nieprzetłumaczonych), a z tych, co mamy, większość skupia się na męskim punkcie widzenia i związkach męsko-męskich, więc już samo przyjęcie w debiucie Herman perspektyw kobiet oraz osoby niebinarnej stanowi miłą odmianę, zwłaszcza że seksualność każdej z postaci oraz jej tożsamość płciowa traktowane są ze zrozumieniem ze strony autorszcza. Ogólnie jest w tej książce wiele zrozumienia dla każdej z postaci, nad którą Herman postanawia się nieco pochylić. Nikt nie jest idealny, bohaterowie popełniają błędy, ich ustami nie przemawia tumblrowe wyobrażenie grupy wsparcia - i właśnie to czyni zawartą w tej książce reprezentację dobrą. Bo nie jest idealna - jest prawdziwa. Herman pozwala swoim postaciom na złość, na czyny i słowa podyktowane negatywnymi emocjami, na egocentryzm, jednocześnie nie trzymając ich w jednym miejscu i pozwalając im powoli dojrzewać. Ani podróż Łanieczki, ani Katuchny, które odbywają w książce najdłuższą drogę, tu się nie kończy - co jest zrozumiałe, zważywszy na wiek obu postaci, acz oczekiwałam jednak jakiegoś pełniejszego domknięcia ich wątków. Na ten moment wygląda to albo tak, jakby Herman planowało kolejną część, albo chciało zostawić zakończenie otwarte, acz nie było do końca pewne, jak tego dokonać.

Generalnie, jest w tej książce pewna niezgrabność typowa dla debiutu. Nie wiem, jak brzmią wiersze Herman, ale po opisie tomiku na GR mam pewne wyobrażenie, które pokrywa się z pierwszymi rozdziałami tej powieści, co każe mi podejrzewać, że chwilę zajęło osobie autorskiej znalezienie swojego rytmu w prozie i najpierw próbowała pisać ją w tym samym stylu, co swoją lirykę. Z czasem było już dużo lepiej, ale prolog to niestety zwykły bełkot, choć tu może wynikać to również z chęci zbudowania tajemniczej atmosfery i zdradzania jak najmniej, co niestety nie wyszło. Niemniej, jako całość, styl Herman trzyma poziom, choć np. wypowiedzi bohaterów mogłyby bardziej się od siebie różnić, ale ogólnie widać sporą przestrzeń na rozwój, jeśli autorszcze zamierza kontynuować przygodę z prozą. Jest też problem z tempem pod koniec, o którym wspomniałam, oraz z tym, że wątek Sobaki, reklamowany właściwie jako całe spoiwo książki wydaje się taki... "mocno niepotrzebny" to złe określenie, ponieważ jego los stanowi jednak punkt przełomowy, ale na pewno sprawia wrażenie najmniej przemyślanego, zwłaszcza przy zakończeniu i sprawie Kuby. Podobnie bohaterowie książki poza Melody wydają się żyć w pewnej próżni, do końca nie dostałam informacji, jak zaprzyjaźniły się Katuchna z Łanieczką, ani co z ojcem Izy, czemu Łanieczka nie próbuje ściągać alimentów, bo jedyna wzmianka o nim sugerowała, że mają jakiś kontakt, a potem postać przepadła po prostu w eterze. Niemniej to wszystko są problemy, które mogą zniknąć wraz z rozwojem warsztatu oraz atakowaniem własnych pomysłów na zasadzie zadawania sobie pytań podważających poszczególne punkty fabularne, by sprawdzić, czy potrafi się zadowalająco taki argument odeprzeć, wyjaśnić jakoś w fabule inaczej niż "było mi to potrzebne".

Ze strony redakcyjnej było przyzwoicie, choć nie bez błędów - kilka literówek oraz zjedzone słowo zachowały się w druku, a kiedy Łanieczka przeszukuje wiadomości o Sobace, tekst poza cytatami jest tą samą czcionką, co cytowane nagłówki artykułów.

Nie jest to idealna książka, ale jest dobra. I jest dobrym debiutem. Widać w niej miłość do queeru, do dzielenia się swoją wiedzą, nawet do Katowic z ich ponurą panoramą. I do ludzi, do ich odmienności, do pragnienia zapewnienia, że nigdy nie są sami, choć pomocna dłoń może nadejść z nieoczekiwanego kierunku.
Profile Image for Kasia (kasikowykurz).
2,428 reviews59 followers
Read
July 20, 2023
DNF 23%.

Książka jest wybitnie nie moja i wszystko we mnie krzyczy, że nie chcę iść tą drogą. Kompletnie nie podoba mi się język i nie czuję żadnej więzi z bohaterami. Nie neguję, że ta książka może być dobra i dla niektórych będzie mega ważna, ale ja ledwo mogę się zmusić, żeby przesłuchać 3% i widocznie nie jesteśmy sobie pisani. Chętnie spojrzę na przyszłe publikacje autorki, ale z tą tutaj musimy się pożegnać, bo nie ma sensu się męczyć, skoro od początku się nie lubimy i nic się nie zmienia.
Profile Image for Dusia.
47 reviews9 followers
March 23, 2023
Ważna i ciepła książka!! 🫶🫶
Profile Image for geekyfangirlstuff.
198 reviews475 followers
February 20, 2025
nie spodziewałam się jak bardzo mnie wciągnie i jak bardzo mi się spodoba!

bolała - i to jak
ale jednocześnie dodała trochę otuchy, pokazała realizm nie tylko większości polskich rodzin, lecz także realizm społeczności queer, postawiła przede mną piękny wątek found family i bratnich dusz

ta książka mógłby dla mnie trwać i trwać i nigdy się nie kończyć💛
Profile Image for Mewa.
1,243 reviews246 followers
dnf
June 28, 2023
DNF. Idę w stronę uczuć Łanieczki i postanawiam, że „I don’t have time for this bullshit“. Powieść z potencjałem, ale odpycha mnie bohaterami.
Profile Image for Carolyn .
259 reviews213 followers
June 26, 2023
Chyba trochę za stara jestem na książki, w których bohaterowie używają snapchata, ale miło było zobaczyć formy neutralne płciowo i wzruszyłam się w kilku momentach
Profile Image for blok sera szwajcarskiego.
1,074 reviews334 followers
Read
July 2, 2023
Przyznam, że gdyby nie licencjat, długo bym jeszcze nie siegnęła po tę książkę. Głównie napędzała mnie ciekawość, co takiego na polskim podwórku da się naskrobać w kwestii młodzieżówek, i jak Anouk Herman zaserwowało, to trudno mi się pozbierać.

Kiedy myślę o Nigdy nie będziesz szło samo, rozdziera mnie na pół. Myślę o pierwszej połowie, która ciągnęła mi się jak melasa, a fabuła była tylko zadysem, lekkim szkicem. Potem przychodzi mi na myśl druga część książki, która usiadła mi na ramionach kilkukilogramowym balastem, jak bardzo to zmieniło moje postrzeganie tego tytułu. Bo z czasem osoba autorska płynnie przeszła z pisania książki do wyciągania bohaterów na świat realny.

Dokonajmy rozkładu tej książki na składowe:
styl pisania i kreowania świata przedstawionego – jest pozamiatane. Ogromna lekkość pióra, bardzo komunikatywne, nie ma kręcenia się w kółko i wracania do punktu wyjścia, tylko ciągłe parcie na przód, wydarzeń czy przemyśleń. To są ogromne zalety. Zawsze doceniam tę watstwę książki, bo uważam, że to sztuka tak coś napisać.
postacie – już zasygnalizowałam, że sprawę rozegrane bardzo ciekawie. Dużo emocji się we mnie budziło ze względu na osoby bohaterskie, z początku między neutralnymi a negatywnymi, aż w końcu nie wyszły poza tę prostą skalę lubię - nie mam zdania - nie lubię. To bardzo złożone sylwetki, a im dalej wsiąknie się w ich życie, tym trudniej je oceniać. I to kolejny ogromny plus lektury.
zamysł – nie fabuła, raczej determinacja za napisaniem owej książki. Nie przepadam za określeniem ważna książka, bo wydaje mi się ono niezwykle ograniczające. Jak reklamowanie opowieści tropami. Ograniczając ją do pewnej płaszczyzny automatycznie przestajemy patrzeć na to, co tak naprawdę tworzy dany tytuł. Pomysł nie musi być oryginalny, wykonanie może być sztampowe, ale jeśli utorujemy jego los ta jedną cechą, to wymażemy znaczną warstwę literatury.
Całe to wtrącenie prowadzi do tego, że Herman stworzyło opowieść zrożnicowaną na wielu poziomach. Podziały klasowe, identyfikacje płciowe i romantyczne, relacje rodzinne, zaburzenia odżywiania, konflikty edukacyjne, bezdomność, a to tylko wybiórcze tematy. Można by stwierdzić, że za dużo, że nie da sie ich połączyć bez tworzenia przytłaczającej narracji i krzyczenia na świat. Ale się da. Anouk Herman potrafi, bo o ile nie stawiam jeno książki wyżej niż te, które są czystym wyrazem krzyku furii na świat, jest hipnotyzującym przyglądanie się jak snuje tak realistyczne rzeczy w neutralnym klimacie.

Dużo dobrego mogę powiedzieć o tej książce, wyróżniać kolejne elementy, które mnie zaskoczyły i zachwyciły, tylko problem pojawia się przy złożeniu tych puzzli. Coś między nimi mi nie styka. Choć Nigdy nie będziesz szło samo pozostawiło mnie pod wrażeniem, brakuje mi czegoś do zachwytu. Tak samo jak brakuje mi czegoś do zjadliwego narzekania. A jednocześnie nie jest to poczucie obojętności.

Jeśli jako fabułę potrkatować wydarzenia wynikające z konsekwencji wprowadzenia osoby czytającej w świat, i przełomowego momentu dla osób bohaterskich - w tym wypadku spotkanie Sobaka - to zaczyna się ona bardzo późno. Im mniej stron zostawało do finału, tym bardziej zdziwiona byłam. Nie oczekiwałam finału pełnego fajerwerków i wielkich gestów, bo najczęściej (w młodzieżówkach dziejących się częściowo w szkole najbardziej) jestem nimi rozczarowana. Zbyt przesłodzone lub idealistyczne, bo choć mają dać nadzieję, to nie robią tego w sposób zakańczający historię. I tu tego nie ma, ale z drugiej strony – tu nie ma finału jak z definicji. Nie ma tej satysfakcji z wyjaśnienia czy rozwiązania wszystkich wątków, nie ma się poczucia, że coś się poruszyło w życiu osób bohaterskich.
Z jednej strony – absolutnie wielbię za to tę książkę. Za to, że pozwala swym osobom żyć poza tą wąską fabułą, tutaj zaserwowaną, za to, że jest to droga bardzo naturalna i pozostawiająca czytelnikum z ogromnym bagażem emocji.
Z drugiej – za dużo rzeczy zostało niewyjaśnionych. Zbyt wiele spraw rozgrzebano, a kiedy zabrano nawet nie tyle zakończenie, co rozwinięcie, dopełnienie, garstkę informacji więcej, odebrano mi też część emocji. Jestem rozdarta i nie mam prostej odpowiedzi, czy mi się to podoba, czy nie, bo to dualistyczne uczucie.

Podsumowując? Naprawdę duże, pozytywne zaskoczenie. Wątpliwości pewne pozostały, jednak nie są to sprawy pokroju niasmaku czy oburzenia. Raczej przemyśleń po lekturze. I od tego jest literatura ostatecznie.
Profile Image for zbookami.
555 reviews148 followers
April 8, 2025
4,5⭐️

wow
ale to było dobre i piękne i wzruszające i mądre i bolesne i przerażajace i emocjonalne i płakać mi się trochę chce. kocham to

aaaale ja chce wiedzieć jak dalej potoczą się losy jagody sjsjsj
Profile Image for ౨ৎ elsie ⋆。˚.
331 reviews8 followers
August 12, 2023
konstruktywny hejt here it goes
>bylem juz negatywnie nastawiony do tej ksiazki przez okladke na poziomie picsarta, ktora bylaby okej pietnascie lat temu, ale to ksiazka z tego roku💀
tak samo tytul, nie rozumiem potrzeby uzycia tam ono/jego, skoro to nawet nie jest glownie o tej niebinarnej postaci- troche misgendering do katuchny, jagody, melody i matki kaski.
>ta ksiazka daje wrazenie takiego bingo „wszystkie mozliwe problemy tego swiata”. to nie jest kolekcja, i owszem, da sie to umiejetnie wszystko polaczyc tak, zeby bylo naturalnie, ale to definitywnie nie jest ten przypadek. zaburzenia odzywiania, nastoletnia matka, zaginiecie, morderstwo, trans, niebinarnosc, martwy rodzic, homofobia, transfobia, bezdomnosc, autyzm, bieda, narkotyki, underage alkoholizm, zwykly alkoholizm, palenie, nie zdawanie z klasy do klasy, bullying, wspomniany self harm, depresja, problemy wychowawcze, abusive rodzina, bicie przez gAnGi, kradziez, satanizm, spotykanie ludzi z internetu, JESTEM W SZCZERYM SZOKU ZE NIE BYLO TU GWALTU O BOze jak to moglo sie stac. jest tych problemow oczywiscie tam wiecej, ale tyle wystarczy jako przyklad uzycia wszystkiego mozliwego.
> postac riko. boze mam dosyc jak tylko o tym mysle. kto niby robi coming out kilka dni po odkryciu tego. moze sa takie osoby, ale w moim przypadku to wymagalo roku pewnosci, zeby powiedziec chociaz jednej osobie. i kto robi coming out kilka dni po odkryciu tego w polskiej szkole. POLSKIEJ SZKOLE. i spodziewa sie akceptacji. i uwaza ze to dziwne ze go nie akceptuja. przeciez to bylo oczywiste? owszem, swiat jest gowniany i to smutne, ale trzeba sobie zdawac z tego sprawe. jakim cudem ono nie zginelo do tej pory? uwazam szczerze, ze zasluzylo na ten bullying. takie rzeczy powinny byc przemyslane.
fakt ze nie musialo nigdy tlumavzyc zaimkow oni/jego byl tak dziwny? przeciez nikt praktyxznie w polsce tego nie ogarnia. a potem sie dziwisz czemu cie wyzywaja od trans.
ten satanizm😭😭😭 pentagramy sobie rzuce hihihi bede czarownica i zrobie love spells na kaske.
> katuchna. jak w ogole to dziecko ma na imie. ona jest tak okropna postacia, ale moze byla napisana tak zeby jej nje lubic? tak, nie stac cie na jedzenie to zniszcz jedzenie w ramach zemsty na matce. swietny pomysl. a potem rozpaczaj ze nie ma cie za dojrzala? masz czternascie lat, pijesz palisz i bierzesz losowe narkotyki z publicznej lazienki. real. ONA CIAGLE KLOCI SIE ZE JEST DOJRZALA ALE ROBI TAK NIEDOJRZALE RZEVZY.
spotyka sie z chlopakiem, widzi go ten raz na oczy, bierze narkotyki z bezdomnym prawie doroslym czlowiekiem. a potem nagle oh wpada w depresje po jego smierci. nie znalas go? melody mowila ze nie ma ograniczen na zalobe, ale sa. spotkalas go raz w zyciu nie masz prawda tak przezywac tak naprawde. zacznjj wpadac w depresje za kazdym razem jak umiera ktos na swiecie.
> jagoda. szczerze to ja calkiem lubilem, jest pokraka i ofiara losu, ale lepsza niz inni. moze. milo ze zdecydowala sie na wyjazd do psychiatryka, milo ze widziala swoje bledy. ale to takie bare minimum jakby- ciesze sie ze nie przyjela oswiadczyn od chlopaka ktorego dopiero poznala. milo ze lubi swoje dziecko, yeah.
> relacja riko i kaski jest tak nienaturalna ze. poza tym czy to tak nie dziala ze jak rzuci sie love spell to nie jest to prawdziwa milosc tylko czary, hm? kaska nie miala zadnyxh nie hetero mysli az do pocalunku, ktory byl podczas bycia nie trzezwa. a potem nagle co, lubi go?
> do melody w sumie nie mam problemu, byla okej.
> DZIURY W FABULE, jagoda nie zdaje od trzech lat i ma dziewietnascie prawie, wiec powiedzmy ze powinna byc w klasie z szesnastolatkami, czyli drugiej, moze trzeciej. ale zdaje w tym roku mature? niby? co?
> to bylo okropne, ze koniec nie rozwiazal problemu jagody i kaski, tylko byl pocalunkiem z riko. nie mamy pojecia co potem sie dzieje i to okropne.

mam do tego wiecej problemow, ale mam dosyx tej ksiazki i dosyx pisania, wiec moze innym razem, ale krotko to wyglada jakby byla z wattpada i nadaje sie tylko tam.
lanieczka ma racje, wszyscy sie urwaliscie z choinki.
Profile Image for Autek Devilski.
100 reviews1 follower
November 19, 2024
Generalnie dostałaby 5 gwiazdek gdyby nie ta końcówka, która w porównaniu do całokształtu, była napisana jak na kolanie i jakby ktoś powyrywał ostatnie strony. Wątki zaczęte, jest moment kulminacyjny, a później te wątki ogóle nie zostają domknęte. Mega szkoda tego zakończenia, bo ogólnie śląska queerowa młodzieżówka to taki potężny vibe. Polecam przeczytać i tak.
Profile Image for otylka ੈ♡˳.
198 reviews10 followers
September 22, 2023
3.75/5

nie wiem co sadzic. ksiazka bardzo potrzebna, ciepla i taka "moja", queerowy slask to doslownie moje nowe ulubione miejsce na ziemi, a cala tresc wrecz jest nasiaknieta miloscia do queeru i aktywizmu (co niesamowicie mnie wzruszylo). milo bylo takze popatrzec na zaimki neutralne plciowo.
jedyny problem mam z tym zakonczeniem (serio, co to mialo byc?!) i z szybkim rozwiazywaniem watkow. wydaje mi sie, ze gdyby akcja rozciagnela sie na jeszcze 100 stron, byloby to nawet 5 gwiazdek. bohaterowie bardzo ludzcy, ale czasami zachowywali sie w moim mniemaniu nieco irracjonalnie. choc z drugiej strony, czy samo zycie nie jest irracjonalne i nieprawdopodobne?
ciesze sie, ze takie ksiazki pochodza wlasnie z polskiego podworka.
Profile Image for Mery.
42 reviews
March 23, 2023
Nie mogłam się od niej oderwać, zupełnie mnie pochłonęła. Zakochałam się w bohaterach, Śląsku ( i dodatkowo queerowym), pióro osoby autorskiej jest świetne, czułam, że płynę przez lekturę. Nie mogę doczekać się kolejnej pozycji Anouk Herman i mam nadzieję, że nie jest to koniec losów bohaterów "Nigdy nie będziesz szło samo".


Ps:Idę teraz wciskać tę książkę każdej napotkanej osobie
Profile Image for emilka.
71 reviews1 follower
June 18, 2023
3.75

bardzo mi się podobała. wyciągnęłam się i w sumie chciałbym nie wiem kolejną część albo po prostu dowiedzieć się co się wydarzyło dalej (Łanieczka...). mimo pozytywnych akcentów, to dla mnie ta książka była w sumie smutna. bardzo dobrze oddana polska rzeczywistość, ujęło mnie to. dziekuję bardzo Zuziu za pożyczenie ❤️
Profile Image for Noah.
47 reviews
April 30, 2023
To było zdecydowanie coś czego potrzebowałem i w klimacie jakiego szukałem. Czy jest to książka idealna? Na pewno nie. Czy trafiłam na nią w odpowiednim momencie? Zdecydowanie.
Coś o fabule?
Queerowość, polskie realia, cały wachlarz realnych problemów w jakich obracają się nastolatkowie, nie zawsze (przynajmniej dla mnie) przewidywalny kierunek w którym potoczy się akcja i która, w naturalny sposób, nie zawsze kończy się po naszej czy bohaterów myśli. No i przy tym niezmiernie wciągająca historia, coś, czego nie chcesz przerywać, bo musisz wiedzieć co się stało z daną osobą dalej, tak jakbyś naprawdę ich znał. No cóż ale przez to też zaboli bardziej...

Co do zakończenia... Mam nadzieję że oznacza kolejną część, innej opcji nie przyjmuje, bo wiele (jak nie większość) wątków zostało nie zakończonych (albo raczej dosłownie otwartych na oścież i pozostawionych w takim stanie przed naszymi oczami )
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for gaba.
161 reviews14 followers
August 29, 2023
4,5 🌟

bardzo ważna książka ALE CO TO ZA ZAKOŃCZENIE HALO
Profile Image for rainbow_pigeon.
187 reviews6 followers
September 25, 2024
Świetna książka, bardzo ważna i wartościowa, jestem dumna, że napisała ją osoba ze Śląska, ale co to za zakończenie 😭😭 POTRZEBUJĘ WIĘCEJ
Profile Image for Bookronika.
103 reviews11 followers
September 14, 2023
Na początku bardzo ciężko było mi się odnaleźć w tej historii. Książka porusza masę ważnych tematów, z których każdy może wyciągnąć cenną lekcję. Polubiłam bohaterów. Brakowało mi trochę braku szerszego rozwinięcia wątku spektrum autyzmu przez osobę autorską, ponieważ w porównaniu do innych tematów był on moim zdaniem mało rozwinięty. Zawiodłam się trochę zakończeniem, większość wątków została ucięta jakby zabrakło czasu na ich dopisanie. Jeśli historia nie będzie miała kontynuacji, a na razie nie znalazłam żadnej informacji, że taka ma się pojawić, to moim zdaniem słabo to wypadło. Osobiście bardzo dużo się nauczyłam czytając tę historię.
Profile Image for Szuwarek.
173 reviews2 followers
November 9, 2025
Nie wiem skąd Lon wytrzasnął tę książkę ale cieszę się, że to zrobił.

Powinienem częściej czytać polskie książki bo już zapomniałem jak to jest. Mimo że ja generalnie nie byłem w takiej sytuacji jak bohaterowie to było coś komfortowego w czytaniu o śląskich queerach. Super się bawiłem czytając o takich drobnych nawiązaniach np. do firmy z której sam mam binder albo WINO Z MARYJKĄ MENTIONED ❤️

Mam wrażenie że nie było tutaj ścisłej fabuły ale nie wiem czy to plus czy minus. Ale to nadawało wszystkiemu autentyczności. Widzimy po prostu miesiąc wycięty z życia licealistów - miesiąc w którym dzieję się naprawdę dużo ale o czymś trzeba w końcu pisać, nie?

Niektórych sytuacji nawet doświadczyłem sam. Ta scena jak Katuchna siedzi z Riko w jego pokoju przy ledach, na dworze jest grudzien i ciemno i wyznają sobie wtedy różne rzeczy o których nikomu wcześniej nie mówili. Byłem tam raptem parę lat temu. A to jest tylko potęgowane przez to że dostałem "Nigdy nie będziesz szło samo" na prezent.

Po opisie nie spodziewałem się że historia potoczy się w tym kierunku. Myślałem że to będzie bardziej historia kryminalna w której bohaterowie prowadzą sledztwo w sprawie Sobaki na własną rękę a nie okruchy życia. Ale się nie zawiodłem. Nie była lepsza ani gorsza. Po prostu inna.

Żałuję tylko że nie czytałem tego zimą, zwłaszcza 2023/24 bo wtedy pogoda była na to idealna, mega jest właśnie w tej książce taki zimowy klimat. Chociaż z drugiej strony wiem że teraz wyniosłem jej więcej niż mógłbym 2 lata temu.

Zakończenie mega nie satysfakcjonujące. Niby spoko że otwarte bo jest tak jak w życiu, nic się ostatecznie nie rozwiązało i jedziemy do przodu. Ale potrzebowałbym jakiegoś update'u co z Łanieczką, jakaś ostatnia jej rozmowa z Katuchną, jak sobie radzi Melody i czy coś się zmieniło w kwestii Kuby.
Profile Image for Kai.
16 reviews
September 1, 2024
Spokojna, ale pełna zawiłości w życiu kilku nastolatków opowieść o szukaniu swoich tożsamości, nowych przyjaźni i powrotu do starych. Łatwo się utożsamić z postaciami i ich losem, który oby nigdy nie spotkał żadnej z osób czytelniczych w tak brutalny sposób jak bohaterów.
Im dalej w fabułę, tym łatwiej można się wciągnąć. Akcja dzieje się w grudniu i styczniu, więc to lektura idealna na zimowe wieczory, gdy zimowa chandra chce nas przekonać, że nic w świecie nie ma sensu.
Profile Image for Aria Ayioł.
39 reviews1 follower
Read
May 3, 2025
Dobra dla osób transgender i tym podobnych. Chyba moja druga aż tak społeczno-obyczajowa powieść w życiu - okazuje się, że jest to nawet poczytalny gatunek, gdy społeczeństwem nie jest xix-wieczna warszawka, a obyczajem: pedofilia. W ramach całkowitego zapomnienia, nadpisania i potępienia postaci Bolesława Prusa, proponuję sequel zatytułowany „The Doll“, w którym Melody rucha starszych mężczyzn na HAJS i narkotyzuje się na ŚMIERĆ w stolicy.
Profile Image for epilogtrzynasty.
282 reviews10 followers
July 9, 2024
3.5
Zmarnowany potencjał. Świetnie wykreowane postaci, duszący, trochę przytłaczający klimat. Nie przeszkadzał mi nawet młodzieżowy język, który wybrzmiewa tutaj bardzo naturalnie. Coś jednak poszło nie tak przy pogłębianiu poszczególnych wątków. Jest ich sporo i łatwo pogubić się w tych wszystkich perspektywach, które nie zawsze zostały dobrze poprowadzone.
Szkoda, że wątek Sobaki nie został poprowadzony inaczej, bo nie wniósł kompletnie nic. Obyłoby się również bez tej ilości alkoholu i innych używek.
Z pewnością wartościowa i ważna pozycja na polskim, queerowym rynku, ale nie dla mnie.
Displaying 1 - 30 of 143 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.