Dobrze się to czyta, bo Miller jest po prostu mądrą kobietą, która ma mnóstwo ciekawych rzeczy do powiedzenia. Jednocześnie jednak jest to poradnik pisany przez psychoterapeutkę - a więc osobę, która ma do czynienia z ludźmi, którzy często nie zdają sobie sprawy z "najprostszych" dla innych rzeczy jak "Mężczyzna też ma uczucia" albo "Jeżeli mężczyzna jest zniechęcony, nie naciskajmy na niego, tylko z nim bądźmy". Warto jednak przeczytać m.in. dla anegdotek i dla wyciągnięcia dla siebie takiego głównego przekazu, który stara się nam uświadomić Miller - że seks nie jest "okropnym grzechem, za który będziemy smażyć się w piekle", tylko czymś miłym i przyjemnym, i fajnym, i niewymagającym robienia niczego wbrew sobie. A chyba w naszym postkatolickim kraju pt. "Masz piersi? Chodź w worze pokutnym, bo trafisz do piekła" (albo, co gorsze: "bo się prosisz o coś złego!!!!") takie książki są potrzebne.