* Hawana lat pięćdziesiątych z Hemingwayem w tle kabarety, domy uciech, podrzędne bary z wyjątkowymi klientami galeria postaci w rytmie kubańskiej salsy
Aktor Julian Daimau przybywa ze Stanów na Kubę odegrać rolę swego życia - własną śmierć. W otoczeniu szemranej bohemy hawańskiego półświatka przygotowuje się do spektaklu mało znanego dramaturga Howarda Owena, traktującego o trudnej relacji ojciec-syn w obliczu homoseksualizmu. Świat, w który wkracza bohater, to fascynujący, a zarazem mroczny klimat hawańskich zaułków i dzielnic pachnących grzechem, to miasto pełne spelun, gdzie w oparach dymu z cygar i przy brzęku szklanek z rumem toczą się dyskusje o życiu, sztuce i teatrze. Podczas długo oczekiwanej premiery sztuki rola Juliana Daimau wymyka się kartom scenariusza. .
Dopiero okolo 2/5 ksiazki zacząłem załapywać imiona bohaterow, kto jest kim i na czym tak w pełni polega fabuła.
Książka całkiem całkiem. Pokazuje realia życia na Kubie w latach 50 i to w jaki sposób znaczna większośc mieszkańców zarabiała na życie - z tego też wzięła się nazwa na Kubę jako "kraina kopulacji"..
Tytuł nie zdradza nic szczególnego oprócz tego, że będzie jakiś teatr erosa, jednak za tą okładką znajdują się na prawdę wymyślne historię postaci, niejednokrotnie szokujące - jak ta od Bobyego Chinki fryzjer żartowniś gej co czasem w teatrze występuje, a okazuje się, że ma traumę bo ojciec go zgwałcił na oczach matki i sprzedawał randomowym osobom. Faktu, że w tej książce w ogóle pojawi się homoseksualizm nie spodziewałem się wcale, co najwyżej wiedziałem, że będą odgrywac jakąś sztukę z synem gejem. Nawet udało mi się stwierdzić blisko początku książki, że inny głowny bohater też będzie gejem, co pod koniec się potwierdziło także win.
Na pewno książka momentami wymagała skupienia, aby zrozumieć niektóre fragmenty, nie jest ona napisana w oczywisty sposób. Warto napomnieć fakt, że utwór opiera się na rzeczywistych zdarzeniach, przynajmnirj z tego co udalo mi się wywnioskować, co nadaje jej trochę charakteru.