Książka jest dość ciekawa, przyjemna, chociaż fabuła nie jest zbyt wartka. Natomiast uważam to, ze tlumaczka omija fragmenty ksiazki, poniewaz "czytelnik fantasy mógłby nie byc nimi zainteresowany" za bardzo nieprofesjonalne i niepoważne.
Naprawdę świetna, wciągająca historia. Gdyby tylko wydawca przyłożył większą wagę do jakości paginacji (przy obecnej czcionce jest ona nieczytelna) oraz korekt (oprócz błędów w zapisie dialogów, pojawiają się też interpunkcyjne, stylistyczne oraz pojedyncze ortograficzne), to byłoby już naprawdę super.
Absurdalna okazała się być jedna decyzja tłumacza – wycięcie (prawdopodobnie sporego) fragmentu opisującego statki osiadłe na dnie Morza Azowskiego (ich historie, kraj pochodzenia, przewożone towary itd.). W przypisie tłumacz argumentował to faktem, że czytelnika fantastyki nie zaciekawi ten wątek. Bullshit. Osobiście bardzo posmutniałam, że odebrano mi historyczne rysy świata przedstawionego.
Nie zmienia to jednak faktu, że z chęcią sięgnę po kolejny tom. :) Ale błagam, lepiej to przygotujcie i nie wycinajcie oryginalnych fragmentów (a jak to robicie, to nie wspominajcie o tym w przypisie).