"ZOBACZ CO CIĘ CZEKA PO TAMTEJ STRONIE Jeśli myślałeś kiedyś o założeniu sobie stryczka, strzeleniu w skroń bądź zanurzeniu się w gorącej kąpieli z brzytwą – zastanów się jeszcze... bo Oni mogą nie zdążyć. Jeśli jednak twoja desperacja zwycięży i wypchniesz krzesło spod nóg, nie zdziw się, jeśli przywitają cię strzały i wstęgi żarzących się liter Inwokacji. Wtedy możesz zacząć się bać, bo oto przybyli ci od Samobójców, a im jest wszystko jedno, czy przeżyjesz. Istnieje bowiem pozazmysłowa rzeczywistość, dzika i nieustannie głodna, a ty, Samobójco, jesteś w tym świecie astralnym mięsem. Tu nie ma bohaterów – są kule kontra kły i pazury. Tu liczy się spryt, siła i doświadczenie. Nikt nie pochyli czoła nad twoim marnym losem, nikt nie uroni łzy, bo jesteś jednym z tysięcy. Więc skoro stryczek zacisnął się wystarczająco mocno i trafiłeś już do Miasta Samobójców, pamiętaj o dwóch rzeczach. Pierwsza – nie traktuj lekko żadnej modlitwy, bo ma wielką moc sprawczą. Druga – śmierć dotyka również nieśmiertelnych. Inne prawa obowiązujące po tamtej stronie znajdziesz na kartach tej historii. Przeczytaj, zanim podstawisz krzesło"tamtej stronie znajdziesz na kartach tej historii. Przeczytaj, zanim podstawisz krzesło. "
Nie dałam rady. Pomysł może ciekawy, ale tego się nie da czytać. Co chwila sprawdzałam, czy nie brakuje stron, bo opis świata ubogi niczym polscy emeryci i czytelnikiem rzuca z miejsca na miejsce bez ładu i składu. Jakbym czytała opis anime, nawet sposób przedstawienia bohaterów podobny. Postacie bez głębi, ot są i coś robią, z powodów bliżej nieokreślonych. Może i coś myślą i czują ale kto by się tam przejmował, ważne że uwielbiają główną bohaterkę. Czasem jest jakiś tam przebłysk, aby nie wyglądały zupełnie jak roboty. Zachowania i zagrywki szczeniackie do bólu. A im dalej w las tym więcej... absurdu. Ni w pięć ni w dziesięć ktoś kogoś porywa, ktoś kogoś nienawidzi „bo tak”. Gdzie sens? Gdzie logika? Dałam sobie spokój, ponieważ czytanie tego męczyło mnie niemiłosiernie. Autorce sugerowała bym udoskonalenie warsztatu, zanim popełni kolejny utwór
Jedna z książek, do których się kiedyś wraca, wciągająca od pierwszej strony. Twarda główna bohaterka z ciętym językiem i jednak wrażliwym sercem. Zaskakujące zwroty akcji, duża dawka humoru dzięki ciekawym odzywkom bohaterów. Ksiązka intrygująca, jedynym minusem jest to, że nie zawsze wiadomo kto z kim rozmawia, albo kto właśnie wszedł, ale jak na polskie dzieło jest naprawdę godna polecenia. Jedna z lepszych książek jakie ostatnio czytałam, warto zarwać nockę, albo dwie :)