[vittoria.reads]
sᴄᴀʀs. ʙʟɪᴢɴʏ ᴢᴀᴘɪsᴀɴᴇ ᴡ ᴅᴜsᴢʏ - ғᴏʀᴛᴜɴᴀᴛᴇᴇᴍ
☆☆☆☆☆/5
"ɢᴅʏ ɴɪᴇ ᴍɪᴀᴌᴀᴍ śᴡɪᴀᴅᴏᴍᴏśᴄɪ, ᴊᴀᴋ ᴘᴏᴡᴀżɴʏ ᴊᴇsᴛ ᴍóᴊ ᴘʀᴏʙʟᴇᴍ, ᴏ ᴡɪᴇʟᴇ ᴌᴀᴛᴡɪᴇᴊ ʙʏᴌᴏ ᴍɪ sɪę ᴏsᴢᴜᴋɪᴡᴀć, żᴇ ᴡsᴢʏsᴛᴋᴏ ᴍᴏżᴇ ʙʏć ᴡ ᴘᴏʀᴢąᴅᴋᴜ. ᴀʟᴇ ɴɪᴇ ᴍᴏɢᴌᴏ."
▪︎▪︎▪︎▪︎▪︎▪︎▪︎▪︎▪︎▪︎▪︎▪︎▪︎▪︎▪︎▪︎▪︎
Po przeczytaniu pierwszej części trylogii Scars, byłam pewna, że już nic mnie tutaj nie zaskoczy. Myliłam się.
Historia Royce'a i Vafie wywołuje we mnie tyle emocji, że czytanie tego jest dla mnie rollercosterem. Uwielbiam po prostu tą dwójkę.
W tej części widać, że relacja Royce'a i Vafary nie jest idealna, nie jest perfekcyjna, a przede wszystkim oni sami tacy nie są. Muszą mierzyć się z wieloma przeciwnościami losu, które napotykają na swojej drodze.
Nie zabrakło tutaj wielu przeróżnych plot twistów, o których koniecznie musicie się sami przekonać z racji tego, że nie chcę spoilerować!
Fakt faktem, przez pierwszą połowę książki było cukierkowo, ale moim zdaniem wyszło wszystko na plus, ponieważ główny bohater jest takim misiem potulnym i akurat do niego to pasuje.
W tej historii każdy odnajdzie cząstkę siebie.
Przepłakałam na niej tyle, że powiedzenie "morze łez" to zdecydowanie za mało.
Oczywiście zakończenie wbiło mnie w podłogę. Monika nie byłaby sobą, gdyby zakończyła spokojnie historię.
Jestem zakochana, co tu dużo mówić. KONIECZNIE MUSICIE TO PRZECZYTAĆ, BO NIE MAM SŁÓW DO TEGO, JAK BARDZO JEST TO KOMFORTOWA I URZEKAJĄCA HISTORIA.
Polecam całym sercem!!!