"Omega w dniu swoich dwunastych urodzin dostaje e-mail z linkiem do tajemniczej gry komputerowej. Instaluje aplikację, uruchamia ją i… zmienia rzeczywistość. Świat staje się polem niebezpiecznej gry, którą rządzą nieodgadnione, nielogiczne zasady. Czy jednak rzeczywiście ustala je zakapturzony, anonimowy Wróg? A może robi to sama Omega? Przygodowa powieść Marcina Szczygielskiego, wspaniale zilustrowana przez Bartka Arobala, to nie tylko pasjonująca lektura, ale i trafny portret współczesnych nastolatków, dla których granica między realem a rzeczywistością wirtualną staje się coraz bardziej umowna. "
Mocne 4.5/5. Gra komputerowa bardzo dobrze przedstawiona, dużo akcji (w niektórych momentach aż za dużo), bohaterowie dobrze przedstawieni. Ogólnie BARDZO, BARDZO polecam. Świetna młodzieżówka!
To moja czwarta,przeczytana książka autorstwa M.Szczygielskiego. W każdej z nich niezmiennie jestem pod wrażeniem wyobraźni autora, wartkiej akcji, przy której nie sposób się nudzić. Przygody tytułowej Omegi, których swoją droga jest spory natłok, zaskakują splotem wydarzeń i niebanalnych rozwiązań. Jednak muszę stwierdzić, ze właśnie ten natłok, ilość zwrotów akcji i rozbudowanych coraz to nowych przygód, trochę przytłacza. Za dużo, za szybko, a przez to przebodzcowanie,skończenie książki zajęło mi więcej czasu niż zwykle.Niemniej sięgnę jeszcze zapewne po jakaś pozycje tego autora.
Pisana prostym stylem, przyjemnie się czytało lecz nie było mega wciągające. Zbyt dużo abstrakcji i naciągania niektórych rzeczy. Zakończenie było zaskakujące, spodziewałam się czegoś lepszego ale jest okej.
Bardzo mnie wciągnęła, była to chyba jedna z pierwszych książek jakie przeczytałam i naprawde byłam wtedy zakochana w niej ,może nie była idealna ale bardzo ale to bardzo ciekawa, świat w tej grze komputerowej był mega, naprawdę warta przeczytania