Niedawno zdałem sobie sprawę, że książka programistyczna, by była dobra, musi być napisana zwięźle, ale też i ciekawie i to wszystko, o zgrozo, musi być opakowane w czytelną, ramową formę. Niestety w tej książce zabrakło tych ciekawych przykładów. Częściowo dlatego, że jest to wznowienie, które jest uaktualniane co parę lat, a większość treści jest już bardzo, bardzo stara. Dodatkowo dokładne omówienie APi poszczególnych bibliotek nie pomaga w przetrwaniu przez to ponad 1000 stronicowe dzieło.
Na uwagę zasługuje pierwszy i ostatni rozdział - o strumieniach i o metodach macierzystych. Cały czas szukam lepszej książki ze świata javy, a przeczytałem ich już wcale nie tak mało.