Przerażająco śmieszne! Nie można pogrzebać szansy na miłość.
Czasem wieko trumny musi się zatrzasnąć, by życie mogło zacząć się na nowo. Jagna Górecka myśli, że jej mąż chce się rozwieść z klasą, Kinga Jasno – że właściciele zwierząt domowych mają trochę oleju w głowie (ale gdyby mieli go więcej, ona jako weterynarz miałaby mniej pracy), Karolina zaś – że narzeczony wyjechał na trzy dni służbowo. Tymczasem policjanci główkują, co trumna z ciałem robi w limuzynie ślubnej, a Alicja doskonale wie, komu powierzyć opiekę nad swoimi kotami i domem.
Jakie to było przyjemne! Bardzo lekka i prosta książka, która jednocześnie była angażująca oraz niesamowicie zabawna. Poczucie humoru idealnie wpasowało się w mój gust i była to świetna rozrywka. Z pewnością sięgnę po kolejny tom!
Co to była za książka! Zakochałyśmy się w jej prostocie, lekkości i humorze. Witajcie, zapraszamy was dzisiaj na recenzje książki, którą połknęłyśmy w kilka godzin, a przy, której bawiłyśmy się niesamowicie. A mowa o książce "Gwóźdź do trumny" od Moniki Wawrzyńskiej oraz Wydawnictwa Lekkiego.
"Wzruszyła ramionami i doszła do wniosku, że naprawdę ma już wszystko w dupie,łącznie z bordowymi stringami"
Jagna Górecka właścicielka zakładu pogrzebowego dostaje pozew o rozwód. Kobieta sądzi, że mąż chce się z nią rozejść z klasą. Jej syn Mikołaj oświadcza się dziewczynie i dostaje kosza. Kocio myśli o śmierci, a Kinga, pani weterynarz dostaje bojowe zadanie opieki nad kotami.
Na początku powiemy wam, że jeżeli kochacie powieści obyczajowe z ogromnym poczuciem humoru, to jest to pozycja dla was. Nie zliczymy ile razy parskałyśmy śmiechem. Ile razy na naszych twarzach pojawiał się banan. Ile razy powtarzałyśmy sobie w głowie, że uwielbiamy tę historię. Co wyróżnia tę książkę? Przede wszystkim humor, duża jego dawka, jak i również lekkość języka, gdyż tekst można dosłownie zjeść. Czyta się szybko i bardzo przyjemnie. Od początku odkąd dostałyśmy książkę do zrecenzowania przekonane byłyśmy, że jest to komedia kryminalna, dopiero po przeczytaniu zorientowałyśmy się, że jest to opowieść obyczajowa o miłości, ale w ogromną dawką śmierci. I powiemy wam, że nie ma w niej morderstwa, chociaż trupów jest w niej co niemiara. Dlatego książkę na spokojnie poleciłybyśmy wszystkim fankom komedia kryminalnych.
To książka przeplatająca motyw śmierci i miłości. Łagodna i zabawna. Fabuła bardzo nam się podobała, nie ma może w niej nic nadzwyczajnego, jednak sama prosta opowieść jest nieziemska. Akcja płynie wolno, jednak przy każdej scenie jest naprawdę śmiesznie.
Przy tej książce się zrelaksujecie. Obiecujemy! Głównych bohaterów, bo tak jest ich kilku, od razu polubiłyśmy i cieszymy się, że powstanie kolejna książka. Nie możemy się już doczekać, kontynuacji losów, tej dziwnej, przezabawnej można powiedzieć, że "śmiertelnej rodzinki".
W tej książce zakochałyśmy się w niekontrolowanych śmiesznych scenach oraz tekstach, które powalą was na łopatki ze śmiechu. Czekamy na więcej!
Jeżeli, więc chcecie przeczytać coś przyjemnego oraz zabawnego, to czytajcie tę pozycję. Warto. Miłego dnia :)
Książka "Gwóźdź do trumny" jest drugą powieścią autorki, a dla mnie było to pierwsze spotkanie z jej twórczością. Do sięgnięcia po tą historię skłonił mnie interesujący opis i genialna okładka, która bezapelacyjnie przyciąga wzrok. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny co sprawia, że książkę się ekspresowo, ja pochłonęłam ją w jeden wieczór i naprawdę świetnie się bawiłam przy lekturze tej pozycji! Fabuła została w ciekawy i bardzo humorystyczny sposób nakreślona, przemyślana i równie dobrze poprowadzona, a bohaterowie świetnie wykreowani. To postaci niezwykle prawdziwe, takie z którymi śmiało moglibyśmy się utożsamić w wielu kwestiach, podzielając podobne troski i dylematy oraz takie które moglibyśmy spotkać w rzeczywistości. Bohaterki tej książki od samego początku zaskarbiły sobie moją sympatię, dostarczyły mi wielu pozytywnych emocji, a ich pomysły i perypetie często bawiły mnie do łez! Z tej książki humor wylewa się dosłownie z każdej strony, sprawiając, że Czytelnik ma cały czas banana na buzi i chce więcej i więcej! Na kartach tej powieści naprawdę sporo się dzieje, nie ma nawet chwili na nudę! "Gwóźdź do trumny" to emocjonująca, pełna humoru historia przy czytaniu której świetnie spędziłam czas i się zrelaksowałam. Polecam!
“Czasami wieko trumny musi się zatrzasnąć, przez życie, które zaczyna się na nowo.”
"Gwóźdź do trumny" autorstwa Magdaleny Wawrzyńskiej to niezwykła podróż przez labirynt absurdów, humoru i życiowych zwrotów akcji. To także głębokie spojrzenie na życie i ludzkie relacje. W tej przerażająco śmiesznej powieści, życie bohaterów splata się w wirze nieporozumień, zwodów i zaskakujących wydarzeń. Od pozornie zwyczajnych sytuacji po nieoczekiwane zwroty akcji. A do tego trzyma w napięciu, serwując jednocześnie porcję doskonałego humoru. Magdalena Wawrzyńska ma bardzo błyskotliwy styl, układa historie postaci tak, że czytelnik nie tylko się śmieje, ale także zastanawia nad absurdalnością codziennego życia. To powieść, która nie tylko rozbawi do łez, ale i zmusza do refleksji nad tym, jak łatwo można utknąć w labiryncie nieporozumień. Podkreśla, że życie to nie tylko poważne decyzje i momenty, ale również absurdalne sytuacje, które potrafią zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych. Historia ta nie tylko bawi, ale i dostarcza życiowe lekcji. To podróż pełna śmiechu, ironii i mądrości, która skłania do zastanowienia się nad własnym życiem i relacjami z otoczeniem. Prawdziwa gratka dla miłośników inteligentnego humoru i odrobinę szalonego podejścia do życiowych trudności. świetnie się bawiłam czytając tą historię. Polecam ;-)
Kto nie pamiętam "Sześciu stóp pod ziemią"? Okazało się, że o śmierci i jej okolicach nie trzeba jedynie śmiertelnie poważnie. W ten klimat wpisuje się "Gwóźdź do trumny", komedia funeralna. Trzy przyjaciółki (i ich dorosłe dzieci), których biznesowe działalności się łączą. Zakład pogrzebowy, kwiaciarnia i catering. Jagna prócz prowadzenia zakładu pogrzebowego "Było - Minęło" ma życie ze wzlotami i upadkami. Na szczęście przyjaciele pomagają przetrwać trudne momenty. Razem raźniej. A miejsce akcji oryginalne, ale jak powie Marta, właścielka kwiaciarnii i matka Kocia, zafascynowego śmiercią i funeralnymi "gadżetami", taka jest kolej rzeczy. Choć unikamy mówienia/myślenia o niej po prostu jest. Książkę czyta się bardzo przyjemnie, bohaterki są wspaniałe, dialogi zabawne. Czekam na dalsze części. Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Lekkie.
Trzy przyjaciółki : Jagna prowadzi zakład pogrzebowy „Było – minęło”, a Magda firmę cateringową, a Marta kwiaciarnię. Idealnie się zgrały, obsługują imprezy od Pierwszej Komunii, po pogrzeb. Wspierają się, ciągną w górę, a kiedy trzeba (bo jednej z nich się sypie cały świat) poleją winko. Jestem zachwycona lekkim piórem autorki. Barwni bohaterowie, świetne dialogi. Jej poczucie czarne humoru i komizm sytuacyjny, sarkazm, to jest dokładnie to co lubię. „Nie można pogrzebać szansy na miłość. Czasem wieko trumny musi się zatrzasnąć, by życie mogło zacząć się na nowo.” Jak poruszyć temat, który jest nietypowy ale nieunikniony? Autorka to wie: Z dystansem. Funeralny biznes, makabryczne żarty, dynamiczna akcja. Genialna, zabawna obyczajówka.
Pierwsze spotkanie z autorką i już wiem, że nie ostatnie. Jakie to było dobre! Bardzo polecam!
Już z okładki krzyczy reklama, że książka jest przerażająco śmieszna. Sam opis również zapowiada, że to komedia roku. Szkoda zatem, że się nie zaśmiałam ani razu. Nic mnie nie rozbawiło. Taka trochę - w moim odczuciu - historia o niczym. A właściwie historie, bo mamy kilku bohaterów. Ani nikogo specjalnie nie polubiłam, ani nie ciekawiło mnie, co dalej, ani nie zastanawiam się nad kolejną częścią. Po prostu wiem, że nie sięgnę po nią. Zwyczajnie poczucie humoru autorki mi nie pasuje, co nie znaczy, że książka jest zła. Prawdopodobnie nie jest, ale rozminęła się z tym, czego szukam w komediach.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Od czasu do czasu każdy z nas ma ochotę sięgnąć po coś lekkiego i niezobowiązującego, takiego w sam raz na chwilę relaksu i oderwanie się od codzienności. Dlatego też biorąc pod uwagę niewielką objętość książki (niecałe 260 stron) i ciekawą okładkę najnowszej powieści Moniki Wawrzyńskiej zatytułowanej „Gwóźdź do trumny” uznałam, że może się ona w sam raz nadać do tego celu. Tylko czy spełniła ona swoje zadanie? Odpowiedź znajdziecie na moim blogu 👉 https://magicznyswiatksiazki.pl/recen...
Książka do szybkiego przeczytania. Jako całość mnie nie przekonuje, ale pewne jej elementy już tak. Podobał mi się Kocio ze swoją obsesją (zwłaszcza te fragmenty opowiadające o jego dzieciństwie), epizod pana Włodka po którym skończył z alkoholem czy wizyta jednej z bohaterek w SPA. Całość jednak jak dla mnie jest zbyt przytłaczająca. Dużo zdarzeń, dużo bohaterów, dużo motywów i dużo szczęśliwych zrządzeń losu. Może za dużo?
Ktoś mi powiedział, że to będzie kryminał i dopiero w połowie ogarnęłam, że żadnego morderstwa tu nie będzie. Jednakże nie była to zła książka, chociaż ma swoje wady - między innymi brak wartkiej akcji, raczej krótkie opowiadania na temat tego co się dzieje u bohaterów.