Mila postanawia zmienić swoje życie i całkowicie odciąć się od przeszłości. Rozpoczyna studia, ale szybko się orientuje że był to po prostu kolejny błąd. Na jej drodze ponownie staje jej były chłopak, co sprawia, że dziewczyna ponownie wpada w wir spraw sprzed lat.
Wraz z byłym chłopakiem do jej codzienności wkraczają także jej przyjaciele i wspomnienia, w których zawsze pojawiał się Natan. Mila zaczyna rozumieć, że nie potrafi o nim zapomnieć i być może nigdy nie będzie potrafiła.
3,5/5 Czuć progres u Sandry, ale nie jest to jeszcze to czego oczekuje od książki. Historia nie wciągnęła mnie jakoś mocno. Było nudno, a wątek chorób psychicznych przedstawiony bardzo płytko i lekko stereotypowo. Mimo wszystko zżyłam się z Natenem i Milą, którzy są moimi książkowymi słoneczkami. Liczę,że above love jednak wyjdzie i będę miała okazję przeczytać jeszcze coś autorstwa Sandry.
Po zakończeniu pierwszej części byłam ciekawa jak potoczą się dalsze losy naszych głównych bohaterów, mianowicie Natana i Mili. Nie sądziłam, że tak zatęsknię i książka dostarczy mi taki rollercoaster emocji.
Po trzech latach, w których wyżej wymieniona dwójka ponownie się spotyka. Jednak jeśli myślicie, że bedzie to serdeczne powitanie to jesteście w błędzie. Po burzliwym zakończeniu związku mogłoby się wydawać, że ruszyli dalej i zapomnieli o sobie wzajemnie. Jednak tak nie jest.
Czasem bywa tak, że mimo upływu lat nie potrafimy zapomnieć o tym co było i tak było w przypadku Mili. Nasza główna bohaterka przeszła naprawdę wiele i mimo wszystko starała się żyć, ale nie umiała odnaleźć się w obecnym życiu, w którym nie było osoby, którą szczerze pokochała.
Natan również próbował ruszyć dalej, ale nie potrafił, ponieważ przez wspomnienia nadal żył tym czego już nie było.
Czy ponowne spotkanie sprawi, że pewne komplikacje z pierwszej części zostaną wyjaśnione? Czy będą umieli znaleźć w sobie siłę, aby zbudować związek od nowa, tylko, że tym razem ze zdrową relacją? Czy dadzą sobie wzajemnie pomóc? Czy nowe sytuacje, które ujrzą światło dzienne nie będą wiązać się zbyt dużym bólem? Tego musicie dowiedzieć się sami.
Kocham tą książkę i ma kawałek mojego serca już na zawsze. Fabuła oraz historia głównych bohaterów sprawiła, że wzruszałam się nie raz. Ta książka była piękna i prawdziwa. Z każdej strony były wyczuwalne emocje i czułam wszystko co przeżywała Mila i Natan.
Oprócz bohaterów pierwszoplanowych pokochałam również tych drugoplanowych. Chciałabym mieć w swoim życiu takich przyjaciół, którzy będą zawsze. Nie tylko wtedy, kiedy jest dobrze, ale też kiedy będzie źle.
Na samą myśl, że to już koniec, chce mi się płakać bo zżyłam się z głównymi bohaterami. Jestem przekonana, że będę wracać nie raz do tej historii bo znalazłam w niej swoje miejsce i mogłam utożsamić się z Milą i Natanem.
Dziękuję Sandra za stworzenie tak pięknej historii. Jestem z ciebie dumna.
Z całego serca polecam Wam zapoznać się z tą dylogią. Może pokochacie ją tak samo mocno jak ja.
1,5⭐️ Pod względem warsztatu było lepiej, ale autorka przechodzi ze skrajności w skrajność. W pierwszej części dzieje się milion rzeczy i nic z nich nie wynika, natomiast w tym tomie nie dzieje się ABSOLUTNIE NIC. Dawno się tak nie wynudziłam jak tutaj. Warto zaznaczyć, że chyba czytałam inne above all niz sandra lech, bo ja nie wiem kiedy mila niby miala taki mega super kontakt z przyjaciółmi Natana. Jakiś progres jest ale nadal nie jest dobrze. (Alan i random dziadek🔝 postacie)
Widać różnicę pomiędzy tym, a poprzednim tomem, ale mimo wszystko dalej ta książka jest nie spójna i ma błędy logiczne.
Natan jest, jak i dalej był najciekawszy, ale oni nie raz zachowywali się niczym dzieci, a tymbardziej jakby im coś za przeproszeniem pieprz*elo.
Cała akcja książki trochę nie ma sensu, ale napewno jest minimalnie lepsza niż z poprzedniego tomu. Pierwsza połowa książki jest była spoko i nawet w jakimś stopniu mi się spodobała, ale potem. Absurd goni absurd.
I ja dalej nie dowiedziałam się jakim cudem ją było stać na Camaro skoro była biedna wcześniej, a z pracy w kawiarni nie dostaje się niezwykłych pieniędzy. Potrzebuje żeby mu ktoś to wyjaśnił.
⭐️1,25 z czystej ciekawosci to przeczytalam. napisane mega plytko, relacja dziwnie sie rozwija, za szybko. serio sus dialogi, bardzo awkward i nie wyobrazam sobie takich irl. totalnie nie przypadl mi do gustu styl autorki again. nic sie nie polepszylo wzgledem pierwszej czesci, jest gorzej. najpierw natan traktuje ja jak popychadlo, a potem nagle super wszystko a piec stron pozniej to juz kocham cie, bo czemu nie.
z plusow: okladka wsm ladna, pasuje do pierwszej czesci, ale slabo ze inny kolor troche jest
Jeżeli mam być szczera, to obie części, zarówno „Above all”, jak i „Above you” nie przypadły mi do gustu. Jednak „Above you” nie podobała mi się wcale. Nie jestem fanką języka jakim pisze autorka i moim zdaniem, niektóre dialogi były zwyczajnie nie potrzebne. Nie podobało mi się, jak bohaterowie pytali się o rzeczy typu „i jak się z tym czujesz?”, „co w tedy czułaś?”. Moim zdaniem dialogi były przerysowane, nieprawdziwe. Nikt nie wypowiada się w sposób poetycki o oficjalny. To po prostu ze sobą nie współgrało. Stad moja ocena ⭐️⭐️/5
Zmęczyłam tą serię, głowni bohaterowie to hipokryci, którzy na sile szukają sobie problemów. Nie będę się nawet wypowiadać o tym, jak bardzo źle zaprezentowane są choroby psychiczne, bo to jest jakaś masakra
1,5/5⭐️ spoilery!! . Nie no nie… . Mówię nie, dlaczego oni mówią randomowym ludziom o swoich problemach i przeszłości? . PODEJŚCIE DO DEPRESJI I JEGO CHOROBY???? The fuck totalnie zamiecione pod dywan i wrzucone żeby był jakiś wątek . Ja rozumiem że oni wszyscy sa przyjaciółmi, ale ja nie czułabym się komfortowo gdybym siedziała na kolanach CHŁOPAKA MOJEJ SIOSTRY( siostra siedzi obok) a on mnie przytula i pociesza🫨🫨 . OSTATNI ROZDZIAŁ???? Na chuj mieli ten wypadek jak potem ani razu nie było nic o tym wspomniane. Byk dreszczyk emocji ale chciałabym wiedzieć dlaczego i co było potem . Epilog- dlaczego ona wszystko robi? Gdzie jakiś podział obowiązków w rodzicielstwie XDDDDD
(2,5⭐️) Przez większość czasu miałam wrażenie, że o wiele gorzej czyta mi się ten tom. Ostateczna ocena miała być niższa, ale końcówka książki naprawdę mną wzruszyła przez co zrobiło mi się ogromnie ciepło na serduszku. Mimo wszystko uważam, że książka jest niedopracowana, a bohaterka strasznie irytująca i sama nie wiedziała czego chce.