Jump to ratings and reviews
Rate this book

Mów o mnie ono

Rate this book
Czy nasze dzieci robią nową rewolucję seksualną?

Nastolatki – czy to w Londynie, Utrechcie, Warszawie, czy Jeleniej Górze – odrzucają binarny podział na płeć i przypisaną jej seksualność. Dostrzegają więcej możliwości, niż widzieli ich rodzice. Lawinowo wzrasta liczba młodych transpłciowych osób (w Wielkiej Brytanii o kilkaset procent w ciągu ostatnich dziesięciu lat). Rodzice wychowywali córkę, a ona jest chłopcem. Albo odwrotnie. Lub jest osobą niebinarną: ani w pełni chłopcem, ani w pełni dziewczynką. Może też być czasem chłopcem, czasem dziewczynką albo w ogóle osobą bez płci.

Nie każde z tych dzieci dąży do korekty płci, większość chce tylko móc wyrażać siebie – używając innego imienia, innych ciuchów, innych zaimków czy rodzajników. Ale tutaj dochodzi jeszcze uczuciowość i seksualność: bycie osobą homo-, hetero-, bi-, pan- lub aseksualną, panromantyczną, aromantyczną. Queerowe są zarówno nastolatki transpłciowe, jak i te identyfikujące się ze swoją płcią metrykalną. Co się zmieniło w Europie i obu Amerykach w dużych i małych miastach? Czy może tak było zawsze, ale dopiero w XXI wieku staliśmy się na tyle otwarci, by głośno o tym mówić? Razem z autorkami zastanawiają się nad tym transpłciowe nastolatki, ich rodzice i specjaliści.

320 pages, Paperback

First published September 28, 2022

13 people are currently reading
398 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
57 (21%)
4 stars
129 (47%)
3 stars
59 (21%)
2 stars
21 (7%)
1 star
5 (1%)
Displaying 1 - 30 of 68 reviews
Profile Image for geekyfangirlstuff.
198 reviews475 followers
Read
October 7, 2022
takie tytuły, które mówią o życiu bardzo ciężko jest ocenić gwiazdkami i wprost wydać o nich opinię

książka „Mów o mnie ono” to zbiór wypowiedzi różnych osób, które dążą do odpowiedzi na pytanie „Dlaczego współczesne dzieci/młodzież szukają swojej płci?”

bardzo cieszę się, że autorki napisały książkę o tak ważnym w dzisiejszych czasach temacie i mogę z ręką na sercu wam ją polecić!

dostajemy tutaj wiele opinii - rodziców queer młodzieży, samych osób należących do queer społeczności, specjalistów psychologów - co pozwala nam spojrzeć na wszystko szeroko

ta książka boli, gdy pojawiają się mniej pozytywne wzmianki, ale i dodaje otuchy, gdy czytamy o tym, że ludzie w końcu odnajdują prawdziwych siebie<3
Profile Image for Leon.
167 reviews22 followers
January 18, 2023
Ta książka mnie bo prostu zachwyciła. Z pewnością mogę powiedzieć że było to najlepsze nonfiction jakie czytałem. Są tam powiedziane różne ciekawostki, wypowiedzi znanych ludzi, co prawo na to i są też przykłady z życia wzięte. Ta książka po prostu powiedziała wszystko, co powinno się w tej sprawie powiedzieć. Zajebista.
Profile Image for Ksia_zkowe Oliwia.
463 reviews516 followers
Read
September 27, 2022
Nie chcę tej książki oceniać „gwiazdkowo”, mogę Wam się przyznać, że na początku trochę się jej bałam, ale nic bardziej mylnego, bo książka jest bardzo ważna i jak dla mnie - wiele osób powinno ją przeczytać. Więcej na pewno opowiem w poście, ale widać ile pracy zostało włożone w tę książkę, począwszy od „wywiadów” i rozmów z innymi ludźmi, aż po wiele źródeł, które zostały podane na końcu. Wiele rzeczy mnie zszokowało i jeszcze mocniej zraziło do siebie (w rozdziale prawo i społeczeństwo, to już sami możecie się domyślić) ale wiele też dało mi… takiej siły? Wiary w to wszystko.
Profile Image for fille tournesol.
115 reviews40 followers
October 8, 2022
Idealne połączenie obiektywności z subiektywnością.
Bardzo trudny i złożony temat wykonany chyba najlepiej jak tylko się dało. Uświadamia, uczy, poszerza świadomość - warta przeczytania. :)
Wciskam tę książkę już 5 osobom na raz!
Profile Image for Marieta.
95 reviews7 followers
October 9, 2022
2.5

Mam mieszane uczucia. Trochę za dużo klepania rodziców transpłciowych dzieci po głowie i trochę za mało właściwej treści.
Profile Image for cyannie.
578 reviews68 followers
September 16, 2024
ogółem czytało się bardzo dobrze, ciekawa książka, całkiem nieźle przybliżająca temat, choć mam zastrzeżenia co do niektórych wypowiedzi w niej zawartych - uważam, że były krzywdzące/lekceważące/mało wrażliwe względem osób ze społeczności lgbt+ i mocno mnie irytowały.
Profile Image for Narfi.
62 reviews1 follower
February 9, 2023
recenzja na szybko pod wpływem emocji!!!


Czytając książkę cały czas czułem bardzo duży dyskomfort. Brakowało mi czegoś... czasem odnośników, jakiegoś zaprzeczenia, że to tylko moda, wiedzy autorek. Dużo razy pada sformułowanie, że to rewolucja, sposób na bunt, może dla niektórych tak jest, warto jednak wspomnieć, że nie dla każdego. Pojawia się określenie, że młodzież ma teraz wolność wybierania tego kim jest więc to robi, ale bycie trans przecież nie jest dobrowolnym wyborem. Prawda, mamy większe możliwości ekspresji siebie na wiele sposobów, ale to nie znaczy, że
w y b i e r a m y sobie identyfikację płciową. Mam wrażenie, że większość trans osób naprawdę uniknęła by tego gdyby mogła.
Czuję, że gdybym jednak zdecydowała się dać tę książkę komuś kto zna tylko pewne stereotypy na temat niebinarnosci (np. to że to właśnie moda, to że to wszystko bierze się z tiktoka-co jest dużo razy wspomniane, minie z okresem dojrzewania), to tylko by się one potwierdziły.

A rozdział o terfach? Brak słów. To nie jest książka, do roztrząsania czy niektóre argumenty terfów mają sens...To jest książka, którą powinno się móc dać rodzicom aby wytłumaczyć kim się jest. To powinna być książka, która daje komfort podczas czytania jej, komfort, że ktoś jest po naszej stronie. To nie miejsce aby pisać że "pewne zagrożenia wskazywane przez terfy są realne"... Niektóre obawy i spostrzeżenia autorek powinny po prostu zostać między nimi.

"To jest nowy punk. Wyraz buntu." Zwyczajnie nieprawda. chcemy po prostu żyć zgodnie z tym jak się czujemy.

Świetna książka dla rodziców trans nastolatków. Niestety tylko binarnie transpłciowych dzieci, bo tytuł jednak myli.
Profile Image for Ewa Dargiewicz.
69 reviews6 followers
January 4, 2023
3,5/5

Myślę, że jest to książka dobra dla osób, które nie mają rozległej wiedzy na temat transpłciowości, a próbują ją poszerzać.

Niestety momentami dało się odczuć, że autorki również jej nie mają, same zaznaczają swoje niezrozumienie niektórych pojęć, mieszają zaimki, bardziej zwracają uwagę na trudności rodziców osób trans, niż na problemy samych dzieci.

Duży plus za przedstawienie opinii różnych osób- wypowiadają się między innymi osoby enby, trans binarne, psychologowie, bliscy osób transpłciowych, nauczyciele.
Profile Image for Vince.
355 reviews1 follower
July 18, 2024
2.4/5⭐
Książka sama w sobie podejmuje bardzo ważny temat, aczkolwiek uważam że część osób nieheteronormatywnych może ją uznać za ofensywną i uogólniającą. Moim zdaniem jest w niej za mało osób queerowych a za dużo rozmów z rodzicami i stwierdzeń typu : przez Tik Tok wzrasta ilość osób nieheteronormatywnych, które są później negowane przez jedną z autorek w dwóch zdaniach.
Plus dla autorek za pokazanie jak sytuacja osób społeczności LGBTQ+ wygląda w Polsce i w innych krajach świata oraz za wytłumaczenie niektórych terminów mających związek z LGBTQ+.
Profile Image for Katarzyna Nowicka.
637 reviews25 followers
November 18, 2022
Dlaczego sięgnęłam po tę książkę?
Myślę, że z bardzo podobnego powodu, dla którego została napisana.
W poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: dlaczego, wśród nastolatków jest tak dużo osób, które deklarują swoją przynależność do LGBTQ+, czy w wieku 11-13 lat ma się już świadomość swojej seksualności i skąd ta otwartość w mówieniu o niej? Krótko mówią: dlaczego współczesne dzieci szukają swojej płci?

Kilka lat temu moja nastoletnia córka zaczęła nową szkołę, High School (UK). W rozmowach na temat szkolnego życia opowiedziała mi o osobie niebinarnej, do której większość zwraca się they/them. Ta osoba nie czuje się ani chłopcem, ani dziewczynką.
Ale jak to? - zdziwiłam się, a ona zdziwiła się moim zdziwieniem. W jej szkole jest więcej queerowych dzieci, niż ja kiedykolwiek spotkałam lub spotkam w swoim życiu.
Dla mnie to nowość, dla niej codzienność.
Kiedy ja byłam w jej wieku (lata 90), nastolatki miały inne problemy. O seksualności się nie mówiło. W swoim środowisku nie znałam żadnej osoby LGBTQ+. Tematu nie było, czasem może głupie żarty.

Dlaczego, więc teraz jest tyle osób queer?
Ta książka jest odpowiedzią na to pytanie, aczkolwiek autorki skupiają się głównie na transpłciowości.
Czy znalazłam odpowiedzi? Częściowo tak, a częściowo pod wpływem lektury zbudowały się nowe. Na pewno uporządkowałam trochę terminologię i już lepiej sobie z nią radzę.
Czy jesteśmy świadkiem kolejnej rewolucji seksualnej?
Wciąż mam obawy, czy część z tych dzieci, nie podąża za "modą", która może sprawiać trudności, w faktycznym rozpoznaniu niebinarności. Zagubienie i poczucie osamotnienia we współczesnym świecie też tego nie ułatwia.
Jednego jestem pewna świat nie jest zero - jedynkowy i człowieka nie da się zaszufladkować. Nieważne jest to czy jesteś kobietą, czy mężczyzną, ale to, że jesteś człowiekiem.

Ja żyję w świecie dość otwartym na niebinarność, uczę się nowego świata, zadaję pytania, szukam odpowiedzi, ale w Polsce to wciąż droga pod górę.
""Polska sięgnęła homofobicznego dna" - tak aktywiści Kampanii Przeciw Homofobii skomentowali raport ILGA - Europe z 2022 roku. Coroczny raport prezentuję ranking państw europejskich i leżących na pograniczu Europy i Azji i dotyczy traktowania osób LGBTQ+. Nie liczy osób sprzyjających, tylko sprawdza prawodawstwo. Na sto możliwych do zdobycia punktów Polska uzyskała trzynaście, zajmując najgorsze miejsce wśród krajów Unii Europejskiej. Gorsze warunki życia oferują jedynie Białoruś, Rosja, Azerbejdżan, Armenia i Turcja."

"Mów o mnie ono" - to książka potrzebna w obecnych czasach, zwłaszcza rodzicom dorastających dzieci, ale nie tylko.
Podczas lektury miałam wrażenie, że autorki same szukają odpowiedzi na nurtujące je pytania i wciągają w to czytelnika.
Książka napisana jest w bardzo przystępny, otwarty sposób, bez presji i narzucania własnej opinii.
Odwołuje się do doświadczeń rodziców i osób nieheteronormatywnych, co w literaturze tego typu jest dużym plusem.
Profile Image for Venus.
51 reviews
November 29, 2022
Bardzo trudno było mi to ocenić w gwiazdkach. Uważam że to bardzo dobry reportaż o osobach trans. Mamy tu podejście obiektywne i subiektywe autorek. Rozmowy z dziećmi i młodzieżą trans oraz z ich rodzinami są bardzo poruszające i dla osób które nie mają zbyt dużej wiedzy ta temat społeczności LGBTQ+ bardzo dobrze pokazuje czytelniką ten "świat".
Profile Image for Roni.
171 reviews51 followers
November 7, 2023
Trudno mi było ocenić tą książkę w gwiazdkach.
Uważam że to bardzo dobry reportaż o osobach trans. Mamy tu podejście obiektywne i subiektywne autorek. Przyznam, że na początku trochę się bałam, ale niepotrzebnie, chociaż czegoś mi w niej brakowało.

Ogromny plus za przedstawienie opinii różnych osób, wypowiadają się między innymi osoby niebinarne, trans, psychologowie, rodziny osób transpłciowych czy nauczyciele.

Książka napisana jest w bardzo przystępny i otwarty sposób.
Tematyka książki jest bardzo ważna i wiele osób powinno ją przeczytać w szczególności osoby, które nie mają zbyt dużej wiedzy na temat społeczności LGBTQ+.
Profile Image for Izu.
87 reviews20 followers
December 4, 2022
Trudno było mi ją ocenić gwiazdkowo, początkowo spodziewałam się czegoś zupełnie innego, ale koniec końców uważam, że ta książka byłaby świetnym prezentem dla rodziców, dziadków czy starszego rodzeństwa, którzy czują się zagubieni w świecie tęczowych nastolatków
Profile Image for Florio.
62 reviews2 followers
October 31, 2025
mam dużo niezwiązanych ze sobą rzeczy do powiedzenia:

a. to jest intrygujące, że nie napisał tego żaden lekarz-specjalista ani osoba, której temat strikte dotyczy, tylko jakaś socjolożka z koleżanką (jedna z nich ma dzieci... dotyczące tematu, że tak powiem). to dodaje trochę takiego "autentyzmu", że nie mówią ciągle „chłopakiem się nie staje, tylko jest od początku”, „orientacji się nie wybiera”, tylko cytują wiele różnych osób, które mają swoje spojrzenia na to, niemalże unikając własnych opinii. i że to jest takie badanie społeczne, analiza, co zostało spowodowane przez co i dlaczego tak się stało. na chłodno, bez niepotrzebnych emocji.

b. podoba mi się też forma, że to jest taki... długi felieton? aż tak się nie znam, ale jak pisaliśmy felietony na polskim, to kryteria zdają się dość podobne. nie ma zbyt wielu danych czy takiego zbioru wiedzy jak w „Mitologii” Parandowskiego... jest przystępnie i inspirująco, jeśli chodzi o samą formę.

c. po prostu cieszę się, że taka książka istnieje. jeszcze bardziej „wow” jest fakt, że to polska książka!! więc oddane są polskie realia (chociaż nie tylko). dzięki temu jest takie bliskie sercu.

d. podtytułowe pytanie dostało swoją odpowiedź w trakcie tej książki, także czuję satysfakcję. teraz rozumiem więcej świata, mój umysł się nieznacznie otworzył (bywały momenty, gdy coś go otwierało bardziej, to nic personalnego). i opowiadam znajomym ciekawe rzeczy, które w tej książce przeczytałom.

e. z takich słabszych stron, to chyba nie jest do końca skierowana do mojej grupy wiekowej, bo czasem definicje są powtarzane kilka razy, aby nikt nie miał wątpliwości, co początkowo nieco męczyło, ale potem się uspokoiło (ów natłok definicji). ogółem to jest chyba kierowane bardziej do rodziców, tak myślę. ale tylko w takiej, hm, narracji odautorskiej. poza tym treść i przekaz mnie bardzo przekonały, było super.

f. ogółem POLECAM!!!! fajowa, edukująca, do połknięcia w tydzień. i ma bardzo ładną okładkę i generalnie wydanie, takie w moim guście, kolorowe. (:
Profile Image for blok sera szwajcarskiego.
1,074 reviews334 followers
Read
November 1, 2022
Trochę mnie ta książka pozostawia w rozdarciu, nie ze względu na tematykę, a sposób jej budowy (tak, włączył się tu mój tryb "studiuje trzeci rok filo pl publicystyczno-dziennikarskie", przepraszam za to serdecznie). Cieszy mnie szerokość omawianych kwestii, bardzo uważne próby niezostawiania niedopowiedzeń, poruszanie każdwgo aspektu, próba spojrzenia z szerszej perspektywy. Ale czasami autorki wrzucają bardzo osobiste, prywatne akapity, wchodząc w narrację z offu, że tak niedelikatnie się wyrażę, z własnymi butami, przejmują mikrofon i zaczynają mówić. Wiem, dlaczego. To próba rzucenia kotwicy, by utwierdzić swoją książkę w kategorii "piszemy to, bo jest taka potrzeba, bo nas obchodzi rozwój tego tematu", a nie zwyczajnie "jest popyt, jest podaż". To też, bez tego tytuł się nie sprzeda, ale ten wątek pokrywa się z pierwszym – jest popyt, bo ludzie starają się zrozumieć.

Ino wciąż to zgrzytało. Czasami dziwnie było podążać za kłótniami autorki z dzieckiem, by za chwilę przytoczyć statystyki. W każdym dziele na spektrum reportażu jest na subiketywność miejsce, ale "Mów o mnie ono" strukturalnie przypomina mapę myśli, poskładane w jedną kupkę kartki z biurka osoby studenckiej trzech kierunków. Coś się łączy, jest jakiś cel, ale droga to chaos.

Tematycznie? To nie jest tytuł wyczerpujący temat. Ale też nie taki miał być! Nie ukrywam, liczyłam trochę na poruszenie wątku chociażby językowego, jak go osoby używają, jak się z nim czują etc. Autorki ukazują tutaj socjologiczne spojrzenie, skupione na człowieku, pojedynczych historiach które wpisują się w większą narrację. I to jest fajne. Polski rynek potrzebował takiej pozycji, która trochę jest kompedium wiedzy, trochę zbiorem wywiadów, a trochę przekrojem gdzieś na granicy społeczeństwa i polityki.

Powstrzymam się od oceny gwiazdkowej, trochę dlatego, że treści nie da się tak ocenić, a o warstwie, która robi z książki książkę, trochę dłużej musiałabym przestudiować. Niemniej rozczarowana nie jestem, cieszy mnie, że "Mów o mnie ono" się ukazało i trafiło w moje ręce.
Profile Image for Gabcia.
408 reviews17 followers
September 13, 2023
Bardzo ciekawa i z dużą dawką wiedzy dla takich laików jak ja, którzy absolutnie nie znają się na temacie. Są przedstawione różne teorie z wytłumaczeniami, czemu niektóre są błędne, mamy różne zdania psychologów, seksuologów i psychiatrów, a do tego są rozmowy z transpłciowymi dziećmi, ich rodzicami i rodzeństwem, przez co możemy poznać ich historię z wielu stron. Aczkolwiek - rozmowy są w 90% z rodzinami tolerancyjnymi, akceptującymi, gdzie rodzice są wsparciem dla swoich dzieci. No i szkoda, bo te rodziny tolerancyjne stanowią jakiś mały procent wszystkich rodzin i nie wszędzie wygląda to tak kolorowo, że rodzice wieszają tęczowe flagi na domu.

Podobało mi się, że autorki wytłumaczyły, dlaczego używa się takich, a nie innych form (np. czemu mówi się korekta, a nie zmiana płci) - i naprawdę, ale naprawdę tłumaczą to łopatologicznie, bez żadnych udziwnień. Ale należy też podkreślić, że to nie jest do końca obiektywny reportaż - autorki mają swoje własne zdania na ten temat i wielokrotnie je przedstawiają, co momentami zmienia się trochę w taki zbiór przemyśleń/opinii.

Jedyne co mi strasznie się nie podobało, to całe rozdziały z historiami dzieci autorek. Zdaję sobie sprawę, że dzieci musiały wyrazić zgodę na opowiedzenie ich historii, ale czyta się o jakich statystykach, a tu nagle "Nooo, kiedyś się pokłóciłam z moim dzieckiem, nazwało mnie transfobką blabla moje dziecko ma depresję blabla nie utrzymuje kontaktu z dziadkami blabla. No, moje dziecko jeździ na obozy z uniwersum Harry'ego Pottera blabla". Takie nie wiem. Dziwne.
Profile Image for kamilka ❦❦.
135 reviews
March 3, 2024
Nie spodziewałam się niczego wybitnego po tej książce. A kończę ją z wielkim WOW
To taka pozycja, która może być jednym z wielu narzędzi do zmiany czegoś w naszym polskim społeczeństwie i przełamywania głęboko zakorzenionego tabu.
Widzę różne opinie ma temat treści, na przykład, że zbyt stronniczo, mało naukowo etc. Ja się z tym nie zgadzam. Jednym z większych plusów była właśnie merytoryka, porównania jak ludzie postrzegali to kiedyś vs jak jest dzisiaj i dlaczego tak jest, jak samo zjawisko queer wyewoluowało. Zgłębianie są tu niemal wszelkie obawy z nim związane (czy to moda? a jeśli mojemu dziecku się odmieni?) oraz wskazówki jak można postępować mając taką osobę w otoczeniu, jeśli nie miało się z tym do tej pory za bardzo do czynienia. Nie wspomnę już o fanomentalnym słowniczku na początku. Chociaż wiele z tych określeń znałam, okazał się bardzo przydatny.
Głównym motorem napędowym tej książki są liczne historie o osobach ze społeczności i ich rodzinach. Niezwykle emocjonalne, uczące, ukazywane z różnych perspektyw.
Najbardziej mi się podobała przede wszystkim wyrozumiałość dla skonsternowanych rodziców dzieci tras. Empatyzuje się tu z nimi, nie ocenia, podkreśla prawo do przeżywania rozmaitych, niekoniecznie dobrych uczuć po coming out'cie. Ogromne brawa za takie podejście.
Sama książka na pewno warta poświęcenia chwili.
Profile Image for Berry.
158 reviews18 followers
May 14, 2023
Bardzo podobał mi się sposób napisania tej książki - nie mamy tylko perspektywy osób trans i niebinarnych, ale również perspektywę rodziców, reszty rodziny, przyjaciół. Autorki fajnie tłumaczą, dlaczego ktoś chce używać zaimków ono/jeno, dlaczego tak dużo osób nagle chce ich używać i w ogóle o co z tym chodzi. Bardzo polecam, jeśli ktoś potrzebuje wytłumaczenia w tej kwestii albo po prostu dodatkowego doinformowania
Profile Image for werona.
341 reviews
Read
November 17, 2022
Wow, po prostu wow. Nie jestem w stanie ocenić tego gwiazdkowo. Mnóstwo pracy włożone w tą trudną, ale tak niesamowicie potrzebną książkę. Nie mieści mi się w głowie jak trudno mają osoby, walczące o bycie traktowanym tak jak by tego chcieli💔
Profile Image for MaRysia (ostatnia_strona).
308 reviews112 followers
November 20, 2022
Idealna książka by dać ja na prezent naszym rodzicom, starszemu rodzeństwu, które czuje się zagubione w świecie młodych ludzi.
Profile Image for L.L..
1,038 reviews19 followers
December 3, 2025
Mimo oceny 6,6/10 na innym portalu w tej chwili, moim zdaniem książka jest rewelacyjna! Bo nawet mnie wytłumaczyła, i to całkiem sprawnie, dlaczego tak jest, że współczesne dzieci/młodzież szukają swojej płci. Albo raczej: dlaczego to NIE JEST żaden problem, a może wręcz jest to pozytywne zjawisko. Bo tak naprawdę książka nie tłumaczy skąd tyle osób niebinarnych czy trans dziś, czy w ogóle te osoby są rzeczywiście niebinarne/trans. Książka próbuje jedynie odpowiedzieć dlaczego tak wiele osób tak się określa. Nie daje żadnych gotowych odpowiedzi ale przygląda się zjawisku dość wnikliwie i z różnych perspektyw - są różne wypowiedzi. Tak naprawdę książka nie odpowiada na pytanie z tytułu w sposób, którego się spodziewałem - czyli... może nie tyle wprost ale jednak jakoś dobitniej. Prezentuje za to spektrum przyczyn i możliwych wyjaśnień/interpretacji. Ale nie rozczarowało mnie to, a wręcz przeciwnie. Nikt nie kreuje się tu na wszystkowiedzącego i nikt nie wyrokuje.
Czy książka zasłużyła na moją ocenę 10/10? Trudno obiektywnie powiedzieć ;) literacko pewnie nie, ale na mnie osobiście aż takie wywarła wrażenie dlatego, że nawet mnie przekonała :D Piszę "nawet" bo tak naprawdę, paradoksalnie, do kwestii niebinarności podchodziłem przez długi czas z pewnym dystansem (żeby nie powiedzieć sceptycznie). Już się chyba całkowicie tego sceptycyzmu wyzbyłem ;) Przytoczę tu cytat z innego komentarza o tej książce, bo fajnie coś pokazuje:

"Wedle dzisiejszych standardów może być nawet prawie 60 płci. Co mnie osobiście przeraża, bo można się czuć raz mężczyzną, drugiego dnia trochę mniej, a trzeciego kobietą. Przecież większość z nas ma tak przez całe życie, w zależności, co danego dnia robimy i z kim rozmawiamy."

- NO WŁAŚNIE! Dokładnie o tym jest ta książka! Że to nie jest nic nowego, że tak ma może nawet większość :) Tylko dzisiaj młodzież może to powiedzieć głośno. I czyż to nie wspaniale, że żyjemy w takim świecie?
O tym też jest ta książka, że wcale być może aż tak wiele się nie zmieniło w naszym "poczuciu płci", to my zmieniamy świat, w którym żyjemy, byśmy mogli żyć w nim co raz swobodniej :) I JAK to może być coś negatywnego?

Na plus jest również słowniczek na samym początku, a nie na końcu! (po co komu słowniczek na końcu audiobooka? :D )

Natomiast ogólnie co do negatywnych opinii o książce... Są one po obu stronach. O tych w narracji: "w d... się ludziom poprzewracało", nie będę za dużo pisać, bo po nich bym się przychylnej opinii nie spodziewał i tak. Ale jedno skomentuję, takie zdanie w stylu: "Nie można dzieciom na wszystko pozwolić" - noo, można im np. nie pozwolić i odwiedzać je potem na cmentarzu, ale jakoś nawet to do niektórych osób nie trafiło. Nie wiem, może ktoś woli "wychowane" dziecko odwiedzać na cmentarzu niż mieć nie wychowane i/lub niebinarne ale żywe, nie wnikam. Całkiem z resztą myślę, że dla niektórych rodziców to rzeczywiście jest atrakcyjniejsza wizja.
Z kolei z drugiej strony widziałem zarzuty, że książki nie można dać "rodzicom by nas zrozumieli" - może i nie, ale moim zdaniem nie po to powstała by pomagać rodzicom transpłciowych dzieci je rozumieć. Ona nie o tym jest.

Teraz już będę komentować naprzemiennie z cytatami z książki:

"Oliver, dwudziestoletni transpłciowym mężczyzna: 'Denerwuje mnie, jak ludzie mówią, że nagle wszyscy stali się LGBT. Nie, ty dopiero teraz pierwszy raz ich widzisz, bo dopiero teraz zaczęli mówić na ten temat i stają się widoczni. Przestali się bać.'
Jadwiga, sojuszniczka osób LGBTQ+: 'Bo wreszcie powstało określenie opisujące coś, co zawsze było: niebinarność. I ludzie mogą nazwać to, z czym się utożsamiają. (...)'
Mama Marceli: 'Dawniej ludzie nie wiedzieli, że mogą wybrać jaką mają płeć, więc to, że wiedzą jest rewolucyjne. To jest nowy punk to forma i wyraz buntu, szukają własnego środka ekspresji i to jest charakterystyczne dla ich pokolenia.'
(...)
Nina K., redatkorka strony tranzycja.pl: (…) Osób transpłciowych powinno być tyle, ile osób czuje się dobrze z taką tożsamością.'"

- to cztery różne wypowiedzi, przedostatnia jest nawet jakby opozycyjna, ale kurcze, ja myślę że wszystkie cztery są prawdziwe! I to mi się właśnie tak spodobało w tej książce: aż tak szeroka perspektywa. Co by to znaczyło, nawet gdyby to był wyraz buntu i ekspresji? Czy to źle? Nie sądzę. I w tym sensie książka otworzyła mi oczy, i dlatego dostaje 10/10, całkowicie subiektywnie. A prawda pewnie balansuje gdzieś po środku. Ostatnia natomiast wypowiedź jest dobrym podsumowaniem.

"W tym samym czasie w samochodzie płakało moje dziecko, to które chciałam zabić. Drugie krzyczało empatując z pierwszym, domagając się od mojego próbującego mediować męża, żeby potępił moją transfobiczną postawę. A zaczęło się od tego, że użyłam sformułowania "zmiana płci". W dwudziestym, a nawet na samym początku dwudziestego pierwszego wieku, tak właśnie mówiliśmy o osobach dokonujących tranzycji. Nie tylko licealiści, ale też życzliwi dziennikarze opisujący w reportażach problemy, z jakimi borykają się osoby, które urodziły się w niewłaściwym ciele, a nawet seksuolodzy, psycholodzy, psychiatrzy i chirurdzy wspierający zawodowo osoby transpłciowe. Wszyscy mówiliśmy o zmianie płci. Albo o tym, że ktoś przedtem był mężczyzną, a teraz jest kobietą."

- noo nie bardzo, początek XXI wieku to już raczej nie było to na miejscu ;) Ale cytat leci dalej i dalej już ma rację:

"Było to tak samo naturalne jak recytowanie wiersza o murzynku Bambo, czy po prostu mówienie, że koleżanka poznała na wakacjach we Francji murzyna i właśnie, ku radości najbliższych i naszej zazdrości biorą ślub. Ale język się zmienia. Zmienia się, bo zmienia się nasza wrażliwość, bo słowa o neutralnym zabarwieniu nabierają nowego kontekstu i stają się obelgą. Najlepszym przykładem jest historia słowa "debil", które pierwotnie było określeniem naukowym używanym przez specjalistów do opisania osoby z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim. W ciągu kilkudziesięciu lat musiało zostać usunięte ze słownictwa pedagogów i psychologów, bo zaczęło żyć własnym życiem i jest używane jako obelga, chyba nawet przez przedszkolaki. Podobną przemianę przeszedł kutasik. Cóż z tego, że słowniki wciąż podsuwają synonimy takie jak frędzelek, chwost, skoro nikt z nas nie powiedziałby w Ikei, że szuka poszewki z kutasikami. Za duże ryzyko."

- haha, to jest świetne! :D Jak mi jeszcze ktoś powie, że "przecież 'murzyn' to neutralne słowo!!!!1!!1!" to go wyślę do Ikei po poszewkę z kutasikami XD
Btw. cytuję tego audiobooka z funkcją transkrypcji głosu w Windowsie i słowo "debil" w ogóle pominął, prawdopodobnie interpretując jako obelgę, a kutasików nie rozpoznał. No. To tylko dodatkowe potwierdzenie ;) I jak mógłbym dać tej książce niższą ocenę niż 10/10? :D

"Bo nie ubędzie nam niczego, jeśli inni dostaną tyle, ile my mamy. Bo tego wymaga przyzwoitość. Bo w gruncie rzeczy to nie dużo kosztuje.
W maju 2020 roku minister edukacji Przemysław Czarnek wypowiedział się wobec oburzającej go sytuacji w siedemdziesiątym piątym liceum ogólnokształcącym imienia Jana Trzeciego Sobieskiego na warszawskim Mokotowie, gdzie na prośbę samorządu szkolnego powstała toaleta dla transpłciowych i niebinarnych uczniów. "Szaleństwo postmodernizmu i neomarksizmu. Tego już za wiele, stop deprawacji młodzieży" -zatweetował Piotr Wojciechowski, prawicowy publicysta.
W jaki sposób toaleta deprawuje licealistów? Tego ani publicysta, ani minister edukacji nie powiedzieli. Być może nie wiedzieli też, ile znaczy powstanie takiej toalety dla osób queer.
Ewelina Negowetti: Transpłciowe dziecko potrafi cały dzień w szkole nie pić, tylko dlatego, żeby nie musieć skorzystać z toalety. Jeśli pozwolimy, żeby w szkole była ogólna dostępna toaleta, będzie mogło jak cis człowiek napić się wody z bidonu, herbaty lub energetyka. I nikogo to nie powinno zdeprawować."

- … Ale jest jeden plus: jak xxlat przez pół dnia nie pijesz, to masz trening na cała resztę życia :D Zapomniałeś napoju na jakiś wypad czy do pracy? - nie ma problemu, dasz radę :D Jest tez minus - ciężko potem w ciągu dnia wypić tyle, ile człowiek powinien ;)

Tu miałem zaznaczony fragment odnośnie edukacji seksualnej w przedszkolu, ale nie wiem czy to trzeba komuś tłumaczyć. Myślę, że każdy myślący człowiek rozumie, że dzieciom te sprawy trzeba tłumaczyć normalnie i też edukować by dbały o nieprzekraczanie swoich granic. A kto nie rozumie, to i tak nie zrozumie.
Z resztą ogólnie cytatów też miałem zaznaczonych kilka więcej ale ten opis byłby za długi ;) Ale książka dobra, naprawdę.

Jest też odniesienie do pewnych głośnych detranzycji i potem procesów jakie te osoby wytaczały lekarzom czy klinikom... Wybaczcie ale przypomina mi to wytaczanie procesów kawiarniom, że kawa była za gorąca. Bo jak idę do lekarza i mówię, że mnie pęcherz boli i sikam po kropelce (taki przykład z ostatnich dni :D), to on zakłada że mam zapalenie pęcherza i od ręki dostaję leki właśnie na to, a nie sprawdza on najpierw czy aby na pewno to nie zapalenie płuc, choroba wieńcowa albo rak mózgu - bo przecież może mi się tylko wydaje, że mnie boli pęcherz? No sorry, jeśli się pomyliłeś/-aś w kwestii swojej identyfikacji, to po prostu weź to na klatę, a nie obwiniaj lekarzy, oni zrobili tylko co mogli by Ci pomóc. Mylić się też jest rzeczą ludzką, nawet w takiej kwestii ale obwiniać o swoje pomyłki i niepewności innych, nawet lekarzy, a tym samym utrudniać w przyszłości znalezienie szybkiej pomocy innym (tym, którzy się akurat nie pomylili) jest moim zdaniem mocno nie na miejscu. Ludzie bez przerwy robią sobie krzywdę podejmując mniej lub bardziej świadomie takie czy inne błędne decyzje, to bywa przykre, miewa dramatyczne konsekwencje na resztę życia ale takie właśnie to życie jest.

Jest jeszcze jeden ciekawy fragment... i nawet zabawny ;) Przytoczę bez komentarza:

"Interpretacja. Kiedy Emilia Wiśniewska i inni pisali list otwarty do Gazety Wyborczej, ja Joanna, kupowałam i ebooka "Irreversible damage" - "Nieodwracalne szkody" Abigail Shrier. Posiłkując się dipol.com, do tej pory nie ma polskiego wydania książki, przeczytałam go w jedną noc i przypomniałam sobie anegdotę, którą opowiadała nam na socjologii wykładowczyni psychologii społecznej i która w 2015 roku pojawiła się na maturze z języka polskiego. Oto do domu wraca z podróży do Europy, wódz afrykańskiego plemienia. Wszyscy są ciekawi, jak było na innym kontynencie. Wódz mówi, że zasadniczo cała ta Europa niespecjalnie różni się od Afryki, ale jedna rzecz zrobiła na nim wrażenie. Był świadkiem wspaniałego pokazu. Na wielką łąkę zaproszono 11 czarowników z jednego plemienia i 11 z drugiego. Potem pojawił się ubrany na czarno największej czarownik. On trzymał w rękach totem. Gwizdnął. Rzucił totem. Czarownicy ruszyli. I wtedy spadł deszcz. Dla wodza opad deszczu był dowodem niezwykłej skuteczności 23 czarowników, w tym tego najważniejszego z okrągłym skórzanym totemem w ręku. Podobnie jest z Abigail Shrier. Widzi fakty, ale interpretuje je po swojemu. Zgodnie z tym, co zna i w co wierzy. I myli się. Jak wódz, który interpretował mecz piłkarski jako piękny i skuteczny seans przywoływania deszczu. Dlaczego Abigail Shrier się myli? Przede wszystkim dlatego, że popełniła ten sam błąd co dr Lisa Littman - źle dobrała rozmówców. Rozmawiała wyłącznie z rodzicami, którzy nie akceptowali transpłciowości swoich córek i z "nawróconymi" na cispłciowość dziećmi. To właśnie mylenie skutku z przyczyną sprawiło, że przypomniałam sobie afrykańskiego wodza na meczu piłki nożnej. (…)"


"Wiem, że bardzo mu zależy, żeby żyć w zgodzie ze sobą, że to jest dla niego mega ważne. Uznałem, że skoro tak jest, to nie ma znaczenia, że ja teraz tego nie rozumiem. Po prostu się z tym zgodzę."

- wypowiedź chłopaka, który ma transpłciowego brata. Super wypowiedź. Nic dodać, nic ująć.

"Zbyszek: '(…) Mówi się o nadużyciach, ale one przecież istnieją w każdej dziedzinie życia. Nie trzeba ich szukać, szczególnie tu.'
Robert: 'To, że ktoś wejdzie nie do tej szatni, do której powinien, to idiotycznie mały problem w porównaniu z ilością samobójstw osób trans.'"


"Zbyszek: 'Oliver też zawsze był walczący, ale teraz, gdy już jest w procesie, nie musi. Za jakiś czas zdecyduje, albo będzie niebinarny, albo przejdzie tranzycję. Gdy byliśmy młodzi, było się albo punkiem, albo popersem. Określanie się jako punk było nośne, demonstrowało się w ten sposób bunt. Teraz narzędziem do wyrażenia buntu jest niebinarność. Dla mnie to jest ok.'
Robert: 'Ważne, żeby nie lekceważyć, gdy nastolatek mówi, że jest niebinarny. Żeby nie przekonywać, że jeszcze zmieni zdanie, to jest krzywdzące. Trzeba pozwolić, by sam zdecydował. Koleżanka z innej szkoły mówiła, że jakiś czas temu wszystkie dziewczyny z jej klasy deklarowały się jako lesbijki. Później moda się zmieniła i okazało się, że zostały tylko 2, które naprawdę nimi były i że była para, w której tylko jedna dziewczyna była lesbijką. Czy w tym jest coś złego? Przecież człowiek może jednego roku być bi, a drugiego nie, może zmienić zdanie i wcale nie musi chodzić o modę.'
Ania: 'Jedne dzieci się okaleczają inne przestają jeść, jeszcze inne wybierają czy będą lesbijką, gejem, osobą niebinarną. To ostatnie wydaje się najmniej ryzykowne, a budzi najwięcej emocji."

- tego typu wypowiedzi wiele osób trans czy nb triggeruje, że to nie wybór albo bunt. Rozumiem ten punkt widzenia, ale nawet gdyby to był wybór czy bunt, czy sposób prezentacji siebie... to co z tego właściwie? Natomiast co do ostatniej wypowiedzi, to jakkolwiek dziwnie to może brzmi, kobieta ma rację - przecież to nie jest żaden problem... Ten fragment fajnie pokazuje ten kontrast - ludzie ekscytują się taką (dla postronnych) w sumie najbłahszą sprawą jak czyjaś identyfikacja niebinarna, podczas gdy te poważnie zagrażające życiu czy zdrowiu (jak okaleczanie się) nie budzi aż tylu emocji.

"Zaakceptuj to, kim jest twoje dziecko teraz. Jeśli zmieni zdanie, to zmieni. Będzie kimś innym. Może za rok, za dwa. Szuka siebie, myślę że nie ma w tym nic złego."


"Wszystko, co przynosi człowiekowi ulgę, i nie krzywdzi ani jego, ani innego człowieka, jest na wagę złota. Jeśli umoszczenie się w którejś z szuflad komody słownika płci przynosi ukojenie, czemu z tego nie skorzystać?"


"(…) zgoda na małżeństwo osób tej samej płci niczego nikomu nie odbiera, tylko sprawia, że suma szczęścia na świecie się powiększa."


"Im częściej prezydent Andrzej Duda i minister Przemysław Czarnek mówili, że LGBT to ideologia, a nie ludzie, im częściej proboszczowie przekonywali, że nad Polskę nadciąga tęczowa zaraza, tym chętniej dzieciaki szły do Tigera i za 6 zł z tygodniówki kupowały bawełnianą tęczową torbę na zakupy. Torbę symbol oporu wobec władzy, torbę będącą odpowiednikiem opornika, czyli rezystora - elementu obwodu elektrycznego, malutkiego metalowego walca na druciku, który był noszony jako broszka i ze względu na swoją nazwę był w latach osiemdziesiątych symbolem opozycji politycznej. Dokładnie tak jak tęczowa torba, którą Katarzyna Augustynek, aktywistka polityczna, znana jako babcia Kasia okładała policjantów podczas protestów.
Nie wszystkie dzieci, które noszą tęczowe torby, a noszą je tysiące, są osobami LGBTQ+. Ale nikt w Polsce Dudy i Czarnka nie nosi takiej torby bez powodu. Oczywiście, część dzieciaków wybiera tęczę, bo wybrali ją inni. Bo jest popularna. Modna, przynajmniej w dużych miastach. Ale znaczna część traktuje ją jak opornik, grzeczny sposób na pokazanie „fuck off” władzy odczłowieczającej ich przyjaciół i znajomych. To sygnał tak jasny, jak tęczowe flagi wywieszane w oknach mieszkań, jak nakładki na zdjęcia profilowe na Facebooku. To prosty przekaz: nie słuchaj ich, bądź sobą. Przy mnie możesz."

- bardzo ciekawa kwestia z tą opozycją/buntem i może coś w tym jest.

"(...) no i w tamtych czasach nie było Netflixa, który moim zdaniem zrobił robotę, jeśli chodzi o świadomość młodych ludzi, znam się na tym, bo zawodowo obserwuję branżę. Netflix ma bogatą ofertę dla młodzieży queerowej, co tydzień nowy sezon serialu albo film. Ale zmiana nie wynika z tego, że młodzi oglądają Netflixa tylko na odwrót. On reaguje na potrzeby. Seriale zawsze były świadectwem czasów. Wręcz je wyprzedzały jeśli idzie o zmiany obyczajowe. Weźmy na przykład postać Stevena z "Dynastii", ikonę kultury gejowskiej. Wtedy, oglądając "Dynastię", nie dyskutowaliśmy na ten temat. Dziś taka rozmowa jest możliwa również dzięki internetowi."


"A teraz nastolatki nie muszą szukać tematu, bo on dla nich istnieje w przestrzeni publicznej, więc mają świadomość, że jest coś takiego jak transpłciowość. Kiedy zaczynają się zastanawiać nad własną tożsamością, nie muszą czekać, aż ktoś im podsunie trop. To trochę jak z różnymi zaburzeniami. Nie jest tak, że jesteś leniwa, tylko masz przewlekłe zmęczenie. Nie jesteś nie inteligentna, tylko masz ADHD i trudności z koncentracją. Ludzie już nie muszą myśleć, że są sami, że są jacyś dziwni, coś z nimi jest nie tak, tylko że są różne kierunki, w których można pójść szukając informacji. A dzięki internetowi są one na wyciągnięcie ręki."


"Bo przecież spektrum jest szerokie. Można być osobą trans, ale nie potrzebować tranzycji. Można być osobą niebinarną. Można nie wiedzieć, kim się jest, i szukać. Można być chłopakiem, ale sięgać po atrybuty kobiecości, na przykład makijaż i malowanie paznokci – dość popularne u nastolatków. Można nie wiedzieć, kim się jest, i czerpać z atrybutów obu płci. Można jednego dnia mówić o sobie ona, a drugiego ono, a jeszcze innego dnia - on. Można używać wszystkich zaimków naraz. Można mieć różne orientacje seksualne, być gejem, lesbijką, demi, bi itd.
Sam fakt, że tyle osób otwarcie poszukuje, oznacza, że coś się musiało zmienić."


Jedna tylko ogromna uwaga co do książki: jaaaaaaki przeszczep skóry na klatkę piersiową po mastektomii?! (o czymś takim wspomina jeden z ojców) akurat skóry to jest tam wtedy za dużo :D i ja rozumiem, że można się pomylić ale to jest akurat taka dość dziwna pomyłka (myli mastektomię z operacją genitalną). A jeszcze gorzej, że nie zostało to przez autorki sprostowane.

Natomiast już tak całkiem chcę zakończyć cytatem, który jak dla mnie podsumowuje świetnie wszystko:

"Nie uważam, że ze światem stanie się coś złego, jeśli uszanuję prośbę nastolatka, by mówić do niego 'ono'".


(słuchana: 12-13.11.2025)
5/5 [10/10]
Profile Image for Ola.
303 reviews17 followers
April 30, 2023
Plusy:
- podejmuje temat, o którym w Polsce jest zbyt cicho
- zaprasza do dyskusji specjalistów i specjalistki
- stara się wysłuchać osób trans i ich bliskich
- wiem, że to bare minimum ale dam plusa za respektowanie osobistych granic osób np. używanie lub nie używanie deadname'ów w zależności od granic danej osoby

Minusy:
- niektóre dyskusje są potraktowane zbyt płasko, ale osobie nie siedzącej w temacie trudno będzie to zobaczyć, bo jest otoczka "obiektywizmu" (przykładem jest rozdział o terfach, który dla mnie powinien być po prostu wycięty, nie dyskutujemy z terfami "próbując zrozumieć argumenty" to są osoby przemocowe, a badania pokazują, że nie boją się facetów w łazienkach, tylko mają transfobiczne postawy i dlatego mają takie poglądy - tam jest tyle rzeczy do omówienia a rozdział ma kilka stron i to serio nie jest miejsce na tę dyskusję)
- za dużo rodziców, za mało osób trans
- sloppy reaserch, twoje dziecko nie jest ekspertem od wszystkiego (mam na myśli np. dyskusję o panseksualności)
- czuć było to zagubienie i poczucie dezinformacji ze strony autorek, ale też to, że są po prostu "obok" miałam takie wrażenie, że czuję to niepewne przelanie złapanych informacji na papier, a nie taką wiedzę "ze środka", która jest dla mnie o wiele bardziej wartościowa
- tytuł sprawił, że myślałam, że to będzie bardziej o osobach niebinarnych, pojawiły się i te binarne trans i nie no i to jest ok ale ten tytuł mnie zmylił

Mam poczucie, że nie wyciągnęłam za dużo z tej książki. Mam wrażenie, że wszystkie takie dyskusje o osobach trans (w jakie wchodzi ta książka) kręcą się w jednej perspektywie - takiej ogólnej, społecznej, skupiającej się na dysforii i dyskryminacji. Gdzie są rozmowy o gender euforii, pytanie osób niebinarnych czym jest dla nich ich płeć, chęć poznania i zrozumienia osób, które są inne od nas (osób cis - też autorek)? Podtytuł tej książki dawał mi iluzję, że tutaj to wszystko znajdę. Tymczasem dostałam ojojanie i to nie tylko dzieciaków ale w dużej większości ich rodziców. Jest źle, jest dyskryminacja i transfobia. Ale cały czas nie pytamy dzieciaków o ich tożsamość i uczucia tylko kręcimy się wokół ich okropnego otoczenia. Hard meh.
Dałabym osobie, której ktoś z bliskich jest trans. No ale komukolwiek ze społeczności LGBTQ+ chyba nie bo po zamknięciu będzie cały czas w tym samym miejscu xd My - osoby queerowe, wiemy, że jesteśmy dyskryminowan_.
Profile Image for Agnieszka.
210 reviews20 followers
July 27, 2025
Przykro wystawiać takie oceny książkom pełnym dobrych intencji, ale jak widać, samo sojusznictwo nie wystarczy, by napisać wartościowy reportaż.
Przede wszystkim to nie jest reportaż, tylko publicystyka. Można się dużo dowiedzieć o przekonaniach i postawach autorek, ale niewiele więcej. Temat jest ledwie pogłaskany, research pobieżny. W recenzjach czytam, że to dobra lektura dla osób niezaznajomionych z zagadnieniem – hm, są lepsze. Gdybym chciała wyrobić sobie zdanie, ta garść tez wygłoszonych ex cathedra by mnie przecież nie przekonała, a w najgorszym wypadku wręcz rozeźliła.
Jeśli chodzi o pytanie zadane w podtytule, nie sądzę, by autorkom udało się na nie w przekonujący sposób odpowiedzieć. Co więcej, niepokoi mnie tak duże skupienie na rolach płciowych, to chyba jednak nie o to chodzi.
Dużo jest tu też mowy o znaczeniu języka, a pełno w tekście (tak to wyrozumiale nazwijmy) niezręczności.
Ale najbardziej wkurzał mnie fakt, że Mów o mnie ono jest pisane z pozycji głębokiego samozadowolenia. Nie jest to podejście twórcze ani sprzyjające pogłębionej refleksji. Stąd też pewnie te kocopoły w stylu „jedne dzieci się okaleczają, inne wybierają, czy będą osobą niebinarną”.
Profile Image for Seba_Pieróg.
39 reviews
March 19, 2024
Naprawdę, naprawdę chciałem to skończyć.
40% posłuchałem jako audiobook, znalazłem wersje papierową na vinted za dosłownie "grosze".
Jednak sprawdzam gdzie skończyło się moje słuchanie i pare stron dalej.
Co tam znajduję?

Uwaga, cytaty z książki!
,,Za jakiś czas zdecyduję, albo będzie nadal niebinarny, albo przejdzie tranzycję. Gdy byliśmy młodzi, było się albo punkiem, albo popersem.
Określenie się jako punk było nośne, demonstrowało się w ten sposób bunt.
Teraz narzędziem do wyrażenia buntu jest niebinarność. Dla mnie jest to OK."

,,Jedne dzieci się okaleczają, inne przestają jeść, jeszcze inne wybierają, czy będą lesbijką, gejem, osobą niebinarną. To ostatnie wydaje się najmniej ryzykowne, a budzi najwięcej emocji."

,, Wybór, kim jestem, to samodzielna decyzja danej osoby."

Ja nie dam jednej ⭐ bo książka nie jest doszczętnie zła, ma pare dobrych fragmentów
Jednak zacytowane przeze mnie treści są szkodliwe i krzywdzące.
Nie polecam nikomu i mam nadzieję że nie trafi w ręce żadnych rodziców-bo oni to wyłapują i cierpimy na tym wszyscy, jako społeczność osób transpłciowych.
Profile Image for nicole ૢ ⋆。°.
51 reviews1 follower
July 14, 2023
przeczytalam 220 stron, niestety nie moglam sie zmusic, zeby ja skonczyc - wiele wypowiedzi sie powtarza, te same slowa powtarzane w kolko, w innym badz tym samym kontekscie. dobry reportaz, szkoda tylko, ze nuzacy. wiele spostrzezen trafnych, ale jako osoba przyjazna, ktora od kilku lat siedzi w temacie zycia osob queer i ich codziennosci, nie dowiedzialam sie niczego nowego. same autorki gubia sie w swoich spostrzezeniach, czytelnik moze miec wrazenie, ze tak naprawde to one same nie wiedza o czym pisza.
ta lektura jest dobra dla rodzicow niecisplciowych osob, szczegolnie tych, ktorzy staraja sie niejako zrozumiec, co siedzi w glowach ich dzieci i poszukac otuchy - w koncu nie sa z tym sami. mam jednak wrazenie, ze gdyby ta ksiazke przeczytala osoba transplciowa/niebinarna/agender/etc. znalazlaby w niej spora ilosc rzeczy, ktore moglbyby w srodowisku uchodzic za ofensywne. plus za duzy research tho.
Profile Image for ☆ Iga ☆.
1,060 reviews18 followers
April 24, 2024
Bardzo dobra pozycja. Pokazująca różne perspektywy i podchodząca do tematu i przede wszystkich osób, o których traktuje z szacunkiem. Daje przestrzeń na pytania, na które nie zawsze odpowiada jednoznacznie. Moim zdaniem warta przeczytania książka.

"Bo przecież spektrum jest szerokie. Można być osobą trans, ale nie potrzebować tranzycji. Można być osobą niebinarną. Można nie wiedzieć, kim się jest, i szukać. Można być chłopakiem, ale sięgać po atrybuty kobiecości, na przykład makijaż i malowanie paznokci – dość popularne u nastolatków. Można nie wiedzieć, kim się jest, i czerpać z atrybutów obu płci. Można jednego dnia mówić o sobie ona, a drugiego ono, a jeszcze innego dnia – on. Można używać wszystkich zaimków naraz. Można mieć różne orientacje seksualne, być gejem, lesbijką, demi, bi itd.
Sam fakt, że tyle osób otwarcie poszukuje, oznacza, że coś się musiało zmienić."

"płciowość jest nigdy niekończącą się opowieścią"
Profile Image for Meg.
10 reviews
July 21, 2023
Jak na książkę o tytule "mów o mnie **ono**" brakowało mi większego zagłębienia się w kwestie niebinarności i zaimków nijakich. Mam wrażenie, że autorki w głównej mierze skupiły się na binarnych osobach trans i pojęciu płci per se

Mimo wszystko uważam, że książka została napisana z dużą dozą empatii - zarówno w stosunku do osób, których historie zostały przedstawione w tekście, jak i względem tych, którzy nie do końca odnajdują się w temacie i chcą się czegoś dowiedzieć (a tutaj na pewno się dowiedzą)

Nie ukrywam, widząc taki tytuł poczułom się zauważone i bardzo sie cieszę, że tego typu literatura jest dostępna na naszym polskim rynku wydawniczym
Profile Image for Jarek.
64 reviews
January 10, 2023
Byłem ciekaw tej książki, być może dlatego że kiedyś miałem okazję poznać męża jednej z Autorek :) ale nie tylko. Ciekaw byłem jako ojciec i jako blisko 50-letni człowiek, który z tą tematyką nigdy nie miał styku i dla którego problem ten za młodu nie istniał. Nie przypuszczałem, że materia jest tak złożona a problemy z jakimk mierzą się nastolatki będące bohaterami tego w zasadzie częściowo reportażu są tak poważne. Polecam książkę każdemu rodzicowi, naprawdę otwiera oczy i pozwala zobaczyć rzeczywistość wielu polskich szkół.
Profile Image for Karol.
38 reviews
June 18, 2024
Naprawdę świetna, przemyślana, napisana z sercem i rozwagą. Idealnie wyważona między socjologiczną dociekliwością, odkrywaniem intymności osób, które opowiadały o sobie w książce, a dobrym, dziennikarskim podsumowaniem faktów i informacji.
Uważam, że pozycja obowiązkowa dla każdego, kto na codzień pracuje z młodzieżą i dziećmi: dydaktyków, opiekunów, nauczycieli, jak i dla rodziców.
Dająca nadzieję, na pozytywną przyszłość!
Displaying 1 - 30 of 68 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.