Zwierzenia Stanisława Brejdyganta to książka bezkompromisowa, frapująca, odważna. Składa się z pięciu osobnych opowiadań, a właściwie mikro-powieści, podejmujących takie społecznie ważne i trudne tematy jak pedofilia (Zło), mordowanie Żydów przez Polaków w czasie wojny (Winny), homoseksualizm (Zwierzenia policjantki), trauma wojenna Polaków i Żydów, losy polsko-żydowskie podczas II wojny światowej i po niej (Pogrzeb lwa), narkomania (Iść za marzeniem). Każda z tych „mikropowieści” jest osobną historią, osobnym „zwierzeniem”, utrzymanym w innej tonacji stylistycznej, gdzie język każdego z opowiadań dostosowany jest do tematu i do tożsamości narratora/bohatera.
Jednocześnie w tle Zwierzeń mamy XX-wieczną historię Polski pokazaną z niemartyrologicznej perspektywy, a książka może stać się kolejnym głosem w dyskusji o ukrywane zachowania seksualne księży, w tym pedofilię, czy o polski antysemityzm inspirowany katolicką propagandą.
Długo zabierałam się do tego, żeby napisać coś o tej książce. Staram nie ograniczać się do żadnego gatunku książek, niestety ta jednak okazała się dla mnie po prostu za ciężka. Ale to nie jest minus tej pozycji, bo ta jest naprawdę poważna i dojrzała. Autor piszę naprawdę wspaniale, rozwijając swoje niesamowite pisarskie skrzydła, tylko moim zdaniem, nie była to pozycja odpowiednia dla mnie. Czy musiałabym do niej dojrzeć? Prawdopodobnie.
Brejdygant przedstawia nam pięć mikro-historii, a każda z nich jest osobnym zwierzeniem. Autor odważnie porusza trudne tematy jak na przykład pedofilia, mordowanie Żydów, czy homoseksualizm. To tylko udowadnia jak pisarz wskakuje na głęboką wodę.
Absolutnie nie chce nikogo zniechęcać, wręcz polecam ją żeby sprawdzić! Dla mnie było to wyjątkowe doświadczenie, ponieważ dawno żadna książka nie sprawiła mi tyle trudności i nie zmuszała do aż takiego stymulowania mózgu podczas czytania! To jednocześnie bardzo kontrowersyjna książka, co tylko dodaje jej uroku. Myśle, że każdy kto potrzebuje czegoś naprawdę mocnego, to ta pozycja nadaje się idealnie!
Nie spodziewałam się, że będę musiała się zatrzymywać, myśleć, a wręcz cofać czytając „Zwierzenia”. A do przeczytania było 5 opowiadań, każde poruszające w nieoczywisty sposób trudny społecznie temat - dla mnie zaczęło się świetnie, a każde kolejne było…trudniejsze do zrozumienia? Po prostu bardziej bezkompromisowe? Czy może bardziej stylowe i nie zrozumiałam, co autor miał na myśli? Może być tak, że pierwsze opowiadanie było po prostu dla mnie napisane najłatwiejszym językiem, stąd moje zrozumienie, a co za tym idzie - pozytywny odbiór. Z kolei ostatniego nie zrozumiałam w ogóle i byłam wręcz załamana, że taką dobitkę dostałam na koniec. Możliwe jednak, że dla bardziej wprawionych czytelników to właśnie tamto, ostatnie, będzie największą ucztą.
Zaczynamy od pedofilii w kościele, ale jest to tło do wydarzeń - obrony gwałciciela przez adwokata. Dalej odkrywamy temat mordowania Żydów przez Polaków w czasie wojny - znowu w nieoczywisty sposób! Odbijamy na chwilę w stronę homoseksualności i morderstwa z miłości po to, by wrócić do losów powstańców i Żydów podczas II Wojny Światowej. Ostatnie opowiadanie porusza temat epistolarnego związku z narkomanią w tle.
Tematy wydają się oklepane, ale właśnie pierwsze opowiadania podobało mi się najbardziej - mimo gorącego tematu - bo było to tak „nie tak” pokazane, pedofilia była tłem do całej masy emocji na pierwszym planie. W mojej opinii na tym opowiadaniu mogłam skończyć lekturę, pozostałe chyba przerosły artystyczny zamysł nad moje możliwości pojmowania.
majstersztyk to mało powiedziane... wszystkie te historie zapierają dech w piersiach, z pewnością nie da się przy nich zatrzymać na krótko. trafny dobór słów to pokarm dla mojej duszy. poprzez charakterystyczną budowę zdań miałam wrażenie, że czytam myśli każdego z bohaterów. nie spotkałam się w literaturze z czymś tak oryginalnym, jak styl pisania Brejdyganta. sama tematyka opowiadań jest ponadprzeciętnie poruszająca. mimo, że nie należy ona do najłatwiejszych to ciągle czuję niedosyt. dla mnie ta pozycja jest definicją dobrej, dojrzałej literatury. coś pięknego.