What do you think?


Czerwony młoteczek
Uwaga, opowiem teraz jedną historię, ale będzie ona dosyć szarawa, będzie pospolita jak trikolorowe kocięta, a jednocześnie dżdżysta, szorstka w dotyku jak stara kapa na wersalkę i podskakująca w miejscu, no naprawdę nieznośna. Chciałabym jednak na przekór temu zapowiedzieć ją trochę jak w cyrku. Proszę wyobrazić sobie dźwięk cyrkowych bębnów. W mojej głowie dudni on prawie non stop. Staram się go lekceważyć, ale tym razem wyjątkowo chciałabym użyczyć go szerszej publice i uszczknąć pół tonu z mojego zapasu na potrzeby uzupełnienia ćwierci linijki dokumentu o charakterze tekstowym. Pewnie można powiedzieć, że to zbyt efekciarskie - wielce prawdopodobne, że tak właśnie jest, ale nic nie szkodzi. Sądzę, że to i tak znacznie lepsze, niż czołówka z lwem ryczącym w animowanej obręczy ze złotej taśmy filmowej albo jutrzenka nad zamkiem, o którym większość dzieci marzy na darmo.
154 pages, Paperback
First published May 18, 2023
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 30 of 90 reviews
May 31, 2023
Nie ma sensu oceniać tej książki na podstawie samego początku lub wyrwanych z kontekstu fragmentów. Dużo tu trudnych emocji, które wylewają się w nieuporządkowany sposób, pełne odniesień do faktycznych lub zmyślonych wydarzeń. Potrzebuję jeszcze chwili czasu, żeby się we mnie ułożyła.
June 1, 2023
Żenujący wysryw frustracji autorskich. Totalny brak szacunku wobec ludzi, świata, własnych czytelników. Nic odkrywczego, nic porywającego, lektura totalnie zbędna. Gwiazdka za to, że czytałam na Legimi, więc nie mam poczucia całkowicie straconej kasy.
May 17, 2023
nie przestanie nigdy mnie zadziwiać to, że dorota kotas pisze tak jakby wlazła mi do głowy i na papier przelała to co myśle i jak się czuje. niewiarygodne
May 17, 2023
Ta książka to wrzask gniewu (rozpaczy, lęku, bezsilności, furii); potrzebne i świadome wzięcie na warsztat emocji i języka, które są społecznie (i przez nasze matki i przez nas same) bagatelizowane jako histeria, przesada, rant, coś niewygodnego, niebezpiecznego, niekobiecego, nieludzkiego. To opowieść o koszmarnym ciężarze bycia osobą w Polsce i o potwornej odpowiedzialności, jaka spoczywa na osobach, których głos i bycie są uznawane za reprezentację tego, co rzekomo marginalne, dziwne, obce, inne. Bardzo ważna, choć - a raczej właśnie dlatego, że - nie zawsze udana literacko próba podzielenia się z osobami czytelniczymi rewersem postaci publicznej Kotas, po to, żebyśmy nie czuły się tak samotne. I ten cholerny depilator!
(Wystawiłam gwiazdki, potem je zmieniłam, a potem cofnęłam. Tej książki nie powinno się oceniać. Ale algorytm działa jak działa, więc żeby więcej osób ją przeczytało, stawiam 5*, choć to nie jest adekwatne oznaczenie mojego doświadczenia czytelniczego)
(Wystawiłam gwiazdki, potem je zmieniłam, a potem cofnęłam. Tej książki nie powinno się oceniać. Ale algorytm działa jak działa, więc żeby więcej osób ją przeczytało, stawiam 5*, choć to nie jest adekwatne oznaczenie mojego doświadczenia czytelniczego)
May 20, 2023
rzeczy, które mi się podobały:
✿ przemyślenia o tym, jak kobiety są postrzegane w społeczeństwie
✿ fragmenty dotyczące tego, jak dziewczynki są uczone „wpasowywać” się w społeczeństwo
✿ to, jak skończyłam wreszcie czytać
co mi się nie podobało:
✿ chaotyczny styl pisania
✿ autorko proszę pogódź się ze swoją matką, plus już naprawdę wiem, że masz autyzm, ja nawet też
✿ agresywny klimat książki
✿ przekleństwa
✿ brak łączności w tematach, nagłe przeskakiwanie z jednego na drugi
✿ odnoszę wrażenie, że autorka nie ma szacunku dla swoich czytelników
✿ przemyślenia o tym, jak kobiety są postrzegane w społeczeństwie
✿ fragmenty dotyczące tego, jak dziewczynki są uczone „wpasowywać” się w społeczeństwo
✿ to, jak skończyłam wreszcie czytać
co mi się nie podobało:
✿ chaotyczny styl pisania
✿ autorko proszę pogódź się ze swoją matką, plus już naprawdę wiem, że masz autyzm, ja nawet też
✿ agresywny klimat książki
✿ przekleństwa
✿ brak łączności w tematach, nagłe przeskakiwanie z jednego na drugi
✿ odnoszę wrażenie, że autorka nie ma szacunku dla swoich czytelników
August 14, 2024
kategoria - pisanina tak zła, że to nawet nie jest zabawne. nie nazywam tego literaturą, bo nie ma we mnie zgody na nazywanie tego literaturą. nie dbam o to, że to jeden wielki jęczing, interesuje mnie to, że jest to trywialne, odtwórcze i leniwe. piętrowe metafory ciagle o tym samym. styl, którego chyba uczą na jakichś kursach z wkurzającego stylu, który gwarantuje debiut w małym wydawnictwie i nagrodę miasta tarnowa. o co im chodzi z tymi stylizacjami na bluzgające i nieporadne językowo dziecko, które wszystko opisuje z użyciem nanjtisowej nostalgii i jakiejś wydzieliny ciała? jedna gwiazdka za brak wątku prababki. zażenowałam się.
May 27, 2023
Bardzo trudna emocjonalnie książka. Wylew, czy też zlew emocji, rozliczenie z matką i polską. Fragment analogii z psem wstrząsający.
Read
May 29, 2023Rozumiem zarówno oceny pięciogwiazdkowe jak i jednogwiazdkowe z dopiskiem „nie da się tego czytać”.
Did Not Finish
September 16, 2023DNF 68%, przestałam się łudzić, że do tego wrócę.
Read
January 18, 2026Jest taki szczególny typ człowieka - wujek, który nigdy nie wziął ślubu, albo wziął, ale żona go rzuciła po wyprodukowaniu dwójki dzieci. Wujek taki pracuje w jakimś scam-korpo, sprzedając ludziom zupę na gwoździu, wodę w proszku i ubrania, które widzą tylko ci mądrzy. Wujek też czuje się w obowiązku przyjechać przynajmniej raz w roku na odwiedziny. Niezapowiedziany, żeby rodzina nie zdążyła zamknąć drzwi. Wujek taki opowiada różne historyjki, śmieje się, ale tak naprawdę nikt, oprócz niego, się dobrze nie bawi i nikt, oprócz niego, nie wie, o co mu chodzi. Człowiek wampir. Wampir energetyczny, czarna dziura dobrego humoru.
Ta książka to strumień myśl takiego wujka, tylko w wersji cioci. Nie daję gwiazdek, bo jestem po recenzji Olgi Wróbel i tylko przychodzę zobaczyć czy jest aż tak źle.
Ta książka to strumień myśl takiego wujka, tylko w wersji cioci. Nie daję gwiazdek, bo jestem po recenzji Olgi Wróbel i tylko przychodzę zobaczyć czy jest aż tak źle.
January 7, 2025
Momentami nie wiem co jest grane, a zaraz rozumiem i to tak bardzo dogłębnie. Jednakże całościowo nie dla mnie.
June 2, 2023
2,5/5
Jeśli opowieść o gniewie i zmęczeniu wkurza i męczy to chyba wszystko się udało a 5 gwiazdek jest więc murowane??
No nie tak łatwo.
Jakoś ciężko uchwytna jest dla mnie ta książka. Czuję, że nie mogę jej nie lubić no bo w takim razie nie rozumiem jej konwencji i jestem jedną z tych głupich czytelniczek, o których pisze (czy raczej wyzywa) kotas, a na dodatek moja negatywna opinia przyłoży się do jej wystarczająco trudnego życia, a tego naprawdę przecież nie chcę.
Książka stawia mnie pod ścianą, obnaża moją hipokryzję, nawołuje do przesunięcia własnej granicy buntu i uległości. Czasem trafia prosto w punkt, ale częściej przelatuje gdzieś zupełnie obok.
Wybitnie ciężko jest mi ogwiazdkować "Czerwony młoteczek", ale niekoniecznie wiem, o czym to świadczy. Czy o jej zmyślnej, ale średnio udanej przewrotności, czy może (przyznaję żałośnie) czuję się zastraszona agresywną narracją tej książki i wszystkie nieprzychylne wobec niej myśli od razu próbuję jakoś przeformułować i obronić.
Nie podobało mi się. I tyle.
Jeśli opowieść o gniewie i zmęczeniu wkurza i męczy to chyba wszystko się udało a 5 gwiazdek jest więc murowane??
No nie tak łatwo.
Jakoś ciężko uchwytna jest dla mnie ta książka. Czuję, że nie mogę jej nie lubić no bo w takim razie nie rozumiem jej konwencji i jestem jedną z tych głupich czytelniczek, o których pisze (czy raczej wyzywa) kotas, a na dodatek moja negatywna opinia przyłoży się do jej wystarczająco trudnego życia, a tego naprawdę przecież nie chcę.
Książka stawia mnie pod ścianą, obnaża moją hipokryzję, nawołuje do przesunięcia własnej granicy buntu i uległości. Czasem trafia prosto w punkt, ale częściej przelatuje gdzieś zupełnie obok.
Wybitnie ciężko jest mi ogwiazdkować "Czerwony młoteczek", ale niekoniecznie wiem, o czym to świadczy. Czy o jej zmyślnej, ale średnio udanej przewrotności, czy może (przyznaję żałośnie) czuję się zastraszona agresywną narracją tej książki i wszystkie nieprzychylne wobec niej myśli od razu próbuję jakoś przeformułować i obronić.
Nie podobało mi się. I tyle.
May 15, 2023
Super, mimo trudnego początku
Read
May 5, 2024mam bardzo dużo do powiedzenia; najlepiej zrobię nie mówiąc nic, a to i tak o mnie jakoś świadczy
dorota kotas zastawia pułapki na czytelnika!!!!
dorota kotas zastawia pułapki na czytelnika!!!!
July 15, 2024
trochę kręcimy się wkoło 🔁
Read
April 4, 2024nie będę jej gwiazdkować, bo to trochę nie ma sensu. dorocie kotas się ulało i ja się mogę pod wieloma tymi aktami frustracji podpisać drukowanymi literami, żeby było czytelniej (nawet jako neurotypowa? i guess? osoba). jako całość jednak mnie ta mała książeczka wymęczyła i chyba bym się popłakała, gdybym miała ją czytać na jednym posiedzeniu.
miałam takie wrażenie, że może powinnam była najpierw przeczytać wcześniejsze książki kotas, zwłaszcza gdy pojawiały się w młoteczku bezpośrednie odwołania do jej twórczości i reakcji na nią. ale to już tak na marginesie.
miałam takie wrażenie, że może powinnam była najpierw przeczytać wcześniejsze książki kotas, zwłaszcza gdy pojawiały się w młoteczku bezpośrednie odwołania do jej twórczości i reakcji na nią. ale to już tak na marginesie.
December 20, 2023
hardcore
February 3, 2024
Sympatyczna, pełna rodzinnego ciepła oraz dobrego humoru opowieść o jebaniu kotka za pomocą młotka. Czerwony Młoteczek to książka, która z ciebie zrobi twórcę, a z siebie odbiorcę. Ty się namęczysz tworząc przeróżne opinie jakie ci wpadną do głowy w trakcie czytania, a książka bezlitośnie skrytykuje je po kilku stronach. Propozycja tylko dla najodważniejszych kozaków z internetu.
Read
June 25, 2023"Książka-tancerka-jebana"
Ciężko było mi przebrnąć przez ten pełen emocji strumień świadomości. Choć w wielu miejscach frustracje Kotas wpasowały się w moje odczucia, to niestety całość tym razem nie dla mnie.
Ciężko było mi przebrnąć przez ten pełen emocji strumień świadomości. Choć w wielu miejscach frustracje Kotas wpasowały się w moje odczucia, to niestety całość tym razem nie dla mnie.
November 19, 2023
shaking crying throwing up
trudno jest mi ocenić tę książkę. rozumiem negatywne opinie, bo rzeczywiście, dużo tutaj chaotyczności i podczas czytania czułam się, jakbym słuchała czyjegoś krzyku, wołania o pomoc, rozpaczliwej prośby o bycie wysłuchaną. wszystko przepełnione gniewem, smutkiem, bezsilnością. uderzyło tam, gdzie powinno, dziękuję
trudno jest mi ocenić tę książkę. rozumiem negatywne opinie, bo rzeczywiście, dużo tutaj chaotyczności i podczas czytania czułam się, jakbym słuchała czyjegoś krzyku, wołania o pomoc, rozpaczliwej prośby o bycie wysłuchaną. wszystko przepełnione gniewem, smutkiem, bezsilnością. uderzyło tam, gdzie powinno, dziękuję
May 2, 2024
2.5
„Ale dlaczego nie mogę napisać normalnej książki, dlaczego nie może być w niej akcji, fabuły i tylko kilku drobnych dodatków w postaci uroczych ozdób?”
trochę się podpisuję pod tym cytatem
mam wrażanie, że po prostu nie byłam targetem. pojawiło się kilka ciekawszych fragmentów, ale ten chaos strasznie mnie męczył i gubiłam wątek. ani mnie to nie wzruszyło, ale nie rozbawiło, ani nie zasmuciło. takie nic odczuwam.
(kotas czekam na książkę fabularną)
„Ale dlaczego nie mogę napisać normalnej książki, dlaczego nie może być w niej akcji, fabuły i tylko kilku drobnych dodatków w postaci uroczych ozdób?”
trochę się podpisuję pod tym cytatem
mam wrażanie, że po prostu nie byłam targetem. pojawiło się kilka ciekawszych fragmentów, ale ten chaos strasznie mnie męczył i gubiłam wątek. ani mnie to nie wzruszyło, ale nie rozbawiło, ani nie zasmuciło. takie nic odczuwam.
(kotas czekam na książkę fabularną)
Read
February 5, 2024Kotas-Kotas nienawidzi zdominowanej przez mężczyzn listy lektur (systemu edukacji w ogóle), kapitalizmu, binarności płci, spotkań autorskich, konieczności reklamowania się, zdjęć jej książek na tle pustostanów czy słodyczy, psychiatrów i wielu jeszcze innych rzeczy i osób. Na pierwszym miejscu swojej listy nienawiści postawiłaby pewnie swoją matkę, a na drugim miejscu, mam wrażenie, że czytelniczki i czytelników.
Ja nienawidzę tej Kotas-Kotas, a przynajmniej jej obrazu, który wykreowała w „Czerwonym młoteczku”. Nienawidzę jej bezczelnego podejścia do czytelnika, który od początku jest atakowany (bo przecież jeśli porzuci książkę na początku lub czegoś nie zrozumie, jest głupi i niemądry, a ci, którzy czytają dalej, to pewnie tak naprawdę nie czytają albo czytają po to, by wstawić zdjęcie i oznaczyć autorkę na Instagramie). Nienawidzę jej hipokryzji, gdy po wylaniu żali na ograniczone binarne społeczeństwo, nazywa rdzennych mieszkańców Ameryki czy Inuitów odpowiednio Indianami i Eskimosami. I nienawidzę jeszcze wielu elementów, o których nie chce mi się nawet pisać.
Ja nienawidzę tej Kotas-Kotas, a przynajmniej jej obrazu, który wykreowała w „Czerwonym młoteczku”. Nienawidzę jej bezczelnego podejścia do czytelnika, który od początku jest atakowany (bo przecież jeśli porzuci książkę na początku lub czegoś nie zrozumie, jest głupi i niemądry, a ci, którzy czytają dalej, to pewnie tak naprawdę nie czytają albo czytają po to, by wstawić zdjęcie i oznaczyć autorkę na Instagramie). Nienawidzę jej hipokryzji, gdy po wylaniu żali na ograniczone binarne społeczeństwo, nazywa rdzennych mieszkańców Ameryki czy Inuitów odpowiednio Indianami i Eskimosami. I nienawidzę jeszcze wielu elementów, o których nie chce mi się nawet pisać.
August 26, 2023
Kotas jest tu niepoczytalna. W sensie nie łatwo się to czyta*.
*Najpewniej osobom neurotypowym i niezbyt wysoko wrażliwym/fobicznym.
Mnie się zatem podobała ta wycieczka bez trzymanki i bez opcji sprawdzenia trasy w jakdojade. Bo nigdzie nie dojedziemy. Przystanków i jeńców nie ma. Nie ma kierownicy ani karoserii. Wszystko się rozpada w trakcie jazdy i zostaje sam skorodowany szkielet. No i ten czerwony młoteczek, który nie ma już czego rozbić i zostawia nas z pustym gestem chęci ucieczki i użycia w razie awarii. Tylko, że ten stan awarii jest zawsze i wszędzie. I trochę nie da się uciec z tożsamości, ciała, pamięci, złości i z matki. Z niej to najtrudniej.
*Najpewniej osobom neurotypowym i niezbyt wysoko wrażliwym/fobicznym.
Mnie się zatem podobała ta wycieczka bez trzymanki i bez opcji sprawdzenia trasy w jakdojade. Bo nigdzie nie dojedziemy. Przystanków i jeńców nie ma. Nie ma kierownicy ani karoserii. Wszystko się rozpada w trakcie jazdy i zostaje sam skorodowany szkielet. No i ten czerwony młoteczek, który nie ma już czego rozbić i zostawia nas z pustym gestem chęci ucieczki i użycia w razie awarii. Tylko, że ten stan awarii jest zawsze i wszędzie. I trochę nie da się uciec z tożsamości, ciała, pamięci, złości i z matki. Z niej to najtrudniej.
June 13, 2023
Najpierw się zirytowałam, później totalnie to poczułam
Read
October 29, 2023gdybym była książką, to byłabym czerwonym młoteczkiem i gdybym była okładką książki, to byłabym okładką czerwonego młoteczka.
gdyby sformułowanie "ulało się ze mnie" było książką, to również byłoby czerwonym młoteczkiem. bo to zalewająca ze wszystkich stron i nieokiełznana frustracja. czasem trudno się w niej połapać i trzeba cofnąć się o dwie strony, ale na mnie działa, bo kotas potrafi posługiwać się słowami. niekiedy za dużo tu utartych zabaw słownych, a przekleństwa wybijają z rytmu. początek jest trudny i żeby się przez niego przebić, niekiedy trzeba napierdalać młoteczkiem, ale warto. nie można zapominać, że to wciąż pozostaje kreacja autorska, którą kotas zręcznie się bawi i którą w wielu miejscach sygnalizuje
gdyby sformułowanie "ulało się ze mnie" było książką, to również byłoby czerwonym młoteczkiem. bo to zalewająca ze wszystkich stron i nieokiełznana frustracja. czasem trudno się w niej połapać i trzeba cofnąć się o dwie strony, ale na mnie działa, bo kotas potrafi posługiwać się słowami. niekiedy za dużo tu utartych zabaw słownych, a przekleństwa wybijają z rytmu. początek jest trudny i żeby się przez niego przebić, niekiedy trzeba napierdalać młoteczkiem, ale warto. nie można zapominać, że to wciąż pozostaje kreacja autorska, którą kotas zręcznie się bawi i którą w wielu miejscach sygnalizuje
Read
January 19, 2024Warta przeczytania dopiero gdy Pustostany i Cukry ma się już za sobą. Łatwiej wtedy czerpać przyjemność z czytania, bo wiadomo z jakim nastawieniem podejść do książki. Nie ocenię jej w skali od 1 do 5 ponieważ zbyt trudne jest przypisanie liczby książce, która wyklucza ze swojej treści jakiekolwiek matematyczne zabiegi.
May 11, 2024
3,75
Bardzo mi się podobała. Dużo w niej złości, buntu i trudu. Dobrze było przeczytać o niezadowoleniu, o frustracji i zobaczyć realne emocje bez warstwy metaforycznej. Autorka rzucała „kurwami” w te i we w te i to - paradoksalnie - mnie do niej zbliżyło. Wydała się taka ludzka, prosta i szczera. Odnalazłam się w tym sposobie prowadzenia narracji i poczułam się zrozumiana.
Uważam, że zarówno pisanie „Czerwonego młoteczka”, jak i jego czytanie ma coś w sobie terapeutycznego. To jak zetknięcie się na nowo z głosem, który często się w sobie tłumi. Daje to poczucie komfortu i dotarcia do sedna spraw, sedna siebie.
Bardzo mi się podobała. Dużo w niej złości, buntu i trudu. Dobrze było przeczytać o niezadowoleniu, o frustracji i zobaczyć realne emocje bez warstwy metaforycznej. Autorka rzucała „kurwami” w te i we w te i to - paradoksalnie - mnie do niej zbliżyło. Wydała się taka ludzka, prosta i szczera. Odnalazłam się w tym sposobie prowadzenia narracji i poczułam się zrozumiana.
Uważam, że zarówno pisanie „Czerwonego młoteczka”, jak i jego czytanie ma coś w sobie terapeutycznego. To jak zetknięcie się na nowo z głosem, który często się w sobie tłumi. Daje to poczucie komfortu i dotarcia do sedna spraw, sedna siebie.
July 18, 2026
jest to ksiazka zupelnie inna niz cukry, ktore bardzo milo mnie zaskoczyly. tutaj bardzo sie zawiodlam, ciezko sie czytalo. strasznie chaotyczna i bez sensu. wyszedl z tego esej o tym jak dorota kotas nienawidzi wszystkiego od swoich czytelnikow po swoje zycie. i jezu jak ona ma ciezko w zyciu 🙄 niesamowicie sie rozczarowalam
January 17, 2024
4.5/ 'Zapamiętaj: smutek jest niezbędnym, wielofunkcyjnym wyposażeniem!' z taką energią aż miło kończyć tak dobrą książkę. Ahh, Pani Doroto jak ja panią uwielbiam!!
Displaying 1 - 30 of 90 reviews






























