Jump to ratings and reviews
Rate this book

Starship: Pirat

Rate this book
Trwa wojna pomiedzy Republika i Federacja Teroni Kapitan Wilson Cole ma na swoim koncie miliony ocalonych istnien i dziesiatki trafnych decyzji ktore jednak osmieszyly dowodztwo Floty Staje sie kozlem ofiarnym i obiektem medialnej nagonki Wraz z wierna zaloga jako buntownik ucieka na pokladzie Teodora Roosevelta poza granice Republiki Tam dokad trafia toczy sie bezpardonowa gra o przetrwanie Wybiera bezprawie ale z jego kodeksem honorowym nielatwo byc piratem Po jego stronie staja piekna i zabojczo niebezpieczna Walkiria oraz obcy mianujacy sie Dawidem Copperfieldem Przeciwko niemu pirat postrach galaktycznych rubiezy zwany Rekinem Mlotem Resnick w najlepszej formie To po prostu rasowa space opera Orson Scott Card autor Gry Endera Poprzedni tom militarnej space opery Resnicka Starship Bunt

448 pages, Paperback

Published January 1, 2011

About the author

Resnick Mike

4 books

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
0 (0%)
4 stars
1 (33%)
3 stars
0 (0%)
2 stars
0 (0%)
1 star
2 (66%)
Displaying 1 of 1 review
242 reviews3 followers
July 18, 2025
Ciekawość omal nie zabiła kota, czyli prędzej rękę sobie utnę niż sięgnę po tom trzeci. 70 stron zastanawiania się nad tym, co robić jako pirat. 100 stron prób opchnięcia zrabowanych precjozów. 100 stron rozglądania się po galaktyce za utraconym statkiem pewnej piratki. 50 stron obławy. 50 stron aneksów. A wszystko – oczywiście prócz aneksów, z których ciekawe jest jedynie uszeregowanie płodów umysłu Resnicka wedle wewnętrznej chronologii – oparte na rozdętych do nieprzytomności dialogach, załatwiających wedle autora i psychologię postaci, i akcję, i intrygę za jednym zamachem. I to dialogach do bólu sztampowych, niby-dowcipnych i niby-ciętych. Ciągle ktoś komuś niechętnie przyznaje rację, zgadza się z argumentacją, zostaje przekonany, zastanawia się nad usłyszanymi słowami albo uznaje, że czyjeś słowa „brzmią nieźle”. Wszyscy są dla wszystkich ujmująco grzeczni, nikt nie podnosi głosu, najzagorzalsi wrogowie uprzejmie wymieniają uwagi przez komunikator, a do tego główny bohater ciągle jest komplementowany jako wyjątkowo inteligentny, przebiegły, wspaniały dowódca. Obrzydzenie bierze od tego lukru. Zwłaszcza że obok tego wszyscy załoganci zachowują się jak opóźnione w rozwoju dzieci, którym trzeba tłumaczyć nawet najprostsze czynności.

A to dopiero tom drugi tej nad wyraz wodnistej sagi. W następnym – sądząc z tytułu – ekipa przećwiczy życie najemników, a w kolejnych dwóch otwarcie wystąpi przeciw Republice, wyciągając rękę po najwyższą władzę. Gdyby ścisnąć ten pięcioksiąg i wytrząsnąć z niego watę i styropian, zostałaby może jedna, niegruba książeczka. No ale na jednej książeczce nie zarobi przecież ani autor, ani wydawca – ichniejszy czy nasz. A że czytelnik zostanie nabity w butelkę? A kto by tam żałował frajera…

( Esensja.pl )
Displaying 1 of 1 review

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.