3/5
SŁUCHANE W AUDIOBOOKU
Treść tej książki nie pozostanie ze mną na długo. Pomysł na nią jest dość powszechny, nie ma w sobie nic z wyjątkowości. Nie twierdzę, że to coś złego, a jedynie sugeruję, że ta forma jest stosowana od wielu lat i przez dużą ilość twórców. Jeśli autorowi zależałoby na wnikliwym obrazie czytelnika, długim wspomnieniu o fabule, intensywnej i głębokiej refleksji – musiałby użyć więcej szczegółów, opisać sprawę bardziej dokładnie. W dzisiejszych czasach dysponujemy takimi materiałami, że niektórzy wydają osąd (czy poprawny jest już inną kwestią), „skazują” oraz wyrabiają opinie ciężkie do podważenia. Tutaj mamy podane wiele informacji, natomiast są niepełne – nie wżynają się nam do głowy na stale, a zapomnienie o nich bywa na porządku dziennym.
Co jak co, ale dana lektura pozwoliła mi wyjść z mojej bańki, której założenia donosiły, że takie wydarzenia nie mają miejsca, a gdy już się pojawiają to jest to aspekt incydentalny.
Zastanawiał mnie też pewien fakt – skąd takie natężenie przestępstw z udziałem, (czy to w roli sprawców, czy ofiar) osób pochodzenia romskiego? Było to intencjonalne, czy przypadkowe ze strony Pani Ewy Ornackiej?