Budapest, primi anni Cinquanta. Una villa in collina, con le sue stanze grandi e un austero giardino d'inverno, è il regno ovattato in cui il piccolo Gyuri, figlio di alti funzionari di partito, trascorre giornate apatiche, con la sola compagnia dei nonni. L'ingresso di due ragazze nella routine familiare sconvolge bruscamente la falsa quiete della casa, portando a galla pulsioni, ipocrisie e crudeltà con cui il giovane non si è ancora misurato. "La Bibbia" è il racconto di formazione che apre una raccolta incentrata su temi cari a Péter Nádas: l'adolescenza, il desiderio e il ricordo. Al centro di tre racconti stilisticamente perfetti, altrettanti adolescenti lottano con un senso di misteriosa estraneità che li trattiene sulla soglia del mondo dei grandi, divisi tra repulsa e attrazione. La narrazione di Nádas smaschera senza appello una società e un'intera epoca storica. Il libro contiene la prefazione dell'autore. Alla realizzazione del volume ha contribuito anche il finanziamento della Hungarian Book Foundation di Budapest.
Hungarian novelist, essayist, and dramatist, a major central European literary figure. Nádas made his international breakthrough with the monumental novel A Book of Memories (1986), a psychological novel following the tradition of Proust, Thomas Mann, and magic realism.
Péter Nádas was born in Budapest, as the son of a high-ranking party functionary. Nádas's grandfather, Moritz Grünfeld, changed his name into Hungarian, which was considered a scandal in the family. Nádas's youth was shadowed by the loss of his parents. Nádas's mother died of cancer when he was young and his father committed suicide. At the age of 16 his uncle gave him a camera, and after dropping out of school Nádas turned to photojournalism. During the late 1960s and early 1970s, he worked as an editor, reader, and drama consultant. After the Soviet-led invasion of Czechoslovakia in 1968, Nádas quit his job as a journalist and devoted himself to literature. "I resigned, walked out, and turned my back on the system to save my soul," he later said.
Kolejny rok udanie rozpoczynam bardzo mocnym węgierskim akcentem. Zgodzić się należy z tłumaczką, że zawarte w tym tomie opowiadania nie mają charakteru rozliczeniowego z gulaszowym komunizmem, przede wszystkim dlatego, że akcja większości z nich dzieje się w latach 50., kiedy to rządy nad madziarskimi duszami sprawował najwierniejszy uczeń Stalina – jak sam lubił o sobie mówić – Mátyás Rákosi. Krótkie prozy Nádasa mają więc jak najbardziej moc rewizjonistyczną, tyle że rewizja ta tyczy się lat węgierskiego stalinizmu, w budowę i umacnianie którego pewien wkład mieli również rodzice autora.
Opowiadania te stanowią debiut Nádasa jako pisarza i myślę, że w kontekście jego biografii znamienne jest, że przejście od dziennikarza do literata nastąpiło w „gorącym” momencie, jakim był okres poprzedzający inwazję sowiecką na Czechosłowację, tj. ten etap dziejów, w którym konieczne było podniesienie głosów krytycznych wobec represji prowadzonych w Europie Środkowej. Zaryzykuję twierdzenie, że na wszystkich krótkich prozach w tym zbiorze odcisnęła swe piętno biografia pisarza. Bohaterem Biblii jest bowiem syn wysokich urzędników partyjnych, przepędzający apatyczne dnie w willi na budańskim wzgórzu, którego spokój ducha burzy nagłe wejście dwóch dziewcząt, gwałtownie zakłócające fałszywą ciszę domu. Nad Murem ciąży niezwerbalizowana obawa dziecięcego narratora o aresztowanie ojca, którego decyzja spotkała się z dezaprobatą ze strony radzieckiego politruka, z którego synem narrator zdążył się zakumplować. Ozdobą zbioru jest bez wątpienia Baranek, którego cichy żydowski bohater przywodzi skojarzenia z figurą Jezusa. Okoliczności, w jakich Nádas poznał prawdę o swym pochodzeniu współgrają z dramaturgią tego opowiadania. Pisarz mimo rodziców komunistów uzyskał ich zgodę na katechizację i pewnego dnia przyszedł do domu wzburzony i rzucił matce, że nienawidzi Żydów, bo zabili Jezusa, na co jego matka odparła, żeby poszedł do przedpokoju i spojrzał w lustro – tam zobaczy jednego małego Żyda, którego może znienawidzić.
Te węgierskie prozy pełne są takich mocnych, sugestywnych scen. Ich autem są niedopowiedziane zakończenia, balansujące na granicy otwartej przypowieści, pokładające ufność w inteligencję i wrażliwość czytelnika. Mocną stroną tej kolekcji jest również subtelne skrzyżowanie prywatnego życia bohaterów z wydarzeniami historycznymi Węgier. Węgierski prozaik czyni to jednak w taki sposób, że Historia nigdy nie gra w nich nawet drugich skrzypiec. Z historycznego tła wyłania się w bardzo delikatny, a zarazem wyraźny sposób opis ówczesnego społeczeństwa węgierskiego. Niemal wszystkie opowiadania, poza ostatnim, przyjmują dziecięcą optykę, a ich tematyka koncentruje się wokół zagadnień bliskich Nádasowi: dojrzewaniu, pragnień i pamięci. W centrum tych doskonałych stylistycznie historii dzieci zmagają się z poczuciem tajemniczej obcości, która trzyma ich na progu świata dorosłych. To, co w opowieściach może wydawać się dziecięcymi uczuciami (na przykład apatia wynikająca z samotności, impulsy i dezorientacja charakterystyczna dla okresu dojrzewania, strach przed nieznanym) jest (być może) hiperbolizacją potępienia autorytarnego systemu dążącego do próby kształtowania całego społeczeństwa zgodnie z przekonaniami socjalizmu. Pisarstwo Nádasa ma charakter intymny i metafizyczny: analizując ludzkie uczucia i impulsy, obnaża je w celu zbadania relacji między jednostkami, ale także relacji jednostki z otaczającym ją środowiskiem, zarówno w kontekście rodzinnym, jak i historycznym. Nie omylił się nasz wieszcz pisząc w Panu Tadeuszu o kraju lat dziecinnych. Czyż bowiem pierwiosnki dzieciństwa nie mają przemożnego wpływu na zasiewy dorosłości, które w gruncie rzeczy przypominają włóczęgę po dobrze znanych ulicach dzieciństwa?
Biblia i inne historie porwały mnie dużo bardziej niż Pamięć. Zwłaszcza ta opowieść o ogrodzie i Żydzie, który opiekuje się zielenią. Ta zawoalowana wrogość - te żarty z seksualnym podtekstem, które spiętrzały się coraz mocniej kulminując się w tym, że ogrodnik w końcu nazwał dosadnie co robią te psy... A te małe bezczelne gnoje w końcu osiągnęły swój cel - dokonały symbolicznej przemocy. To Żyd ugiął się do ich woli, okazał słabość, gadał o ruchaniu psów, więc sam jest psem.
Najpierw obsadzasz kogoś w roli kozła ofiarnego, a potem projektujesz w niego wszystko, co najgorsze. W pewnym momencie to osiąga moment krytyczny. O tym jest właśnie ta historia o ogrodzie. W pewnym momencie "Żyd" staje się etykietą, którą doklejasz komukolwiek. Ty decydujesz kto jest Żydem/Arabem. Żyd staje obelgą wypraną ze znaczenia.
Mam wrażenie, że te krótkie formy wychodzą Nádasowi świetnie. Są kompletne, nieprzegadane, Nádas brzmi w nich jak Myśliwski piszący Proustem. Tu też mamy do czynienia z chłopcem, który wspomina, ale w przeciwieństwie do Prousta, nádasowy bohater nie jest sobą zachwycony i jest dużo bardziej śmiały w zdradzaniu nam przemyśleń i zachowań, które ukazują go w bardzo niekorzystnym świetle. Dzięki temu u Nádasa nie jest już tak cukierkowo, jak u Prousta. Ciężar rozważań o świecie przypomina trochę te z Traktatu o łuskaniu fasoli tyle, że dużo mniej polubimy tego małego nádasowego gnojka. Najlepszy dowód na to, że historia może cię wciągnąć nawet, gdy nie czujesz sympatii do głównego bohatera.
Pamięć nie dała mi tego rodzaju przemyśleń nad naturą człowieka. Choć muszę przyznać, że te pierwsze strony, gdy opisuje wynajem stancji w Berlinie - ci wścibscy landlordzi, to jest 10/10 jeśli chodzi o oddanie realiów studenckiego życia.
La raccolta "La Bibbia" è stata per me la prima rivelazione del 2021, nonché il primo incontro con lo scrittore Péter Nádas, considerato una delle maggiori voci dell'Ungheria contemporanea. "La Bibbia" (1967) rappresenta l'esordio di Nádas come scrittore, prima giornalista e fotografo, ed è significativo che il passaggio alla scrittura sia avvenuto in un momento "caldo" come il periodo antecedente l'invasione sovietica della Cecoslovacchia, momento in cui si è reso necessario levare voci critiche contro la repressione portata avanti in Est Europa; ed è dunque la necessità di denuncia ad emergere fin da questa prima opera, seppur in maniera velata e dovendo fare i conti con la censura.
Il punto di forza di questa raccolta è l'intersecarsi delle vite private dei protagonisti con le vicende storiche dell'Ungheria, dalle ambientazioni che fanno da sfondo emergono, in modo molto delicato eppure chiaro, la descrizione della società ungherese dell'epoca, l'Ungheria degli anni '50.
Filtrate attraverso gli occhi di bambini vediamo tutte le ingiustizie dell'Ungheria stalinista ed autoritaria di Rákosi, segretario generale del Partito Comunista ungherese nel periodo del terrore staliniano. Quelli che nei racconti possono sembrare i sentimenti infantili di un bambino (ad esempio l'apatia derivante dalla solitudine, le pulsioni e lo spaesamento caratteristico dell'adolescenza, la paura dell'ignoto) non sono altro che la denuncia di un sistema, quello stalinista e autoritario, che instilla nei suoi cittadini la paura degli arresti improvvisi, il sospetto nei confronti degli estranei, e un sistema che porta avanti il tentativo di modellare un'intera società secondo i credo del socialismo.
Quella di Nádas è una scrittura intima e del quotidiano, che analizzando i sentimenti e le pulsioni umane, li mette a nudo per indagare i rapporti tra individui, ma anche i rapporti del singolo con l'ambiente che lo circonda, sia con il contesto familiare che con quello storico. La stessa intimità si ritrova nelle fotografie di Nádas, anche tramite la pellicola l'autore entra nella quotidianità dei soggetti e ne indaga i rapporti.
Può bastare un solo libro, peraltro una "semplice" raccolta di tre racconti, per poter capire quanto vale un autore pubblicato nella nostra lingua per la prima volta? Certo, Nadas non è proprio uno sconosciuto: il suo nome figura da tempo nella lista dei papabili per il Nobel della letteratura e, inoltre, la sua fama nei paesi dove è già conosciuto (la Germania più di altri) è forte e consolidata. Invece fino a poche settimane fa, l'autore ungherese era pressoché sconosciuto al pubblico dei lettori italiani. A distanza di pochi giorni sono uscite due sue traduzioni (l'altra, per Baldini Castoldi, è "Fine di un romanzo familiare"), per il resto le pochissime recensioni che ho avuto modo di leggere si limitano a qualche sparuto cenno biografico e a poco altro: in una addirittura l'intero articolo poggiava praticamente sulle quarte di copertina dei due libri appena usciti. Insomma, visto dalla stampa, niente da segnalare. Sembrerebbe.
In un mondo, in una societ��, dove tutti i valori sono stravolti, dovve tutto �� confusione e ribaltamento, tre ragazzini sono uniti da una simile esperienza. Anche solo per un momento, anche solo per un attimo inafferrabile della loro esistenza, si trasformeranno in adulti, assumendo su di loro la responsabilit�� , non solo delle proprie colpe, ma anche quella dei grandi, che a loro volta, immersi nell'incoscienza, nell'inconsapevolezza sembrano tornare bambini....!!!!!!
To faktycznie - jak pisze sam wydawca - bardzo solidne wprowadzenie do twórczości Nadasa. Opowiadania z różnych lat, niby różne ale bardzo mocno ze sobą powiązane. Pierwszych pięć (z szóstki) podobało mi się bardzo. Jeśli tym tropem poszedł autor w tej monumentalnej "Pamięci", to będzie kawał lektury.