A więc nie żyję… To tak na dobry początek. W świat Olejniczka wsiadasz jak do windy powożonej przez demonicznego windziarza. To on wybiera piętro. Nie licz, że wysadzi Cię w spodziewanym miejscu i czasie. A wypchnięty - obróciwszy się by sprawdzić, które to piętro - zobaczysz, że nie było żadnej windy. Te opowiadania zaskoczą niejednym, niejednego… Zaiste, głód mocnych wrażeń podróż ta zaspokaja. Czyś w zdruzgotanym planetoidą Paryżu, czyś w dyliżansie tłukącym się po XIX-wiecznych wertepach. Czy wehikułem czasu przemieszczać się będziesz, czy w supermarkecie z kasjerem – androidem policzyć się postanowisz... I bez względu na wszystko, uważaj na TYM zakręcie!
Spis rzeczy: Noc szarańczy Riffy Florencja Pasażer Frankfurt Sztuczne palce Czarny punkt Dom Marty Wyspa mnichów