Alicja Helman i Jacek Ostaszewski podjęli próbę uporządkowania i omówienia wszystkich liczących się teorii filmu. A było ich niemało, bowiem na przestrzeni ubiegłego stulecia naturze „siódmej sztuki” przyglądano się z wszelkich możliwych punktów widzenia, m.in. lingwistyki, antropologii, psychologii oraz ideologii, jak również łączono badania nad filmem z najrozmaitszymi kierunkami myśli humanistycznej. Autorzy nie tylko streszczają klasyczne koncepcje, ale i pokazują, jak zmieniało się podejście teoretyków do przedmiotu ich badań: od początkowego zainteresowania techniką, przez debatę na temat funkcji estetycznych kina, po bardziej współczesne ujmowanie filmu w kategoriach semiotycznych lub w kontekście kultury audiowizualnej. Jednocześnie książka jest opisem ciekawego fenomenu – utopijnej wiary w możliwość znalezienia jednej, uniwersalnej teorii filmu.
Świetne kompendium wiedzy, jeśli chodzi o różne podejścia wobec interpretacji filmu. wszystkie zostały omówione wnikliwie i w porządku chronologicznym (razem z zarysem wkładu intelektualnego głównych teoretyków). Czuć jednak wyraźne sympatie i antypatie do konkretnych nurtów. Niechęć do koncepcji feministycznych i psychoanalitycznych jest bardzo wyczuwalna. Dowartościowany został głównie nurt kognitywny, jako ten wywodzący się z "nauk ścisłych" MiT i Harvardu. Jak widać rodowód myśli psychoalitycznej, czyli Sorbona i jej instytut filozofii oraz ecole france, nie robi na autorach aż takiego wrażenia, by móc o koncepcjach psychoanalitycznych wypowiedzieć się chociażby neutralnie.
Właściwie 3,5. Nie wszystko, co mnie najbardziej interesowało, było odpowiednio rozbudowane, ale ogólnie treść przystępna. Można na tej książce bazować naukowo, lecz z zaznaczeniem, że nie jest to kompletna baza wiedzy. Niemniej polecam.