➪Klara to młoda, uzdolniona programistka.
Jej życie nie wyróżnia się niczym szczególnym. Do czasu, gdy pewnego popołudnia wracając do domu, staje się świadkiem zdarzenia, które zmienia jej dotychczasowe życie.
Tego też dnia poznaje Maksa.
Człowieka, którego nikt nie chciałby spotkać na swojej drodze.
Niestety Klara nie mając tego szczęścia,
staje się pionkiem w jego grze.
Czy podejmie wyzwanie i zawalczy o siebie? Czy podda się i zostanie pokonana na szachownicy życia?
➪Lekturę 98% Klary, można przyrównać do dobrej partii szachów, przy której każda figura odgrywa ważną rolę.
W której ciężko przewidzieć ruch przeciwnika, a najmniejszy błąd może kosztować cię przegraną.
➪Ta książka zbyt długo czekała na swój czas. Teraz to wiem.
Była to niesamowicie eksytujaca przygoda, która momentami przyprawiała mnie o zwarcie styków nerwowych.
Oj tak, i to za sprawą męskiego pierwiastka tej historii.
W moich oczach rewelacyjnie wykreowana postać Maksa.
Autorka do końca nie pozwala czytelnikowi rozgryźć jego motywów postępowania.
Tworzy silną i nieokiełznaną osobowość.
Zwodzi, manipuluje uczuciami odbiorcy.
W moim przypadku właśnie tak było.
Maks jest czarnym koniem tej historii, mimo to byłam skłonna polubić go, co kłóciło się z moją moralnością.
Czułam się z tym i dobrze i źle.
Wmawiając sobie, że w każdym człowieku jest światło, próbowałam tłumaczyć jego postępowanie. Czy to dobrze?
Nie wiem. Wiem tyle, że takie ciemne charaktery mnie bardzo fascynują.
Kocham poznawać ich zakamarki umysłu.
Doszukiwać się podstaw ich działania.
Autorka stworzyła postać, która od początku do samego końca pozostaje zagadką. Jest przesiąknięta mrokiem, chociaż czuć przebłyski promieni słonecznych. Nie ogrzewają skóry, raczej lekko rozjaśniają przyciemnione pomieszczenie.
➪Na uwagę zasługuje również kreacja tytułowej Klary.
Mamy tu przykład przemiany człowieka.
Sytuacja, w której znalazła się nasza bohaterka, wymusza w niej zmiany, każe jej podjąć decyzje, których w normalnych warunkach nigdy by nie podjęła.
Klara jest przykładem siły jaka drzemie uśpiona w człowieku.
Dopiero, gdy jest postawiony pod ścianą, poznaje własne możliwości.
Uwielbiam jej postać.
Nie wyobrażam sobie, by Kamila wykreowała ją inaczej.
Rewelacyjnie, etapami ukazuje jej słabości, przeplatając je z siłą, która trzyma człowieka przy życiu.
➪No i na końcu Dominik. Ostatnia, choć niemniej ważna postać tej historii. Tu zżera mnie największa ciekawość. Czuję, że Dom nie pokazał swojej prawdziwej twarzy. Ten bohater jest zbyt idealny, by był prawdziwy.
Czekam na jego ostatnie słowo.
Czekam, aż ściągnie maskę.
Mam nadzieję, że jeszcze sporo namiesza.
➪Książka, którą właśnie wam polecam to nie cukierkowa opowieść.
Występują opisy brutalnych scen, poruszane są delikatne tematy, które mogą wyrzucić was poza strefę bezpiecznego komfortu. Jest to lektura dla dojrzałych odbiorców.
➪Ciężko mi uwierzyć, że czytałam debiut.
W ogóle tego nie odczułam.
Z niecierpliwością czekam na kontynuację losów Klary, Maksa i Dominika.
Zakończenie jest dla mnie obietnicą kolejnej ekscytującej przygody.
➪ Kamila Zofia Szczepańska-Górna - strona autorska
Ogromnie cieszę się, że nasze drogi się przecięły i obdarowałaś mnie egzemplarzem książki.
Jednocześnie podarowałaś mi kilkaset stron niesamowitej i wciągającej przygody.
Do następnego 😘