Jump to ratings and reviews
Rate this book

Let me love you

Rate this book
Let me love you

470 pages, Paperback

Published January 1, 2023

8 people are currently reading
103 people want to read

About the author

Aleksandra Horodecka

4 books3 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
31 (17%)
4 stars
47 (25%)
3 stars
56 (30%)
2 stars
29 (15%)
1 star
19 (10%)
Displaying 1 - 24 of 24 reviews
Profile Image for Emilka Ejza .
69 reviews
July 13, 2023
2 ⭐
coś w tej książce poszło nie tak. Główna bohaterka jest okropnie irytująca, a ciąg przyczynowo skutkowy nie istnieje XD wciągnęła mnie z zastosuj i tyle
Profile Image for zelkaczyta.
83 reviews17 followers
April 22, 2023
Na samym początku chcę wspomnieć, że nie dotrwałam do końca i niestety dałam dnf.

Szczerze nie wiem, od czego zacząć. Zawsze staram się, aby moje recenzje były rzetelne oraz próbuje znaleźć jakiekolwiek pozytywy w pozycji. I może to przez moje wygórowane oczekiwania co do tego tytułu, ale w tej recenzji będę skupiała się bardziej na tych „gorszych” stronach, gdyż niestety się zawiodłam.

„Let me love you” z każdą kolejną stroną męczyło mnie coraz bardziej. Pióro autorki do końca mi trafił w moje gusta. Było wiele nużących, zbędnych opisy, których na spokojnie mogłoby nie być. Jeżeli chodzi o akcje, jej tempo było niesamowicie szybkie i nie raz się gubiłam w niej. Evans proponuje głównej bohaterce już na 20 stronie relacje z korzyściami, czyli enemies with benefits. Jest to moja druga książka z tym wątkiem i jak na razie na każdej się zawiodłam. Pisząc te recenzje, staram się przypomnieć coś o książce, ale mam wrażenie, że nic prawie się w niej nie wydarzyło, oprócz kłótni bohaterów, które często się pojawiały.

Moim ulubionym wątkiem jest enemies to lovers, jednak tu w tej książce nie został on dobrze przedstawiony. Potencjał tego motywu został źle wykorzystany. Po 100 stronach bohaterowie stwierdzają, że siebie nie nienawidzą, a główny bohater wyznaje bohaterce, że nie umie trzymać się od niej z daleka.

Bohaterowie. Prawdę mówiąc, nie wiem, czy chce poruszać ten wątek. Jeśli o nich chodzi, to mieszali mi się i momentami nie wiedziałam kto kim jest. Wszyscy zostali przedstawieni prawie w jednym momencie, przez co nie było okazji, by kogoś lepiej poznać. Chciałabym powiedzieć coś więcej o bohaterach, ale w moim odczuciu byli oni płytko i analogicznie wykreowani płytko i analogicznie. A jedynie co mogę powiedzieć to o głównej bohaterce, że była irytująca. Nie rozumiałam czemu tak szybko przyjęła układ, skoro nienawidziła chłopaka. W dodatku zawarła go ze świadomością, że on podoba się jej przyjaciółce. Co do przyjaźni, miałam wrażenie, że nie występuje ona w tej książce, gdyż dziewczyny w pewnych momentach zachowywały się okropnie w stosunku do siebie i nawet nie czułam, że one się lubią.

Niestety, nie zdołałam dotrzeć do końca, bo strasznie się męczyłam czytaniem. Pamiętajcie też, że każdy ma inne zdanie i może akurat komuś ta pozycja się spodoba.
Profile Image for joolses.
6 reviews
March 8, 2023
książkę pochłonęłam w jeden dzień, pełna zwrotów akcji i napięcia. To ja lubię i tego oczekiwałam. A zakończenie? totalne zaskoczenie, ale zdecydowanie na plus
Profile Image for tyska.
69 reviews
March 30, 2023
tydzień męczyłam tą książkę... TYDZIEŃ, co w moim mniemaniu trwa wieczność.
Gdybym miała się poddać przy pierwszym załamaniu psychicznym nad treścią, skończyłabym na 40 stronie, a książka wylądowałaby z nawet nie jedną gwiazdką.
bohaterowie płascy, zero- jedynkowi co do emocji i uczuć. Jednocześnie ich zachowanie jest tak tragiczne i nieprzemyślane, że miałam wrażenie jakbym czytała własne opowiadania sprzed kilku lat. Caly ten "proces" wychodzenia z nienawiści do przyjaciół z korzyściami, zupełnie się nie sprawdził, a te całe "potyczki" i kłótnie co pięć stron dobijały mnie zupełnie. Prawdę mówiąc było to błędne koło, nienawiść, po chwili urocze chwile, kłótnia z byle powodu, scena zazdrości i znów szczęście i wielka miłość. Gdyby to się zdarzyło raz - w porządku, ale to kręciło się przez całą książkę i było głównym wątkiem (nie chcielibyście zobaczyć moich adnotacji).
Z plusów, to napewno dobry dobór piosenek (Taylor Swift i chase Atlantic), Evan miał też swoje momenty, gdzie chciało się go wyściskać z tej całej słodkiej otoczki. I co najważniejsze, poboczny wątek. Wątek pedofilii dziecięcej, której był ofiarą. Strasznie czyta się te fragmenty, a cały rozdział 12 był dla mnie tak mocnym przeżyciem, że musiałam przerwać czytanie.
Wizualizacja bogatych dzieciaków, ich kochających bądź niekochajacych rodziców i wpływ dorosłych na młodych ludzi także został dobrze zobrazowany i pokazane zostało to, że świat jest o wiele przyjemniejszy i prostszy dla osób, które mają pieniądze, bo w dzisiejszych czasach, mogą załatwić wszystko. Fałszywi przyjaciele to też ważny wątek, tak samo jak chęć niszczenia życia innym.
Cały ten świat jest toksyczny i niesprawiedliwy, ale mimo to, w pewien sposób obrazuje nasz prawdziwy świat. Jak dla mnie, jest to delikatna sugestia na temat tego jak powinniśmy zacząć postrzegać rzeczywistość.
Byc może oceniłam tę książkę zbyt negatywnie, ale nie oszukujmy się, mimo ważnych tematów, jakie są tam poruszane, zwyczajnie nie jest dobra
Profile Image for zosia.
46 reviews1 follower
December 26, 2023
3,5
poczatek to gowno a katherine wkurwia
Profile Image for Jula00.
81 reviews
February 22, 2024
Z sentymentu do niej dam jej 4 gwiazdki, chociaż wiem ze to za dużo. Nie mam pojęcia co mam o niej powiedzieć. Wiem jedno, zakończenie mi się nie podoba. (popłakałam się) xd
Profile Image for Aleksandra.
59 reviews1 follower
April 20, 2023
Jestem osobą, która nie lubi początków książki, ponieważ sytuacja jest „sztywna”, jest dużo opisów bohaterów i miejsc. Jednak tutaj akcja zaczęła się bardzo szybko, gdyż już w drugim rozdziale bohaterzy zawierają układ. Pomimo nienawiści jaką do siebie darzą, nie odczułam tego. Bardziej czułam, że są znajomymi, którzy czasami się na siebie obrażą.
Nie podobało mi się albo denerwowało mnie to, że mówili sobie, że spróbują zażegnać konflikt, a zaraz dalej mówili, że się nienawidzą i tak w kółko.
Ostatnie jakieś 100 stron… wow. Nie mogłam oderwać się od książki, wciągnęła mnie w swój świat i nagle się skończyła.
Bohaterzy byli przyjemni i ciekawi, nie wszyscy, ale zdecydowana większość. Pomijam tutaj Jessalyn, Cadena i rodziców evana.
Evan i Thomas mają tak cudowną przyjaźń od najmłodszych lat, aż człowiek im zazdrości, są dla siebie braćmi, najbliższymi osobami.
Evan i relacja z rodzeństwem jest niesamowita, to jak się nimi opiekuje i jak o nich dba jest urocze jak i nierealne. W tym przypadku możemy brać z niego przykład.
Katherine ma cudowny gust muzyczny, bo kto nie kocha Taylor Swift? Czerwone usta to jej znak rozpoznawczy.
Paczka ich znajomych jest cudowna! Mimo, że są konflikty, nie wszyscy wielbią się, za to są zgrani, pomagają sobie i się nie zostawią jak ktoś jest w potrzebie.
Chciałabym w przyszłości zorganizować jakiś taki podobny bal. Uwielbiam jak w książkach opisywane są takie wydarzenia. Zazwyczaj właśnie bogaci organizują bankiety, które rozpoczynają się tańcami. Hot razy sto!
Jeżeli chcecie doświadczyć bogactwa, szkolną amerykańską atmosferę, balu z długimi sukniami, spontanicznych wypadów, relacji z przyjaciółmi, skandali, koszykówki ta książka będzie idealna dla was. Osobiście bardzo podobała mi się ta książka i wiem, że jest to pierwsza, ale nie ostatnia przeczytana pozycja wspaniałej autorki!
Profile Image for zaczytana_bogdan.
68 reviews2 followers
January 9, 2024
Enemies to lovers z ciekawym pomysłem na bohaterów iii. Chyba nic poza tym :( oczekiwałam czegoś więcej. Autorka miała dobry pomysł na fabułę, ale jest kilka szczegółów, które niestety zepsuły mi całość.
Po pierwsze : siedemnastolatkowie, którzy zawierają taki pakt?! Trochę naciągane i odklejone.
Po drugie: w połowie lektury trochę mnie zmęczyło to ciągłe odpychanie między bohaterami, nienawidzenie siebie nawzajem, by po kilku stronach znów wpaść sobie w ramiona.
Po trzecie: zakończenie.... No nie, nie zgadzam się na takie zakończenie spraw. Nie w takim momencie.
Po czwarte: główna bohaterka, która nie widzi z jak toksycznymi osobami się zadaje. Albo raczej widzi, ale daje sobą pomiatać i nie robi nic, nawet kiedy inny mówią jej to prosto w twarz, a wszystkie znaki na niebie pokazują, jak fałszywą przyjaciółkę ma...

3 gwiazdki tylko dlatego, że spodobał mi się szkolny vibe, główny bohater był czuły i słodki, a jednocześnie brutalny w momentach, w których powinien być. To on ratuje tutaj całą sytuację.
Profile Image for Book_talia.
154 reviews1 follower
November 1, 2023
◽ Jest to jedna z tych pozycji, o których po przeczytaniu nie wiem co mam myśleć. Czytałam ją, uwaga... Przez trzy tygodnie. Jak na mnie to bardzo długo. Stało się tak dlatego, że zwyczajnie nie umiałam się w nią wkręcić. Niby podobał mi się zamysł fabuły, ale nastawiłam się na coś innego. Naoglądałam się za dużo filmików, z tą książką, przez co miałam za duże wymagania już na starcie.
Jedna rzecz zapadła mi w pamięć i jest to historia małego Evana. Ona po prostu rozdziera serce. Jeju ile on wycierpiał w tak młodym wieku.
I jeszcze jedna rzecz przydomek „Kitty Cat” jest już zarezerwowany dla Katty z serii „Lux” Jennifer L. Armentrout, także Evan powinien wykazać się większą kreatywnością 🤣
Profile Image for Anastazja.
1 review
July 8, 2025
Uważam że ocena 3 gwiazdek to i tak dużo jeśli chodzi o tą książkę. Myślę że jej długość można by było skrócić o połowę bo i tak w pewnym momencie powtarza się ten sam schemat dziesięć razy. Postacie zaprzeczają same sobie i mam wrażenie że nie wiedzą co to znaczy logika(wkurzali mnie na każdym kroku aż w pewnym momencie nie wiedziałam które bardziej). Gdyby akcja zatrzymała się na pewnym etapie mogła by być spoko ale kiedy czytasz to samo zdanie bohatera już któryś raz z rzędu a i tak wiesz co się stanie później jest to już nudne i irytujące. Nie wiem nawet co mogę powiedzieć dobrego o tej książce tylko tyle że wzbudziła we mnie duże emocji z tąd moja ocena. Ogólnie nie polecam.
Profile Image for Bianca Patricia.
200 reviews8 followers
April 29, 2023
Co do tej pozycji mam mieszane uczucia. W moim odczuciu nie było tej nienawiści, a relacja między tą dwójką rozwijają się zbyt szybko. Wiele scen było do siebie bardzo podobnych, co z czasem nudziło. Trudno było mi się połapać w tej historii. Była dla mnie zbyt chaotyczna. Przechodząc do plusów, pojawiło się tutaj wiele cute scen, które mnie urzekły. Evan wielokrotnie pokazał, jak bardzo dobro Katherine jest dla niego ważne. Do tego jest wspaniałym bratem, co skradło moje serce. Co do głównej bohaterki, nie przypadła mi do gustu. Ma coś w sobie, za co jej nie polubiłam.
Profile Image for wysnuta_zksiążek.
185 reviews1 follower
March 10, 2023
Przeczytałam dosłownie w jeden dzień. Ciekawa nie bez wad, ale to była niewymagająca pozycja. Motyw enemies to lovers jest jednym z moich ulubionych, więc każda pozycja z nim jest w moim guście. Chociaż mam wrażenie że gdyby bohaterowie potrafili ze sobą normalnie i szczerze porozmawiać to książka była by o połowę krótsza i mniej irytowała czytelnika. Dosłownie czasami miałam ochotę nimi wszystkimi potrząsnąć żeby się ogarnęli.
Profile Image for Julia.
91 reviews1 follower
March 21, 2023
przebrnęłam całą książkę i ich love-hate, żeby dostać miłość i jestem szczerze zawiedzona końcówką. pewnie będzie drugi tom jak będą mieli drugie połówki i nagle sobie przypomną o swojej starej miłości
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for ika.
185 reviews
March 28, 2023
nie bylo to szkodliwe i czytalo sie bardzo szybko aleee nie bylo to nic niesamowitego i nie odczuwalam miliona emocji. po prostu fajna rozrywka ale nic wiecej. myslalam ze watek ktory mnie zachecil do tej ksiazki, enemies with benefits, bedzie lepiej poprowadzony
Profile Image for Zuza R.
784 reviews6 followers
December 8, 2023
Czytałam już dawno, ale zapomniałam dodać opinię XDD Moim zdaniem była mocno przeciętna i po fragmentach spodziewałam się czegoś lepszego, ale no niestety. Na wattpadzie przeczytałam 1/3 i zdecydowałam się poczekać na papier, jednak nie było wcale lepiej.
Profile Image for Books Mind.
20 reviews1 follower
January 23, 2024
Generalnie książka tak średnio mi przypała do gustu, ponieważ czasami nie wiem na czym stałam, a bohaterowie mieli dwubiegunówke większą niż wieża Eiffla, ale uważam, że dla samego Evana warto przeczytać tą historię.
Profile Image for Natala TuTu Bakinowska.
46 reviews
April 6, 2023
Wciągające, ale bardzo bardzo słabe... Nawet nie wiem czemu to przeczytałam... Skusiła mnie okładka i chciałam przeczytać coś innego niż tylko fantastyke... To nie powinno się wydarzyć...
Profile Image for emilvciaa.
18 reviews1 follower
December 16, 2023
ogólnie zamysł fajny, ale szczerze nie wiem co o tym sądzić
Profile Image for Kantorek90.
579 reviews
May 13, 2023
"Let me love you" to książka, która przyciągała mnie do siebie, odkąd tylko pierwszy raz spojrzałam na jej okładkę i przeczytałam opis. Chociaż nie przepadam za historiami nastolatków, postanowiłam zaryzykować i sięgnąć po debiut Aleksandry Horodeckiej. Czy była to słuszna decyzja?

Katherine Hoover to pewna siebie, lubiąca adrenalinę nastolatka, która należy do grupy szkolnych cheerleaderek. Dziewczyna pochodzi z jednej z zamożnych rodzin, które tworzą elitę Redwood City. Jej rodzice po cichu liczą na to, że Katherine w przyszłości zostanie żoną Evana, syna ich przyjaciół i tym samym połączą dwie wpływowe rodziny oraz ich znakomicie prosperujące firmy. Jednak mimo iż nastolatkowie znają się od dziecka, zamiast sympatii czują do siebie jedynie nienawiść.

Evan Wilson to gwiazda szkolnej drużyny koszykówki, którego życie, mimo pochodzenia wcale nie jest tak kolorowe, jak mogłoby się wydawać. Trauma z dzieciństwa i wieczna nieobecność rodziców sprawiła, że chłopak każdego dnia przywdziewa na twarz maskę, a prawdziwego Evana znają tylko nieliczni, jego dwóch najlepszych przyjaciół oraz młodsze rodzeństwo.

Jednak pewnego dnia, chłopak, proponuje Katherine układ. Nastolatkowie mają zostać wrogami "z plusem". Dziewczyna z początku nie jest zachwycona jego pomysłem, ale po namyśle przystaje na jego propozycję. Co z tego wyniknie? Tego dowiecie się, sięgając po książkę Aleksandry Horodeckiej.

Muszę przyznać, że nieco mnie ta publikacja wymęczyła... Szczerze powiedziawszy, spodziewałam się po tej książce czegoś innego. Bardzo lubię wątek "enemies to lovers", dlatego byłam bardzo ciekawa motywu "enemies with benefits". Liczyłam, że między głównymi bohaterami będzie iskrzyć do tego stopnia, że zbliżenie się do nich na niewielką odległość będzie grozić porażeniem piorunem, a tymczasem zupełnie nie mogłam wczuć się w emocję, które powinny im towarzyszyć. Dlatego jestem trochę rozczarowana, bo fabuła i sam pomysł na tę książkę mógł okazać się strzałem w dziesiątkę, a według mnie wyszło bardzo średnio.

Wydaje mi się, że w ogólnym rozrachunku książka była nieco przydługa. Przytłoczyła mnie ilość opisów kłótni i przepychanek między Hoover i Wilsonem. Myślę, że jeżeli byłoby ich mniej, ale były bardziej gwałtowne i nieprzewidywalne, zdecydowanie wywołałyby u mnie więcej emocji. Drugą sprawą, która miała wpływ na moją ocenę, jest również fakt, że chociaż publikacja skupia się na relacjach Katherine i Evana, sympatię do głównych bohaterów poczułam dopiero przy końcówce, a podczas czytania epilogu nawet trochę się wzruszyłam i bardzo chętnie dowiedziałabym się, jak Hoover i Wilson poradzili sobie z nowym wyzwaniem. Jednak szczerze powiedziawszy podczas czytania, najbardziej czekałam na fragmenty, w których pojawiali się najlepszy przyjaciel i młodsza siostra Evana — Thomas i Cass, dlatego ucieszyłam się, gdy dowiedziałam się, że ich historia również zostanie wydana.

Mimo iż był to debiut i może sama książka niespecjalnie przypadła mi do gustu, to muszę przyznać, że autorka ma naprawdę przyjemny styl pisania i gołym okiem widać, że jej pisarski warsztat jest na wysokim poziomie. Sam pomysł na historię również był świetny i naprawdę jestem zawiedziona, że nie mogę wystawić jej wyższej oceny, jednak prawdziwość emocji to element, który zawsze jest przeze mnie wysoko punktowany, dlatego nie mogę postąpić niezgodnie ze swoim sumieniem. Nie mniej jednak serdecznie zachęcam do samodzielnego zapoznania się z historią Katherine i Evana, ponieważ myślę, że znajdzie się wiele osób, które pokochają tę książkę.
Profile Image for jude | injudeslibrary.
130 reviews14 followers
May 30, 2023
“Tylko czy to całe “bez uczuć i przywiązywania” nie skończy się tym, że z emocji rozszarpiemy się na strzępy?”

♡ Fundamentem zdrowego i właściwego związku jest zaufanie. Chyba że ten „związek” jest relacją udawaną. Układem, który nie należy do najzwyklejszych, a do „enemies with benefits”. Na czym polega? Z mojej perspektywy jest to wyładowywanie na siebie złości.
Czy takie relacje są zdrowe?

“Są w życiu chwile, od których zależy cała nasza przyszłość. To, jakie decyzje podejmiesz, uwarunkuje dalsze plany. Wystarczy jeden błąd, a wszystko rozpada się jak domek z kart.”

♡ Szczerze? Kompletnie nie wiem od czego zacząć. Pisząc recenzję próbuję, aby były one dość „logicznie” oraz zrozumiale napisane i teraz tak też się postaram. Myślę, że miałam zbyt wygórowane oczekiwania co do tej pozycji. Gdy zobaczyłam wątki w niej zawarte, cytaty, grafiki patronek, pomyślałam, że będzie to książka dzięki której oderwę się od rzeczywistości. Lecz nie do końca się tak stało.
Najpierw zacznijmy od relacji bohaterów. Bohaterowie „Let me love you” znają się od dziecka. Ich rodzice się przyjaźnią. A oni raz się kochają, raz nienawidzą. Katherine Hoover i Evan Wilson znają się od kołyski. Ich rodzice wraz z innymi wpływowymi ludźmi tworzą elitę Redwood City, a ich dzieci, siłą rzeczy, mają ze sobą ciągły kontakt. Mało tego, po cichu liczą, że Katherine i Evan kiedyś zostaną małżeństwem. Jednak Katherine i Evan tworzą swoistą mieszankę wybuchową. Tak długo, jak się znają, tak długo się nienawidzą. Ale mają więcej wspólnego, niż im się wydaje, i skrycie nie są sobie obojętni. Tak więc pewnego dnia Evan proponuje Katherine układ: nie muszą się lubić, ale będą ze sobą sypiać. Jednak szybko się przekonują, że są sprawy, których nie da się rozdzielić, uczucia, nad którymi trudno panować, szczególnie kiedy jest się tak blisko. Katherine i Evan utknęli w relacji „enemies with benefits”. Wyładowywali w przeróżne sposoby na sobie złość i według mnie nie należy to do zdrowych stosunków międzyludzkich. Ich losy bardzo szybko się potoczyły i nie będę ukrywać, że troszeczkę mnie to irytowało. Bardzo często śmiałam się, że Ola kręciła kołem fortuny (niczym friz) jaki typ relacji napisać. Ich relacja była naprawdę pogmatwana. Lecz nie mogę ominąć tego, że gdy bohaterowie mieli „love mood” byli bardzo słodcy. LMLY przeczytałam dość szybko jak na mnie, ponieważ w trzy dni a jest to dobra cegiełka! Pióro autorki Aleksandry Horodeckiej jest dość dynamiczne. Bardzo szybko zmieniają się wydarzenia, przez co momentami ciężko było mi nadążyć i miałam problemy ze zrozumieniem. Czy takie jest również w jej pozostałych książkach. Zobaczymy, gdy sięgnę po „Falling”!
Totalnie nie wiem co mam myśleć. Pomysł na książkę jest świetny i to wina fabuły. Po prostu niektóre rzeczy mogłyby się inaczej potoczyć.
Displaying 1 - 24 of 24 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.