What do you think?


Podróże małe i duże, czyli jak zostaliśmy światowcami
Wojciech Mann i Krzysztof Materna w podróży. Opowiadają o przygodach mrożących krew w żyłach, tragicznych i śmiesznych – jednym tchem.
Na przykład o tym, jak zostali potraktowani przez sycylijską mafię, albo o tym, jak otrzymali za przemycone trzy paczki papierosów zawrotną sumę pieniędzy. O psie przyklejonym do podłogi w ramach usług firmy European Decorating, o cłach nałożonych przez nich na holenderskie dywany… Opowiadają tak, że słyszymy absurdalną nutę cyklu Za chwilę dalszy ciąg programu, a także odzywa się w nas nostalgia za czasami, gdy postawienie stopy na pokładzie statku oznaczało otwarcie bram wielkiego świata. Ale PRL-u nie wymazywało z mentalności pasażerów: i płynął „Stefan Batory” w świat, a Polskę w sobie niósł… więc dumał o pokątnym handlu.
Nikogo nie trzeba przekonywać do tego, że obydwaj autorzy potrafią opowiadać. Że rozśmieszają bez specjalnego wysiłku – także nie. Proszę uwierzyć jeszcze w to, że nie od najmłodszych lat byli światowcami. Zostali nimi nie wiadomo dokładnie kiedy, ale na pewno w trakcie przygód opisanych w książce.
Na przykład o tym, jak zostali potraktowani przez sycylijską mafię, albo o tym, jak otrzymali za przemycone trzy paczki papierosów zawrotną sumę pieniędzy. O psie przyklejonym do podłogi w ramach usług firmy European Decorating, o cłach nałożonych przez nich na holenderskie dywany… Opowiadają tak, że słyszymy absurdalną nutę cyklu Za chwilę dalszy ciąg programu, a także odzywa się w nas nostalgia za czasami, gdy postawienie stopy na pokładzie statku oznaczało otwarcie bram wielkiego świata. Ale PRL-u nie wymazywało z mentalności pasażerów: i płynął „Stefan Batory” w świat, a Polskę w sobie niósł… więc dumał o pokątnym handlu.
Nikogo nie trzeba przekonywać do tego, że obydwaj autorzy potrafią opowiadać. Że rozśmieszają bez specjalnego wysiłku – także nie. Proszę uwierzyć jeszcze w to, że nie od najmłodszych lat byli światowcami. Zostali nimi nie wiadomo dokładnie kiedy, ale na pewno w trakcie przygód opisanych w książce.
272 pages, Hardcover
First published November 7, 2011
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 13 of 13 reviews
May 24, 2012
Po poprzedniej książce Manna wiedziałem jakiego stylu spodziewać się po nim, ale zastanawiałem się jak będzie się na tym tle prezentował Materna. Niestety, okazało się że pisze podobnie - może specjalnie. Niestety, ponieważ książka RockMann, czyli jak nie zostałem saksofonistą trzymała mnie dzięki ciekawej treści, podczas gdy w tym wypadku tego elementu zabrakło. Zmęczyłem ją do końca tylko dzięki sile woli.
Nie uważam, że książka jest zła - dlatego też tak jej nie oceniam. Po prostu nie przemawia do mnie styl opowiadania, a treść nie ciekawiła mnie na tyle, żeby łatwo mi się było na niej skupić.
Nie uważam, że książka jest zła - dlatego też tak jej nie oceniam. Po prostu nie przemawia do mnie styl opowiadania, a treść nie ciekawiła mnie na tyle, żeby łatwo mi się było na niej skupić.
November 24, 2011
Po 'Rockmannie" kolejna pozycja Manna, tym razem w duecie z Materną, czyli nieśmiertelny MdM. Mi się podobało, lubię poczucie humoru obu Panów, poza tym jest mniej absurdalne niż w ich programach. Czyta się łatwo, miło i przyjemnie, w dwa wieczory.
December 12, 2011
Po tak znakomitym duecie spodziewałam się czegoś więcej, niestety... Nieco się zawiodłam, mimo to książka godna polecenia :)
January 12, 2012
Czesc rozdzialow zabawna i interesujaca, czesc niestety cechuje brak pomyslow i pisanie na sile celem zwiekszenia objetosci ksiazki.
June 26, 2019
Całkiem przyjemna pozycja na jeden wieczór. Czyta się bardzo sprawnie, można się dowiedzieć paru ciekawych rzeczy, obejrzeć fajne zdjęcia z jeszcze fajniejszymi podpisami :D Lepiej czytało mi się fragmenty, które wyszły spod ręki W. Manna. Zniesmaczyło mnie odrobinę parę zdań w podsumowaniu.. Myślę, że można było sobie darować te niby żarty na temat powodu (pieniądze) dla którego powstała ta książka.
August 6, 2017
Przyjemna, choć niezbyt porywająca lektura. Zdecydowanie lepiej czytało się opowieści p. Manna. Polecam jako szybką lekturę na lato.
April 24, 2020
Uśmiałam się przy tej książce! Zarówna ta, jak i Rock-Man Wojciecha Manna to bardzo przyjemna lektura.
August 8, 2026
Painless time killing reading about nothing.
July 27, 2015
It's a unique collection of very humorous anecdotes from the travels of a well-known, Polish comedy duo. I enjoyed reading it :), partly because I like the style of this double act.
To niezwykły zbiorek bardzo humorystycznych anegdot z podróży znanego, komediowego duetu. Przyjemnie mi się go czytało :), częściowo dlatego, że lubię styl jego Autorów.
Jednak uwaga: jeśli traficie na ten zbiorek, bardzo ostrożnie go otwierajcie. Ja zwykle delikatnie się z książkami obchodzę, a i tak mi się całość w rękach wręcz rozkleiła. Mam nadzieję, że tylko mi się taki marny egzemplarz trafił.
To niezwykły zbiorek bardzo humorystycznych anegdot z podróży znanego, komediowego duetu. Przyjemnie mi się go czytało :), częściowo dlatego, że lubię styl jego Autorów.
Jednak uwaga: jeśli traficie na ten zbiorek, bardzo ostrożnie go otwierajcie. Ja zwykle delikatnie się z książkami obchodzę, a i tak mi się całość w rękach wręcz rozkleiła. Mam nadzieję, że tylko mi się taki marny egzemplarz trafił.
July 1, 2012
Sięgnęłam po tą książkę po przeczytaniu RockMann, czyli jak nie zostałem saksofonistą, ale nie porwała mnie w ogóle. Nie wiem, jak drukarnia z wydawnictwem to zrobiła, że forma książki przeszkadza w czytaniu. Treść jest za bardzo rozrzucona po stronach. Tylko luźne anegdotki nijak ze sobą powiązane.
December 26, 2011
One of the most funny books I've ever read, full of witty humor and incredibly funny stories. A top book!
May 3, 2012
W zasadzie to nie książka tylko zbiór anegdotek i luźnych wspomnień z kilku podróży. Jedne ciekawsze, inne mniej, ogólnie literatura tramwajowa.
Displaying 1 - 13 of 13 reviews












