Jump to ratings and reviews
Rate this book

Festiwal

Rate this book
Niewiele było w historii Polski Ludowej tak wielkich ekscesów jak Festiwal Młodzieży w 1955 roku. Na fali tego święta na moment uchyliła się szczelina na świat, który z impetem wdarł się na ulice Warszawy i wymknął spod kontroli rządzących, języki się ze sobą zmieszały, a każdy chciał zobaczyć inny kolor skóry czy powąchać zagraniczne perfumy.

Wezwania do festiwalowego współzawodnictwa pracy, fasady udekorowane antywojennymi hasłami, nieustające propagandowe nawoływanie skontrastowane z jazzem, tętnem afrykańskich bębnów, różnorodnością strojów i swobodą obyczajów napędzały szał tego czasu. Na jego peryferiach nadal jednak stały ruiny, snuły się szeptem rozmowy, płynęły donosy, a artyści szukali nowego języka do wyrażenia tego, co czuli.

W swoim nowym komiksie Jacek Świdziński, autor m.in. Zdarzenia. 1908 czy Powstania – filmu narodowego, tworzy pełen ruchu i rytmu pejzaż lata 1955 roku. Wypełnia go marszowy krok, gwar baru czy gonitwa między starymi kamienicami. Świst pocisku, trzask migawki, szelest gazety i skrzek mikrofonu – wszystko to zostało podkreślone formami i kolorami nadającymi narracji szczególną muzyczność.

Niezwykła forma Festiwalu pozwala poczuć rozdźwięk między tym, co widoczne, a co może zostać zobaczone i tym, co słyszalne, a co może zostać usłyszane. To komiks o odczuwaniu świata na moment przed eksplozją, nawet jeśli nikt z początku nie zauważy, że do niej doszło.

402 pages, Paperback

First published May 20, 2023

7 people are currently reading
137 people want to read

About the author

Jacek Świdziński

18 books7 followers
Członek grupy komiksowej Maszin, kulturoznawca. Zajmuje się robieniem komiksów, teorią obrazu i narratologią wizualną.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
84 (31%)
4 stars
124 (46%)
3 stars
33 (12%)
2 stars
12 (4%)
1 star
12 (4%)
Displaying 1 - 30 of 49 reviews
Profile Image for Przemysław Skoczyński.
1,433 reviews50 followers
May 31, 2023
„Festiwal” to wyrwa w szarej codzienności, nadzieja budowana na wypaczonych wartościach, próba afirmacji życia i młodości śmierdząca na kilometr sztucznością i z góry skazana na porażkę. Impreza zorganizowana 10 lat po wojnie stara się przykryć realia stworzone na jej gruzach i nadać nowy bieg historii. Problem w tym, że uprzedzenia, kompleksy i rany chowane pod przykrywką PRL-owskiej nowomowy i pozornego festynowego blichtru nie znikają, one wrą, gotują się i są zdolne w każdej chwili wypłynąć na wierzch.

Jacek Świdziński jak zwykle podsuwa czytelnikom sporo tropów. Jest chociażby Wojciech Fangor - twórca polskiego plakatu, turecki poeta Nazim Hikmet czy znani wszystkim harcerze - Romek i ATomek. Całość zresztą do sztuki plakatu nawiązuje bardzo mocno, zarówno samą kreską, jak i stosowanym jakby w poprzek niej kolorom. Pod względem różnorodności, wielości pomysłów czy graficznych rozwiązań jest to zdecydowanie najciekawszy komiks autora, budowany gdzieś między założeniami brutalizmu z jego symetrią i surowością, a pełną sadzy i brudu ułomną rzeczywistością „prawdziwej” Warszawy. Między tymi dwoma biegunami mnóstwo jest eksperymentowania z obrazem, balansowana po różnych stylach graficznych i grania perspektywą.

„Festiwal”, jako dzieło bardzo pojemne, czeka na interpretacje, dodawanie znaczeń, odczytywanie symboli także (a może przede wszystkim) w stosunku do współczesności. Oczekuje od czytelnika zaangażowania i częstych powrotów. Szczerze mówiąc nie sądziłem, że uda się przebić „Zdarzenie. 1908”, ale to się właśnie na naszych oczach dzieje.
Profile Image for Barbarzynka .
378 reviews1 follower
May 22, 2025
Oszczędna kreska napakowana treścią! Jestem zachwycona jak wiele wszystkiego udało się zawrzeć autorowi w tych prostych obrazkach. Miejscami zabawna, częściej smutna i refleksyjna. Wielu bohaterów, jazdy ze swoją miniaturową opowieścią. Świetny, nienachalny komentarz do powojennej Warszawy roku 1955.
Profile Image for Senga krew_w_piach.
825 reviews109 followers
September 30, 2023
W sierpniu 1955 roku w Warszawie odbywał się V Międzynarodowy Festiwal Młodzieży i Studentów. 150 tys młodych ludzi z polskich miast i wsi i 25 tys zagranicznych gości ze 114 państw rozlało się rwącym, kolorowym strumieniem po ulicach odbudowującej się z gruzów Warszawy. Jacek Świdziński postanowił udokumentować to wydarzenie w formie komiksu. Korzystał przy pracy ze zdjęć, relacji i wspomnień uczestników tych wydarzeń. Nie stworzył jednak dzieła historycznego, ale bardzo żywy dokument społeczny portretujący życie miasta w czasie tych wyjątkowych dwóch tygodni.

„Festiwal” to szalona tragikomedia, balansująca pomiędzy humorem a horrorem, która przypomina sposób opowiadania historii z najlepszych czasów filmu polskiego. Jego autorem spokojnie mógłby być młody Kondratiuk, czy inny Piwowski. Pokazana z wielu różnych perspektyw - zarówno osobistych, jak i przestrzennych - pozwala poczuć festiwalową atmosferę. Bohaterowie to uczestniczki i uczestnicy wydarzeń, wśród nich znamienici artysty, przodownicy pracy, warszawscy cwaniacy i zwykli robotnicy, ale też postronni obserwatorzy zdarzeń (sceny u fryzjera GENIALNE, jak u Spike’a Lee, a może nawet Jima Jarmusha). Inteligentny humor autora, który przejawia się zarówno w warstwie tekstowej, jak i graficznej, rozśmiesza, momentami do łez, aby za moment doprawić te łzy goryczą i na moment zatkać czytelnika. Niesamowite jest to ile można wyrazić prostą, czasami brutalistyczną kreską podświetloną od czasu do czasu mocnym promieniem koloru. Świdzinski świetnie operuje też tą, dla mnie najważniejszą warstwą komiksu, dostępną tylko dla prawdziwych mistrzów sztuki opowieści graficznej, czyli tym co pomiędzy kadrami. Tym co niedopowiedziane. I właściwie o tym tak naprawdę jest ten komiks. Mamy tu wielką imprezę zorganizowaną z wielkim rozmachem, tłumy szczęśliwych ludzi pełnych wiary w lepszą przyszłość i zaangażowanych w jej budowanie, wzniosłe hasła z plakatów i miasto nowe i lśniące. Zagraniczni goście zazdroszczą nam Polski, kraju wolności i nieskończonych możliwości. Nie dla ich oczu przeznaczone są gruzy, nie dla ich uszu prawda, której zresztą nikt pierwszy nie nazwie. Dla nich jest propaganda sukcesu i pozory szczęścia. Dobrze, że nie rozumieją polskiego, nie mogą się też poczuć urażeni. Jednak my znamy prawdę i umiemy odczytać subtelne zakrzywienia rzeczywistości.
Ale nie jest „Festiwal” opowieścią tylko o przeszłości, wiele mówi też o nas dzisiaj i nie są to wcale rzeczy przyjemne. Widzimy jak niewinna ciekawość, którą wzbudza egzotyka, przerodziła się w uprzedzenia i ksenofobię. Widzimy jak mało mamy przepracowane to co boli w relacjach polsko-niemieckich i polsko-żydowskich. Ze smutkiem stwierdzałam, że niektóre z najbardziej krindżowych tekstów spokojnie mogłabym usłyszeć i dziś. Jest to też historia uniwersalna jako opowieść o młodzieży - robimy te same głupstwa.

Fantastyczny jest to komiks, chyba go sobie kupię, bo bardzo chciałabym móc do niego wrócić. „Festiwal” absolutnie wskakuje do mojej tegorocznej komiksowej topki, a na pewno jest numerem jeden w komiksie polskim. Dobre to było. Doskonałe. Chcę więcej takich opowieści.
Profile Image for Paweł P.
316 reviews14 followers
February 4, 2024
A to Polska właśnie.

2. lektura: Jutro wybieram się na dyskusyjny klub o tym komiksie (zaplanowany jeszcze przed przyznaniem Paszportu Polityki, więc szacun dla organizatorów za nosa), więc postanowiłem go sobie odświeżyć i wzbogacić też swój pierwotny komentarz, bo o ile nadal pozostaje on adekwatny, to kilka miesięcy po lekturze już niewiele da się z niego wyciągnąć.

Świdziński bierze na tapet faktyczne i zapomniane już dzisiaj wydarzenie historyczne roku 1955. Wydarzenie o tyle specyficzne, że bardzo mocno kontrastowe do tego, jak w pamięci zbiorowej ukształtowały się czasy PRL-u. Prawda, lata 50. to socjalizm dopiero raczkujący, kraj w ruinie, aparat biurokratyczny jeszcze nie tak rozhulany jak pod koniec, a jednak Polska, widziana oczami przyjezdnych zdaje się być krajem w dużo lepszym stanie niż chcą ją widzieć rodacy.

Autor portretuje tytułowe wydarzenie z ciekawością i fascynacją, pokazując różne jego aspekty, perspektywy różnych uczestników i organizatorów, ale poza podziwem wobec historycznego ewenementu nie brakuje tu również akcentów bardziej dramatycznych czy wprost tragicznych. Bańka festiwalu entuzjazmu zostaje pod koniec tej opowieści przebita, a jednak czytelnik pozostaje z odrobiną ciepła i nadziei. Chociaż "Festiwal" opowiada o wydarzeniach sprzed prawie 70 lat, to trudno oprzeć się wrażeniu, że gdyby taka inicjatywa miała miejsce w Warszawie roku 2025, jej przebieg mógłby być bardzo podobny.
Profile Image for Andrzej Nowakowski.
41 reviews1 follower
January 9, 2025
Na początku kreska komiksu nie przyciągała mnie do niego, a fabuła była znakiem zapytania. Jednakże w trakcie czytania subtelne zabiegi i minimalistyczne rysunki pozwalają na spójne pokazanie przeróżnych twarzy tytułowego Festiwalu. Sama fabuła jest niczym reportaż z miejsca wydarzenia czyli komunistycznej Warszawy z 1955 roku.

Niezwykle interesujący punkt w historii powojennej Polski i na mapie współczesnego polskiego komiksu.
Profile Image for Kamil.
331 reviews42 followers
May 4, 2024
Pokój, przyjaźń i braterstwo — piękne idee, ale jeszcze trudniejsze do zrealizowania w uprzedzonym społeczeństwie, na którym odciśnięto piętno wojny. W 1955 roku w Warszawie odbył się V Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów, który to właśnie zainspirował Jacka Świdzińskiego do stworzenia tego komiksu. Komiks przywołuje wiele ulotnych chwil, urwanych konwersacji czy groteskowych wydarzeń idealnie ukazujących klimat festiwalu.

Przyznam, że troszkę sceptycznie podchodziłem do kreski, ale tematyka zupełnie mnie zafascynowała. Dzięki niemu dowiedziałem się o wydarzeniu o którym nie miałem pojęcia. Momentami parskałem śmiechem z absurdu jaki towarzyszył festiwalowi, a momentami uświadamiałem sobie jego głębsze dno. Czytałem go i myślałem, że niektóre rzeczy są nadal aktualne, pomimo że minęło prawie 70 lat. Polskość wypływa z tej historii z jej dobrej, jak i złej strony, pokazując nam nad czym nadal musimy pracować.
Profile Image for Kevin Elias.
79 reviews16 followers
March 4, 2024
Doceniam, bardzo podobają mi się rysunki, natomiast zachwycić jakoś się nie mogę.
Profile Image for pi.kavka.
620 reviews33 followers
June 4, 2024
Sięgnęłam po "Festiwal", bo bardzo chciałam się przekonać, czym ta praca zaskarbiła sobie uczucia jurorów na tyle, że jako pierwszy komiks w historii otrzymała nagrodę (i w ogóle nominację) w Paszportach "Polityki". Autor książki, Jacek Świdziński, to trzydziestoparoletni autor komiksów charakteryzujących się, jak zdążyłam się zorientować, minimalistycznym stylem, prostą kreską oraz fabułą rozłożoną na przynajmniej kilka akcentów lub strukturą szkatułkową. "Festiwal" to pierwsza pozycja jego autorstwa po którą sięgnęłam.

To wielowątkowa opowieść o Festiwalu Młodzieży z 1955 roku, który odbył się w Warszawie. Zbliżająca się odwilż gomułkowska, zderzenie się światopoglądu młodych ludzi z bloku socjalistycznego z młodzieżą z krajów kapitalistycznych i odwrotnie stanowią podstawę do opowiedzenia kilku(nastu) historii osób w różnym wieku i o różnym zapleczu społecznym i kulturalnym. Jest w tej opowieści sporo samotności i poczucia wykluczenia, nieuleczonych traum, ale i wyzwolenia (również seksualnego), nadziei oraz poczucia spełnienia.

"Festiwal" nie jest jednak zdecydowanie komiksem dla wszystkich i mogą od tej pozycji odbić się nawet wielbiciele tej formy literackiej. Kompletna nieznajomość realiów życia tamtego okresu oraz tego, czym w ogóle był dla ludzi – nie tylko w Polsce – Festiwal Młodzieży sprawia, że sporo treści, tego „mięsa” gdzieś umyka podczas lektury. Czyta się to bardzo szybko, ale dla niezaznajomionego umysłu raczej nie zostawia po sobie śladu. Ja jestem świeżo po lekturze i mam świadomość, że bardzo wielu rzeczy nie wyłapałam w tej historii, jak i nie sądzę, aby została ona we mnie na dłużej.

Nie jestem zaskoczona, że praca ta otrzymała – bądź co bądź – prestiżowe wyróżnienie, jakim jest Paszport "Polityki". To bardzo dobrze przemyślana fabuła, interesujący rysunek i pochylenie się nad okresem w historii Polski, który wciąż nie jest dość dobrze „zaopiekowany”, jeżeli chodzi o beletrystykę w ogóle. Nie porwała mnie jednak ta opowieść, na pewno lepiej udałoby mi się ją odczytać, gdybym miała zwyczajnie większe kompetencje.
Czy jest to uniwersalna historia? Hmm, w jakimś sensie tak, ale bez głębszego kontekstu jest raczej płytka, czy wręcz momentami niezrozumiała.

Moją ulubioną, ale i tragiczną postacią z tła całego komiksu jest postać Żyda, który siedzi przez cały okres trwania festiwalu w jednym miejscu, gdzie umówił się z synem, którzy przyjechał do Polski z Izraela właśnie na to wydarzenie. Myślę, że jeśli coś ze mną zostanie w lektury "Festiwalu", to właśnie obraz tego mężczyzny przy stole.
Profile Image for Tomasz.
296 reviews55 followers
June 27, 2024
Czego tu nie ma. Odbudowana Warszawa, tłumni goście ze 144 krajów, tygiel kulturowy, nowe przyjaźnie i miłości, demony przeszłości, występy, koncerty, ruch i muzyka, pokój i braterstwo, klimat lat 50-ych.
Profile Image for Mateusz Buczek.
200 reviews38 followers
November 22, 2024
O ile historia przedstawiona przez autora bardzo mi się podobała, to rysunki, niestety, kompletnie do mnie nie przemówiły.
Profile Image for Gabriela Owdziej.
33 reviews5 followers
July 9, 2023
Jedyne co mnie nie ucieszyło podczas lektury, to, to, jak bardzo musiałam zdewastować grzbiet wydawnictwa, żeby w ogóle mieć szansę na przeczytanie go.
Profile Image for Czarek Węgliński.
52 reviews2 followers
August 17, 2023
Bardzo lekki i dowcipny szkic ducha pierwszych lat PRL. Kreska równie lekka, w duchu rysunku satyrycznego. Ogólnie bardzo zjadliwe, jak się ma ochotę na kilka mniej poważnych chwil z refleksją o historii powojennej Polski.
Profile Image for Tomasz Blaszak.
373 reviews7 followers
January 29, 2024
Opowiadanie obrazem, żartem i słowem, na pełni zmysłów. Historia Festiwalu Młodzieży z 1955 roku w soczewce współczesnej, bolesnej, śmiesznej.

Komiks pełen oddechu, przestrzeni na narrację u bardzo to doceniam.
Profile Image for Magda w RPA.
826 reviews15 followers
February 2, 2024
Po pierwszej lekturze jest u mnie docenienie humoru, absurdu, oddania klimatu festiwalu i tamtych czasów, no i samo wykopanie tej historii. Jak przeczytam drugi raz na pewno wyłapie dużo więcej smaczków. Ogólnie super.
Profile Image for Wojciechus Wroobellus.
120 reviews3 followers
November 14, 2023
Z początku to dosyć przedziwna lektura. Z czasem jednak kalejdoskop obrazów i postaci składa się w pewną dramaturgiczną całość. I konkluzja wszystkich wątków jest satysfakcjonująca w swoim suchym, minimalistycznym katharsis. Mam wrażenie, że tym komiksem „Świdziński” przekazuje dosyć złożoną ideę, która jest trudna do opisania, efemeryczna jak rzeźba z piasku.
Profile Image for Kamila Kunda.
437 reviews363 followers
June 26, 2025
Powieść graficzną “Festiwal” Jacka Świdzińskiego pochłonęłam za jednym posiedzeniem, mimo że jest pokaźnych rozmiarów (402 strony), a następnego dnia przeczytałam ponownie. To niezmiernie wciągająca, inteligentna, bywa że kąśliwa relacja ze Światowego Festiwalu Młodzieży, który odbył się w Warszawie w 1955 roku. Temat tak nietypowy nakazywał wręcz nietypowe podejście do niego i Świdziński poradził sobie z tym zadaniem wybornie.

O czym jest ta książka tak naprawdę? O spotkaniach młodzieży z całego świata (szczególnie z krajów Ameryki Łacińskiej, Afryki i Azji) i średnio udanych, a zawsze pełnych inwencji i dobrych chęci próbach komunikacji? O krytyce mechanizmów rządzących światem kultury i sztuki? O dezaprobacie dla kolonialnych, opartych na wyzysku reżimach? O polskich ambicjach, których realizacja przypomina porywanie się z motyką na słońce? O propagandzie, skądkolwiek by ona nie była? O tym wszystkim i o duchu młodości, wiary i nadziei, jakkolwiek patetycznie to brzmi.

Kreska Świdzińskiego jest oszczędna, surowa, ale świetnie pasuje do opisywanych absurdów, grotesek, miniaturek okołofestiwalowych. Ilustracje nie przytłaczają, stanowią raczej znakomity kontrast z bogactwem treści. Młodzi i starsi, oszołomieni bezprecedensową imprezą, na której mogą spotkać osoby wyglądające, mówiące i ubierające się zupełnie inaczej (pamiętajmy, że w Polsce musiała minąć niemal dekada nim telewizory zaczęły trafiać do domów, a i tak obraz był czarno-biały z początku), rozentuzjazmowani wymianą poglądów: haseł antywojennych, propagandy socjalistycznej - Świdziński oddał to wszystko rewelacyjnie.

Bawił mnie absurd, śmieszyły dobroduszność i szczerość wynikające z ignorancji, wzruszał optymizm i energia bijąca od dziesiątek bohaterów - nie ma tu właściwie żadnych głównych postaci, najważniejszym bohaterem jest sam Festiwal. Zachwyciłam się tym entuzjazmem młodych ludzi, wierzących w porozumienie międzykulturowe i starających się budować je na zgliszczach powojennej Warszawy. Fenomenalna historia!
Profile Image for Ewa.
199 reviews9 followers
February 25, 2024
Dalabym 3, ale zawiera przeslicznie nakreslona postac Wojciecha Fangora w czarnym golfie😎
Profile Image for NerwSlowa.
786 reviews65 followers
January 3, 2024
Chyba nigdy nie przestanie mnie zadziwiać, jak bardzo maksymalnie uproszczona forma może podkreślać znaczenie treści. Świdziński pisze o V Światowym Festiwalu Młodzieży i Studentów, który w 1955 roku przyciągnął do Warszawy 150 tys. delegatów z Polski i 25 tys. obcokrajowców ze 114 różnych krajów - nagle stolica zaczęła wibrować od koloru, dźwięków, tańca i wrażeń.

Komiks "Festiwal", mimo że ultraprosty w formie rysunkowej (wpiszcie w Google, żeby zobaczyć, jak wyglądają poszczególne plansze), jest w stanie nieść ze sobą bogactwo treści, a dokładniej: zawrzeć w sobie esencję czasu powojennego i początkowopeerelowego. To, o czym postacie mówią, jak się zachowują - to jest Polska, której przebłyski można zaobserwować nawet dzisiaj. Jest tu młoda, "światowa" dziewczyna, która nocami ślęczy przy słownikach (bez ich większego rozumienia), i którą wyraźnie ciągnie do większego świata, ale która ma zbyt ograniczone możliwości, by coś z tego wyszło. Są zafascynowani odmiennością młodzi chłopcy, którzy mają serce po właściwej stronie, ale są jeszcze za młodzi, by to o samych sobie zrozumieć. Są przodowniczki pracy próbujące walczyć o własną lepszą przyszłość, są złamani życiem artyści. Jest trzech mężczyzn spędzających czas u fryzjera - i mówiących o wszystkim, tylko nie o rzeczach ważnych, które jednak wciąż buzują pod powierzchnią.

Autor pisze, że oglądający nieodmiennie jest współtwórcą obrazu, i dokładnie to, dzięki tak oszczędnej formie, ma tutaj miejsce - bo tylko od naszej uważności zależy, co dokładnie wyciągniemy z lektury.

Dla mnie jest to lektura pełna z pozoru sprzecznych kontekstów - niby czarno-biała, a jednak kolorowa. Niby oszczędna, a jednak pełna detali i wrażeń. Niby o latach, których nie przeżyłam sama, ale które czuję tak mocno, jakby to na nie przypadała moja młodość. Po to moim zdaniem jest literatura: żeby sprawiać, że czujemy pełne sprzeczności rzeczy, i że wszystkie czujemy jednocześnie. Ja bardzo, bardzo polecam i uważam "Festiwal" za przewspaniałe rozpoczęcie czytelniczego roku.
Profile Image for Daniel Styś.
61 reviews1 follower
April 15, 2024
Jacek Świdziński przedstawia scenki z życia Warszawy podczas V Światowego Festiwalu Młodzieży i Studentów (31.07-14.08.1955). Do miasta zjechały się delegacje ze stu czternastu państw, co chwila odbywały się wydarzenia artystyczne, na każdej ulicy można było spotkać zagranicznych gości. Autor zebrał różne historie z tego wydarzenia i zestawił je ze sobą, tworząc własną opowieść. To, co udało się z całą pewnością, to oddanie ducha festiwalu. Dokładnie tak wyobrażam sobie tamte dwa tygodnie - chaos, w którym co chwila wpada się na inne wydarzenie i innych gości, a nawet zwykła rozmowa u fryzjera przerywana jest rozgardiaszem panującym na ulicy.
Brak tu jednej osi fabularnej, śledzimy zamiast tego losy kilku osób, które czasami się ze sobą krzyżują. Wędrujemy za nimi w różne miejsca, obserwujemy ich poczynania oraz rozciągająca się za nimi szerszą panoramę. Wiele tutaj momentów, w których autor chciał coś przekazać, zwrócić na coś uwagę. I chociaż akcja dzieje się 10 lat po wojnie, gdy PKiN już stał, cały biały, ale w stolicy nadal wiele budynków stało w zgliszczach, to część uwag zdecydowanie pozostaje aktualna.
W przeciwieństwie do "Filmu narodowego. Powstania", ten komiks jest dużo mniej satyryczny. Autor porzucił swoje celne i kąśliwe uwagi na rzecz szerszych spostrzeżeń. Nie mogę zaprzeczyć, że poprzednie dzieło Świdzińskiego trafiło do mnie bardziej. Jednak cieszę się z rozwoju autora i mam nadzieję, że w kolejnej pracy połączy poważniejszy ton ze znaną sobie formą i stworzy coś jeszcze lepszego.
Styl rysowania trochę inny niż w dotychczasowych komiksach, wzorowany na pracach towarzyszących festiwalowi. Nie do końca się w nim odnalazłem, chyba wolę "patyczaki".
Ciekawa praca, warta przeczytania, chociaż pewien niedosyt został. Cieszy jednak, że praca z tego medium została tak doceniona w kraju. Pozostaje mieć nadzieję, że Świdziński będzie nadal rozwijał się jako artysta i z następnymi pracami zdobędzie kolejne nagrody. Szczerze mu tego życzę.
Profile Image for Paula.
576 reviews23 followers
February 3, 2024
nie jestem koneserką powieści graficznych i komiksów, ale trudno było nie zauważyć pozytywnych opinii o 'Festiwalu' zarówno przed, jak i po otrzymaniu nagrody. zdążyłam zapomnieć, o czym opowiada ta książka, zanim doczekałam się na swoją kolej w bibliotece, więc miałam niespodziankę podwójną - formalną i fabularną.

kreska kojarzy mi się z ironicznymi grafikami popularnymi w Internecie. jest specyficzna, nie zachwyca wizualnymi rozwiązaniami czy barwami, ale swoją oszczędnością i surowością pasuje idealnie do treści pozytywnych, jak i bezlitośnie szczerych i smutnych.

V Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów był bardzo ważnym wydarzeniem, o którym niewiele się mówi. nie jestem sobie w stanie wyobrazić, z jakimi emocjami musiał się wiązać u polskiej młodzieży, która miała okazję poznać rówieśników z całego świata, nabrać perspektyw. oczywiście, nadzieje związane z propagandowym spędem były naiwne i zapewne szybko umarły w starciu z rzeczywistością, jak zresztą świetnie pokazuje Świdziński.

słodko-gorzka to historia, zdecydowanie bardziej gorzka, pełna resentymentu, smutku i rozżalenia buzującego pod powierzchnią, pragnienia zabawy, przekonania się, że ten mały świat między granicami Polski nie jest najgorszym z wszystkich możliwych. myślę, że wielokrotnie będę wracać myślami do 'Festiwalu'. od siebie dodam, że bardzo kojarzy mi się ze zlotem z okazji 100. rocznicy powstania skautingu w Kielcach w 2007 roku, tam też słuchało się opowieści ludzi z innych krajów jak bajek. XD

z wad - wydanie zmusza do wyginania książki, inaczej trudno jest ją przeczytać.
Profile Image for wyczyt_ana Paula.
724 reviews26 followers
December 6, 2024
ocena: 1,7/5 🌻
forma: 📖

niestety ale w tym wypadku totalnie nie trafiła do mnie ta historia w tej formie. Naprawdę się męczyłam i przez większość czułam po prostu że coś mnie omija, że otaczają mnie niedopowiedzenia i wątki niewiadomo skąd wzięte. Bardzo nad tym ubolewam ale niestety to nie była moja rzecz.


[kryteria oceny dla komiksu]
0,1/1 kreska, styl, rozplanowanie ( komiks)
0,5/1 filozofia/metafora/przekaz
0,2/0,5 forma dialogów/ jakoś tekstu
0,4/0,5 historia
0,2/0,5 płynność i przyjemność w odbiorze
0,2/0,5 styl pisania autora
0,1/0,5 „sedno”/ cel/ morał
0/0,25 pozytywny odbiór całości
0/0,25 ✨ to coś ✨
Profile Image for Liwia.
22 reviews
November 8, 2023
Och!

Jacek Świdziński w kolejnym komiksie nie tylko nie zawodzi, ale wręcz zachwyca. Humor z "Powstanie. Film narodowy" przeplata się tutaj z momentami pełnymi napięcia i emocji oraz słodko-gorzkich przemyśleń o ludziach i historii, wciąż, niestety, aktualnych.

Jedna tylko kwestia: nie wiem, kto w KG postanowił to wydać w okładce miękkiej klejonej, ale chciałabym Porozmawiać. Praktycznie nie da się czytać książki bez niszczenia grzbietu, a część rysunków i tekstów jest niewidoczna, bo wchodzi na wewnątrzny margines.
Profile Image for KozackaCzytelnia.
180 reviews
June 14, 2025
Warszawa, lato 1955 roku, Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów. Do Polski zjeżdżają reprezentacje młodych ludzi niemalże z całego świata.

Jest egzotycznie, kolorowo, wesoło i świątecznie. To wydarzenie jest dużym kontrastem dla wciąż świeżego, powojennego krajobrazu stolicy Polski.

Ta powieść nie ma jednego, głównego bohatera. Przeplatają się tutaj przygody kilku różnych postaci, które na swój sposób czerpią z tego wydarzenia. Różne mają oczekiwania, więc i różnych wrażeń poszukują. Nie brakuje absurdów i takiego specyficznego, barejowego humoru. Mnie to bardzo pasowało.

Kreska dość oszczędna, minimalistyczna. Całość głównie czarno-biała, ale mocny kolor też się pojawia. Zgrabny format wydania.
Profile Image for kiki.
10 reviews1 follower
January 20, 2024
Ale to było dobre!
Dźwięki w tym komiksie były w mojej głowie tak głośno słyszalne, że musiałam robić sobie pauzy w czytaniu, bo ten przyjemny chaos i skala festiwalu były tak dobrze oddane!
Niekiedy całe historie zamknięte w jednym malusieńkim kadrze, których szczegółów możemy się tylko domyślać, a i tak mocno poruszają!
3 reviews
February 7, 2024
Jak mawiał klasyk: jaki kraj tacy twórcy. Trudno dobrnąć do końca tego dzieła, pomijając walory "artystyczne", to chyba bardziej trafiłoby to jako tekst pisany, a nie rysunkowo-komiksowy. Podobno rysunki miały oddawać charakter tamtych lat, no niestety, kompletnie tego nie poczułem.
Nie polecam, no chyba że ktoś lubi tego typu rysunki jak z painta.
Profile Image for Karolina W..
232 reviews3 followers
Read
February 23, 2024
Komiksów nie czytałam od czasów szkoły. Zachęcił mnie do festiwalu przyznany paszport polityki. Nie czytałam zbyt wiele o samej książce, ale stwierdziłam, że to świetny powód żeby powrócić do tej formy i dać się „ponieść” historii. No nie kliknęło. Doceniam same rysunki i pomysł, sporo trafnych, chociaż minimalistycznych opisów i tyle. Nie zachęciło mnie to do sięgnięcia po inne wydania.
Profile Image for 365_ksiazek.
624 reviews43 followers
January 9, 2025
Komiks otrzymał Paszport Polityki w 2023 roku.

Festiwal Młodzieży w 1955 roku. Warszawa otwiera się świat. Do miast przybywają liczne reprezentacje z innych krajów. Polską szarzyznę zalewa fala koloru!


Graficznie niby redukcja, niby monochromatyczne ilustracje, ale tak naprawdę jest tam wszystko. Niczego nie brakuje!
Uwielbiam! Za niepowtarzalny styl, za poczucie humoru!
Profile Image for Karina.
28 reviews1 follower
February 28, 2024
Podglądanie światowej młodzieży walczącej o pokój z niestabilnych gałęzi, wyrywkowo, zachłannie i z różnych stron. Eksperymentowanie z granicami narracji wizualnej bardzo funkcjonalne, inteligentne, zabawne.
Profile Image for Paulina Rowińska.
Author 1 book33 followers
July 5, 2024
Gwiazdka za pomysł, bo o tym wydarzeniu historycznym nigdy nie słyszałam. Ale reszta, niestety, nieudana. Książka jest chaotyczna, właściwie nie wiadomo, o czym opowiada. Rysunki też nie powalają. Szkoda.
Profile Image for o.kabac.
11 reviews1 follower
January 3, 2026
Kupiłam ten komiks wzruszona wystawą „Lato, które zmieniło wszystko. Festiwal 1955” w Muzeum Warszawy. Urzekająca kreska i cytaty, które na pewno zadomowią się w moim uzusie.
Nie jestem komiksiarą, a bawiłam się jak świnia w błocie (ale momentami też serce drżało z przejścia).
Displaying 1 - 30 of 49 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.