Jump to ratings and reviews
Rate this book

La Bestia

Rate this book
Kolumbia to trudny kraj.

Chciałbym, abyście to zrozumieli już na samym początku, zanim jeszcze zabierzecie się do czytania. Byłem tam, doświadczyłem jej, odczułem na własnej skórze. Można powiedzieć o niej tyle dobrego, co złego, bo choć jest najpiękniejszym krajem, jaki widziałem, to ma w sobie coś tak ponurego i mrocznego, że gdy piszę te słowa, mam pewność, że tylko tu mógł narodzić się potwór, którego historię postaram się Wam opowiedzieć.

Luis Alberto Garavito Cubillos to najstraszniejszy i najokrutniejszy seryjny morderca w historii świata. Pewnie teraz drapiecie się po głowie i mogę się założyć, że wielu z Was po raz pierwszy widzi to nazwisko. Na pewno słyszeliście jednak o Tedzie Bundym, Jeffreyu Dahmerze czy Johnie Waynie Gacym. To o nich piszą książki i robią filmy, ale nawet wszyscy oni razem wzięci wydają się zaledwie niesfornymi łobuzami przy "Bestii z Génovy". Garavito to sadysta i pedofil oskarżony, a następnie skazany za zabicie 138 dzieci, choć niektóre szacunki sugerują, że ofiar mogło być nawet 600! Do dziś na terenie Kolumbii, Ekwadoru i Wenezueli odnajdywane są szczątki, które wiąże się z jego zbrodniczą działalnością.

Mówi się, że to życie pisze najstraszniejsze scenariusze. I najbardziej niewiarygodne. Trudno się nie zgodzić, bo tak się składa, że "Bestii" właśnie kończy się wyrok. I niewykluczone, że gdy czytacie te słowa, Luis Garavito znów jest wśród nas.

Oto jego historia...

408 pages, Paperback

First published May 17, 2023

17 people are currently reading
342 people want to read

About the author

Przemysław Piotrowski

21 books178 followers
Były dziennikarz sportowy, a potem śledczy w „Gazecie Lubuskiej”. Absolwent Uniwersytetu Zielonogórskiego, studiujący również w Hiszpanii i USA. Kocha podróże i nowe wyzwania. Pasjonat sportu, podróży, geografii i historii. Wychowany na Stephenie Kingu, Grahamie Mastertonie, Connie Igguldenie i Bernardzie Cornwellu. Zadebiutował entuzjastycznie przyjętym thrillerem Kod Himmlera, następnie wykreował mroczny świat w ciężkiej gatunkowo Drodze do piekła. Najnowsza powieść – Radykalni. Terror, pierwsza część cyklu Radykalni – to thriller political fiction, podejmujący niezwykle trudny i kontrowersyjny temat radykalnego islamu. To książka o miłości, stracie, bólu i cierpieniu. I nienawiści, która często kwitnie powoli i niepostrzeżenie, ale zawsze prowadzi nas w otchłań zła.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
123 (25%)
4 stars
194 (40%)
3 stars
110 (22%)
2 stars
37 (7%)
1 star
16 (3%)
Displaying 1 - 30 of 71 reviews
Profile Image for Polianna (moze_booka).
257 reviews26 followers
May 25, 2023
Książka która miała być unikatową pozycją na polskim rynku. Nikt wcześniej takiej nie napisał. Miała być inna niż wszystkie true crime dostępne w Polsce. Miała być po prostu lepsza. To słowa Przemysława Piotrowskiego z wywiadu na LC. Historia miała ukazywać prawdziwe oblicze "Bestii z Genowy" czyli Luisa Alfredo Garavito Cubillosa. Autor podążył jego śladami do Kolumbii, rozmawiał z miejscowymi, odwiedził niebezpieczne dzielnice, pracował na aktach, zeznaniach, artykułach, aby opowiedzieć o prawdziwym potworze w ludzkiej skórze. A co tak naprawdę z tego wyszło? Największy niewypał roku! Marketing całkowicie przerósł książkę...

Co tej książce szkodzi najbardziej? Nie wiadomo czym tak naprawdę jest, bo ani kryminałem, ani biografią, ani reportażem. Nawet to, że jest to pozycja true crime zgadza się tylko częściowo.

Jako kryminał oparty o prawdziwe zbrodnie - bardzo schematyczny, wybiórczo przedstawiony, bez zagadki czy zaskoczenia. Nie ma ciągłości, bo są to wybrane momenty z życia Garavita. Autor wymyślił zbrodnie, których nie było, co jest niedopuszczalne i karygodne w gatunku true crime jak i w rzeczywistości. Luis popełnił ich tak dużo, że nie są potrzebne kolejne tylko po to by wywołać jeszcze większą sensację oraz żeby spowszedniały.

Jako reportaż - za dużo powtórzeń, za dużo osobistych wzmianek nie odnoszących się do tematu. Choć doceniam osobiste zaangażowanie autora i to że w sposób autentyczny przedstawił Kolumbię jako najniebezpieczniejszych kraj. Jednakże w części reporterskiej nie ma najważniejszego elementu czyli źródeł. To że autor napisał, że pracował na aktach, zeznaniach, protokołach i artykułach nic nie znaczy jeśli nie ma tego w bibliografii. Dlaczego mam wierzyć, że korzystał z takich materiałów, jeśli nie przedstawia skąd je wziął i nie podaję konkretów żebym sama mogła je sprawdzić Dla mnie nie ma źródeł, nie ma reportażu.

Jestem rozczarowana książka i zniesmaczona postawą autora. Nie uważam, że temat został przedstawiony rzetelne i ciekawie dla czytelników którzy interesują się czymś więcej niż tylko brutalnymi opisami. Myślę, że pomysł został całkowicie zaprzepaszczony jako jedna "nie wiadomo co to za gatunek" książka.

Jeśli kogoś interesują konkretne przykłady z książki zapraszam na mój Instagram @moze_booka.
Profile Image for Marika_reads.
644 reviews480 followers
June 21, 2023
Nie wiem skąd się bierze w ludziach fascynacja seryjnymi mordercami. Nie wiem skąd się bierze u mnie chęć czytania o nich książek, choć jak się zastanowię to wcale nie było ich tak dużo, za to po każdej obiecuję sobie, że już nigdy więcej, bo podczas czytania wszystko mi się w środku wywraca, a w nocy mam koszmary. I podobnie było z „La Bestią” Piotrowskiego.
Kryminały autora, które wczesniej czytałam były mocno brutalne i krwiste, ale nonfiction w jego wydaniu to jest kilka levelów wyżej w obrzydliwości. Co tylko potwierdza to, że nikt nie napisze bardziej strasznego scenariusza, niż samo życie.
Tytułowy La Bestia to kolumbijski seryjny morderca, który w latach 90-tych zamordował setki dzieci. Skazany za 138 zabójstw, potem odkryto około 200 ciał, a szacuje się, że mogło ich być nawet 600. Zabijał w bestialski sposób, wcześniej brutalnie znęcając sie nad swoimi ofiarami, również seksualnie. Niektóre z opisów musiałam omijać, bo nie dawałam rady, wyobraźnia działa zbyt mocno. Szczególnie, że Piotrowski pisze tak, że obrazy od razu pojawiaja się w głowie. Pisze bezkompromisowo, odważnie, mocno obrazowo i w dodatku cały czas utrzymuje atmosferę napiecia. I no właśnie, ja chyba wolę taką tematykę przedstawioną w stylu bardziej surowym, na chłodno, a tutaj dla mnie za dużo było fabularyzowania i pierwiastka sensacji. I tej sensacji nie tylko w opisywaniu historii La Bestii, ale również w częściach opisujących podróż autora do Kolumbii, gdzie pojechał by zbierać materiały do książki.
Ale to nie tak, ze nie polecam (tak, koszmarnie brzmi tu słowo „polecam”), tylko zwracam waszą uwagę na styl, który nie każdemu będzie odpowiadał. Natomiast jeśli jesteście czytelniczkami/czytelnikami true crime i nie przeszkadza wam taki rodzaj opisywania historii to warto sprawdzić „La Bestię”, szczególnie że postać Luis’a Alfredo Garavito Cubillos w naszej części świata jest raczej mało znana (chociaż nie wiem czy „popularność” seryjnych morderców to pozytywne zjawisko…).
Profile Image for Maciej Kajka.
45 reviews
July 6, 2023
Podroznicze wspominki autora przeszkadzaja w odbiorze czesci fabularnej, ktora jest w duzej mierze opowiadaniem horror-porn albo gore. Na true crime sie nie nadaje, na reportaz tez nie, fabularnie praktycznie nic oprocz mordowania tam nie ma. Sprawa Garavito to jego przemierzanie Kolumbii i mordowanie dzieci. Czy to jest historia opowiedzenia? Jak pokazuje ta ksiazka - nie.
Profile Image for Anka_wie_.
193 reviews12 followers
September 18, 2023
Straszny to twór. Ani to reportaż, ani powieść, ani książka podróżnicza. W dodatku autor momentami za bardzo wpada w niezrozumiały potos i próbuje ubrać tę opowieść w jakąś poetyckość, która jest tu nie na miejscu. Nie sądzę aby niewykształcony, zdeprawowany i zdecydowanie skrzywiony przez przeszłość alkoholik był zdolny do tak głębokich przemyśleń jakie narzuca mu autor.
Profile Image for Anna Janowiecka.
33 reviews1 follower
June 15, 2023
Liczyłam, że przeczytam najmroczniejszą książkę jaka do tej pory wyszła. Książka mnie wynudziła. Wymyślanie zbrodni przez autora jak dla mnie nie do przyjęcia!
Profile Image for Malena.
61 reviews11 followers
August 3, 2023
"True crime po polsku"

Napisanie książki (obojętnie jakiej) to trudne zadanie. Nie wiem, czy nie trudniejsze od Kolumbii, bo ponoć Kolumbia to trudny kraj... Już po tym Wstępie mogłam sobie odpuścić, ale nie odpuściłam i już nie odczytam tego, co przeczytałam.
Matko!, jakie to było słabe, naiwne i zwyczajnie nudne! Wydawcy chyba w Polsce nie mają co z pieniędzmi robić, aby inwestować w wyprawę i to dwóch osób, z których jeden miał pisać, a nie umie, a drugi dokumentować (co? nie mam pojęcia, może porobić jakieś zdjęcia do innych książek). Zatem pojechali, pokręcili się tu i ówdzie, niby szlakiem Bestii z Gènovy, licząc, że scenografia zbrodniczej działalności pozostała niezmieniona i dziwiąc się, że jednak nie bardzo (wszak upłynęło od tych wydarzeń - bagatelka! - kilka dekad), że nie znajdowali tam zwykle tego, czego szukali, a czego szukali to już trzeba by ich o to zapytać, ponieważ ja sensu w tej wyprawie nie widzę za grosz (zero spotkań ze świadkami wydarzeń, z osobami, które znały mordercę czy też jego ofiary, z policjantami prowadzącymi śledztwo, prokuratorami, z samym mordercą etc., etc). Brak materiału źródłowego, te pobieżne, internetowe informacje o danych miastach, miasteczkach, wsiach, terenie, samej sprawie (sic!!!), historii etc., etc., te wieczne informowanie o niebezpieczeństwie i ryzyku (bo złe spojrzenia, bo skrajna bieda, bo FARC, bo kartele,bo ktoś źle spojrzał, bo ktoś coś powiedział, bo odradził, bo śledził, bo chciał pieniądze wyłudzić, bo obejrzało się "Narcos"...) każą mi podejrzewać, że żadnej wyprawy albo nie było, albo Przemysław Piotrowski zrobił sobie krótkie wakacje i, jak większość Polaków na wakacjach, nie wyściubiał nosa z hotelu i przez ten hotel obserwował sobie Kolumbię. W PRL może odbiorcy by to kupili, obecnie świat stoi otworem, łatwo zweryfikować takowe informacje. Traktujmy się poważnie. Przyznam, że ta część bardzo, ale to bardzo mnie bawiła, a nie powinna ze względu na tematykę (swoją drogą, ci wszyscy polecający tę książkę na skrzydełku okładki z marszu trafiają na mój prywatny indeks ksiąg zakazanych, będę omijać szerokim łukiem). Wisienką na torcie (sarkazm) jest epilog, autor okazuje w nim radość, odczuwa ulgę, że nie udało mu się zrealizować tego, co stanowiło gwóźdź programu. No taaaak. Mogę tylko pogratulować zacięcia dziennikarskiego.

No dobrze, to tyle, jeśli chodzi o tę część quasi-faktograficzną ("quasi", ponieważ autor nie raczy podać źródeł, z których korzystał, zresztą nie ma w tej książce niczego, czego nie znalazłabym w sieci, siedząc w Polsce na kanapie, więc takie to i źródła). Skupmy się na części fabularnej, skupmy, o ile jest, na czym się skupiać. A nie ma. Ten człowiek ponoć pisze kryminały i jeśli one wyglądają tak, jak ta część literacka "La Bestii", to muszę przyznać, że jest autorem słabym, niewartym w ogóle uwagi. Sprawdzać tego nie będę, zresztą coraz rzadziej sięgam po te poronne płody naszych rodzimych autorów i jeśli true crime się rozpowszechni, to sobie je również daruję. No ale ad rem.

Mimo oparcia w faktach nie udaje mu się stworzyć z tego spójnej, sensownej, trzymającej w napięciu fabuły, zatem ucieka w fikcję, którą to w części faktografiicznej znów przekształca w fakty (wymyślanie i dementowanie wymyślonego). Przyznam, że z takim czymś to się jeszcze nie spotkałam i sensu w tym nie widzę za grosz (co prawda jest Anna Matwiejewa i jej " Przełęcz Diatłowa. Tajemnica dziewięciorga" - niezwykle słaba fabularnie, ale przynajmniej bogata w materiał źródłowy, który w jakiś sposób to rekompensuje). Portret psychologiczny bohatera - mordercy na poziomie charakterystyki dokonanej przez ucznia szkoły podstawowej, który wcześniej naoglądał się kina klasy B. i postanowił swą wiedzę w pełni wykorzystać w wypracowaniu. A że pojęcie ma żadne, wyobraźnię ubogą, to i efekt jest taki, a nie inny. Cóż jeszcze? Lanie wody, liczne powtórzenia, niefortunne sformułowania, jakaś niezbyt zdrowa fascynacja mordercą i jego zbrodniczą działalnością, która przebija z tych niefortunnych sformułowań, jakaś próba skierowania uwagi czytelnika na aspekt religiny w tych morderstwach. Hmm... No, jednym słowem: nędza straszliwa. Uff.

0/5, chociaż nie, jedna gwiazdka za słowa: "miękkim chujem robiony". Z sentymentu.

PS Jest więcej książek true crime, panie Piotrowski. Seria Na F/Aktach. Niektóre całkiem, całkiem. "Inna dusza" Łukasza Orbitowskiego, "Preparator" Huberta Klimko-Dobrzanieckiego...
Profile Image for Książkoty.
426 reviews14 followers
February 23, 2024
Podziwiam, że autor wybrał się do Kolumbii, aby lepiej zobrazować panujący tam klimat, oraz dokładniej opisać niektóre miejsca, w których przebywała Bestia.
Niestety, jeśli chodzi o samą treść - bardzo nie lubię, jak w książkach true crime, autor dodaje od siebie za dużo. Snuje przypuszczenia co kto mógł powiedzieć. Niektóre sceny były stworzone na potrzeby książki - na plus jest to, że autor sygnalizuje, które i czemu zdecydował się je dodać.
Dobrze się słuchało (poznałam tę historię w audio), chociaż dużo tutaj brutalnych scen, więc książka z pewnością nie dla wrażliwych.
Profile Image for Ilona * ksiazka_w_kwiatach *.
920 reviews19 followers
June 24, 2023
Luis Alfredo Garavito Cubillos zwany „bestią z Genovy” to najokrutniejszy i najstraszniejszy seryjny morderca w historii świata. Sadysta i pedofil, który został skazany za zabójstwo 138 dzieci, choć szacuje się, że ofiar mogło być nawet 600! Do dzisiaj na terenach Kolumbii, Ekwadoru i Wenezueli znajdowane są szczątki, które wiąże się z jego zbrodniczą działalnością.

Choć jestem zagorzałą fanką true crime, lubię czytać książki o najokrutniejszych zbrodniach, to jednak do momentu, w którym ukazała się zapowiedź najnowszej książki Przemysława Piotrowskiego „La Bestia” nazwisko Garavito nic mi nie mówiło. Jakkolwiek to zabrzmi, z przyjemnością oddałam się lekturze i z zapartym tchem śledziłam losy jednego z najokrutniejszych seryjnych morderców.

Nie widzę sensu przytaczać Wam historii Luisa Garavito, każdy, kto, choć w niewielkim stopniu czuje się zaintrygowany tą postacią, podstawowe informacje znajdzie w internecie. Natomiast chciałam się odnieść do sposobu, w jaki autor przedstawił nam jego życie, począwszy od narodzin, poprzez młodość, dorosłość, aż do czasu skazania. Sam autor na wstępie wspomina, że musiał użyć odrobiny fantazji do powstania tej historii, nie był w stanie dotrzeć do wielu konkretów i taki sposób ukazania nam postaci Luisa jak najbardziej przypadł mi do gustu. To, czego doświadczył w dzieciństwie Garavito jest przerażające, nieustannie bity i molestowany przez ojca, a także oddawany w zamian za narkotyki innym zboczeńcom. Pierwszą zbrodnią, jakiej się dopuścił, było zabicie dwóch papug, które przyniosło mu niesamowitą satysfakcję. To był początek narodzin „Bestii z Genovy”. Najczęściej jego ofiarami byli chłopcy, jednak zdarzyło się, że z zimną krwią pozbawił też życia osoby dorosłe. To, czego dokonał, mrozi krew w żyłach. Opisy jego zbrodni są mocne, dosadne i przyprawiają człowieka o dreszcze.

Największe wrażenie zrobiły na mnie „Migawki z podróży” i wspomnienia autora tego, czego doświadczył, przebywając na trzytygodniowej wyprawie, by móc zebrać jak najbardziej rzetelny materiał do powstania tej książki. I udało się! Książka, którą oddał w nasze ręce, jest jednym z najbardziej rzetelnych reportaży, jakie miałam okazję czytać. Mam nadzieję, że autor nie poprzestanie na tej jednej pozycji i jeszcze kiedyś uraczy nas tak dobrą historią true crime!
Historia Garavito nie należy do łatwych, jest przepełniona mnóstwem opisów bestialskich zbrodni, więc osoby o słabych nerwach według mnie powinny sobie odpuścić tę książkę. Tych, którzy lubią mocne historie, zachęcam do lektury.
Profile Image for Julia.
103 reviews
June 30, 2024

Hmmm... książkę czyta się bardzo dobrze, ALE... mam wrażenie, że autor trochę nie wiedział co chciał napisać, niby to true crime, a jednak reportaż podróżniczy i powieść fikcyjna w jednym. Chciałam trochę więcej dowiedzieć się o kolumbijskiej sytuacji, a nie do końca chodziło mi o opisywanie fikcyjnych wydarzeń z wyobraźni autora, co by mogło się wydarzyć. Już trochę nie wiadomo, czy opisywane wydarzenia są prawdziwe czy może większość to fikcja samego autora. :/
Profile Image for Z książką po mojemu.
623 reviews39 followers
June 3, 2024
Ja od czasu do czasu lubię przerzucić się na historię z k*wi i ko*ci, która nie jest wymysłem autora i która dostarcza jeszcze silniejszych emocji, bo zdarzyła się naprawdę. I tak właśnie jest z tą książką.

To też nie jest typowy reportaż. Wyróżnia go to, że jest on w większości fabularyzowany przez co nie odnosi się wrażenia poznawania suchych faktów. Wręcz przeciwnie, mamy poczucie śledzenia i bycia naocznym świadkiem zdarzeń opowiadanych przez narratora, co dodatkowo potęguje wszystkie emocje towarzyszące w trakcie czytania.

Jednocześnie w żadnym momencie nie da się zapomnieć, że mamy do czynienia z reportażem. Po każdym rozdziale znajdują się krótkie wstawki “Migawki z podróży”, które wzbogacają całość, stanowiąc intergalną, ale jednocześnie odrębną część powieści. W tych wstawkach autor opisuje wszytskie trudności z jakimi zmagał się w trakcie zbierania materiału do książki oraz tłumaczy i doszczegóławia przedstawione w danym rozdziale wydarzenia. W mojej opinii było niezwykle cenne i interesujące, choćby ze względu na fakt, jak duże ryzyko podjął autor, by zrealizować swój plan na tę książkę.

Należy jednak mieć na uwadze, że ten reportaż jest niezwykle b*utalny. To istny ho**or setek dzieci, które padły ofi*rą potwo*a. Dlatego zastanówcie się kilka razy, zanim zdecydujecie się zapoznać z tą historią.
Profile Image for Klaudia_p.
667 reviews89 followers
January 15, 2024
Żołądek podchodzi do gardła, jak się czyta tę książkę. Kawał dobrej reporterskiej roboty.
Profile Image for pahlik_dp.
111 reviews1 follower
May 3, 2024
Mroczna i przerażająca historia. Nie słyszałem wcześniej o Geravito, a autor przedstawił jego historię w bardzo dynamiczny sposób i nie byłem w stanie się oderwać, mimo brutalności i obrzydzenia do działań bestii. Genialna książka!
Profile Image for wika.
121 reviews14 followers
September 8, 2023
5/5

(na samym początku dodam, że nigdy nie słyszałam o tej sprawie)

Naprawdę nie mieści mi się w głowie, że ten potwór (choć to słowo wydaje mi się niewystarczające) ma szansę wyjść na wolność jeszcze w tym roku. Nie jestem nawet w stanie wypowiedzieć na głos liczby możliwych ofiar. Książka należy do tych, których nie da się ocenić w standardowych kryteriach, więc mogę jedynie odnieść się do sposobu jej napisania - tutaj jestem pod ogromne wrażeniem roboty Pana Przemysława. Jak tylko zaczynałam czytać, to wpadałam w trans i nie mogłam się oderwać. Świetnym uzupełnieniem historii okazały się "migawki z podróży", oparte na jego osobistych doświadczeniach z Kolumbii. Odnosząc się właśnie do nich, to naszła mnie ogólna refleksja; przeraża mnie jak skrajne są warunki życia w XXI wieku, zależnie od kraju.
Profile Image for po.czytane.
1,171 reviews85 followers
January 16, 2024
DNF na 318 stronie

Nie leżało to koło reportażu, nie jest to też true crime, ani nawet kryminał. Jest to przedziwny twór. Z jedneg strony autor opisuje działania prawdziwej osoby jak powieść i pozwala sobie na inwencję twórczą, z drugiej strony są szczątkowe opisy a'la reporterskie.

Wygląda to trochę jakby ktoś miał wielkie plany ale zbieranie materiałów autora przerosło...
Profile Image for theilly.
200 reviews7 followers
October 27, 2023
Świetny reportaż i kryminał w jednym. Bardzo podobała mi się ta niespotykana forma przykazywnania fabuły i informacji o jednym z najbardziej okrutnych mordercy i gwałcicielu o jakim świat usłyszał. Autor po raz kolejny sprawił, że wcisnęło mnie w fotel i nie chciał puścić.
Profile Image for ola.
77 reviews
August 5, 2024
ja nie mam pojecia jak sie takie ksiazki ocenia. jestem zniesmaczona i przerazona, ze taki czlowiek jak gravatio zyl na tym swiecie i jeszcze niedawno mial wyjsc z wiezienia (umarl zanim wyszedl wiec swietujemy)
Profile Image for Beata Ba.
566 reviews7 followers
August 23, 2023
Myślałam, ze to reportaż. To fikcyjna powieść „inspirowana” zbrodniami Luisa Garavito, seryjnego mordercy i pedofila, przerywana dziennikiem z podróży po Kolumbii. Reportaż to to nie jest bo brak źródeł. Cześć fikcyjna ma mnóstwo nudnych wymyślonych przez autora epizodów, postaci, które nie istniały. Autor jak sam pisze „dał z siebie wszystko” ale jak do mnie ta forma nie przemówiła. Wyszło „staccato” - w części fikcyjnej opisy zbrodni i chorych emocji, przeżyć i wrażeń jakich doświadcza morderca są w przewadze, a w dzienniku podróży ciagle rozczarowanie „bo tam czy si nie udało się wjechać”. To chyba moja 3-cia i ostatnia książka tego autora.
Profile Image for Olga.
130 reviews
December 8, 2023
Nie dla mnie ta książka, za dużo fabularyzowania- rozumiem potrzebę gatunku i rozwijanie np. myśli oprawcy, opisywanie zbrodni. Natomiast nie rozumiem kreowania całkowicie wymyślonego bohatera i opisywanie jego życia (CAŁEGO), tylko po to, żeby naświetlić sytuację w Kolumbii. Uważam, że można to było zrobić w bardziej "reporterski" sposób. Nie do końca też "czułam" te wstawki z podróży. Plus odniosłam wrażenie, że autor uważa się za lepszego od innych, możliwe, że audiobook to spotęgował.
120 reviews2 followers
May 30, 2023
~ Książki Przemysława Piotrkowskiego to historie, które chłonę jednym tchem. Do tego stopnia, że przebieram nóżkami wypatrując kolejnych powieści niczym dziecko czekające na pierwszą gwiazdkę.
Dlatego jako wierna, fanka autora mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że autor udowodnił nam niejednokrotnie że ma niezwykły dar do tworzenia oszałamiających, nieszablonowych, mrożących krew w żyłach historii kryminalnych czy nawet thrillerów.
Dlatego jak tylko pojawiło się "La Bestia" wiedziałam, że muszę ją przeczytać!
~"La Bestia" to zdecydowanie nowość z twórczości autora gdyż tym razem mamy doczynienia z reportażem, literaturą faktu, która w głównej mierze skupia się na prawdziwych zbrodniach opisywanego oprawcy czyli słynnym gatunkiem #truecrime
~Tym razem Przemysław Piotrowski postawił sobie bardzo wysoko poprzeczkę, gdyż na ruszt wrzucił nie łatwy temat związany z największym seryjnym mordercą wszech czasów. A mowa tutaj o Luisie Alberto Garavitto Cibillos zwanym Bestią.
Mężczyźnie pochodzącym z kraju Ameryki Południowej, z pięknego, a zarazem mrocznego miejsca czyli samej Kolumbii. I jak samymi już możemy się domyślać jest to kraj w którym króluje przemoc i rządzą kartele narkotykowe.
Więc, aby jeszcze lepiej odwzorować niebezpieczny klimat tego miejsca, problemy z jakimi boryka się ten kraj, autor wraz z swoim długoletnim przyjacielem Przemysławem Żmudą poleciał do Kolumbii, narażając tak naprawdę swoje życie i zdrowie, aby chłonąć, doświadczać na własnej skórze, a później oddać nam czytelnikom bestialskie i wyrzute z jakichkolwiek zasad moralnych, "uroki" tego miejsca.
~To właśnie tam, tuż od momentu narodzin poznajemy najstraszliwszego i najokrutniejszego seryjnego mordercę świata, który poprzez trudne dzieciństwo, brak miłości ze strony bliskich, ciągły wyzysk psychiczny jak i fizyczny, wszelaką przemoc z całym zalewającym go brudem którego doświadczał każdego dnia, "ukształtowało go" na potwornego zwyrodnialca.
~I tak Garavito w asyście upojenia alkoholowego i głosów siedzących w jego głowie wraz z niezaspokojonym popędem seksualnym do chłopców, pozbawił życia 138 dzieci, chociaż szacuje się że tych ofiar mogło być nawet 600.
Jego ofiarami byli kilkunastoletni chłopcy, którym często obcinał głowy, okaleczał, a ich chciała często chował w zbiorowych mogiłach
~Po dziś dzień na terenach Ekwadoru i Wenezueli odnajdywane są szczątki dzieci które związane są z jego zbrodniczą działalnością.
~Najgorsze jest to że Luis Gardito, sadysta, pedofil ale przede wszystkim okrutny morderca właśnie kończy swój wyrok, a teraz może nawet dokonuje kolejnych zbrodni.
~ "La Bestia" według mnie to najbardziej okrutna historia, którą miałam okazję przeczytać z gatunku True Crime. Do tego stopnia, że w tych najbardziej drastycznych opisach musiałam robić przerwę...
Idealna pozycja dla fanów True Crime, która dostarczy pełnej palety wrażeń.
Było brudno, mocno przerażająco i krwawo do tego stopnia że chociaż jestem już dawno po lekturze i recenzję zmieniam kilkukrotnie moja psychika nie jest w stanie pojąć tak niewyobrażalnej skali okrucieństwa której dopuścił się jeden człowiek.
Panie Przemysławie Piotrowski ogromne ukłony i brawa za stworzenie fenomenalnego reportażu! Poproszę o więcej takich historii!
Zdecydowanie polecam! J.K.
( Jako wierna fanka autora nie porównuje prezentowanego reportażu do poprzednich książek autora. Bo i co mają z tym wspólnego kryminały? To to przecież zupełnie inny gatunek! Nieprawdaż?)
Profile Image for mommy_and_books.
1,399 reviews35 followers
May 27, 2023
Wow, jestem pod ogromnym wrażeniem najnowszej książki Przemysława Piotrowskiego pod tytułem "La Bestia. Śladami największego seryjnego mordercy wszech czasów". Autor, żeby ją napisać, poleciał do Kolumbii razem ze swoim wieloletnim przyjacielem Przemysławem Żmudą. Jak wiecie, tamten kraj jest bardzo niebezpieczny zwłaszcza dla obcych. Jest pełen przemocy. Na każdym kroku trzeba się pilnować. Podziwiam Przemysława Piotrowskiego, że zdecydował się odwiedzić Kolumbię i zbierać materiał do tej książki. Czy udało się jemu przeprowadzić wywiad z prawdziwą bestią? Czy kiedykolwiek słyszeliście o Luisie Al­fre­do Gara­vito Cubillos? Potocznie mówią na niego "Bestia". Dlaczego?
Jego całą historię opisał wam autor tej książki. Powiem wam, że czytając ten reportaż, płakałam. Często robiło mi się nie dobrze. Ten psychol w bestialski sposób zamordował ponad 100 dzieci. Przyznał się do zabicia 138, chociaż sam nie pamięta dokładnej ich liczby. Polował głównie na małych chłopców. Działał na terenie Kolumbii, Wenezueli i Ekwadoru. Pewnie do dzisiaj nie odnaleziono ciał wszystkich bestialsko zamordowanych dzieci. Przerażający potwór. Miałam nadzieję, że otrzymał wyrok śmierci. Chociaż za to co zrobił, zasłużył na śmierć w męczarniach. Obdarłabym go ze skóry i posypała solą. Powinien cierpieć, tak jak cierpiały jego ofiary.
Jeżeli macie odwagę, to przeczytajcie tę książkę. Nie jest ona ani lekka, ani przyjemna.
Wybierając się w tamte rejony z dziećmi, musicie pamiętać, że ten potwór w tym roku wychodzi z więzienia. Jesteście w szoku? Ja też w nim byłam i nadal jestem. Nie wierzę, że po dokonaniu takich zbrodni można wyjść na wolność. Ten, kto wydał taki śmieszny wyrok (30 lat więzienia, obniżony za współpracę do 22 lat), będzie miał krew niewinnych dzieci na rękach.
Lubię czytać historie o seryjnych mordercach, ale ta książka powaliła mnie na kolana. Nie spodziewałam się aż tylu przerażających informacji.
Autor włożył w nią mnóstwo pracy. Ryzykował nawet własnym życiem. Gdyby nie jego przewodnicy i ogrom szczęścia pewnie nie czytalibyśmy teraz tej książki. Bóg nad nim czuwał, żeby jego czytelnicy dowiedzieli się o tej przerażającej kreaturze.
Czytając "La Bestię" przekonacie się, że do niektórych zbrodni mogłoby nie dojść, gdyby pewna instytucja prawidłowo postawiła diagnozę.
Ten potwór wierzył, że diabeł kazał mu zabijać. Mordował w satanistyczny rytuale. Czy był opętany? Czy raczej chory psychicznie? Diagnozę postawicie sami po przeczytaniu tej książki.
Autor zmienił niektóre imiona i nazwiska, oraz pomieszał prawdę z fikcją.
Dlaczego Luis Al­fre­do Gara­vito Cubil­los stał się tym, kim się stał? Jak wyglądało jego dzieciństwo? Czy układało mu się w miłości? Na te i wiele innych pytań odpowiedzi znajdziecie w tej książce.

Książka "La Bestia" ze względu na niektóre przerażające treści nie nadaje się dla czytelników nieletnich. Polecam ją jedynie osobom o mocnych nerwach.

Zastanawiam się, czy jak ten potwór wyjdzie na wolność, czy przeżyje do wieczora? Czy państwo będzie go chroniło? W tym przypadku jestem za przywróceniem kary śmierci.

Jeżeli lubicie książki True Crime, to śmiało możecie przeczytać "La Bestię".

Ps.
Poproszę o więcej tego typu książek.
196 reviews
August 15, 2023
Na Międzynarodowych Targach Książki VIVELO 2023, które odbyły się na PGE Narodowy w Warszawie w maju bieżącego roku miałam przyjemność spotkać się z Przemysławem Piotrowskim. Jestem wielbicielką serii o Igorze Brudnym i innych książek autora, więc była to wspaniała okazja do zdobycia autografu, ale nie tylko. Miałam też możliwość uczestniczenia w spotkaniu dotyczącym premiery „La Bestii” w którym brali udział Przemysław Piotrowski oraz Leszek Adamiec – były oficer służb specjalnych w Ameryce Południowej, który pomagał autorowi i Jego ekipie w zorganizowaniu wyprawy do Kolumbii i czuwał nad jej bezpiecznym przebiegiem. Obaj panowie opowiadali o tym skąd pomysł na książkę i na związaną z nią podróż, jak przebiegał pobyt w Kolumbii, jakie są nastroje wśród Kolumbijczyków związane z osobą bohatera książki. Spotkanie to było dla mnie taką kropką nad „i”, dopełniającą książkę.
A nie jest to łatwa lektura. Bo czy może być łatwe czytanie o sadystycznym gwałcicielu i mordercy dzieci, który nie jest postacią fikcyjną, a jak najbardziej realną? Luis Alfredo Geravito Cubillos to kolumbijski seryjny morderca, który nie został medialną „gwiazdą penitencjarną” jak jego amerykańscy odpowiednicy. Mężczyzna zgwałcił, torturował i zabił ogromną ilość małych chłopców. Ilu? Tego dokładnie nie wiadomo. Skazano go za zamordowanie 138 dzieci, ale szacuje się, że może ich być nawet 600. Ten potwór – La Bestia – o dziwo już w tym roku może opuścić więzienie, bowiem kończy mu się wyrok, a w Kolumbii nie ma kary śmierci ani dożywocia. Jednak to nie oznacza wcale, że będzie mógł spokojnie żyć – raczej pewnym jest, że jak tylko wychyli nos zza murów więzienia, niezliczone rzesze rozpaczających po swoich dzieciach rodzin rozszarpie go na strzępy. I właściwie można rzec, że nie ma nad czym ubolewać, w końcu Luis Geravito nie znał litości. Jednak mimo to, autor przedstawiając życie La Bestii pokazał nam drugą stronę tej postaci – dziecka wychowanego w przemocy, bitego i gwałconego przez własnego ojca, oddawanego innym mężczyznom jako „zapłatę” za narkotyki, często wyśmiewanego i wzgardzanego w dorosłym życiu, zwykłego nieudacznika. Autor napisał książkę wpisując się w konwencję „true crime”. Wiadomo, że nie mógł oddać 1 do 1 życia Luisa, dialogi były wymyślone, ale przeprowadził w miarę możliwości wnikliwe śledztwo i analizę jego życia. Opowieść o Geravito przeplatana jest wycinkami z podróży autora i jego ekipy. Te przerywniki łagodzą nieco okrutne opisy dokonań Bestii, ale powodują także że patrzy się na życie w Kolumbii w inny sposób. I nie jest to miły widok. Kraj biedy, przemocy i okrucieństwa, gdzie rządzą kartele narkotykowe, morderstwa na ulicach i w wioskach są codziennością, a wyrwanie się z tego zaklętego kręgu jest praktycznie nie możliwe. Nie jest to miejsce do którego chciałabym pojechać na wakacje, nie mówiąc o życiu w nim. Czy zatem możemy się dziwić że seryjny morderca wszechczasów wywodzi się właśnie stamtąd?
Książka szokująca i ciężka w odbiorze, ale bardzo ciekawa. Jak dla mnie – początek nowej serii….
Profile Image for Ola Adamska.
2,881 reviews26 followers
August 20, 2023
Przemysław Piotrowski to polecany przez moje książka autor (te o których mówię to wiedza że mam je na myśli) - a teraz przyszła kolej i na mnie. Powiedzieć że na początku myślałam, że porywam się z motyką na słońce to jak nie powiedzieć nic.
La Bestia to książka true crime / reportaż relacjonujący jak rodził się największy potwór Kolumbii (pomijając oczywiście zbrodniarzy wojennych, bo to zupełnie inna liga) i co jeśli wierzyć przekazom oraz relacjom doprowadziło go do popełnienia tych wszystkich odrażających czynów. Luis Geravito to postać nieznana szerszej "publiczności" jeśli ktoś nie interesuje się tym zagadnieniem, zwłaszcza, że czyny opisywane wydarzyły się lata temu, gdy nie było wszelkich mediów społecznościowych i informacje tak bulwersujące nie stawały się viralami, a tylko były przekazywane wśród małych społeczności. Geravito ma na swoim sumieniu wiele istnień, udowodniono mu prawie 140 iście bestialskich zabójstw (ach żeby tylko zabójstw, chciałoby się rzec, bo jak autor przeszedł do opisów to sama nie wiem czy nie lepsze byłoby od razu zakończenie tego...), a jeśli szacunki są choć trochę prawdziwe to może być ich ponad 500.
Ze zdziwieniem czytałam też o systemie sądowniczym Kolumbii (karach) - nie ma u nich kary śmierci (tego się domyślałam), ale nie istnieje tam takie coś jak dożywocie! A to oznacza, że jeśli czyiś wyrok się kończy (tak jak Bestii) to może ona wyjść poza mury więzienia... tylko czy to się uda, skoro ludzie z jego własnego kraju pamiętają i nie dopuszczą do tego by historia sprzed lat się powtórzyła! Bo jak wiadomo naród bez pamięci od historii w końcu przestaje istnieć... bo nadal popełnia te same błędy.
Nigdy nie da się odtworzyć czyjegoś życia w stu procentach, na to nie wolno liczyć, jednak czuć w tekście, że autor przeprowadził odpowiedni research (podróż do Kolumbii i przytaczanie tego co się podczas niej działo, to delikatnie mówiąc otwiera oczy na to jak bardzo ten kraj jest szargany biedą, przemocą i gangami - nikt nie może czuć się bezpieczny, bo jeden zły ruch i lądujesz na czarnej liście!).
Jeśli zdecydujecie się przeczytać La Bestię, to pamiętajcie, że przeczytanie na raz jest niemalże niemożliwe - to pozycja ciężka, pozostawiająca swoje piętno na czytelniku i nie pozwalającej na akceptację tego co się wydarzyło, a wywierającej tak wielki szok że nikt nie przejdzie obojętnie wobec tej historii.
Profile Image for Karolina.
487 reviews6 followers
May 30, 2023
(…) prze­moc w Kolum­bii jest czymś, z czym spo­tkał się nie­mal każdy jej miesz­ka­niec, a wraż­li­wość na ludz­kie cier­pie­nie znacz­nie od­bie­ga tu od tej, jaką mamy za­szcze­pioną my, Euro­pej­czycy.

Twórczość Przemysława Piotrowskiego ma to do siebie, że zawsze trafia w moje gusta. Jednak „La Bestia” to zdecydowanie inny poziom niż poprzednie książki autora. Jest to najlepsze true crime jakie czytałam! Jednak zacznijmy od początku.

„La Bestia” to połączenie reportażu z elementami fabularyzowanymi, który przenosi czytelnika do kolumbijskiej rzeczywistości. Rzeczywistości, która niezwykle różni się od tej którą znamy z naszej codzienności. Kolumbia to kraj pełen kontrastów, brutalności, narkotyków i przemocy.
Fabuła wciąga czytelnika już od pierwszych stron, a miks gatunkowy z naciskiem na reportaż czyta się bardzo płynnie i z ogromnym zaangażowaniem. Świadomość jaki research przeprowadził Piotrowski potęguje wszystkie doznania czytelnicze i uwierzcie, że od lektury naprawdę ciężko się oderwać. Autor odwiedził Kolumbię, próbował dotrzeć do źródeł i miejsc związanych z Garavito, czyli tytułową bestią. Niejednokrotnie narażając się na niebezpieczeństwo chciał zdobyć materiały, aby stworzyć dla nas coś niesamowitego i z całą pewnością mu się to udało! Ogrom ciężkiej pracy widać na każdej stronie „La Bestii”, a wiele faktów mrozi krew w żyłach. Czy parszywe dzieciństwo Garavito może być wytłumaczeniem dla jego zachowania i morderstw, które popełnił? Według mnie nie… Odtworzone sceny zbrodni, psychiki mordercy, ale i uczuć ofiar sprawiają, że każdy uzna, że poczynań Garavito nie da się wytłumaczyć w żaden sposób. Jego wypowiedzi, które są chyba najmocniejszym elementem książki powodowały, że miałam ciarki na całym ciele i zastanawiałam się nad granicami zła i ludzkiej psychiki. Dawno nie czytałam książki tego gatunku, która tak dogłębnie by mnie poruszyła.

„La Bestia” to genialny true crime w wykonaniu Piotrowskiego i mam nadzieję, że autor jeszcze niejednokrotnie uraczy nas książkami tego gatunku. Jej lektura zmusza do refleksji i wzbudza w czytelniku wiele emocji. Zdecydowanie polecam!
Profile Image for Zaczytana_olcia.
714 reviews20 followers
November 26, 2023
Przemysława Piotrowskiego przedstawiać nie trzeba. Tym razem autor bestsellerowej serii z komisarzem Igorem Brudnym w roli głównej postanowił zagłębić się w duszę najbardziej okrutnego mordercy świata.
Tak, wiem, że takim tytułem nazywa się co jakiś czas kolejnego seryjnego mordercę, swego czasu byli tak nazywani Ted Bundy czy Gary Ridgway (znany jako „Morderca znad Green River”). Ale Kolumbijczyk Luis Alberto Garavito to naprawdę najokrutniejszy z okrutnych. Mówi się nawet o sześciuset jego ofiarach, choć udowodniono „tylko” 138 zabójstw dzieci.
I dlaczego o tej książce jest tak głośno? Bo Garavito jesienią może wyjść na wolność – jego wyrok zmniejszono do 22 lat za „pomoc w zlokalizowaniu ciał ofiar”. I to było jednym z elementów, przez które Autor zdecydował się opublikować książkę o Garavito. Choć mnie osobiście najbardziej uderzyło to, że morderca przyznaje, iż po wyjściu na wolność chce zaangażować się w politykę i skupić na ochronie dzieci przed przemocą.
To nie jest true crime. Piotrowski nadrysowuje nieco okoliczności, choć wydaje mi się, że w przypadku takiego zwyrodnialca nie jest to konieczne – natomiast rozumiem decyzję Autora i w pełni ją akceptuję. To nie jest też biografia. Książka ma w sobie również elementy reportażu, bo Piotrowski wykonał najbardziej rzetelny research, jaki mógł i osobiście udał się do Kolumbii – kraju rządzonego przez kartele narkotykowe, by móc jak najdokładniej opisać świat, w którym działał Garavito.
I to bardzo mi się podobało – forma „kartek z pamiętnika”, w których Autor opisuje swoje kroki, swoje rozmowy, ale oddaje też klimat Kolumbii. Dla mnie to był trochę inny wymiar non-fiction, połączenie informacji o mordercy z wrażeniami i poglądami dokonanymi podczas researchu.
[współpraca: @wydawnictwoczarnaowca]
Profile Image for Kulturowa.Anihilacja.
387 reviews4 followers
July 12, 2024
Jakież było moje zdziwienie po kilku kartkach, gdy okazało się, że książka nie jest spin offem filmu „La la land”, zakorzeniona była we mnie niemal pewność, że ta książka ukaże prawdziwe oblicze tej rudej z filmu, która tak wszystko zniszczyła Goslingowi.

Sama historia tytułowej bestii mnie nie zaskoczyła (może poza skalą), mam w sobie przekonanie, że może w zdecydowanie mniejszej skali, ale tego typu ludzi w Ameryce Południowej jest jeszcze sporo, ponieważ każdy, kto chociaż trochę ten kontynent zwiedził na własną rękę i wychylił się nieco dalej, poza kurort wie, że Ameryka jest bezwzględna i często człowieczeństwo jest zatracone.

Jakoś nie zdziwił mnie wybór tego „obiektu” przez autora, ponieważ zarówno po „Matni”, „Krwi z Krwi”, czy chociażby serii z Lutą można wyczuć w autorze silne instynkty rodzicielskie wobec rodziny, czy bliskich, nawet nie potrafię tego wyjaśnić, po prostu zwyczajnie czuć to przez słowa.

Moim zdaniem forma podania czytelnikowi lektury była jakąś formą sprawdzianu dla autora i zdecydowanie sprawdzian uznaję za udany. Migawki z podróży powodują, że pozycja jest dużo łatwiejsza do przyswojenia, ponieważ ta pozycja zawiera całe spektrum emocji od wstrętu, strachu, obrzydzenia, po współczucie czy bezsilność.

Cały reaserch wykonany, przez autora zdecydowanie może imponować, bo nie zawsze w tego typu pozycjach można poznać tak dokładnie przedstawioną genezę narodzin zła w czystej postaci. Na korzyść działa tez jasne przedstawienie tego, co było stworzoną fikcja na potrzeby książki a co nie.

Dla tych niezdecydowanych, czy czytać to nawet jeśli was nie interesuje tematyka, to sobie poczytajcie żeby poniżej w życiu głupot nie narobić.
Profile Image for Agnieszka.
391 reviews1 follower
June 30, 2023
Zacznę może od tego, że Przemysław Piotrowski, który podjął się opisania nam tej kolumbijskiej bestii jak zwykle odwalił kawał dobrej roboty począwszy od przygotowania się do pisania tej historii jak i formy w jaką ostatecznie ją ubrał.
Autor stworzył powieść opierając się na dokumentach z akt spraw, rozmowach z mieszkańcami miasteczek w których mieszkał i polował Garavito, a to wszystko poprzeplatał opisami swojej podróży po Kolumbii na bieżąco wyjaśniając i tłumacząc pewne kwestie. Na początku nie ukrywam, że miałam problem z oswojeniem się z tą formą, ale po parunastu stronach dałam się porwać tej przerażającej historii.
Niewyobrażalne dla mnie, oprócz zbrodni dokonanych przez potwora z Génovy, są realia życia w Kolumbii zarówno w latach jego działalności jak i obecnie. Można śmiało powiedzieć, że oprócz przybliżenia sylwetki tego seryjnego mamy również małą namiastkę książki podróżniczej co bardzo mi się podobało.

Co więcej muszę przyznać, że chyba po raz pierwszy musiałam dawkować sobie czytanie, ponieważ momentami przerastała mnie skala działalności i obrażeń jakich dokonywał ten człowiek. Jest to BARDZO mocna książka i mówi to osoba, która nie ma nigdy problemów z brutalnymi opisami w książkach tak tu wysiadałam, dlatego też ostrzegam osoby delikatne i nieprzyzwyczajone do tego rodzaju literatury, że ten reportaż może ich delikatnie mówiąc przerosnąć natomiast jeśli chodzi o wszystkich sympatyków kryminałów myślę, że jest to obowiązkowa pozycja do przeczytania.
Displaying 1 - 30 of 71 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.