Umieram, ale pamiec po mnie zyje dalej -- mniej wiecej tak mozna przetlumaczyc tytul tej ksiazki.
Trudno mi ogarnac mysli na temat tej ksiazki, Tresc dosc smutna. My w Europie zyjemy w calkiem innym swiecie.
Henning Mankell juz od wielu lat dosc sporo czasu spedza w Afryce. Kiedys w jednym z wywiadow oszacowal, ze polowe ostatnich kilkunastu lat swojego zycia, spedzil w Afryce. Zarobione pieniadze z bestsellerow lokuje na koncie fundacji zalozonej przez siebie. Sam aktywnie angazuje sie w prace fundacji i aktywnie pracuje i wspiera projekty rozwojowe, glownie w Mozambiku.
Ta ksiazka ma dosc osobisty charakter. Mankell opisuje swoje spostrzezenia dotyczace najwiekszych problemow z ktorymi boryka sie Afryka. Opisuje to ze swojej perspektywy, czlowieka wywodzacego sie z bogatej Szwecji.
Tematem przewodnim jest epidemia AIDS a Afryce. Co prawda autor zwiazany jest z Mozambikiem, akurat ta ksiazka opisuje jego podroz to Ugandy, do rejonow dotknietych epidemia AIDS. Wlasnie wsrod ludzi dotknietych ta straszna epidemia zainicjowano projekt ktory polega na opisywaniu wspomnien przez osoby umierajace na AIDS, tak aby pamiec ludzi umierajacych na ta straszna chorobe przetrwala, zyla dalej. Chodzi o pisanie tak zwanych "AIDS Memory Books".
AIDS to trudny problem. Walka z AIDS tym bardziej. Kluczem do polepszenia sytuacji jest edukacja, nauka czytania. Autor opisuje kilka ciekawych anegdot dotyczacych walki z epidemia AIDS w Afryce. Europejczycy podejmujacy sie pracy w Afryce czesto wpadaja w pulake uprzedzen. Nie traktuja ludzi ktorym pomagaja jako rownych sobie, tylko traktuja ich z gory. Ida z przyslowiowym kagankiem oswiaty nie probojac w ogole zrozumiec, sluchac co maja do powiedzenia Afrykanczyc. Kluczem do sukcesu walki z AIDS, kluczem do sukcesu niesionej przez ludzi z zewnatrz jest traktowanie siebie na wzajem w sposob partnerski. Kluczem jest edukacja, walka z uprzedzeniami. Natomiast czesto najwieksza zmora wsrod Afrykanczykow sa przesady. Autor opisuje przykladowo jeden przesad, ktory utrwala sie szczegolnie wsrod niektorych mezczyzn chorych na AIDS. W rejonach dotknietych epidemia AIDS, odkoad epidemia sie nasilila zwiekszyla sie liczba gwaltow popelnianych przez mezczyzn chorych na AIDS na malych dziewczynkach. Poweszechnym przesadem jest, ze wspolzycie seksulane z niewinna, mala bezbronna istota doprowadzi do wyzdrowienia. Brutalny przesad. Ale niestety upowszechniony. Dodatkowo przyczynia sie do rozpowszechniania tej choroby. Stad autor podkresla, ze edukacja, nauka czytania wsrod przesadnej ludnosci jest najlepsza bronia przeciwko epidemii. Wsrod przesadnej, niewyksztalconej ludnosci, trudno tlumaczyc czym jest wirus, jak funkcjonuja mechanizmy przenoszenia sie wirusa, jak nalezycie naezy stosowac srodki zapobiegawcze itd.. Autor opisuje anegdote, gdzie pracownica projektu majacego na celu zapobieganiu AIDS demonstrowala stosowanie prezerwatyw w jednej wiosce poprzez nakladanie prezerwatywy na dwa palce. Po takim szkoleniu okazalo sie, ze mezczyzni w dosc doslowny sposob odebrali to szkolenie i podczas stosunku nakladali prezerwatywy na dwa palce reki, tak jak im do bylo zademonstrowane. Takie sytuacje powoduja, ze my Europejczycy z gory traktujemy ludzi w Afryce. Zakladamy, ze sa prymitywnymi, niewyksztalconymi ludzmi, zakladamy, ze my jestesmy lepsi od nich. Majac takie podejscie, nie odniesiemy sukcesu, pomoc jaka chcemy udzielic za takiej pozycji nie przyniesie zamierzonych efektow. Musimy nauczyc sie rozumiec drugich ludzi. Musimy nauczyc sie sluchac drugich ludzi, zrozumiec ich punkt widzenia.
Czlowiek jest czlowekiem, ale to w jaki sposob przechodzi przez tak straszna chorobe jaka jest AIDS zalezy od miejsca zamieszkania na kuli ziemskiej. Pacjent w Europie, w bogatej Szwecji ma dostep do lekarstw, do opieki medycznej na dosc wysokim poziomie. Moze liczyc na wydluzenie zycia. Moze praktycznie rpowadzic normalne zycie. A jasli juz dojdzie do rozwoju choroby, to moze liczyc na lekarstwa przeciwbolowe i nie musi cierpiec. Natomiast ludzie w Afryce calkowicie bez jakichkolwiek srodkow medycznych, lekarstw umieraja na ta chorobe, straszliwie cierpiac. Ostatnie stadium choroby czesto zwiazane jest z okropnym cierpieniem.