Ona szukała zemsty, on miał być tym winnym. Wszystko zmieniło się, gdy do gry wkroczyły uczucia…
W dniu swoich osiemnastych urodzin Anna Luciano przeżyła koszmar, który odmienił ją na zawsze. Dziewczyna była świadkiem zabójstwa ukochanego brata, Stefano. Od tamtej pory wszystkie młodzieńcze marzenia i plany straciły dla niej znaczenie. Liczyło się tylko jedno: wymierzyć sprawiedliwość przestępcom odpowiedzialnym za tę śmierć.
Trzy lata później Anna jest dojrzałą, pewną siebie kobietą, która nie boi się nikogo i niczego. Jej przypadkowe spotkanie z Alexandrem Coletti, jednym z najbardziej niebezpiecznych gangsterów w mieście, budzi w niej ponowną nadzieję na to, że uda się w końcu znaleźć winnych śmierci Stefano. Anna nie zdaje sobie jednak sprawy, że Coletti wie o niej znacznie więcej, niż powinien – i że w razie potrzeby wykorzysta tę wiedzę w bezwzględny sposób. On pragnie tylko jej, ona – tylko zemsty. W ryzykownej grze, którą ze sobą prowadzą, nie obędzie się bez ofiar…
Gdy zaczęłam czytać tą książkę, przez głowę przeszła mi pewna myśl. Byłam pewna, że to kolejna historia o pozornie silnej dziewczynie z rodziny mafijnej, która wychodzi za mąż z przymusu, zmienia się w potulną owieczkę, przekonuje się do faceta i żyją sobie długo i szczęśliwie… Oj jak ja się zdziwiłam 😁 Bo romans znajdziemy w tej powieści, owszem, ale jest on tylko tłem dla opisanych zdarzeń.
Początkowo faktycznie mocno skupiamy się na relacji Aleksandra i Anny. Ta relacja nie ma łatwego początku, jednak Anna jest tak silną, przebojową i niezależną kobietą, że choć z początku broni się przed mężem, ma pełną świadomość tego, że coś go do niego ciągnie i w końcu się złamie, jak to mówią serce nie sługa. Fajne jest to, że nie tylko Aleksander jest niebezpiecznym człowiekiem, Anna też nie daje sobie w kaszę dmuchać, i potrafi przywalić, strzelić i choć nie lubi tej strony swojej natury, umie żyć z nią w zgodzie.
Ta część historii pozwala nam poznać osobowości bohaterów, pokazuje nam ich charaktery. Głównym wątkiem jednak jest poszukiwanie zemsty, chęć wyjaśnienia tajemnic przeszłości. Anna straciła brata, umarł jej na rękach, od tego dnia kobieta nie potrafi normalnie egzystować. Zamyka się w skorupie, a swoją prawdziwą twarz pokazuje tylko garstce osób. Jej celem życiowym staje się odnalezienie zabójcy Stefano. Cena nie gra roli. Jednak czy na pewno? I kim jest człowiek, który od lat wodzi Anne za nos? Jakim cudem, każdy trop okazuje się fałszywy? Czy mąż Anny, może mieć coś wspólnego, ze śmiercią jej brata?
Mega podobało mi się to zaangażowanie z jakim bohaterka szuka prawdy, ma dwóch zaufanych przyjaciół/pracowników, którzy szukają razem z nią odpowiedzi.
Pełna bólu, tęsknoty, smutku, rozterek, nienawiści i tajemnic, okraszona erotyzmem, ze szczyptą prawdziwego uczucia. Tak opisałbym w skrócie tą historię, niesamowicie spodobała mi się lekkość pióra autorki, ja płynęłam przez tą historię. Bohaterka, którą stworzyła jest niesamowita, wspaniale było czytać o kobiecie, która w świecie mafii, nie była tylko klejnotem w kolekcji męża. Kobieta, która potrafiła znaleźć niezależność, która miała swoich ludzi, która wzbudzała strach i podziw.
Nie wiem czy autorka planuje stworzyć jeszcze jakąś historię związaną z rodziną Luciano, jeśli tak to chętnie po nią sięgnę, bo Marcello moim zdaniem ma niezły potencjał. Zresztą Marco i Romero również zasługują na swoje pięć minut. Zwłaszcza Romero, który ma również odemnie kopa 😂 za co? A nie powiem, przeczytajcie 😁
Bardzo polecam, to lekka historia, która wywoła w Was wiele emocji i nie pozwoli się odłożyć, dopóki nie rozwikłacie wszystkich tajemnic.