Ta cieniutka książka to zbiór niepokojących opowiadań. W pewnym sensie nawet psychodelicznych. Dużym minusem jest to, że niektóre z nich są napisane bez interpunkcji, jakichkolwiek przecinków, a zdania zaczynają się od małej litery. O ile mogę zaakceptować to jako zabieg celowy, to ciężko jest jedank to czytać, a o przyjemności nie wspominając. Moim ulubionym opowiadaniem jest to, które zatytułowane jest bodajże "Mój drogi pamiętniczku". To konkretne polecam, i to bardzo!