Jestem w szoku, że ta książka nie ma żadnych ocen 😅 bardzo wciągająca historia o poszukiwaniu swoich korzeni, odkrywaniu prawdy o przeszłości i samej sobie. Mamy tu dwie linie czasowe, jedną współczesną i jedną z XIX w. Szkocji, które przeplatając się ze sobą tworzą kompleksową fabułę. Czasem Rose czyta tłumaczone fragmenty pamietnika swojej krewnej, żebyśmy zaraz potem mogli zobaczyć opisywane wydarzenia i ich następstwa w 1850. Książka ogólnie jest przykra, bo opisuje niesprawiedliwość, wykorzystywanie pozycji władzy do gnębienia innych, nieszczęścia "postępu" i anglicyzacji.