Która postać literacka jest według was najczęściej powracającą w popkulturze? Niezależnie od waszego wyboru nie da się zaprzeczyć, że Hrabia Dracula jest jedną z takich powracających postaci. Dziś skończyłam czytać 1 tom mangi #DRCL - midnight children [współpraca reklamowa @wydawnictwokotori @mangastore_pl ], która jest przedziwną historią, enigmą, która po 1 tomie pozostawia więcej pytań i odpowiedzi. Przede wszystkim komiks ten jest małym dziełem sztuki, a każdy kadr mógłby zostać zawieszony w galerii jako pełnoprawny obraz.
Do dziewiętnastowiecznej Brytanii dobija statek, na którym cała załoga jest martwa. Na początek dostajemy jednak pare wskazówek na temat tego co przewozili ze Wschodu i jakie dziwne wizje mieli marynarze przed śmiercią. Niedaleko miejsca, do którego przybija statek znajduje się szkoła, do której chodzi Mina - prześladowana za bycie pierwszą i jedyną dziewczyną w całej szkole, a dodatkowo świetną zarówno w sporcie jak i w nauce. Mina ma jednak jedną przyjaciółkę Lucy, z którą po nocach spędza czas na spacerach i rozmowach. Tylko, że za dnia Lucy nie dość, że nie pamięta tych spotkań, to jeszcze jest jednym z chłopców w szkole - Lukiem, który nienawidzi kobiet. Luke otoczony jest zapatrzonymi w niego kolegami - Artura pochodzącego z arystokracji, Joe - Japończyka zainteresowanego fotografią, który mieszka z niezrównoważoną psychicznie zakonnicą oraz Quincey - Afroamerykanin z Teksasu. Każdy z nich posiada imie i nazwisko nawiązujące do oryginalnej powieści Brama Strokera, więc nie będzie zaskoczeniem, jeśli wam powiem, że w książce zaczynają pojawiać się różne cienie, nietoperze, ugryzienia... Choć na tę chwilę wiem, że nic nie wiem. Nie mam pojęcia jakie rozwiązania fabularne nam się szykują, w która stronę płynie historia. Wiem tylko, że mamy absolutnie fenomenalnie namalowany horror, od kreski przez kompozycje po przekaz. Niektóre kadry są takie, że czytelnika ciary przechodzą!
Nie mogę się doczekać kolejnych tomów, bo mam wrażenie, że trafiłam na coś bardzo wyjątkowego i pięknego! Chociaż na razie jest całkiem... złowieszczo i enigmatycznie.