"W mroku wieży" to kolejna książka Hariego Connera, czyli autora "W mroku podziemi". Tym razem oferuje nam historię jeszcze bardziej rozbudowaną, a co za tym idzie- angażującą i z nieoczywistymi zwrotami fabuły.
Złodziej/ka, akolita/ka, libertyn/ka, żeglarz/ka, a może postać stworzona samodzielnie? W tej książkowej grze macie okazję przybrać dowolną tożsamość i wyruszyć do tajemniczej wieży, do której dostęp jest ściśle strzeżony, aby na jej szczycie odnaleźć pożądane skarby i magiczne artefakty. Podczas podróży traficie do pełnych niebezpieczeństw pomieszczeń, ale zapoznacie też nieoczywiste postacie i poznacie sekrety wieży i zamkniętej w niej księżniczki. To zdecydowanie historia, która zaangażuje was na długie godziny. Oferuje wiele rozwiązań, które prowadzić mogą do nieoczekiwanych spotkań. Całość ponownie urozmaicona jest przepięknymi ilustracjami, dodającymi klimatu całej historii.
Tym razem dostrzegam, że autor poświęcił jeszcze więcej czasu na wykreowanie fascynującej fabuły i losów pobocznych każdej z postaci, dzięki czemu poza przygodami w wieży możemy też poznać ich fascynujące życie. W zależności od wybranej osoby nasze losy mogą potoczyć się kompletnie inaczej, więc warto zdecydować się na kilka różnych rozgrywek, które umożliwiają poznanie książki w całości. Podobnie jak w poprzedniej historii, także tutaj możemy puścić wodze fantazji i stworzyć całkiem nowego zawodnika, z własną przeszłością i aspiracjami. Dodatkowo mamy możliwość urozmaicenia gry, starając się realizować jak najwięcej kreatywnych misji dodatkowych.
Całość jest naprawdę dynamiczna i angażująca, przez co można spokojnie zrealizować grę za jednym posiedzeniem. Ja na swoją pierwszą rozgrywkę wybrałam libertynkę i co prawda praktycznie od razu została aresztowana, ale moja charyzma pozwoliła mi uniknąć niebezpiecznej sytuacji. Potem testowałam także rozgrywkę złodziejką, ale w przyszłości na pewno wrócę, by poznać, chociażby sekrety akolity. Uwielbiam taki format książek za ich uniwersalność i możliwość kilkukrotnej lektury, która niezmiennie zachwyca.
Gorąco polecam wam więc "W mroku wieży". To świetna rozgrywa dla osób w każdym wieku. Jedyny aspekt, do którego mogłabym mieć pewne zastrzeżenia to wielkość czcionki, która rzeczywiście trochę utrudnia czytanie, bo jest naprawdę nieduża, ale nie jest to szczególnie zaważający na mojej ocenie końcowej mankament.
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Muduko.