Jump to ratings and reviews
Rate this book
Rate this book
グレッグの獲物と化したジェルミ。逃げるように寄宿学校に転入したものの、帰宅する週末ごとに義父との悪夢のような時間が待っていた。しだいにエスカレートする行為に、ジェルミは心身ともに激しく消耗していく。

354 pages, Mass Market Paperback

First published October 13, 2004

17 people want to read

About the author

Moto Hagio

213 books212 followers
Moto Hagio (萩尾望都 Hagio Moto) is a manga artist born in Ōmuta, Fukuoka Prefecture, Japan, though she currently lives in Saitama Prefecture.
She is considered a "founding mother" of modern shōjo manga, and a member of the Year 24 Group (24-Gumi). She helped pioneer modern shōjo manga, modern science fiction manga, and BL manga. In addition to being an "industry pioneer", her body of work "shows a maturity, depth and personal vision found only in the finest of creative artists". She has been described as "the most beloved shōjo manga artist of all time."

Moto Hagio made her professional debut in 1969 at the age of 20 with her short story Lulu to Mimi on Kodansha's magazine Nakayoshi. Later she produced a series of short stories for various magazines for Shogakukan.
Two years after her debut, she published Juichigatsu no Gimunajiumu (The November Gymnasium), a short story which dealt openly with love between two boys at a boarding school. The story was part of a larger movement by female manga artists at the time which pioneered a genre of girls' comics about love between young men.
In 1974, Hagio developed this story into the longer Toma no shinzo (The Heart of Thomas). She was awarded the Shogakukan Manga Award in 1976 for her science fiction classic Juichinin iru! (They Were Eleven) and her epic tale Poe no ichizoku (The Poe Family).

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
36 (52%)
4 stars
26 (37%)
3 stars
5 (7%)
2 stars
0 (0%)
1 star
2 (2%)
Displaying 1 - 5 of 5 reviews
Profile Image for Vanessa.
663 reviews4 followers
April 24, 2023
Devo ricoprire il muro… con una massiccia dose di stucco… Devo nascondere il mio cadavere, come ne "Il gatto nero" di Poe. Il mio corpo, che Greg uccide ogni fine settimana. Devo occultarlo nel muro di nascosto e far sì che nessuno possa trovarlo.

Un altro volume intenso e difficile, scandito da tavole silenziose talmente evocative da togliere il fiato.

Greg è ripugnante fino al midollo, un essere immondo che nemmeno ammazzarlo basterebbe a rimediare ai suoi abomini. Ma oltre a lui, trovo ancora più disgustosa la madre di Jeremy, la sua superficialità e stupidità hanno letteralmente rovinato il figlio.

Dentro quell'inferno di Lynn Forest nessuno vede veramente. Nessuno capisce e chi se ne accorge finisce per ignorare ogni cosa a scapito della propria salvezza. E così Jeremy sprofonda sempre più in basso. La sua mente inizia a cedere tanto quanto il suo corpo, e presto annegherà nella follia se qualcuno non si accorgerà di lui e del suo straziante dolore. Chi riuscirà ad accostarsi alla sua anima e a percepirne la disperazione? Ian? William?
Profile Image for A. Sisley.
403 reviews
January 1, 2019
[To jest opinia o całej mandze, a nie tylko tym tomie. Mogą wystąpić spoilery, ale takie które nie powinny wpłynąć na osobiste wrażenia z czytania, a jedynie zachęcić do sięgnięcia po ten tytuł.]

Zankoku na Kami ga Shihai suru jest specyficznym tytułem - w końcu chyba nie ma zbyt dużo mang traktujących poważnie o przemocy, molestowaniu seksualnym, prostytucji, samobójstwie czy nawet wyrzutach sumienia po morderstwie. A to wszystko znajdziecie w tej pozycji, w dodatku oprawione w - o ironio - przepiękną grafikę, która jest przepełniona symboliką i kontrastami.

Historia przedstawiona na kartach tego dzieła przepełniona jest emocjami, choć w większości negatywnymi. Rozpacz i cierpienie aż wylewają się z każdej strony. Niewiele było naprawdę szczęśliwych momentów, w cieniu zawsze ukrywało się coś mrocznego. Mimo to, nie byłam w stanie oderwać się od lektury Zankoku na Kami ga Shihai suru, po prostu musiałam wiedzieć co znajdę na kolejnej stronie.

Bohaterowie stworzeni przez Moto Hagio zdecydowanie nie są jednowymiarowi. Złożoność ich charakterów, ilość “noszonych przez nich masek”, psychika ofiary/sprawcy/świadków/bliskich - to wszystko jest najmocniejszą częścią tej mangi. Tak samo jak fakt radzenia sobie z traumą, niedowierzania że strony członków rodziny czy znajomych, szukanie ukojenia i zrozumienie sensu miłości. Autorka zdecydowanie wiedziała co robi i na poważnie podeszła do tematu. Nie wpychała nigdzie głupich żartów czy też nie łagodziła/nie zbywała problemu. I za to jestem jej wdzięczna.

Jestem odrobinę rozczarowana zakończeniem, czegoś mi tam zabrakło, jakiegoś mocniejszego “pierdolnięcia”. Ogólnie gdzieś tak trochę za połową był idealny moment na zakończenie mangi (ci, którzy czytali, zapewne wiedzą o co mi chodzi), jednak autorka zdecydowała się pociągnąć ją dalej i to trochę rozbiło bombę emocjonalną jaka nam zafundowała do tej pory. I choć w dalszej części poruszała dalej wymienione wcześniej wątki, bardziej je rozbudowywała i były tam też intensywne momenty, czytanie tego zaczęło być męczące. Miała takie poczucie jakbym nagle przerzuciła się na jakieś typowe romansidło boys love, ale jestem w stanie to wybaczyć.

Zankoku na Kami ga Shihai suru jest tytułem zdecydowanie wartym przeczytania. Jednak polecam go osobom starszym i o mocnych nerwach, bo dosyć mocno “ryje banie”. No i trzeba zarezerwować sobie trochę więcej czasu, bo jest dosyć obszerna.

Za polecenie dziękuję Anonimowemu Gaalowi (https://www.facebook.com/AnonimowyGaal/) :D.

[Na wszystko co tu napisałam proszę brać poprawkę, że czytałam po angielsku, a choć mój poziom można chyba nazwać komunikatywnym, to nie wszystko jest dla mnie zupełnie jasne, a też nie chciało mi się sprawdzać każdego pojedynczego słowa w słowniku, więc mogłam coś zinterpretować inaczej niż naprawdę było napisane.]
Profile Image for Marco Khrenek Freddi.
299 reviews2 followers
May 3, 2023
Se il primo volume era torbido e malato, questo secondo è una vera e propria discesa all’inferno. Gregg si dimostra un sadico senza freni che non si limita a seviziare Jeremy, ma lo tortura senza il minimo rimorso blaterando di amore. Sandra è sempre più persa nella sua stupidità e con il proprio superficiale egoismo è ancora più devastante per la psiche del figlio che comincia seriamente a vacillare.
Chi in quella casa ha scoperto cosa sta succedendo o sceglie egoisticamente di chiudere gli occhi oppure (Natasha) non viene ascoltato e, anzi, viene redarguito per aver detto delle bugie (Matt).
In tutto ciò, Jeremy si trova chiuso in questa gabbia da incubo senza peraltro trovare il coraggio di aprirsi con chi dimostra seria preoccupazione e, forse, potrebbe aiutarlo. È un vero e proprio caso di totale asservimento al proprio aguzzino.
Moto Hagio mette in scena questo inferno senza indorare in alcun modo la pillola e nessuno dei personaggi, Jeremy compreso, ne esce bene.
Attendo il prosieguo per scoprire gli sviluppi di questa storia malata.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Mizuki.
3,388 reviews1,405 followers
April 5, 2013
The whole story is so goddamn messed up, but it keeps you reading no matter what!
Displaying 1 - 5 of 5 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.