"Kwiaty na stepie" wyróżniają się szczególnie w literaturze zesłańczej... Jest to książka o miłości, która spaja rodziny, że są jak jeden organizm... To książka, która już w samym tytule przeciwstawia się stereotypowi zawartemu w określeniu "nieludzka ziemia" - ziemia, która rodzi kwiaty jest bliska człowiekowi... To książka o religijności polegającej przede wszystkim na przeżywaniu wartości chrześcijańskich, przeżywaniu, które przekształca całą osobowość, w którym widzenie bliskich i innych przepojone jest miłosierdziem i współczuciem. To książka o uporze w realizacji raz określonych celów... Wreszcie, to książka, która dobitnie wyraża wdzięczność... Jeśli Syberia dla zesłańców była Golgotą, to "tylko dzięki napotkanym na naszej drodze Szymonom i Weronikom mogliśmy powstać i pójść dalej", jak Pani pisze.