Tytuł „Związek na zakręcie. Rozstać się czy być razem?” ma podwójne znaczenie. Z jednej strony odnosi się do dylematu związanego z dalszymi losami związku. Rozstania z drugą osobą lub rozstania z obecną formą relacji. Po to, by zbudować ją na nowo. Z drugiej strony nawiązuje do rozstania się z dziecięcymi strategiami funkcjonowania, które wpędzają i nas, i nasze relacje w chorobę. Tymczasem do zbudowania zdrowego związku potrzebne są dwie dorosłe osoby. W książce opowiadam, na czym polegają dojrzałe i niedojrzałe strategie funkcjonowania.
Może nawet 3,5/5? Bardzo na plus, że książka jest podzielona na bardzo przejrzyste rozdziały i podrozdziały, a na końcu każdego znajduje się skrótowe podsumowanie wiedzy. Na początku lektury miałam wrażenie, że sporo tam teorii, czasem raczej filozoficznych niż praktycznych i trochę zbyt wiele sugestii, że z jakimś problemem warto się skierować do specjalisty, podczas gdy wymieniane problemy wydawały mi się w pełni możliwe do rozwiązania w toku rozmów. W ostatnich kilku rozdziałach jednak naprawdę sporo jest praktycznych porad, które mogą być bardzo pomocne. Mam wrażenie, że zbyt wiele jednak w tej książce generalizacji (w stylu: dobry związek to taki, a niedobry to inny). Krytyczne czytelniczki pewnie zrozumieją, że autorka miała na myśli raczej przykłady dobrych praktyk niż dosłowne stwierdzenie, że w dobrym związku musi jakaś cecha wystąpić, ale niestety obawiam się, że ktoś może te porady odczytać zbyt dosłownie i przez nie zamykać się w pewnych sztywnych ramach. Oprócz elastyczności brakowało mi też większego nacisku na fakt, że ludzie są tylko ludźmi i popełniają błędy, a raczej żaden związek nie spełni kryteriów, które podsumowywane są przez autorkę na końcach rozdziałów. Autorka wydaje się bowiem opisywać nieco utopijny dobry związek. Moim zdaniem, czytelniczki powinny jednak dostać komunikat, że wyznaczane przez książkę standardy są nad wyraz wysokie i nie zawsze się je uda spełnić, warto więc mieć dla siebie łagodność, kiedy się nie udaje. Niestety, bibliografia do tej książki jest raczej słabej jakości, bardzo wiele pozycji to inne poradniki czy wywiady, w większości nie są to źródła naukowe ani pisane przez naukowców. Przykładowo powoływanie się na niezbyt obiektywne poradniki Stephanie Stahl czy Jordana Petersona uważam za strzelanie sobie w kolano. Autorka jest terapeutką w trakcie szkolenia, ale nie odwołuje się do swojej praktyki, a wnioskowanie o pewnych zależnościach na podstawie wywiadu z jakimś terapeutą czy innej książki, w której brakuje naukowych źródeł, i przedstawianie ich jakby były mocno udokumentowanymi teoriami, uważam za pewną manipulację. Podsumowując, myślę, że książka może nieco pomóc poukładać sobie w głowie, jeśli ktoś czuje, że jego relacje nie działają i nie bardzo wie, jak to zmienić. Natomiast uważam, że zawarte w niej porady należy traktować krytycznie i przemyśleć, zanim zaczniemy je wdrażać w życie.
Cudowna książka, opisująca jak poznać, jak odczytać czy Twoja relacja z partnerem jest zdrowa. Czy Wam sprzyja, i jeżeli nie to jak do tego dojść. Nie ma absolutnie zachęcania do rozstania się, a pomaga zrozumieć siebie, druga osobę, wspólnie ustalić na czym Wam zależy.
Książka jest nierówna, ma mocne momenty i wartościowe porady, które staram sie wprowadzić do swojej relacji. Z drugiej strony jest tez sporo uogólnień i powtórzeń, które na pewnym etapie czytania zaczynają męczyć. Mimo to nie żałuję czasu, który na nią poświęciłam.
Pigułka najważniejszych rzeczy, chociaż językowo-literacko trochę trudno się czytało i niektóre przykłady były dość toporne. Ale super wybór treści i bardzo łatwe do zapamiętania i poukładania w głowie.
Niby nic nowego tu nie ma, a jednak książka jest świeża, dobrze się ją czyta, na pewno zostanie ze mną na dłużej. Bardzo szanuję za prostotę, zarówno wydania jak i usystematyzowania i przekazania treści.
Porusza ważne treści, skupia się na komunikacji między partnerami i pokazuje czym charakteryzuje się zdrowa relacja. Jednak forma jest dość trudna do przyjęcia, z uwagi na dość dużą chaotyczność prowadzenia myśli.
Hm, dostałam dużą ilość informacji (tu duży plus za fajnie zebrane teoretyczne stwierdzenia i pojęcia)… ale brakowało mi aspektu „JAK” : co mam z tym wszystkim zrobić? Wiem, jak powinno wyglądać, ale co mam zrobić, żeby się do tego zbliżyć? Jak mam zacząć? Jak mam to przełożyć na praktykę? Co jeśli NIE chcę już być w związku? Jak mam się pogodzić z perspektywą rozstania?
Końcówka bardzo mnie zawiodła, czułam się, jakby książka została niedokończona albo wycięty został ostatni rozdział.
Osobiście dałabym tej książce tytuł „Dysfunkcyjny związek. Jak rozpoznać relacje, które nam nie służą?”
Mimo wszystko, bardzo szybko i dość przyjemnie się to czytało. Natalia plis zostań moją terapeutką 🥹