Wyspy Owcze - jeden z najmniej znanych zakątków Europy. Położony w trójkącie między Szkocją, Islandią i Skandynawią. Mieszkańców jest tam mniej niż owiec. Pogoda potrafi być bardzo kapryśna, podobnie jak ludzie. Silne więzi międzyludzkie, poczucie wspólnoty i niezachwiana tożsamość - to cechy które charakteryzują Farerów. Autorzy próbowali przedstawić życie, historię, ekonomię oraz kulturę Wysp...tylko próbowali...
Książka mimo interesującego tematu jest bardzo chaotyczna i nieskładna. Dane statystyczne i encyklopedyczne pomieszane są z anegdotami, humorkami autorów, podane w mało przyswajalny sposób. Wszystko przez styl. Również chaotyczny i męczący. Po kilkunastu stronach zaczyna odrzucać. Szkoda, bo reportaż ma wciągać, tu niestety tego nie ma.
Najlepsze jest jak tłumaczą nam jak się korzysta z katalogu on-line biblioteki... Serio? W ten sposób chcieli nam pokazać, że nikt o Wyspach Owczych nie pisze. Trochę żenujące...
Dla mnie to nie jest reportaż, tylko zbiór notatek, różnych historii które trzeba opracować by powstał dobry reportaż. Ja rozumiem, że autorzy w pewien sposób przecierają szlak, jeśli chodzi o pisane na temat Wysp Owczych, ale zrobili to bardzo nieumiejętnie. Mogli dopracować formę i styl.
Dodatkowo postawa autorów w pewnych momentach mi się nie spodobała. Odniosłam wrażenie, że nie szanują tożsamości Farerczyków...