Joanna Mokosa - Rykalska, autorka bloga i bestsellera "Matka siedzi z tyłu", powróciła do nas z kolejną pełną humoru historią. Co tym razem zaserwowała nam autorka? Prawdziwą podróż życia i to bez trzymanki.
Joanna ma już dość codziennej rutyny i życia pomiędzy pracą a rodziną. Podczas jednego z babskich wieczorów, Joanna wraz z przyjaciółkami wpadają na pomysł wyjazdu do luksusowego spa w Budapeszcie. Jedyne czego pragną to całkowicie odciąć się od dnia codziennego, a żeby było bardziej ekstremalnie, postanawiają nie zabierać ze sobą telefonów. Choć początkowo Joanna była przekonana, że jej wyjazd nie wypali, to po życiowych turbulencjach wspólnie z przyjaciółkami ćwiczy słówka węgierskie w samolocie. Jak uda im się wyjazd? Jakie niespodzianki przygotował dla nich los?
Przy okazji czytania, a raczej słuchania, pierwszej książki Pani Joanny, nie miałam chwili w której bym nie uśmiała się w głos. Tak było i tym razem. Pani Joanna zaserwowała mi ogromną dawkę śmiechu. Genialnie skonstruowana fabuła idealnie współgra z niezliczoną liczbą katastrof życiowych i sakrastycznych ripost. "Matki przodem" to lektura wprost idealna dla tych, którzy chcą poprawić sobie humor, bądź też oderwać się od codziennych problemów. To wciągająca, napisana lekkim i przyjemnym językiem książka, która was odpręży i sprawi, że nie raz zaśmiejecie się w głos.
Z niecierpliwością czekam na kolejne przygody Joasi i jej błyskotliwych przyjaciółek. Zachęcam Was z całego serca do sięgnięcia po tę pozycję, dobra zabawa gwarantowana 😉