Ocena mówi sama za siebie. Strasznie długo męczyłam tą antologię opowiadań. Dokończyłam ją tylko dlatego, żeby móc powiedzieć, że przeczytałam coś z literatury greckiej. Fabuła poszczególnych opowiadań bardzo szybko wylatywała mi z pamięci. Poza tym, z definicji, opowiadania kryminalne powinny czytelnika wciągać, a się na nich okropnie wynudziłam.
„Fonos. Zbrodnia po grecku” to zbiór opowiadań kryminalnych, które może nie są najbardziej przebojowe w swoim gatunku, ale każde z nich sprawiło, że po lekturze zatrzymałam się na chwilę i przemyślałam je jeszcze raz. Niektóre pomysły były naprawdę ciekawe. Polecam, jeśli macie ochotę poznać Grecję z innej, bardziej mrocznej strony.
nie jestem fanką opowiadań i miesiąc z kawałkiem po przeczytaniu w sumie nie pamiętam praktycznie żadnego szczególnego, dla mnie zbrodnia nie ma geografii ;) ale podwyższam ocenę za posłowie Ewy Janion
Największą zbrodnią jest informacja przy biogramach na końcu książki przy większości autorów i autorek: Dotychczas jego/jej utwory nie były tłumaczone na język polski.