Jest 1976 rok. Krystyna Chojnowska-Liskiewicz wchodzi na pokład małego jachtu „Mazurek”. Wypływa w samotny rejs dookoła świata. Ma szansę być pierwszą kobietą w historii, która tego dokona. Mało kto wierzy, że jej się uda. Przepełnia ją lęk, ale powtarza sobie: „Dam radę”.
Paulina Reiter, redaktorka „Wysokich Obcasów”, w swojej fascynującej reporterskiej biografii opowiada o Pani Kapitan, jej życiu i morskich przygodach. Na czele z tą najważniejszą -30 tysiącami mil morskich samotności i prób dogadania się z żywiołem. „Samotne oceany” to nie tylko historia o odwadze, o żeglarstwie bez GPSa i o kobietach na morzu, ale także o miłości. Paulina Reiter szuka też odpowiedzi na pytanie, jak to się stało, że tak niewiele osób w Polsce słyszało o Krystynie Chojnowskiej–Liskiewicz i przywraca pamięć o zapomnianym wyczynie Pani Kapitan.
Nowy rok, nowa ja, więc sięgam po reportaż/biografię, czyli gatunek, który nieczęsto u mnie gości. A tak serio to dostałam książkę w prezencie i okazała się bardzo przyjemna, ukazująca wielki wyczyn Polki. Pani Krystyna raczej nie jest obecnie znana, a szkoda. Styl autorki - konkretny, wartki - dobrze współgra z charakterem głównej bohaterki. Bardzo mi się podobała ta przeprawa przez oceany.
Przeczytałam tę książkę z przyjemnością, z jaką nieczęsto czytam współczesna polską literaturę. Podoba mi się zwłaszcza rys historyczny - autorka przedstawiła postać pani Krystyny Chojnowskiej-Liskiewicz i jej historię w szerszym kontekście polskim, miedzynarodowym oraz feministycznym. Ponadto, to książka napisana po dziennikarsku, tj. tak, jak (rzekomo) Hemingwaya uczyła pisać Stein... Czyli mało przymiotników i więcej czasowników. Proza płynie wartko, epizody i rozdziały są krotkie. Odnioslam wrażenie, ze Reiter chciała tym stylem odzwierciedlić taką Chojnowską-Liskiewicz, jaką sie jej ona wydała, a wiec namalować proza jej portret dla współczesnego czytelnika, którego być może znużyły by dlugie opisy krajobrazów (a zresztą, jak się zdaje, takich nie proponowała też sama bohaterka) - w końcu to biografia, a Reiter to dziennikarka. Podoba mi się również, że niczym antropolog, Reiter stawia pytania, nie zawsze szukając na nie odpowiedzi, tym samym prowokując czytelnika do myślenia.
Dobrze przeczytać coś, co donosi o sukcesie kobiety. Historia opisana wartko, z sercem, z uznaniem dla dokonań i charakteru Krystyny. Serdecznie polecam.
I wish I could give this book six stars! What a fantastic and inspiring story of a woman who sailed single handed around the world and was a first woman to achieve this. It was and certainly is an amazing achievement which happened in the era where no GPS or modern electronics were available. It breaks my heart that due to her humble nature, Krystyna did not become more popular. I hope this book will gain more popularity and inspire more women to start sailing and to become captains.
Bardzo polubiłam panią Krystynę. Ta książka jest bardzo potrzebna, bo przywraca pamięć o kobiecie, którą powinniśmy znać z lekcji historii, a nie z przypisów.
Pani Krystyna to kobieta, której dziś nie spotkamy — żeglarka, która zna tajniki locji, nawigacji i konstrukcji statku. Co zrobiła? Samotnie opłynęła świat. A jej łódką był niewielki Mazurek — w opisach tej kabinówki czuć każde skrzypnięcie drewna.
I fajne są też opisane przygody Krystyny, jak raz wypłynęła na Zatokę z kolegami, i kapitan kazał jej prać żagiel, a Krystyna powiedziała, by prał facet, który go pobrudził.
Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że pani Krystyna została zapomniana. A bo skorzystała z dobroci poprzedniego systemu. Jak mówiła, to właśnie dzięki tamtemu systemowi jako kobieta mogła studiować na Politechnice, działać w klubie żeglarskim i dostać szansę opłynięcia świata, szanse, która dziś dostępna jest dla najbogatszych.
Dziewczynki potrzebują takich inspiracji — nie w wojnach i rycerzach, ale w zwyczajnej odwadze i kompetencji. Szkoda, że Mazurek i Liskiewicz nie trafili do polskich podręczników.
(doczytane do tak 1/3,na więcej już mi się czasu nie chciało tracić) Nie rozumiem kompletnie konceptu biografii, gdzie opisuje się dosłownie każdy szczegół życia, naprawdę co mnie obchodzi gdzie ona sypiała ze swoim chłopakiem czy 2 rozdziały o tym, że źle zarabiała. Sięgnęłam po tą książkę, bo zainteresował mnie koncept przepłynięcia samotnie świata dokonany przez Krystynę, ale pewnie dopiero bym się tego doczekała pod koniec książki z tym tempem i dodatkowymi rozdziałami o innych osobach, które nie były potrzebne. EDIT zapomniałam dodać, że typiara jeszcze zrobiła wywiad z jakimś seksista i zamiast mu powiedzieć wprost, że jego komentarze są conajmniej nie na miejscu, skoro jest to jeszcze dedykowane do książce o kobiecie i jej wyczynach, to nic nie powiedziała i tłumaczyła się, że wszyscy jesteśmy pod wpływem patriarchiatu (youre the problem girl, z takim nastawieniem to napewno nic się nie zmieni)
4.5⭐️ Wspaniała biografia Pani Krystyny Chojnowskiej-Liskiewicz! Skupiona zarówno na życiu Pani Krystyny, na jej edukacji, mężu i zdrowiu, jak i (a właściwie przede wszystkim) na jej solowej wyprawie wokół Ziemii. Słuchałam w audio i serdecznie polecam w takim wypadaniu. Mimo, że sama wyprawa nie była nazywana przez Panią Krystynę przygodą i kosztowała ją wiele stresu i zdrowia to książkę czyta się bardzo przyjemnie, powiedziałabym nawet lekko:) Uwielbiam czytać o kobietach i ich ogromnej sile. Warto przeczytać!