"Zawsze jakieś jutro", pierwsza powieść Janiny Wieczerskiej, ukazała się w 1965 roku. Dziś, po latach, książkę możemy potraktować jako świetną literaturę, ale także jako cenne źródło historyczne.
I nie, wcale nie dlatego, że dzieje się w moim mieście tuż po wojnie w tym dziwnym i strasznym czasie, gdy ludzie przyjechali tu, do kompletnie obcych stron i mieszkali w ruinach, a jednak ich życie toczyło się tak normalnie!!! Czasami tylko widać ślady wojny, wszechobecną biedę i narastający stalinizm. Niesamowita powieść. (Dopiero z posłowia dowiedziałam się, że 100% oparta na faktach.)