Jump to ratings and reviews
Rate this book

Ptaki krzyczą nieustannie. Historia Günthera Niethammera, esesmana i ornitologa z Auschwitz

Rate this book
Wrażliwy, wykształcony, uważny – Günther Niethammer od dziecka interesuje się ptakami. Żyje w dostatku, kocha przyrodę i polowania. Skoncentrowany na swojej karierze szybko awansuje do elity niemieckich naukowców.

Po dojściu nazistów do władzy nie protestuje, dołączając do długiego szeregu naukowców, którzy świetnie układają się z hitlerowcami. Zgłasza się do NSDAP, po wybuchu wojny chce służyć w armii. Trafia jednak jako wartownik do KL Auschwitz. Mimo że mógłby być bezcennym świadkiem, po wojnie milczy jak grób.

Jak to możliwe, że wrażliwy intelektualista nie dostrzega tragedii dziejącej się za drutami obozu? Co sprawia, że można prowadzić obserwacje ptaków z masową zagładą za plecami? Dlaczego po wojnie nie powie na ten temat ani słowa?

Beata Dżon-Ozimek i Michał Olszewski badają biografię Günthera Niethammera, a wraz nim – polskich więźniów i niemieckich naukowców, ukazując losy bohaterów, konformistów i zbrodniarzy. Ptaki krzyczą nieustannie to również historyczne śledztwo w sprawie nauki, która idzie na służbę morderców.

504 pages, Paperback

First published April 26, 2023

7 people are currently reading
156 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
14 (30%)
4 stars
24 (52%)
3 stars
8 (17%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 7 of 7 reviews
Profile Image for Jankuś.
44 reviews
July 12, 2025
trafiłem na ten reportaż przez "niewinne" myśli o ptakach latających w około Muzeum Auschwitz - zamiast znaleźć odpowiedzi na pytania, pojawiły się nowe. Książka genialna i świetna robota wykonana przez Betę Dżon-Ozimek oraz Michała Olszewskiego. Nie tylko o osobie będącej elementem systemu umożliwiającej funkcjonowanie całej machiny zagłady, ale również o samej niechlubnej "niemieckości" w nauce.
Milczenie zawsze będzie wyrazem zgody.
Profile Image for Sebastian.
197 reviews33 followers
July 16, 2023
4.5
Bardzo wciągająca rzecz, trudno się oderwać
11 reviews
Read
March 22, 2024
Günther Niethammer był niemieckim ornitologiem i prawdopodobnie chciałby, aby w ten sposób zapamiętano jego nazwisko. Jako wybitnego naukowca. Jednakże II wojna światowa i decyzje, które przez Günther Niethammerzostały podjęte na zawsze przekreśliły jego dobre imię.
Książka Beaty Dżon-Ozimek i Michała Olszewskiego, przedstawia historii II wojny światowej i rodzącego się przyzwolenia na okrucieństwo. Günther Niethammer pochodził ze zwyczajnej rodziny, która zarządzała drukarnią. Sam zafascynowany ornitologią podróżował i badał ptaki z całego świata, zabijając je, preparując i szczegółowo opisując. Na tle tego zwyczajnego badawczego życia, rozgrywają się zmiany polityczne w Niemczech, w tym coraz większa propaganda antysemicka. Czy owe wydarzenia w jakikolwiek sposób niepokoją Günthera?
Niezupełnie. Wzrok ma skierowany zupełnie gdzie indziej.

W książce okrucieństwo, przeplatane jest opisami okazów ptaków, które upolował lub zaobserwował badacz. Bardzo łatwo okazuje się odwrócić wzrok, udając, że nie dostrzega się zbrodni, która toczy się zaraz obok.
Günther trafia w pewnym momencie do Auschwitz, pracując tam jako strażnik. Wówczas również jego największym zmartwieniem staje się brak czasu na obserwacje ptaków i badania. W powojennym procesie, tłumaczyć się będzie klasycznie „nic nie widziałem”. Mimo że był wybitnym obserwatorem.

Historia Günthera Niethammera to doskonały przykład tego, jak łatwo jest poddać się masowej propagandzie i manipulacji. Wszak był on badaczem, inteligentnym człowiekiem, obserwatorem przyrody, który potrafił dostrzec ptaka, choćby był malutkim okazem. Nie potrafił natomiast zauważyć ogromnego krematorium, z którego wydobywał się czarny dym. Nie zadał sobie trudu, by przez chwilę pomyśleć, w czym on sam uczestniczy. Wstyd przyjdzie, ale dopiero po czasie. Gdy już będzie za późno. Gdy miliony osób stracą swoje życie przez obrzydliwą propagandę i ludzi, którzy w niej bezrefleksyjnie uczestniczyli. Takich jak Günther. I to jest najbardziej przerażająca, część tej historii. To zwykli ludzie poprzez brak sprzeciwu, ignorancję, a może wygodę, przyzwolili na ludobójstwo.

Być może książka przedstawia, wydarzenia historyczne, natomiast schemat ludzkich zachowań pozostał. Łatwo jest odwracać wzrok, będąc po bezpiecznej stronie muru. Nie zapominajmy jednak, że historia niejednokrotnie uczyła pokory i Ci którzy odwracali wzrok, w końcu musieli spojrzeć. I zobaczyć.
Tymczasem dziś ktoś inny patrzy na ptaki.

Profile Image for L.L..
1,038 reviews19 followers
October 19, 2025
Zacząłem czytać... i tak mnie wkurzała, że gdybym nie zapłacił za nią ponad 20zł (czyli więcej niż zwykle płacę za książki :D ), to chyba bym sobie odpuścił... Zamysł jest oczywiście super ale tak średnio mi się chciało czytać o losach "syna matki sąsiada"... czułem się jakbym czytał wypracowanie, gdzie wciśnięte zostało wszystko, byle było więcej treści. I o ile lubię szerokie ujęcie tematu, tak tu przesadzili. Książka do skrócenia o co najmniej 1/3... no minimum 1/4. I nie chodzi mi tu o opisy ptaków czy przyrody, bo to pasuje i jest ok. Potem się chyba jednak przyzwyczaiłem (albo było tego trochę mniej) i książka nie jest zła... tylko niepotrzebnie rozdęta. Ale to jest tak, że o Hitlerze, Himmlerze czy Göringu napisano już wszystko i napisano to wcześniej. Więc teraz trzeba wynajdywać jakichś innych, nie ważne jak małych, ale wynaleźć, a potem napisać o nich wszystko co tylko można jeszcze odnaleźć, łącznie z kolorem skarpetek. Nie, ja myślę że ocena 7/10 jest jednak trochę za wysoka, dam jednak 6/10.
Tym niemniej... nie można odmówić autorom zrobienia kawału ciężkiej roboty w dotarciu do tych wszystkich informacji (mimo że nie wszystkie są istotne i można by pewne jednak pominąć). No i plus za nie ocenianie, to po prostu rzeczowa relacja z przedstawieniem opinii różnych stron.
Podsumowując: moim zdaniem przeczytać jednak warto, choć należy się przygotować na mnóstwo pobocznych informacji.

Tyle miałem do powiedzenia o książce jeszcze do wczoraj. A potem przeczytałem w innej opinii: "Nie chcę wpisywać tu imienia i nazwiska tego zbrodniarza, o którym jest ta książka. Powinno być zapomniane. W przeciwieństwie do jego ofiar." i pomyślałem, że ktoś się chyba pomylił i to nie o tej książce :D (jakiego zbrodniarza?) ...a potem dotarło do mnie, że chyba jednak nie i chyba jednak ktoś naprawdę może to tak widzieć. I to mnie skłoniło do przemyśleń większych niż sama książka... To jest to trudne pytanie, czy ktoś jest winny bo jest świadkiem i nic nie robi? A czy może realnie zrobić cokolwiek? Czy można to w ogóle tak ocenić? No przepraszam, ale mnie to brzmi niczym: "jaka depresja, weź się w garść" albo: "jakie zaburzenia lękowe, po prostu rób, a nie myśl o głupotach". Bardzo często ludzie nie dlatego nie działają, że się z czymś zgadzają albo jest im to obojętne, tylko dlatego że są tak zalęknieni, skupieni na sobie i swoich lękach, że nie potrafią zadziałać (skoro nie potrafią nawet wyłączyć swoich lęków). Zupełnie szczerze mówiąc, też bym nic nie zrobił, zwłaszcza w stanie w jakim byłem te 20 czy nawet jeszcze 15 lat temu - pewnie 90% czasu poświęciłbym na myślenie co zrobić żeby wypaść jak najlepiej przed kolegami i w ogóle, 8% czasu na pracę, a jakieś 2% na całą resztę w tym więźniów. Ja wiem jak niezdrowo to brzmi, nie jest to zdrowe i tak nie powinno być ale tak bywa. A świat się nie składa wyłącznie z jednostek zdrowych i bez zaburzeń i zapewne w 1940-1945 też się nie składał (a może nawet tym bardziej się nie składał).
Podobnie jak chybiony jest argument, że wielu odmówiło wypełniania rozkazów (np. rozstrzelania jeńców) i nic im się nie stało i w ogóle nikomu chyba nie stało się nic poważnego z powodu odmowy zabijania, więc można było tak zrobić - no to świetnie ale my to wiemy dzisiaj, 85 lat później... Naprawdę gratuluję ludziom odwagi, nie sądzę bym mógł im dorównać. Ale również nie sądzę, że ktoś wypowiadający tak stanowcze wyroki 85 lat po rzeczonych wydarzeniach wie na pewno co mówi.
[Ok, może ostatnie akapity nie były dokładnie o książce ale dla mnie częścią czytania książki są również przemyślenia z nią związane.]

(czytana: 23.09-15.10.2025)
3+/5 [6/10]
Profile Image for Monika Długa.
42 reviews45 followers
May 23, 2023
Intelektualista, wrażliwiec, sympatyczny i oddany sprawie ornitolog, dalej nazista - Günther Niethammer. O nim pisze Olszański i Dżon-Ozimek w fascynującej, ale jednocześnie skrupulatnej i rzeczowej książce "Ptaki krzyczą nieustannie". Bo po blisko osiemdziesięciu latach po zakończeniu wojny nikt nie dziwi się temu, że Zagłada była nie tylko domeną psychopatycznych zwyrodnialców, ale także „zwyczajnych” ludzi. Przykładnych i prawych obywateli, którzy gładko i sprawnie weszli w realia, ideologię oraz struktury III Rzeszy. I o tym właśnie traktuje niniejsza książka. Biorąc pod lupę biografię Niethammer, krok po kroku dowiadujemy się, co sprawiło, że ten obieżyświat, naukowiec mógł łączyć "pracę" strażnika w Auschwitz i jednocześnie zachwycać się ptakami gniazdującymi w okolicy obozu, prowadzić obserwacje i badania naukowe. Po wojnie zaś, zdobywając uznanie środowisk przyrodniczych na całym świecie i zyskując sympatię studentów, z powodzeniem dalej oddawać się ptasiej pasji. W procesie wytoczonym w latach 40. przez Polaków tłumaczył się, że nic nie widział, nic nie słyszał, był "tylko" wykonawcą rozkazów. Takich zaś, jak wiemy, faszyści cenili najbardziej. Biografia esesmana przeplatana jest losami Władysława Siwka, także pasjonata ptaków, malarza, którego dramatyczne losy kontrastują z bierną postawą Niethammera.
W czasach studenckich napisałam pracę "Kultura nie chroni nas przed niczym. O "Łaskawych" Jonathana Littella" (via Bauman i jego "Nowoczesność i Zagłada"), ale jak widać rzeczywistość w historii Olszańskiego i Dżon-Ozimek przerosła fikcję. Hanna Krall ma zatem rację. Historia tak nieprawdopodobna, że trudno uwierzyć, że zdarzyła się naprawdę.
Profile Image for Pati Pogo.
67 reviews
May 13, 2023
Ciekawie napisana historia człowieka, który przez całe życie wykazywał się bezrefleksyjną obojętnością oraz bezdusznym pragmatyzmem, i który jest przykładem postawy części niemieckich naukowców (oraz m.in. przedsiębiorców) oddanych służbie III Rzeszy, którzy nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności, a ich pozycja po wojnie nie została zakwestionowana w żaden sposób.

Styl może nużyć, ale akurat do mnie b. przemawia - analiza nagromadzonych faktów, przeplatanie się skrajnie odmiennych losów, zaskakujące (bo dla wielu wciąż kontrowersyjne) zestawienie bezcelowego zabijania zwierząt z egzekucjami w Auschwitz. Wiele wątków, wiele pytań. I mimo wszystko niedowierzanie, że funkcja 'naukowca' jest ważniejsza niż 'moralność'.

Dziwią mnie jedynie wątpliwości dot. postawy bohatera - czy jako człowiek niejako wrażliwy na naturę (ornitolog) mógł być jej pozbawiony wobec losów więźniów Auschwitz... Ówczesna ornitologia to czyste myślistwo, a ptaki zabijano hurtowo. Bez opamiętania, bez refleksji, a nawet bez dbałości o 'eksponaty'... Wątek wykorzystywania/ zabijania zwierząt przez naukowców dla zdobycia 'jakiejś' wiedzy jest równie ciekawy i ważny (np. ornitolog, który z pełną świadomością wybija ostatnie gołębię wędrowne, bo nie chciał pohamować swojej żądzy badacza).
Profile Image for Tom Aves.
297 reviews3 followers
June 26, 2023
Ciekawa biografia miłosnika ptaków, osoby którą potrafię zrozumieć jako przyrodnika. Zarazem śledząc narastającą uległość wobec nazistowskiej administracji trudno o jednoznaczną ocenę Niethammera. Trochę w tle wspaniały rysownik i przyrodnik Władysław Siwek. Poruszajaca historia, może bardziej zrozumiała dla przyrodników i miłośników ptaków
Displaying 1 - 7 of 7 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.