Nie nie nie i jeszcze raz NIE Gdyby nie audio to przysięgam że bym nie wytrwała do końca.
Początek zapowiadał się naprawdę dobrze, naprawdę fajne rady, nawiązywanie do swoich przeżyć ale im dalej… Boże Te nawiązywanie do siebie zaczęło być męczące, no bo ile można?! Miałam wrażenie że autorka wylewa tu swoje żale na temat swojego życia albo probuje tu wepchnąć swoją autobiografie.
Nie wiem czy z tą książka jest coś nie tak czy ja nie lubię poradników po prostu ale jesli o mnie chodzi to zdecydowanie ją odradzam
Jordanna Levin w książce „Moc Manifestacji” obiecuje czytelnikowi coś więcej niż klasyczne poradniki o „przyciąganiu marzeń” — i trzeba jej oddać, że częściowo dotrzymuje słowa. To nie jest podręcznik pełen świec, kryształów i magicznych zaklęć (przynajmniej do ostatniego rozdziału). Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu, autorka kładzie nacisk przede wszystkim na wiarę w siebie, sprawczość i zmianę sposobu myślenia, a nie na pseudo-ezoteryczne rytuały.
Levin przekonuje, że manifestacja to proces wewnętrzny: praca z własnymi przekonaniami, lękami i oczekiwaniami wobec świata. W tym sensie książka potrafi być motywująca i momentami naprawdę trafna. Czyta się ją lekko, język jest przystępny, a niektóre fragmenty mogą dać impuls do refleksji nad tym, jak sami sabotujemy swoje działania. To zdecydowanie największa siła tej publikacji.
Niestety, im dalej w tekst, tym wyraźniej pojawia się uczucie, że granica między poradnikiem a autobiografią zaczyna się zacierać. Autorka bardzo często wraca do własnych doświadczeń, historii życiowych i osobistych przełomów, co z czasem przestaje wzmacniać przekaz, a zaczyna go osłabiać. Zamiast uniwersalnych wskazówek czy pogłębionej analizy, dostajemy długie opowieści o niej samej — jakby książka chwilami bardziej opowiadała o drodze Jordanny Levin niż o realnych narzędziach dla czytelnika.
W efekcie „Moc Manifestacji” zostawia mieszane uczucia. To przyjemna, niezobowiązująca lektura, która może podnieść na duchu i uporządkować myśli, ale nie oferuje niczego przełomowego ani szczególnie pogłębionego.
Otrzymałam książkę na podstawie polecenia znajomej, a obecnie jest dla mnie czymś wartościowym. Znane mi od dawna teorie i metody manifestacji, stosowałam nawet nieświadomie . Czytając tą książkę, przypominałam sobie, że moje życie zależy ode mnie, od myśli, wiary w siebie i podejmowania działań w kierunku realizacji marzeń. Wysokie wibracje przynoszą pozytywne doświadczenia. Wszyscy zdają się to wiedzieć, ale czemuś sporo lubią ponarzekać, zamiast aktywnie działać i kierować się pozytywnym podejściem do życia.
Dobre wprowadzenie do manifestacji. Ta książka nie tylko ma suchą teorię ale również przykłady z życia autorki, przez co czytanie przebiegało przyjemniej. Można było obejść się bez użycia hastagów które obniżają poziom książki w moich oczach.
Książka, która sprawia, że zaczynasz mocniej wierzyć w siebie i w to, że to jak wygląda Twoje życie zależy głównie od Ciebie i Twojego nastawienia. Polecam z całego serca tylko trzeba czytać z otwartą głową.
Chyba nie byłam przygotowana na czytanie tej książki, w ogóle do mnie nie przemówiła, momentami czułam się jakbym czytała fantastykę i wyczekiwałam aż ją skończę