Jump to ratings and reviews
Rate this book

Moje Bieguny. Dzienniki z wypraw 1990-1998

Rate this book
Książka była uhonorowana Nagrodą Artusa w kategorii "Najlepsza Książka Roku 1998" oraz Nagrodą "Bursztynowego Motyla" w konkursie im. Arkadego Fiedlera na najlepszą polską książkę o tematyce podróżniczej i krajoznawczej. Do książki załączyliśmy płytę DVD z prezentacjami multimedialnymi, fragmentami filmów, zdjęciami oraz innymi pamiątkami...

448 pages, Paperback

First published January 1, 1998

2 people are currently reading
35 people want to read

About the author

Marek Kamiński

24 books2 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
10 (16%)
4 stars
27 (45%)
3 stars
16 (26%)
2 stars
5 (8%)
1 star
2 (3%)
Displaying 1 - 8 of 8 reviews
Profile Image for Pola.
66 reviews
June 9, 2013
Książka pokazuje, jak wiele jest w stanie człowiek osiągnąć gdy czegoś pragnie. Co prawda opisy związane z wyrzucaniem części pakunku w tych dziewiczych terenach, nienaruszonych przez człowieka mnie osobiście trochę denerwował, ale zdaję sobie sprawę, że pewnie tak musiało być. Po prostu przed oczami stawały mi zbocza pięknego Everestu, który również został całkowicie zaśmiecony przez "Zdobywców". Czy taki sam los czeka bieguny? Mimo wszystko Panu Markowi należą się wielkie gratulacje i podziw, za wytrwałość, determinację i chęci zrobienia w życiu czegoś innego, niż większość.
Profile Image for Monika Łukasik.
248 reviews
March 9, 2025
Jak wiele człowiek jest w stanie znieść, aby osiągnąć wymarzony cel. Wychowałam się na podobnych książkach, ale nigdy nie odważyłam się zrezygnować z ciepła domowych pieleszy. Nawet spanie zimą przy otwartym oknie mnie przerasta. Książka to dzienniki. Brakuje w niej czasami jaśniejszych opisów, przynniejszego przejścia między podróżami. Niektore elementy podróży są nie jasne. Można było dodać przypisy. Oburza zostawianie swoich rzeczy, ale taka kolej rzeczy, gdy chce się przetrwać czy osiągnąć cel. Ale zxdrugiej skoro jest złe przygotowanie, to czy nie powinna być rezygnacja albo dodatkowa opłata za to, aby ktoś przyleciał (co jest możliwe) i zabrał nadmiar, śmieci.
Mogłoby być zdecydowanie więcej zdjęć.
221 reviews
February 24, 2025
Na początek Nowego Roku chciałam przedstawić Wam książkę, którą miałam przyjemność przeczytać dzięki uprzejmości @wydawnictwo_makami i za to bardzo dziękuję😉

Myślę, że większości nie trzeba przedstawiać osoby Marka Kamińskiego. Stał się pierwszym na świecie zdobywcą obu biegunów, co udało mu się osiągnąć w przeciągu jednego roku i bez pomocy z zewnątrz. Zapisał się więc w historii jako podróżnik, filozof i przede wszystkim człowiek, który nieustannie inspiruje innych. Swoje zmagania oraz przemyślenia z tych jakże niezwykłych wypraw pan Marek spisał w książce „Moje bieguny. Dzienniki z wypraw”. Wydanie, które ja przeczytałam, wzbogacone zostało dodatkowo o zapiski z podróży na „trzeci biegun”, jakim dla autora stała się pielgrzymka do Santiago de Compostela. I już na wstępie mogę bez skrępowania stwierdzić, że „Moje bieguny” to fantastyczna pozycja literacka.

Gdy słyszymy w mediach, że podróżnikowi udało się dokonać niemożliwego, jesteśmy pod ogromnym wrażeniem, ale często nie zdajemy sobie do końca sprawy jak wielkim wyzwaniem staje się taka samotnicza podróż i jak ogromnym okupiona jest bólem. To co dzieje się pomiędzy startem i finiszem często pozostaje niewiadomą. Dzięki dziennikom Marka Kamińskiego możemy dowiedzieć się z czym na co dzień boryka się podróżnik ekstremalny, jakie przeciwności musi pokonać i jak radzić sobie w sytuacjach niebezpiecznych. I był to dla mnie niezwykle fascynujący wykład człowieka doświadczonego i pełnego pasji. Bardzo mocno podobał mi się styl autora, który swoje przemyślenia podawał czytelnikowi „na gorąco”, przez co miałam wrażenie, jakbym siedziała w namiocie gdzieś w drodze na biegun razem z Markiem Kamińskim😉 Co więcej, jego pogoda ducha i umiejętność cieszenia się nawet z najdrobniejszych rzeczy (bo w śpiworze cieplutko, bo wyszło słoneczko, bo jedzenie takie smaczne) kompletnie mnie wzruszyły i naprawdę dały do myślenia. W końcu czego potrzeba nam w życiu by być w pełni szczęśliwymi? Góry pieniędzy? A może czegoś zgoła odmiennego?😊

Szczerze polecam Wam lekturę „Moich biegunów”, bo stanowi świetne kompendium wiedzy dla ludzi pragnących dalekich podróży, a dzięki egzystencjalnym przemyśleniom staje się także filozoficznym traktatem o istocie ludzkiego życia i szczęścia😉 Dla mnie absolutny must read stworzony przez niezwykłego, WIELKIEGO CZŁOWIEKA! <3
Profile Image for mariuszowelektury.
492 reviews8 followers
January 23, 2025
Homo viator - człowiek w drodze, podróżny, pielgrzym, wędrowiec. “Moje bieguny. Dzienniki z wypraw” to książka o takiej osobie. Od Grenlandii, poprzez biegun południowy i północny, kończąc na Santiago de Compostela to opowieść o człowieku, który nie potrafi się zatrzymać, który ciągle poszukuje wyzwań, sprawdzenia granic swoich możliwości. Dla którego słowa: "Idę, więc jestem" są sensem istnienia.

Życie zdeterminowane jest przez ruch, poszukiwanie celu, wyzwania. Czasem nieistotne jest to, by dotrzeć do kresu wędrówki, liczy się ona sama, ale też odejście od schematu, sztampy, rutyny dnia codziennego. Sam na sam ze sobą, bielą śniegu i błękitem nieba - wtedy można przekonać się o swoim charakterze, wartości. Wyprawa jest również drogą w głąb siebie, zmaganiem z monotonią, ograniczonymi zasobami, ekstremalną pogodą, warunkami.

Wiele tu zdań ujmujących w filozoficzny sposób rozumienie człowieka, jego rolę w świecie, wobec przyrody, wobec innych. Kojarzy mi się to z "Biegunami" Olgi Tokarczuk, w których bohaterowie mają ciągłą potrzebę przemieszczania, bycia w ruchu, ale również ze słowami Szymborskiej - “tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono."

Tak jak wędrówki do Itaki Odyseusza, który jest toposem homo viator, nie należy rozumieć tylko dosłownie, tak Bieguny to nie tylko punkty wyznaczające krańce Ziemi. To również metafora. Czego? Kogo? Dla każdego z nas to będzie coś innego. Ta książka pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych, nie ma granic, których nie można przekroczyć, wystarczy wola, motywacja, determinacja, biegun.

Dzienniki Marka Kamińskiego to nie tylko rozważania o egzystencji człowieka, to czasem wręcz aptekarski zapis wyposażenia, bólu, cierpienia, zwątpień z każdej niemal godziny kolejnych wypraw. Dzięki temu możemy w pełni poznać i spróbować choć trochę odczuć to, co przeżywał ich autor.
Profile Image for Pawel Domagala.
11 reviews16 followers
February 14, 2020
Sznuję osiągnięcia Marka Kamińskiego jako polarnika. Tym bardziej żałuję, że książka nie przypadła mi do gustu.

Zmęczyła mnie bardzo i sam nie wiem dlaczego brnąłem w nią dalej aż do samego końca. Być może udzieliło mi się powtarzne przez autora co rusz "trzeba iść". Cały czas miałem złudną nadzieję, że już za kolejną śnieźną wydmą musi być coś ciekawego.

Książka jest chaotycznym zbiorem notatek podanych w niestrawny dla mnie sposób. Autor dzieli się sprzecznymi przemyśleniami i zaprzecza temu do czego przekonywał chwilę wcześniej tracąc w ten sposób moje zaufanie. Tyczy się to zarówno rzeczy błahych jak i tak zasadniczych jak podejmowanie ryzyka w trakcie wyprawy. Z jednej strony suche fakty: który dzień, ile kilometrów, położenie, temperatura i czy na postoju było o czym rozmawiać z Wojtkiem. Z drugiej filozofie "Ale czy się uda? Zobaczymy, co ma być, będzie."

Jeśli ktoś szuka relacji z samotnej walki człowieka z wyzwaniem i nieprzychylnymi warunkami jakie stawia mu na drodze natura - książka być może się spodobać. Mi się nie podobała, wolę książki podróżnicze w stylu np. Wojciecha Cejrowskiego, a ta jest jej przeciwieństwem.

55 reviews
August 15, 2023
I read this book twice from start to finish and was coming back to it (and still am) many times to read its fragments... It's one of my favourites. Incredible book.
Displaying 1 - 8 of 8 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.