Jump to ratings and reviews
Rate this book

Langer #1

Langer

Rate this book
Piotr Langer nie wymaga opisu.

Piotra Langera nie trzeba nikomu przedstawiać.

Nie trzeba go przedstawiać też Ninie Pokorze, którą poznaje na bankiecie swojej nowej fundacji. Kobieta piękna, dobrze ubrana, idealna by… stać się nową ofiarą. Jest w niej jednak coś takiego, co sprawia, że Langer zaczyna się otwierać… I po raz pierwszy ktoś poznaje historię o tym, jak rodzi się zło…

498 pages, Paperback

First published April 12, 2023

182 people are currently reading
1264 people want to read

About the author

Remigiusz Mróz

109 books3,122 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
1,260 (31%)
4 stars
1,687 (41%)
3 stars
806 (20%)
2 stars
206 (5%)
1 star
67 (1%)
Displaying 1 - 30 of 651 reviews
Profile Image for Alex.andthebooks.
717 reviews2,863 followers
May 26, 2023
To było… brutalne i straszne, ale jednocześnie wciągające i wow. No tego się nie spodziewałam.

*widzę, że większość rozczarowana tytułem, ale moje doświadczenie z Mrozem i Chyłką zaczyna się i prawdopodobnie kończy na tej książce, wiec sorry, ale mi się podobało XD
Profile Image for julia.
233 reviews4 followers
April 16, 2023
are you kidding me? XD

mroz kolejny raz udowodnil, ze swoich czytelnikow ma za idiotow, a wykreowanie choc jednej bohaterki, nie bazujac przy tym na chylce, przerasta jego mozliwosci. odnosze wrazenie, ze autor od kilkunastu miesiecy za glowny cel obral rozpierdolenie calego uniwersum, ktore budowal tyle lat. przykro sie na to patrzy
Profile Image for mads.
124 reviews3 followers
June 23, 2023
LANGER TY CHORY POJEBIE
Profile Image for Wiktoria.
54 reviews16 followers
May 20, 2023
Nie sądziłam, że spotkanie sam na sam z moim książkowym crushem kiedykolwiek wyjdzie poza sferę moich marzeń. A jednak stało się - w końcu doczekałam się randki z Piotrem Langerem. Już samo zaproszenie, będące okładką książki, wzbudziło we mnie ogromny zachwyt i sprawiło, że moja ochota na zagłębienie się w meandry umysłu Sadysty z Mokotowa tylko wzrosła.

" - Chcę poznać źródło zła - dodała.
- Więc liczysz na to, że zacznę opowiadać o swoim dzieciństwie?
- Tak."

No i opowiadał. A ja słuchałam... słuchałam... i chłonęłam. I przeżywałam każdy zwrot akcji, a tych była masa. I to takich zasługujących na miano #mrozopierdolnięcie. Nie wiem, czy przez ostatnie, słabsze plot twisty u tego Autora moje standardy się obniżyły, ale naprawdę w wielu momentach otwierałam szeroko oczy ze zdziwienia. Też zawsze ciekawym dla mnie jest to, gdy możemy spotkać na kartach powieści jakichś innych bohaterów z Mroźnego uniwersum, a tutaj nie dość, że wielu jest wspomnianych, to kilku pojawia się fizycznie i ma duży wkład w rozgrywające się wydarzenia. Po części jest to książka również o nich. Nie będę zdradzać, o kogo chodzi, bo to też element zaskoczenia. :)

Pierwsze wrażenie, pierwsze strony "Langera" mnie oszołomiły. Czytałam je z ognikami w oczach i coraz bardziej poszerzającym się uśmiechem na twarzy (pamiętajcie, że wręcz marzyłam, żeby kiedyś zajrzeć do głowy Piotra (wcale się nie tłumaczę)), bo tak bardzo zaintrygowało mnie prowadzenie narracji. Co prawda nie była ona pierwszoosobowa, ale Mróz w tak świetny sposób poprowadził rozmowę (po prostu flirtowanie, ale ze względu na moją zazdrość nie przejdzie mi to przez gardło) między Langerem a Niną... Od samego początku książki... Kręcą ze sobą, zdania kleją się zaskakująco dobrze, a między słowami (wierszami) Piotr snuje wizje o masakrowaniu ciała kobiety, stojącej przed nim. GENIALNE. Wiem, że może to być z lekka niepokojące, ale okrutnie mi się to podobało. 😩 Zresztą bardziej niepokojące jest to, że darzę tego psychopatę tak wielką sympatią...

"Ciemność przyciąga - oznajmił. - Bo jako gatunek ludzki mamy przymus jej rozświetlenia."

Mnie przyciąga na tyle, że nawet najokrutniejsze opisy zbrodni nie sprawiły, że odłożyłam tę książkę na dłużej. Jedynie na przypudrowanie noska 😇 - na randce nie wypada zostawiać drugiej osoby samej sobie na dłużej... A zwłaszcza Piotra Langera. Nie chcę za dużo zdradzać, aby nie spoilerować, ale zdecydowanie nie jest to książka dla osób o słabych nerwach. Moim zdaniem jest to najbrutalniejsza powieść Remigiusza Mroza. Powiem więcej (może przewrotnie?) - jest to jego najlepsza książka od dłuższego czasu. Fenomenalna z jednym defektem. Ale o nim później.

Fascynujący był wątek pokroju miłosnego. Langer i uczucia? Według niego tak. Według osoby niewykazującej skłonności psychopatycznych jedynie fascynacja. Moment, gdy Piotr wygłasza cytaty o miłości, stara się o romantyczną atmosferę, był dla mnie mega intrygujący. Wystarczy, żeby ktoś podzielał te same zainteresowania, co on, nie czuł odrazy przez to, co robi na co dzień, a on już uważa, że jest to miłość. Poniekąd przerażające jest to, że w zaledwie kilka dni jest w stanie tak się przywiązać do drugiej osoby, którą "darzy uczuciem", że od razu zaczyna z nią planować przyszłość, a nawet to, czy będą mieć razem zwierzątko domowe. Mróz fajnie to przedstawił, jak "zauroczenie" obrazuje się w głowie psychola.

" - Dopiero przy tobie w ogóle zrozumiałem, co można czuć. Poznałem definicję miłości.
- I czym dla ciebie jest?
- Brakiem wahania. (...) Bo w momencie, kiedy zaczynasz się zastanawiać, czy kogoś kochasz, tak naprawdę masz odpowiedź."

Zachwaliłam tę książkę już do granic możliwości, więc przejdę do minusów. Z czystym sumieniem mogłabym dać tej powieści 10/10, gdyby nie ostatni rozdział. Chyba jeszcze nigdy nie czułam się tak zrezygnowana postawą i pomysłem Autora. I to nawet nie chodzi o to, że chciał zostawić sobie furtkę do kolejnego tomu (to jest w drugiej kolejności, zresztą drugie imię Remka brzmi "miłośnik przeciągania serii"), ale o to, w jaki sposób to zrobił. Totalnie pojechał po bandzie i jestem na niego, prawdę mówiąc, zła. "Langer" stracił na potencjale przez ostatnie strony, a też ta książka byłaby idealnym momentem na rozprawienie się z Piotrem do końca. Uwielbiam tę postać, ale "nic nie może przecież wiecznie trwać". Nie można być całe życie bezkarnym, bo po jakimś czasie zaczyna to być najzwyczajniej w świecie nudne i przewidywalne. Wszystko ma swój kres, nawet Panowie Życia i Śmierci.
Profile Image for Maja.
79 reviews
April 12, 2023
Regres jaki ta książka wprowadza do uniwersum Mroza jest po prostu przykry, tym bardziej w momencie, gdy obchodzimy 10 lecie twórczości autora. Mogło być to dobre pożegnanie i zamknięcie pewnego rozdziału dając tym samym szansę czemuś nowemu a jednak ostatnie sto stron Langera tylko pokazuje, jak bardzo prostolinijna i przewidywalna jest twórczość Remigiusza, a on sam musi zdawać sobie z tego sprawę jeśli po dziesięciu latach tworzenia nie jest w stanie (lub nie chce) domknąć historii jednego, wyjątkowo źle wykreowanego bohatera.
Profile Image for weronika.
8 reviews
April 15, 2023
Strasznie zmarnowany potencjał, na początku to zapowiadało się nieźle, a koniec końców wyszło przewidywalnie jak zwykle. Postać Niny okropnie poprowadzona, a Langer jak zwykle wszechwiedzący i przygotowany na wszystko. Naprawdę po dziesięciu latach ta postać zasługuje na jakieś godne zakończenie a nie ratowanie go przez cały czas
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for _och_man_.
362 reviews41 followers
April 23, 2024
To było... mocne. Wciągające. Chyba jeszcze nigdy nie natrafiłam na coś podobnego 😶
Pierwsze spotkanie z osławionym Mrozem na długo zapisze się w mojej pamięci
Profile Image for alicja☕️.
180 reviews40 followers
June 20, 2023
4/5

Odejmuję gwiazdkę za zakończenie. Było po prostu słabe i byłam zawiedziona, bo cała akcja poszła w dóół :(

Cała ksiazka była naprawdę niezła. Ukazała prawdziwa psychopatyczna naturę głównego bohatera i to jak się kształtowała. Oprócz tego, zawiera tez okropnie drastyczne i mocne sceny. Zdecydowanie nie dla czytelników (lub słuchaczy) o słabych nerwach, tym bardziej dla dzieci i młodzieży. Mnóstwo TW. W audioserialu zdecydowanie mocniej można odczuć, wręcz na skórze drastyczne sceny. Są wykonane bardzo dobrze. Jakby to się działo za ściana.

Jest to dobry, klasyczny Mróz. Dobry plot twist w środku, mocno zarysowane postacie i wciągająca akcja. Szkoda ze na sam koniec spadła w dół…
Profile Image for readwithhanka.
93 reviews109 followers
June 4, 2025
4/5⭐️ o cholera chcę czytać dalej
Profile Image for faustyna。 (lekkidramat).
514 reviews22 followers
March 18, 2025
re-read marzec 2025: ocenę i opinię zostawiam. idę do drugiego tomu.

nie podobało mi się, a jednocześnie byłam dziwnie zafascynowana tym, co ✨król polskiego kryminału✨ ma do powiedzenia na temat langera. (zakończenie to dno)
Profile Image for julia.burzawa.
29 reviews2 followers
November 8, 2023
Miałam ogromne oczekiwania wobec tej książki… nie mogę powiedzieć, że się zawiodłam, ale miałam wrażenie, że czegoś jej brakowało? Bawiłam się świetnie (jeśli mogę tak powiedzieć o książce o seryjnym mordercy xd) i w sumie przeczytałabym kolejny tom.
Profile Image for Drzejms.
185 reviews6 followers
May 7, 2023
No nie. Można pisać źle i masowo, ale to już przesada - nic nowego, a przez całą książkę tylko narastająca frustracja.
Profile Image for eli.
83 reviews24 followers
April 9, 2025
4.75 ⭐️
CO TU SIE K U R W A DZIALO???
Profile Image for Kuba ✌.
456 reviews86 followers
August 8, 2025
Moja ocena nie wymaga opisu. Ale, jako że mam coś do powiedzenia, to jakbym mógł się nie pokusić o dodanie paru groszy 🤓☝️ Dawno nie czytałem tak obrzydliwej książki. Wzdryga mnie na wspomnienie niektórych scen. Nie jestem przeciwnikiem brutalności w powieściach, ale tu można było to już sobie odpuścić. Nie zawsze więcej - znaczy lepiej. Do tego ton wpada w takie dziwne klimaty. Retrospekcje były bezużyteczne i niepokojące (z perspektywy odbiorcy). Niektóre zawriowania fabularne - totalna klisza. A zakończenie... Pozostawia wiele do życzenia.
Profile Image for sylwiaczyta.
156 reviews34 followers
March 5, 2025
To jest moja druga książka Pana Mroza jaką przeczytałam, więc nie mam porównania do Chyłki, ACZKOLWIEK!
To mnie tak zaskoczyło. To było tak ohydne, tak nieludzkie, ALE tak dobrze poprowadzone.
Nie wiem skąd te negatywne recenzje, ale tak jak mówię. Ja nie mam porównania do innych książek autora.
Idę czytać 2 tom
Profile Image for madziolka.
104 reviews
May 29, 2023
nic nie napisze bo już przecież mnie nienawidzą za to xd
langer jest na tyle skomplikowaną i fascynującą postacią że można by go było w końcu dorwać, a nie posługiwać się tym samym schematem od 15 książek
nina królowa, paderborn i siarka🫶🏻
also mam trochę zastrzeżeń co do języka po raz kolejny, ale naprawdę czego nie napiszę to i tak ludzie się dosrają. miało to naprawdę potencjał i byłam zainteresowana, szybko moje zainteresowanie spadło w dół, a ilość kanapeczek przygotowanych do jedzenia w trakcie czytania także malała (nie jedzcie proszę)
Profile Image for Katarzyna.
507 reviews17 followers
May 20, 2024
Jak podobały mi się zwroty akcji, tak całość oceniam słabo, nie mówiąc o kiepskiej końcówce, bo nikt by się tak łatwo nie wywinął z takich oskarżeń. To moja druga książka Mroza ale drażni mnie, że są po trochu powiązane z innymi i przez to czuje się jakby coś mi umykało.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Sun_with_luv.
100 reviews27 followers
June 14, 2023
Dawno kryminał nie wzbudził we mnie tyle emocji❤️
Profile Image for patrycja ◡̈.
133 reviews2 followers
April 23, 2024
obrzydliwie pretensjonalne i wcale nie aż tak obsceniczne, jak autor by chciał
Profile Image for Mariola.
4 reviews
August 6, 2024
Langer walczący z ostrym cieniem mgły. Tego jeszcze nie grali.
Profile Image for Daria.
119 reviews6 followers
December 29, 2023
Pojebane i brutalne, a na koniec wkurzające odciskiem face palma na czole.

- Sprzeczności w postaciach z tym co wiemy o nich do tej pory i tym samym rozwalenie uniwersum:
- Langer -> Był inteligentnym psychopatą, który każdego sprawdzał, był o krok przed nim, niezdolny do jakichkolwiek pozytywnych emocji, z obsesją na punkcie Chyłki. Tutaj w ogóle nie bierzemy tego pod uwagę przez większość książki i robimy z niego zakochanego kundla, który nieudolnie stara się być romantyczny. A na koniec mimo zdrady jest w dalszym ciągu przeświadczony o tym, że znalazł kobietę swojego życia i z nią będzie. Cała jego historia i źródło zła sprowadzone do tego, że urodził się psychopatą. Miał pojebanego ojca, który ułatwiał mu jego chore akcje i matkę, która wiedziała, ale miała w dupie. Wystarczy nam historia jego pierwszej „miłości”, wspomnienie o rodzicach, a potem lecimy ze wszystkimi cechami seryjnych jakie można było poznać w Criminal Minds i wciskamy je w jedną osobę. (Tego Jacka to naprawdę mógł się wcześniej pozbyć.)
- Siarka -> Była w moim odczuciu kreowana na inteligentną panią prokurator z klasą. Tutaj Mróz zrobił z niej którąś już z kolei podróbę Joanny. Jakby tworzenie żeńskich postaci odnoszących się w nieurągający nikomu sposób było niemożliwe. Siarka jest zupełnie jak Joanna. Wpada na plan z dupy w który angażuje Ninę spisując ją tak naprawdę na możliwe niepowodzenie i śmierć na każdym kroku. O seksie ze skrajnie agresywnym psychopatą nie wspominając i po co? Bo nie ma jak go dopaść inaczej? I tak go nie dopadli, bo ten plan miał sens tylko przy założeniu, że Langer to debil. Już sam fakt, że myśleli, że nie będzie urządzeń zagłuszających albo pomieszczeń poza planem dawał o tym dobitnie znać.
- Nina -> przez pierwsze 300 stron naprawdę miałam nadzieję na coś innego, na coś dobrego. Na to że nie jest w tak oczywisty sposób powiązana z Siarką i Paderem, tylko jest wariatką. Od padnięcia słów „Nina Paderborn” czułam, że to wszystko po prostu pierdolnie. Było zbyt oczywiste mimo ich starań. Sama postać Niny początkowo udanie kreowana na prawie żeńską wersję Langera z minimalnymi hamulcami. Później w stosunkach z Paderem i Siarką wyszła z niej kolejna wersja Joanny.
- Pader -> naprawdę nie potrafiłby sobie poradzić z tym, że jego syn ma chłopaka? Prokurator nie zauważył 3 miesięcznego związku własnego dziecka? I jeszcze robimy z tego taki problem jakby Pader był homofobem i bardziej beznadziejnym ojcem niż matka wariatka.

- Super Plan -> Z jednej strony paranoja, że nie wiadomo gdzie Langer ma swoich ludzi. Z drugiej strony Siarka spotykała się z ministrem. Angaż ex żony typa, którego Langer zna, żeby zamiast zginąć zdobyła zaufanie i bawiła się z Langerem w dom, po to żeby zdobyć dowody obciążające go na tyle by nie wymigał się od dożywocia. Fałszywa tożsamość, która ma załatwić sprawę, jakby Langer nigdy nie ograł nawet Kormaka. A wszystko wykoleja się już na samym początku i dobija w momencie nalotu, który w sumie chuj wie po co był, skoro się do niego ewidentnie nie przygotowali i jeszcze przyszli ze Szczerbińskim. I właśnie przez to w końcu Langer interesuje się Paderbornem, a Olgierd łudzi się, że Langer nie ma powodów do sprawdzenia jego przeszłości. No nie kurwa wcale. W dodatku to nieudolne „budowanie napięcia” dające vibe wkurzającego przeciągania jak w 2. tomie Seweryna Zaorskiego – że Siarka sobie z dupy przyjechała do Langera bez nakazu, że Szczerba przyjeżdża, że Langer nie wie co robić, a z góry wiadomo że Nina „wariatka” zrobi wszystko by ratować ich dupę, bo Langer jest jej potrzebny i nie pójdzie bez niczego na dno. Ani auta ani przejścia nie znajdą, ale robimy podchody i poty na czole nie wiadomo po co. Brakowało jeszcze, żeby Langer od swoich ludzi w Poznaniu wiedział, że „kochanek” Siarki jest prokuratorem. Nina niby taka super profesjonalna i tylko ona się do tego nadaje, a spotyka się z nimi tym samym autem wioząc ze sobą jebanego airtaga? Zalicza nie tylko mieszkanie Padera ale i Siarkowskiej? Tylko imbecyl by się nie zorientował. Autorowi jakby weszło za mocno Pan i Pani Smith. Langer jest w Ninie „naprawdę” zakochany, bo myśli, że ona też go kocha, ale wypiera to uczucie i dlatego jedzie w zasadzkę, z której nic nie wyniesie, bo nie popełni przestępstwa. Nina zachowuje się w tej całej intrydze równie idiotycznie. Zamiast wskazać na zasadzkę ze zwłokami boi się, że ona dostanie zarzuty i nagle zakłada nieomylność Langera. Potem wie, że on wie, ale myśli, że jest takim idiotą, że da się wkopać w dożywocie przez działkę, którą jej pokazał. To był już skrajny debilizm, który byłabym w stanie ogarnąć jakby naiwnie liczyła, że ani jej nie przejrzał, ani nie widział gdzie zatrzymuje się samochodem. Ale ona wiedziała, że on wie kim naprawdę jest i myślała, że przez cały ten czas niczego nie poukrywał? Nie zabezpieczył się? Pokazał jej miejsce, które może go pogrążyć? Jeszcze nikt nie sprawdza do kogo naprawdę należy ta działka? Face palm gonił face palm i sprzeczności. Z jednej strony traktujemy Langera jako Skurwysyna na którego nie ma dowodów, a z drugiej przyjmujemy, że jest debilem i wystarczy coś wykopać. Już mam wrażenie, że Siarka w jakiś sposób by go sprowokowała i może by jednak sobie nie odpuścił. Zakończenie w prokuraturze tym bardziej logicznie dobija. Przyjmujemy, że Langer jest niewinny, bo na dwóch miejscach zbrodni znaleziono ślad rękawiczki i DNA. A co z resztą? Naprawdę nie można dojść do tego, że działka jest na słupa i jakoś Langer jednak przywiózł w to miejsce Ninę, gdzie go zatrzymali z bronią i plecakiem? Dowody na 2 miejscach zbrodni i list wystarczą, by wszystkie zabójstwa poszły na konto jednego anonimowego gościa? Od razu odpuszczamy i dajemy do wiadomości, że cała trójka ma przesrane przy medialnych fanfarach dla Langera.
- Cała ta książka przez zakończenie jest bez sensu. Autor dał nam 1 szansę na poznanie Langera i ewentualny koniec jego wątku, chociaż na to nie liczyłam. Bardziej spodziewałam się upchnięcia jego przeszłości, przejścia po wybranych sytuacjach z uniwersum Chyłki i Zordona z jego perspektywy i ewentualnym wejściu w przyszłość. Liczyłam na realne poznanie skąd wziął się tak pragmatyczny, inteligentny i pojebany Skurwysyn. Co okazało się po posłowiu błędne, skoro bohater „urodził się psychopatą”, czyli nie było o czym gadać i wystarczyła opowiastka o jego rodzicach i pierwszej miłości. Autor nic mi nie dał poza typowym Langerem z Chyłki, który tym razem robi z siebie idiotę przez większość książki, by w typowy dla siebie sposób (jak w Kasacji) odpalić się na sam koniec. Ale czego spodziewać się po autorze, który sam uwielbia postaci będące takimi wrzodami na dupie, zmartwychwstania, powroty z więzienia i nie chce zamykać sobie drogi do pisania aż do śmierci i co najmniej jeden dzień dłużej? Miałby kreować nowego „złego” bohatera? Po co?

„Świetna” intryga, która przestała mieć sens w momencie spotkania Siarki z przełożonym, czyli tak naprawdę zanim się rozpoczęła. Wychodzi na to, że przejścia Niny były bezcelowe, Langer sobie zabił 10 osób i myśli, że się zakochał, a cała trójka ma przesrane. Langer spłycony do streszczenia Criminal Minds, nic nowego poza tym co można wywnioskować z serii o Chyłce, ale nawet jego postać musi zmienić się na gorsze i „zakochać” w podkomisarz CBŚP. Zajebista książka, która rozwala mi uniwersum, zmienia każdą postać na gorsze i nic nie wnosi poza problemami w przyszłości. Równie dobrze Mróz mógłby napisać twitta, że spadnie gównobicie na Siarkę a „zakochany” Skurwysynger na exżonę Padera.
Pierwsze 300 stron – byłam zaintrygowana i pod wrażeniem
Następne 100 stron – to wszystko jebnie i Mróz to spierdoli w typowym dla siebie kierunku wiecznego pisania o tych samych bohaterach, którym w "magiczny" sposób włos z głowy nie spada
Ostatnie 100 stron – wkurzenie, irytacja, rozczarowanie, brak logiki i zadanie sobie pytania-po chuj ja to w ogóle przeczytałam, skoro to nic nie wnosi? Brutalna beznadzieja.
2 gwiazdki za Seweryna z diablicą i napięcie między Paderem a Siarką.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Olga Kowalska (WielkiBuk).
1,694 reviews2,877 followers
June 30, 2024
Powieść głośna, bezpretensjonalna i agresywna, tak jak cała galeria gwiazd, która odgrywa tu najważniejsze role. „Paderborn” Remigiusza Mroza to razem z „Langerem” seria uzupełniająca thrillerów prawniczo-kryminalnych, których akcja rozgrywa się tuż obok bestsellerowej Chyłki.

Profile Image for Gosia.
363 reviews27 followers
April 21, 2023
10% - zaczelo mi latac oko.
50% - aha. czyli tak sie bawimy.
98% - kurrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
Profile Image for Capri.
58 reviews3 followers
July 23, 2025
Przed rozpoczęciem lektury skontaktuj się ze swoją odpornością psychiczną lub przeczytaj ostrzeżenia dotyczące treści. Książka zawiera kilka drastycznych scen przemocy, opisów erotycznych oraz gwałtów – bez cenzury i bez znieczulenia. Nie jest to pozycja dla osób wrażliwych ani dla czytelników nieprzygotowanych na ekstremalny ładunek emocjonalny. Niewłaściwe stosowanie może skutkować zrażeniem się do bohaterów, historii, a w skrajnych przypadkach – nawet do autora.

Remigiusz Mróz po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać książki, które wstrząsają, fascynują i odpychają zarazem. „Langer” to wyjątkowo mroczna, intensywna i niepokojąco pociągająca pozycja. Od pierwszych stron lektura uderza niczym obuchem – szokuje brutalnością i gęstą atmosferą. To nie jest książka do poduszki. To książka, która zostaje z czytelnikiem długo po przeczytaniu.

Główny bohater, Piotr Langer, znany fanom serii o Joannie Chyłce jako seryjny morderca, w tej odsłonie zostaje ukazany z zupełnie innej – choć równie przerażającej – perspektywy. Mróz zagląda w głąb jego umysłu, przedstawiając drogę, jaką przeszedł od traumatycznego dzieciństwa do stanu, w którym stał się tym, kim jest – bezlitosnym, bezdusznym, a zarazem fascynującym potworem.

To, co szczególnie zasługuje na uwagę, to sposób, w jaki autor oddaje psychikę mordercy. Jego decyzje, przemyślenia i przeszłość nie tylko przerażają, ale też dają czytelnikowi niepokojące poczucie zrozumienia – choćby chwilowego. Langer to postać, której nienawidzisz, ale której nie możesz przestać śledzić. Jego magnetyzm działa hipnotycznie.

Fabuła trzyma tempo od początku do końca. Z każdą kolejną stroną wychodzą na jaw nowe fakty – nie tylko o Langerze, ale i o ludziach wokół niego, w tym prokuratorach. Mróz nas nie oszczędza – serwuje liczne zwroty akcji, z których każdy kolejny okazuje się bardziej zaskakujący niż poprzedni. Przez ostatnie 100 stron trudno oderwać się od książki – wodzenie za nos, tylko po to, by na koniec zostać całkowicie rozbitym emocjonalnie.
Profile Image for rins_bookshelf.
128 reviews1 follower
May 8, 2025
Pierwsze spotkanie z Remigiuszem Mrozem uważam za całkiem udane
78 reviews
June 16, 2024
Przed daniem 5 gwiazdek blokuje mnie moje poczucie moralność bo literacko i fabularnie ta książka zdecydowanie na nie zasługuje. Nie wiem czy byłabym w stanie ją przeczytać bo jest bardzo brutalna, ale od słuchowiska nie mogłam się oderwać. To kolejna fantastyczna realizacja audioteki, której miałam okazję wysłuchać, z doskonałą obsadą i genialnym wykonaniem. Jest to moja druga książka Mroza i nie jestem pewna czy mi imponuje swoimi pomysłami na książki czy mnie przeraża. Nie mniej jednak wywarł na mnie takie wrażenie, że nie mogłam sobie odmówić przyjemności zostawienia tej opinii. Tym którzy doczytali do końca bardzo polecam bo to zdecydowanie było ciekawe doświadczenie.
Displaying 1 - 30 of 651 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.