Od razu zacznę od tego, że do tej trylogii mam duży sentyment. I to taki naprawdę duży, bo Secret Game to była jedna z pierwszych książek, jakie przeczytałam na wattpadzie. Ten tom zaczęłam czytać już dawno temu, ale rozdziały były tak rzadko dodawane i kończyły się w takim momencie, że stwierdziłam, że poczekam aż będzie ona wydana. Jak się jednak okazało rozdziały są tak długie, że tak naprawdę przeczytałam większość książki.
Na pewno dzieje się tu bardzo dużo. Cały czas było coś nowego i ten poprzedni problem ledwo został rozwiązany a już był kolejny. Zaczynają wracać osoby, które przynoszą wiele problemów, których Maddy i tak nie ma mało. Zaczyna się coś co już dawno powinno się zakończyć. I wychodzi to co kiedyś zostało ukryte.
Ta książka była takim emocjonalnym rollercoasterem. Mimo, że znałam już większość książki to i tak przeżywałam wszystko na nowo. Tyle czasu bohaterom zajęło naprawienie wszystkiego, żeby po dosłownie chwili zrzucić na nich kolejną bombe. Było też sporo momentów, na których się śmiałam, albo uśmiechałam jak idiota do tej książki.
Mam jeden problem do zakończenia. Okej ryk był ogromny przez Megan, ale to co się stało potem było okropne. Wiadomo, że trzeba coś zepsuć na koniec, żeby było co robić w następnym tomie, ale tutaj to było tak bardzo na siłę i tak bardzo bez sensu. To naprawdę można było zrobić dobrze, bo gorzej chyba się nie dało.
Czy ta seria jest idealna? Nie, napewno nie, ale bawiłam się na niej świetnie i nawet przez chwilę się nie nudziłam. Na tym nie da się nudzić. Napewno sporej części osób może nie podobać się to tempo, które nie pozwala nawet na chwile spokoju, ale mi to totalnie nie przeszkadzało.
musze przyznac ze mam do tej historii ogroomny sentyment bo przypomina mi czasy gdy wkrecalam sie w czytanie i mialam swoja wattpadowa ere i to wlasnie secret game bylo jednym z moich ulubionych opowiadan ale jednak czytając SO dostrzeglam kilka rzeczy ktore troszke przeszkadzaly mi podczas czytania. mianowicie chodzi mi tutaj glownie o to ze momentami dzieje sie tutaj za wiele co wprowadza niemaly chaos. i choc ja baardzo lubie gdy w ksiazkach dzieje sie duzo tak tu odczulam przesyt zwlaszcza w ostatnich rozdzialach gdzie odnioslam wrazenie ze niektore rzeczy zostały wprowadzone kompletnie na sile by zakonczenie bylo bardziej "nie do przezycia" dla czytelnika. mimo tego czekam na finalowy tom i mam nadzieje ze fabula bedzie bardziej ogarnieta
4,25/5⭐️ To jak długo się męczyłam z tą książką… Nie wiem czy to przez nią wpadłam w zastój czy przez coś innego, mimo to podobała mi się. Dla mnie to była trochę telenowela, czasami tu się działo tyle że nic nie ogarniałam, a niektóre zachowania bohaterów były bardzo dziwne i momentami mnie śmieszyły. Pomimo tych wszystkich minusów mam sentyment do tej historii. Bardzo dużo emocji odczuwałam podczas jej czytania co jest na plus. Mam nadzieję że na ostatni tom będziemy trochę krócej czekać, a nie tak jak w tym przypadku rok na kolejną część. Jestem ciekawa dalszych losów paczki przyjaciół chociaż nie jestem fanką tego zakończenia.
[współpraca reklamowa] Hejka kochani, zapraszam was na recenzję książki ,,Secret Obsession”. Jest to drugi tom serii, więc jeśli jeszcze jej nie znacie koniecznie sięgnijcie po tom pierwszy ,,Secret Game”. O czym więc jest książka? Życie Maddy Woller zmieniło się. Po śmierci swojego ukochanego załamuje się. Dziewczynę również dręczy choroba, której ta nie chce leczyć. Wreszcie jej ojciec interweniuje i dziewczyna poddaje się chemioterapii. Maddy wyzdrowiała i przeszła ogromną przemianę. Stała się Maddy Toriccelli i wreszcie była taka, jakiej wszyscy oczekiwali. Odmieniona wróciła z Włoch do Stanów, by rozpocząć studia. Mieszka z przyjacielem, oddaje się nauce i treningom, lecz unika głębszych relacji. Żyje z dnia na dzień, gdy nie spodziewanie podąża za nią były znajomy. Travis potrzebuje jej pomocy i jest gotów za tę pomoc zapłacić. Tyle, że aby to zrobić Maddy musi wrócić do Meerbey City. Jakie tajemnice odkryje dziewczyną wracając do miasta? Książką bardzo mi się spodobała tak samo jak pierwszy tom. Uwielbiam pióro autorki już po pierwszym tomie to wiedziałam, a kontynuacja mnie w tym utwierdziła. Jeśli chodzi o bohaterów ponownie bardzo ich polubiłam, szczególnie naszą Maddy. Jest to bardzo silna bohaterka, która wiele przeszła. Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani i dostarczają nam wielu emocji. Podczas czytania przeżywałam wszystko razem z nimi. Relacja naszych bohaterów jest ciężka i skomplikowana. Są oni zagubieni i próbują się na nowo odnaleźć w obecnej sytuacji. Podobało mi się jak autorka przestawiła ich relacja po wszystkim co przeszli. Nic nie dzieje się za szybko, dzięki czemu możemy lepiej wczuć się w historię naszych bohaterów. Co do akcji w książce nie mogłam się oderwać. Ilość plot twistów rozwaliła mi głowę, a to czego z biegiem wydarzeń dowiadują się bohaterowie jest bardzo szokujące. Nie mogłam oderwać się od tej książki. Autorce udało się stworzyć historię pełną akcji i tajemnic, która wciąga i nie daje o sobie zapomnieć. Uważam, że jest to naprawdę dobra kontynuacja. Bardzo polecam sięgnąć wam po tę serię, jednak pamiętajcie że jest ona 18+! 4/5⭐️
Motyw rozwiązywania zagadki krok po kroku był naprawdę ciekawy i stanowił główny element przyciągający w tej książce. Pomimo początkowego oporu, gdy książka zdawała się trochę ciągnąć, po około stu stronach nabrała tempa i zaczęła mnie naprawdę intrygować..
Ethan nie zyskał od razu mojej sympatii ze względu na swoje zachowanie, które ujawniło jego mniej pozytywne cechy. Z kolei Maddy i William byli postaciami, którym trzymałam kciuki od samego początku. Ich relacja była dla mnie naprawdę ujmująca i budowała silne więzi emocjonalne z fabułą.
Cieszyło mnie, że autor dał możliwość poznania historii z różnych perspektyw, nie tylko głównej bohaterki. To dodawało głębi fabule i pozwalało lepiej zrozumieć motywacje oraz emocje każdej postaci. Szczególnie momenty między Willem a Maddy były niezwykle urocze i delikatne, co sprawiało, że czułam się jeszcze bardziej związana z ich historią.
Jedyny minus to jak dla mnie za duży misz-masz wydarzeń. Miałam wrażenie, że wszystko się na siebie nakładało i łatwo było się pogubić.
Książka była prawdziwym rollercoasterem emocji, z nieoczekiwanymi zwrotami akcji, które trzymały mnie na krawędzi emocji. Tematy poruszane w książce, od niespełnionej miłości i toksycznych relacji po radzenie sobie z traumami i kłamstwami, dodawały głębi i złożoności całej historii.
Niestety, zakończenie okazało się być prawdziwym łamaczem serca. To było zakończenie, które zostawiło mnie z mieszanymi uczuciami, pokazując w pełni skomplikowane relacje między bohaterami i pozostawiając wiele do przemyślenia. To zdecydowanie książka, która zostaje z czytelnikiem na dłużej po zakończeniu lektury, pozostawiając ślad w sercu i umyśle.
Po jakże udanym debiucie Nikoli z ogromnym wyczekiwaniem czekałam na drugi tom trylogii "SECRET", jednak muszę przyznać, że na tej części się dość mocno zawiodłam. Tak, jak w przypadku „Secret game", które kocham całym sercem, tak ta druga część jest dla mnie strasznym niewypałem. Myślałam, że skoro debiut był bardzo dobry, a pierwsza część naprawdę świetna, to druga również postawi wysoko poprzeczkę. Moje oczekiwania co do tej książki były ogromne, więc może przez to strasznie się zawiodłam.
W „Secret obsession" miałam wrażenie, że absurd goni absurd. Zachowania głównych bohaterów były tak nieprzemyślane i "szczeniackie", że momentami strasznie ciężko czytało mi się tą pozycję. Dzieje się tu tyle, że nie wiadomo na czym się skupić, bo kiedy jest jeden wątek, nagle pojawia się drugi i tak w kółko. Mam wrażenie, że Nikola na siłę próbowała zrobić liczne plot twisty i wyszło to, jak wyszło.
Co do głównych bohaterów... W pierwszym tomie podobało mi się, jak ich relacja została wykreowana, ale tutaj? No niestety nie. Ewidentnie ten tom wypadł najgorzej. Tyle czasu zajęło im naprawianie swojej relacji, że przez te całe tempo nawet nie byłam zdziwiona, jak szybko autorka to zepsuła.
Zakończenie moim zdaniem było bez sensu i zrobione na „odwal". Przeciagne na siłę, gdzie wszystko można byłoby zamknąć w dwóch częściach. Był jeden moment, w którym poczułam realny smutek, bo kto czytał pierwsza część, ten wie, że z jedną bohaterką musiało się stać tak, a nie inaczej, więc to był ten jeden moment, a reszta według mnie ciągnięta na siłę.
Przez ogromny sentyment przeczytam kolejna część mimo, że ta totalnie nie przypadła w moje gusta czytelnicze.
Przeczytajcie to błagam. Pierwsza część zostawiła mnie z mieszanymi uczuciami, ale to co się dzieje w drugiej?! Totalnie zakochałam się w tej części i uważam, że jest ogromny progres między pierwszą a drugą. Pojawia się tu wiele wątków, jak i kontynuowane są te poprzednie. Ale coś co zrobiło na mnie największe wrażenie to Maddy. Jej zmiana z płaczącej i beztroskiej nastolatki, w pewną siebie i tego na co ją stać kobietę, to największy plus tej części. Śmie*ć Williama niszczy dziewczynę, za spawą żałoby po chłopaku dziewczyna popada w nałogi i ledwo udaje jej się ujść z życiem. Dzięki temu też zmienia się w bezuczuciową i obojętną na krzywdę innych kobietę. Poznajemy ją od zupełnie innej strony, jako królową wyścigów i dziewczynę, która potrafi się bić i posługiwać bronią. W tej książce nie ma nudy. Zawiera ona opisy, w których Maddy wyzbywa się uczuć i daje dojść do głosu jej wewnętrznemu potworowi. Będzie ona walczyć ze swoimi emocjami i czuciami, które za sprawą tej jednej osoby ją pochłoną. Ma ona wszystkie możliwe wątki, jednak uważam, że nie jest to w żaden sposób przytłaczające. Będziecie tu płakać, śmiać się i rozczulać. Mam obiekcje co do pewnych fragmentów, jakby pojawiały się tam luki, ale nie są one bardzo znaczące. Cała książka była naładowana emocjami. Paczka z Meerbey City, postawiona przed trudnymi wyborami i nową, gorszą rzeczywistością niż poprzednio. Teraz muszą codziennie walczyć o to by przeżyć, bo jak to zostało zapowiedziane wcześniej, ktoś chce ich zniszczyć i to tutaj okazuje się kto naprawdę był dobry a kto tylko udawał.
Trylogię SECRET znam jeszcze z wattpada i to prawie od jej początku, co sprawia, że mam do niej ogromny sentyment, a powrót do niej na papierze wprowadził mnie w same pozytywne uczucia.
Styl pisania Nikoli uważam za poprawny, nie ma w nim co prawda niczego nadzwyczajnego, ale jest lekki i przyjemny, co zdecydowanie mi wystarcza.
Może to kwestia tego, że jestem mocno związana z bohaterami, ale przeżywałam z nimi wszystko. Chociaż wydaje mi się, że wy także po przeczytaniu pierwszego tomu i tak będziecie z nimi na tyle blisko, żeby odczuwać to wszystko, tak jak ja, bądź nawet bardziej!
Niestety przez to, że znałam już fabułę książki z wattpada, nie miałam jakieś elementów zaskoczenia, ale uwierzcie mi są tutaj świetne plot twisty! I dla osoby, która nie czytała tego tomu na wattpadzie będzie to emocjonalny rollercoaster!
Wątek romantyczny to coś co tutaj uwielbiam, ale jako, że nie chcę wam niczego zaspojlerować, ograniczę się do powiedzenia, że po prostu warto poznać dalszy ciąg tej historii.
Podsumowując, „Secret Obsession” to pełna akcji i emocji kontynuacja „Seret Game”. Jak już mówiłam, znałam fabułę już wcześniej, jednak to nie zmieniło faktu, że bawiłam się świetnie! Gorąco zachęcam was do czytania!!
[współpraca reklamowa z wydawnictwami BeYa i Editio Red]
Nie mogłam się doczekać „𝐒𝐞𝐜𝐫𝐞𝐭 𝐎𝐛𝐬𝐞𝐬𝐬𝐢𝐨𝐧”, ponieważ pierwszą część przeczytałam jakoś rok temu i z ekscytacją czekałam na drugi tom i tak oto nadszedł dzień, w którym trzymam tę historię w rękach!
Powrót do Maddy i Williama obudził we mnie sentyment i wspomnienia, gdy dopiero poznawałam ich historię i naprawdę cudowanie było do nich wrócić.
Ta część podobała mi się równie bardzo, co pierwsza. Oczywiście recenzja pierwszego tomu jest na moim koncie, ale trzeba dużo zejść w dół. Styl pisania autorki bardzo mi się podobał, tak jak przy „Secret Game” i śmiem nawet stwierdzić, że teraz widać progres i jest trochę lepszy!
Tutaj również czeka na nas mnóstwo emocji, łez i akcji. Nie ma miejsca na nudę, autorka wprowadza tyle akcji, że czasami nie mogłam wytrzymać z ciekawości co będzie dalej, a książkę przeczytałam bardzo szybko.
Jeśli nie znacie jeszcze tej trylogii, to naprawdę polecam, a jeśli zastanawiacie się czy sięgnąć po drugi tom, to jeśli pierwszy wam się podobał, to śmiało! Obie części są pełne akcji, tajemnic i emocji!
"Secret Obsession" to drugi tom trylogii Secret, autorstwa N.J. Zblendowanej i niestety podobnie jak w przypadku pierwszej części, nie polubiłam się z tą historią... ❌️Zdarzały się momenty, kiedy bawiłam się całkiem nieźle, jednak przez większość fabuły czułam się nią zmęczona i sfrustrowana. Wiele wydarzeń i plot twistów występujących w książce nie ma w moim odczuciu zbyt wiele sensu i odnosiłam wrażenie jakby autorka chciała za wszelką cenę zmieścić milion pomysłów i wszystkie znane z romansów motywy w jednej książce (w zasadzie dwóch, bo w "Secret game" było bardzo podobnie). ❌️Ponadto nie byłam w stanie zżyć i polubić się z jakimkolwiek bohaterem, bo gdyby istnieli naprawdę, to byłyby to osoby, których za wszelką cenę bym unikała z powodu ich agresji, głupich, nieodpowiedzialnych decyzji oraz ciągłego sięgania po mocne używki. ❌️Podsumowując, zdecydowanie nie była to historia dla mnie i nie czuję jej grupą docelową, ale myślę, że jeśli dobrze bawiliście się na książkach typu "Venom" lub "I wanna fall", to w ten tytuł również powinniście się wciągnąć.
Książka przez znaczną większość stron mnie nudziła, dopiero kilka ostatnich rozdziałów realnie mnie zainteresowało. Niestety, ale porównując oba tomy, nie umiem dostrzec pisarskiego postępu, styl autorki dalej nie należy do moich ulubieńców.