To moja pierwsza opinia tutaj i niestety będzie ona negatywna, choć bardzo bym chciała, by było inaczej.
Jednakże zacznę od kilku pozytywnych myśli:
1. Pomysł na fabułę naprawdę spoko. Głównie dlatego sięgnęłam po tę książkę, gdyż zaciekawił mnie motyw porzucenia swojego starego życia i rozpoczęcie nowego w zupełnie innym, obcym dla siebie miejscu. Główna bohaterka wylosowała nowe miejsce swojego zamieszkania poprzez wskazanie punktu na mapie. Ciekawe.
2. Długość książki, która na szczęście nie jest przeciągnięta i zapchana niepotrzebnymi opisami.
3. Opisy scen, gdy główna bohaterka miała ataki paniki. Znam to z autopsji, więc wiem, że taka forma radzenia sobie z atakami jest skuteczna.
4. Dobre przedstawienie cechy charakteru głównego bohatera, która jest powiązana z byciem dzieckiem alkoholika: potrzeba kontroli i nadopiekuńczość. Jest to cecha negatywna, lecz standardowa dla DDA.
5. Max - bo jest uroczy i opisany w taki sposób w jaki zachowują się 8-letni chłopcy.
Z plusów to niestety tyle.
Zanim przejdę do tego, co mi się nie podobało, to muszę zaznaczyć jeden temat, który jest ani zły ani dobry. Są to problemy, z którymi zmagają się słowni bohaterowie. Jestem osobą, która zmaga się z zaburzeniami lękowymi oraz natrętnymi myślami, więc doskonale rozumiem mechanizmy, którymi posługuje się główna bohaterka. W przypadku tematu DDA (dorosłego dziecka alkoholika) jestem mniej doświadczona, jednak pewne rzeczy słyszałam. W skrócie: tematy są poruszone bardzo płasko. W tej książce brakowało mi opisów przeszłości bohaterów, tego jak wyglądało ich życie przed aktualnymi wydarzeniami. Nie byłam w stanie „poczuć” problemów bohaterów, nie potrafię im współczuć, czy czuć do nich jakiekolwiek inne emocje. Za mało. Zbyt płytko. To są zbyt poważne tematy, by poruszać je w tak płaski i nieelegancki sposób.
Teraz najgorsze - negatywne przemyślenia na temat tej książki:
1. Czytając tę książkę miałam wrażenie, że bohaterowie zostali wykreowani w 10 minut i nie zostały zastosowane żadne zmiany. Nie wiem o bohaterach za dużo - oprócz tego jak mają na imię, oczywiście. Nie wiemy ile mają lat, czym się interesują, jakie mają marzenia, cele życiowe, nie wiemy, gdzie pracuje główny bohater, nie wiemy za wiele o ich rodzinie i przyjaciołach. Nie wiemy, czy główna bohaterka miała jakiś znajomych w poprzednim życiu. Są jedynie krótkie zdania, które pojawiły się w taki sposób, żeby może nas, czytelników, zadowolić i zamknąć nam usta. W końcu wiemy, że matka odeszła od głównego bohatera, zostawiając go z malutkim bratem i ojcem pijakiem. W końcu wiemy, że główna bohaterka kiedyś tam miała koleżankę ze szkoły. Ale nic więcej. Nawet nie mogę powiedzieć, że ja bohaterów nie lubię. Nie znam ich. Wiem o nich tyle, ile dowiedziałam się z opisu książki.
2. Relacja między bohaterami jest dziwna i przede wszystkim oparta na kłamstwie. Główna bohaterka ma poważne ataki paniki, a nawet przez myśl jej nie przeszło, żeby skontaktować się z lekarzem. Tak samo główny bohater - rozumiem, że miał on być przedstawiony jako ta „głowa rodziny”, młody mężczyzna, który próbuje zastąpić swojemu bratu ojca, jednak to nadal za mało. Jego znajomi nie widzą, co się dzieje? Sąsiedzi, rodzina, ktokolwiek? Z doświadczenia wiem, że alkoholizm widać, chociażby wtedy, gdy osoba pijana wraca do domu. A z opisów bohatera wynika, że jego ojciec wracał do domu mocno nachlany. Więc nie pił w czterech ścianach. Nikt nie zauważył? Brakowało mi kogoś kto jednak, byłby wsparciem dla głównego bohatera. Chociażby jego najlepszy przyjaciel, który często opiekuje się jego młodszym bratem.
3. Kolejna rzecz to opis relacji głównej bohaterki z jej matką. Dowiadujemy się, że główna bohaterka była jako dziecko dręczona przez swoją matkę. Zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Telefony, które matka do niej wykonywała były zabawne. A co mi się tu nie podobało? Sposób w jaki to zostało przedstawione. Znowu: płasko i prosto „matka była dla mnie zła”. Postać matki głównej bohaterki kojarzy mi się z takimi postaciami, które są po to, że mamy je znienawidzić.
4. Brak ciekawych postaci drugoplanowych. Zarówno przyjaciele głównego bohatera, jak i przyjaciółka z pracy głównej bohaterki są opisani jedynie imionami i maksymalnie dwuzdaniowymi opisami ich życia i osobowości. Za. Mało.
5. Nawet nie wiemy, kiedy się to wszystko dzieje. W jakim czasie mają miejsce wydarzenia z pierwszej strony, aż do ostatniej? Jest lato, wiosna, wakacje? Może szczegół, ale przez ten brakujący puzzel nie czuć wcale klimatu. Nic.
Podsumowując: plusów jest więcej, ale to nadal nie znaczy, że książka się broni. Minusy to ogromne mankamenty i luki w fabule. Książka jest słaba, choć ma swoje dobre momenty. Poważne tematy zostały potraktowane trochę po macoszemu, a bohaterowie są nijacy. Czuję po tej książce pustkę - bo nie tego się spodziewałam. Zapewne niedługo o niej zapomnę, ponieważ niczym nie wyryła mi się w pamięci.
Czy polecam? Ciężko stwierdzić. Książka (pomimo, że posiada jedną niezbyt szczegółową opisaną scenę erotyczną) może przypaść do gustu czytelnikowi 15+. To bardzo prosty romans. Szybko się czyta. Nie jest wymagający. A może ta jedna książka sprawi, że ktoś dowie się czegoś więcej o atakach paniki? Nigdy nie wiadomo.
Może sięgnę po następne części, ale na razie czuję zawód i zmęczenie lekturą.
Nie odradzam, nie polecam. Jest mi neutralna. Może, gdybym była nastolatką to moja ocena byłaby inna, wyższa.