This is a pre-1923 historical reproduction that was curated for quality. Quality assurance was conducted on each of these books in an attempt to remove books with imperfections introduced by the digitization process. Though we have made best efforts - the books may have occasional errors that do not impede the reading experience. We believe this work is culturally important and have elected to bring the book back into print as part of our continuing commitment to the preservation of printed works worldwide.
Pisarz, poeta, dramaturg i publicysta. Urodzony 7 maja 1868 w Łojewie pod Kruszwicą, zmarł 23 listopada 1927 w Jarontach pod Inowrocławiem.
Rozgłos zdobył w Berlinie, gdzie był jednym z bohaterów międzynarodowego środowiska artystycznego. Opublikował tam m.in. głośny esej "Zur Psychologie des Individuums. I - Chopin und Nietzsche. II - Ola Hansson" 1892 oraz poematy Totenmesse, 1895 (wersja polska Requiem aeternam, 1904), Vigilien, 1895 (wersja polska Z cyklu Wigilii, 1899), De profundis, 1895 (wersja polska 1900), Androgyne, 1900. Zapoczątkował w nich problemy konstytutywne dla całej jego twórczości: indywidualizm, status metafizyczny i społeczny jednostki twórczej, los geniuszy, sens przynależnych im atrybutów "degeneracji" i "choroby". Prezentację poglądów filozoficznych kontynuował na łamach licznych czasopism w esejach, zebranych później w tomach "Auf den Wegen der Seele" 1897 ("Na drogach duszy", 1900), "Szlakiem duszy polskiej", 1917, "Ekspresjonizm, Słowacki i Genesis z ducha", 1918.
„TADEUSZ: A jeśli to wszystko jest daremną szarpaniną, bezmyślnym niszczeniem siebie i wszystkiego naokół? EWA: I to jest piękne. Człowiek, który się szarpie i targa, męczy i pragnie czegoś, chociaż nie osiągnie nigdy celu, jest piękny.”
Po „mszy żałobnej” byłam tak zniesmaczona, że nie chciałam wgl czytać przybyszewskiego, a tu proszę!…. Totalnie moja wrażliwość - ta nostalgia, język, precyzja kreacji dramatycznej no i ogólna refleksja… jedynie ta końcówka może taka zbyt młodopolska, ale czy coś może być zbyt młodopolskie hahah?? It’s a yes from me!!! 😊🥹🥹❤️❤️❤️ 4.5⭐️
Okej. Trochę nie tego się spodziewałam. Przez dłuższą część ten dramat wydawał mi się nieco nudny. Bohaterowie w kółko rozmawiają o tym samym i właściwie nic poza tym się nie dzieje. Ale ostatni akt zrobił na mnie wrażenie – był przejmująco smutny. Wielki podziw za kreację Bronki i Kazimierza – to bardzo wyraziści i zapadający w pamięć bohaterowie.
,,ha, taki los człowieczy, jak człowieka szarpnie taka straszna tęsknota, by wyjść poza siebie i wszystko, gdy żadne szczęście, żadna rozkosz nie wypełni duszy, nie jest w stanie ujarzmić tego wściekłego rozpędu, który gna, gna i gna człowieka na oślep, po trupach, po ofiarach swej zbrodni, przed siebie naprzód...”