Rachel zanurzyła się w świecie Augustusa, nie mając pojęcia, że już nigdy nie będzie chciała się z niego wydostać.
Jako autorka bestsellerowych kryminałów i w pełni samodzielna trzydziestolatka nie sądziła, że w oddaniu komuś kontroli odnajdzie spokój i wytchnienie. Augustus zaś w chwili, w której spotkał Rachel, uświadomił sobie, że jeszcze nigdy nie poznał kogoś tak... idealnego. Jej pewność siebie i otwartość na nowe doznania zawróciły mu w głowie do tego stopnia, że w mgnieniu oka poddał się silnemu uczuciu.
Oboje byli przekonani, że wygrali los na loterii, jednak boleśnie zderzyli się z rzeczywistością. Mroczna przeszłość dała o sobie znać dokładnie wtedy, kiedy się tego najmniej spodziewali.
Bądź grzeczna to opowieść, w której nie brakuje gorących scen i słodkiego oczekiwania na więcej. Historia Ray i Gussa pokazuje, że prawdziwa miłość jest w stanie pokonać wszelkie przeciwności, a szczerość i zaufanie to podstawa zdrowego związku.
A Polish author writing under a pseudonym. In her books, she likes to touch on important topics and make the reader reflect. She loves writing romances with characterful women and men who can be considered a walking green flag. In private, a happy mother, wife and owner of two cat rascals.
Rachel: - Coś jest mitem, bo w jej przekonaniu, to niemożliwe - Facet daje jej rozwiązanie, ona odmawia i dziwi się, że ma problem Wysyła jej adres, ona zakłada, że to jego dom i nie potrafi jak dorosła kobieta napisać że wolałaby żeby spotkanie było w np. publicznym miejscu albo że się nie zjawi, bo coś jej wypadło, tylko ghosting? - Samozwańcza samowystarczalna kobieta, ale nie wie jak załatwić błędne deski w zamówieniu i się wkurza - Nie zauważa/wypiera, że przyjaciel na nią leci i tłumaczy to różnicami kulturowymi. Jej odpowiedzi na zaloty Jeremiaha to face palm w czystej postaci. - Przez jej konwersacje z siostrą zaczynam myśleć, że ma anger issues, plus jej zachowanie podczas kłótni to facepalm, szczególnie rozdział 12, potem rozdział 15 jak wyżyła się na matce - Im więcej razy się denerwuje i rzuca, że jest dorosłą kobietą i nie potrzebuje faceta, żeby jej nie traktować jak dziewczynkę, tym trudniej traktować mi ją poważnie i nie dziwić się, że ma nadopiekuńczych rodziców. Ona wkurza się o wszystko jak małe dziecko, krzycząc i czasami do tego płacząc. Nawet własna matka się przez nią popłakała. Kompletnie nie potrafi rozmawiać z ludźmi tylko krzyczy i się denerwuje albo robi na złość. Nie potrafi radzić sobie z negatywnymi emocjami, wyznaczać granic w relacjach, ani komunikować swoich potrzeb. - Wmawia Gussowi, że wydaje mu się, że ona udaje ze go nie ma w pokoju, okłamuje go i się wypiera. - Nie chce wyjść na niezrównoważonego babsztyla, który co 5 minut zmienia zdanie, a niestety była tym babsztylem przez cały rozdział 15. - Dobicie „niepotrzebną kłótnią” R. 16 i kolejne kłamstwa, żeby w R. 17 umoralniać Gussa, że obiecał nie kłamać i zatajanie prawdy można podciągnąć pod kłamstwo - Wkurza się o zwrot córeczko i traktowanie jak dziewczynkę, ale mówienie per dziewczynka jej pasuje - R. 23 pół roku temu go nie kochała, to teraz może wybaczać overreacting i kłótnię doprowadzającą ją do płaczu. Przez to że go kocha, nie pogoni go za zachowanie, za jakie pogoniłaby go wcześniej. + dla Jodie za zwrócenie na to uwagi. - tolerowanie niewłaściwego zachowania „z miłości” (mogła jej powiedzieć to co wcześniej pomyślała, że jest zestresowany i musi chodzić o coś więcej, a nie wyskakiwać z usprawiedliewiem przez kochanie) + za to jak zareagowała na blizny Gussa (aż się out of character to wydaje)
WTF moments: - Czuła język na łechtaczce i palce w sobie przez przemoczone majtki? Rozdział 13 - Ma 29 lat nie żyje w celibacie, ma doświadczenie, a nie wie gdzie jest jej punkt g + facet przy seksie oralnym musi jej powiedzieć „rusz się” - przeskok 13 i 14 rozdział - gdyby nie 1 zdanie Gussa dalej miałabym mindfucka jakim cudem przez jazdę do Gussa zmienili kierowcę i trafili do hotelu Kinga
Reszta książki: - Przeprosiny matki Ray w stylu nie chciałam, żebyś mnie źle odebrała, to retorycznie tragiczne przeprosiny + Anielska cierpliwość, inteligencja emocjonalna, umiejętności komunikacji w R. 15 Gussa +/- za każde trącenie się nosami czytelnik powinien dostawać shota - Rozmowa Mossa z Borisovem to facepalm, myślałam że Guss to inteligentny facet, a on się tak bezsensownie podłożył -/+ Odreagował swoje problemy na Ray, ale przynajmniej umiał się do tego przyznać i przeprosić - Temat granic po macoszemu, znamy 1 miękką granicę i 4 twarde, mamy 100% kompatybilności granic między partnerami 🥴 i hasło bezpieczeństwa tylko uległej w kontrakcie (dominujący trochę olany w kontrakcie) - Na początku relacji Ray zachowuje się brat, a nie jak zwykła uległa i w trakcie całej książki zdaża jej się topping from the bottom, ale nigdy nie został poruszony
Wątek Tylera-> -Skoro wyjechała i jej nie zastrzelił, to nie mogła napisać komukolwiek prawdy? Albo zadzwonić z telefonu Jeremiaha do Gussa? Tylko czeka miesiąc na co? Nienawidzę konfliktów opartych na tym, że ktoś coś założył albo coś odebrał w dany sposób. Czemu ona zakłada, że jej uwierzył ? Błysk w oku nie dał nic do myślenia ? Jeszcze dorabia sobie historię do tego co widziała Jodie. -Na prawdę nie miała nic innego do wyboru poza NYC, tylko Szkocja z Jeremiahem? Na miejscu Gussa nawet jak nie uwierzył w Tylera, to w Jeremiaha już mógł uwierzyć/czuć się zraniony. -Czemu on skoro wie, że Jodie go śledzi nie zapyta jej o Rachel i nie wyjaśni wątku Nadii? Tylko zachowują się oboje jak dzieci i ranią wzajemnie. + za Harrego, który w tej dramie okazał się o dziwo najmądrzejszy + za grożenie kijem Jodie (już nawet przeżyję jej 3* ”przetkał”) - Nawet po miesiącu żadne z nich nie potrafiło zadzwonić do drugiego i powiedzieć prawdy. Mimo obietnic o niekłamaniu i nieukrywaniu prawdy. Jaki on miał problem jej wyjaśnić, że jest bezpieczniejsza gdzieś indziej, bo zawalił sprawę? Podstawa ich relacji - zaufanie poszła na spacer? - Nie napisali do siebie, nie zadzwonili, żeby wyjaśnić rozstanie, ale żeby poinformować o śmierci Mayi już tak. Argumenty Gussa, żeby nie kontaktować z Rachel nagle nie mają znaczenia. - Ile ich zaufanie tak na prawdę było warte? On myślał, że ona wie, że jest jego całym światem, ona uwierzyła w jego kłamstwo. Gdyby nie Jodie, Harry i śmierć Mayi to co by z nimi było? Łatwiej im o zaufanie w bdsm niż poza nim.
- Fabularnie rozumiem po co była śmierć Mayi, ale już miałam nadzieję na koniec „wątków sensacyjnych” w romansie/obyczajówce z bdsm. Wolałabym bardziej dopracowany bdsm i romans niż te „sensacje”. + Ostatnie 18% było najlepsze jak już wyjaśnili najbardziej bezsensowną dramę. + za podejście Gussa do ślubu -/+ Mieszane uczucia co do odwrócenia ról od tak, bo uległa tego chce. Wydaje mi się naciągane, jeśli nikt z nich nie jest switchem. Jeśli mówił nigdy, to powinna była uszanować jego hard limit. A jeśli na prawdę tego potrzebowała to mogli to obgadać, a nie iść na żywioł.
Błędy: „wziąć go jak głębiej?” R. 13, „szyba nie zaparkowała” R. 17
This entire review has been hidden because of spoilers.
początek książki był całkiem okey. bohaterka była strasznie denerwująca. spicy sceny były fajnie opisane ale te komentarze w trakcie np. CIEKNIE Z CIEBIE JAK Z KRANU💀💀💀
Spodziewałam się czegoś lepszego. Czytałam inne książki od Leny, a tu jakoś brak polotu. Ta książka wydaje mi się schematyczna i w sumie nudnawa niestety. Dużo rzeczy jest tak kompletnie z braku laku tam i nie ma jakiegoś wyjaśnienia po co to było. Smut sceny takie dość przeciętne jak na klimaty BDSM. Te problemy tam mocno naciągane i nie miały za bardzo przyczyn.
Jestem w miłości🥹 Przepadłam dla Gussa i Ray😭🤚 Dziękuję dziewczynom za to, że stworzyły tak piękną historię. Nie moge się doczekać aż przeczytam kolejne książki z tej trylogii.
Zawiodłam się. Wcześniejsze książki Leny bardzo mi się podobało, ale z tą mam problem. Sceny smuta były takie sobie, pomiędzy głównymi bohaterami nie czułam chemii i czasami się nudziłam podczas jej czytania.
Bądź grzeczna to historia, którą czytałam cztery razy. Nie mam pojęcia co ma w sobie takiego, ale mogłabym do niej wracać non stop, a ona mi się nie znudzi. Rachel Love jest autorką kryminałów, ale jej nowym zlecenim jest coś...nowego. Postanawia umówić się na spotkanie z Augustusem Mossem, który jest właścicielem klubu BDSM. Na pierwszym spotkaniu zdają sobie sprawę z intensywnej chemii i przyciągania. Rachel zdobywa wiedze u Mossa by przelać ją na papier i tak zaczyna pisać erotyk...Żadne z nich nie spodziewało się, że może z tego wyjść coś więcej, ale wzajemna fascynacja była o wiele silniejsza. Zaczynają się spotykać i coraz bardziej poznawać. Zdają sobie sprawę, że to co ich zaczyna łączyć to nie jest typowa relacja Uległa-Pan, owszem Augustus wprowadza Rachel dosyć dogłębnie w temat, ale prawda jest taka, że zaczynają się w sobie zakochiwać. Wiadomo, że nic nie może być piękne...okazuje się, że Moss ma tajemnice, które mogą zaważyć na ich relacji. Zacznę od tego, że ta książka jest zupełnie inna z wątkiem BDSM, które zazwyczaj było tylko tłem, ale w Bądź grzeczna nie został potraktowany po macoszemu. Według mnie autorki naprawdę się przyłożyły i stworzyły cudownych bohaterów. W głównym bohaterze jestem zakochana, Guss jest takim słodziakiem, że można się rozpłynąć. Natomiast Rachel jest świetną babką, wie czego chce, wie z czym wiążę się znajomość z Gussem. Wszystko pięknie, ładnie się rozwija. Jest słodko, ale czasami gorzko. Jest też gorąco, namiętnie. Między nimi jest bardzo intensywna chemia, obydwoje wyczuwają to coś...to przyciąganie, któremu ulegli. Ta dwójka to mieszanka wybuchowa. Ale czy wszystko potoczy się tak jak powinno? Szczególnie gdy odzywa się przeszłość i obydwoje muszą zmierzyć się ze swoimi demonami. Wierzcie mi Bądź grzeczna to wyjątkowa książka. Przyjemny styl pisania, fabuła wciągająca, akcja nie pędzi, rozwija się w odpowiednim tempie, tak samo jak relacja Rachel i Gussa. Nie mam do czego się przyczepić. Uważam, że Lena i Sandra stworzyły coś genialnego. Dostajemy emocjonalną, gorącą historię i jazdę bez trzymanki. 10/10
Początek ciekawy, ale potem jakoś mi się dłużyła. Bohater zdecydowanie za słodki jak na pana dominującego, ale motyw podpaleniem mieszkania był całkiem ciekawy. Liczyłam na bardziej pikantne sceny bdsm, a to było jeszcze bardziej waniliowe od Greya :D.
1,5 za to ze sie usmialam z tepoty bohaterow byloby 2 gdyby nie fakt ze doslownei lzy mi ciekny z zaenowania i zrobilam 4km w ciagu doby bo co chwile musialam rozchodzic debilstwo tu zawarte
“Rachel albo będzie najlepszym, co mi się w życiu przytrafiło, albo doszczętnie mnie zniszczy. Ale i tak zamierzałem zaryzykować.”
Cześć! 🔥
Nie będę ukrywać, że bardzo długo czekałam na moment, w którym będę mogła się podzielić z Wami moją opinią dotyczącą książki “Bądź grzeczna” czyli duetu Leny i Sandry. Ja tą książkę pierwszy raz czytałam w grudniu ubiegłego roku i już wtedy pokochałam postać Rachel i Gussa. Do tego czasu czytałam tą historię jeszcze dwa razy i powiem, że z każdym kolejnym razem coraz bardziej mi się podoba, mimo, iż już za pierwszym razem całkowicie ją pokochałam.
Książka “Bądź grzeczna” nie jest standardowym erotykiem, owszem w tej książce, aż kipi od napięcia i uniesień głównych bohaterów, jednak jest pewne ALE. Autorki w swojej historii nie skupiły się na standardowym i oklepanym temacie BDSM. Do sprawy podeszły znacznie poważniej. Stworzyły erotyk, w którym to zaufanie i szacunek jest najważniejszy. Całą swoją historię oparły na szczerej relacji, bez kłamstw i krętactw.
Rachel Love powoli dobija do trzydziestki. Jest autorką bestsellerowych kryminałów. Jednak wydawca stawia przed nią nowe wyzwania. Ray tym razem ma napisać erotyk, który stanie się fenomenem. Kobieta nie za bardzo wie jak się za to zabrać, jednak zaciera ręce i zaczyna od researchu. W jej ręce wpada numer do jednego z właścicieli bardzo elitarnego klubu dla wielbicieli BDSM - The Pleasure. Rachel nie waha się ani przez chwilę, postanawia wykorzystać okazję i doinformować się w kwestiach o których nie ma bladego pojęcia.
Augustus Moss gdy tylko pierwszy raz stanie twarzą w twarz ze piękną i bardzo inteligentną kobietą (mały spoiler - oczywiście, że jest to Ray!) będzie wiedział, że została ona stworzona dla niego. Swoim ciepłem, opiekuńczością, troską i oddaniem kroczek po kroczku będzie zbliżał się do kobiety, która nigdy by nie pomyślała, że świat BDSM może ją kręcić.
Gdy ta dwójka będzie myślała, że nic nie będzie mogło ich rozdzielić, przeszłość brutalnie zapuka do ich drzwi i wywróci ich raj do góry nogami..
NIEZAPRZECZALNIE JEST TO BARDZO INTRYGUJĄCA HISTORIA, KTÓRA ZASKOCZY CZYTELNIKA NIE JEDEN RAZ.
Książka “Bądź grzeczna” z pewnością jest połączeniem słodkiego romansu z pikantną erotyką. Czytając tą historię miałam poczucie, że autorki w idealny sposób zaplanowały tą historię. Wszystko zaczęło się od świetnie wykreowanych postaci.
Guss to postać, którą pokochają wszyscy. Mężczyzna idealny. Połączenie uroczego mężczyzny, który umie zadbać i zatroszczyć się o swoją kobietę z namiętnym kochankiem, który również potrafi zadbać o jej potrzeby. Nie zliczę ile razy potrafił mnie totalnie rozczulić, i rozbawić. Dobrze zapamiętajcie (!). Zazdrosny Guss to mój ulubiony Guss.
Rachel to urocza kobitka, która z pozoru jest bardzo spokojną postacią, jednak gdy sytuacja tego wymaga potrafi pokazać pazurki. Mega podoba mi się jej kreacja, i to jak krok po kroku odkrywa nieznane. Lubię gdy bohaterowie mają otwartą głowę i nie zamykają się na nowe doznania. Podoba mi się również jej przemiana, pod koniec tej historii dostajemy bardziej odważną i spontaniczną Ray, która z pewnością przypadnie Wam do gustu.
Jednak autorki nie kupiły mnie tylko kreacją bohaterów, kupiły mnie przede wszystkim oryginalną fabułą i samym sposobem przedstawienia tego erotyku. Uwierzcie mi, że nigdy wcześniej nie miałam przyjemności czytania erotyku napisanego z takim smakiem. Wszystko wydaje się idealnie zaplanowane, i co najważniejsze zostało to przeniesione na papier. Dostajemy bardzo pikantną i zarazem przyjemną historię. Nie będę ukrywać, w środku aż kipi od namiętności, endorfin i testosteronu. Jednak to nie one tutaj grają główne skrzypce.
W tej historii tak jak już wspomniałam wcześniej liczy się zaufanie, szczerość i wzajemna troska. Szczególnie ona mnie ujęła. I może zabrzmi to dość dziwnie, ale ta książka jest tak cholernie urocza, mimo, iż w dużej mierze opiera się na uniesieniach bohaterów. Romantyzm, który pojawia się w tej historii to wyższy level. Każdy kto przeczyta tą historię, po prostu będzie chciał mieć takiego mężczyznę u swojego boku.
Nie ukrywając to też nie jest tak, że jest to tylko historia o relacji jaka z czasem połączy bohaterów. Autorki w bardzo umiejętny sposób skomplikowały fabułę i wtrąciły w nią wątek z przeszłości. Wątek, które będzie miał kluczowe znaczenie jeśli chodzi o dalszą przyszłość bohaterów. Pojawi się lekka dramaturgii i niespodziewane zwroty akcji.
Po mojej recenzji sami możecie wydedukować, że przy tej pozycji nie ma miejsca na nudę. Myślę, że największym atutem tej książki (oprócz tego, że dostajemy świetnie wykreowanych bohaterów) jest to całe połączenie tego co fundują nam autorki. Humor, oddanie, namiętność, romantyzm i dramaturgia. Wszystko to tworzy świetną historię, którą ja Wam szczerze polecam. Moim zdaniem nie przeczytacie lepszego erotyku napisanego z klasą i dobrym smakiem. ❤️
Kiedy relacja biznesowa zmienia się w… nie biznesową…
Lena i Sandra już jakiś czas temu skradły moje serce kreacją swoich bohaterów, akcją ich książek i plot twistami, które wielokrotnie tworzyły z moich ust literkę “o”.
Nie bez powodu uważam, że „Bądź Grzeczna” to najlepsza książka napisana przez duet Leny i Sandry. Większość z nich są cudowne, jednak zazwyczaj miałam jakieś “ale”. Inaczej jest w przypadku Bądź Grzeczna. Ta książka jest tak bardzo dopracowana, nie ma żadnych niedociągnięć. Widać ogromny wysiłek i pracę, którą autorki włożyły w stworzenie i napisanie historii Gussa i Ray. Jestem przeogromnie dumna z Leny i Sandry, bo ogrom ich pracy widać gołym okiem.
Rachel Love, jest zdania, iż nie potrzebuje mężczyzny do szczęścia. Jest w stanie sobie sama poradzić, a mężczyzna jest przyjemnym „dodatkiem” do szczęśliwego życia. Jednak wszystko się zmienia po poznaniu Augustusa… Jako bestsellerowa autorka kryminałów jest w szoku, gdy otrzymuje zadanie od wydawnictwa, aby napisała erotyk jest dosyć zszokowana, w końcu nigdy nie napisała takiej książki. Dwudziestodziewięciolatka postanawia zebrać informacje u źródła. W ten właśnie sposób trafia na klub “The Pleasure” oraz jego właściciela – Augustusa Mossa.
Augustus Moss, to właściciel nowo otwartego klubu BDSM. Ten dominujący i pewny siebie mężczyzna skradł moje serce już od pierwszych rozdziałów. Guss jest jednocześnie wrażliwy i troskliwy, ale jednocześnie wie czego chce. Dawno nie spotkałam tak idealnego fikcyjnego mężczyzny, że na samą myśl, iż on nie istnieje w prawdziwym życiu, robi mi się przykro, autentycznie.
Wbrew pozorom znajomość Ray i Gussa nie skupia się jedynie na cielesnym aspekcie relacji. Od początku było naciskane na poznanie się i zaufaniu sobie. Augustus z początku był lekko zdenerwowany tym, iż Rachel była niedoświadczona i praktycznie nic nie wiedziała o 𝑗𝑒𝑔𝑜 𝑠́𝑤𝑖𝑒𝑐𝑖𝑒…
Jednak, co można zrobić gdy głowa mówi jedno, a serce drugie?
Uzależniłam się od historii Ray i Gussa już na platformie wattpad. Szczerze nie pomyślałabym, że moja miłość do tych bohaterów będzie w stanie się powiększyć. No cóż… myliłam się. Moja obsesja na punkcie tej książki podwoiła… nie potroiła się 🙈
„Bądź Grzeczna” to elektryzujący i bardzo gorący erotyk z wręcz idealnie napisanymi scenami zbliżeń. Mimo wszystko nie jest to wszystko, co wyróżnia tę książkę na tle innych. Ta historia niesie za sobą cudowny przekaz jakim jest samoakceptacja, zaufanie oraz miłość. Nie brakuje również zaskakujących zwrotów akcji. Momentami miałam ochotę udusić autorki za co, co one tam zrobiły. Nie żeby coś – powstrzymałam się.
Byłam zdenerwowana, zirytowana, zestresowana, zakochana. To nawet nie wszystkie emocje, jakie czułam podczas czytania „Bądź Grzeczna”.
Jestem w stanie stwierdzić, iż jest to historia idealna w każdym calu. Nie ma żadnych niedociągnięć; wszystko poruszone wątki zostały wyjaśnione, relacja BDSM została przedstawiona w wręcz doskonały sposób.
Właśnie, relacja klimatyczna Ray i Gussa. Autorki włożyły spory wysiłek w przekazaniu relacji tej dwójki w odpowiedni sposób. Jestem w stanie wręcz powiedzieć, że osoby, które nie mają pojęcia o tego typu znajomościach mogą sporo wynieść z tej książki.
Augustus nie tylko uczy i pokazuje świat klimatu Rachel, ale i również czytelnikom sięgającym po tę książkę 🥀
Kocham Augustusa, kocham Rachel, kocham całą tę książkę!
Jestem niemalże pewna, że nie raz powrócę do tej książki <3
Niespełna trzydziestoletnia autorka kryminałów dostaje od wydawnictwa nie lada wyzwanie - ma napisać erotyk. Rachel nie jest tym specjalnie zachwycona, jednak jest na tyle zdeterminowana, by napisać tę książkę najlepiej jak potrafi. Jej wiedza w tych tematach jest niewielka i by nie napisać historii pełnej głupot, szuka swojego źródła informacji. Przypadkiem, bądź też nie, trafi na Augustusa Mossa, który bardzo chętnie podzieli się z nią wiedzą i wprowadzi w tajniki BDSM. Każda osoba, która chciałaby zacząć pisać książki lub historie na ten temat, powinna sięgnąć po tę pozycję. Oczywiście nie po to, by się nią inspirować lub kopiować, a by zobaczyć, że da się napisać książkę o tematyce BDSM ze smakiem i co najważniejsze, jasno wyjaśniającej na czym polega taka relacja. Dlatego cieszmy się, że Rachel Love na swojej drodze spotkała Augustusa Mossa, bo pokazał jej i nam, jak wygląda jego świat. Rachel jest kobietą, która twardo stąpa po ziemi. Remontuje dom, pisze książki, spędza czas z rodziną i nie przejmuje się tym, że rodzice niemal na każdym kroku wypominają jej brak partnera. Na początku nie dopuszcza do siebie tego, że mogłoby ją połączyć coś z Augustusem, jednak po pewnym czasie skapituluje. I chociaż rozumiem niektóre jej zachowania czy obawy, tak nie potrafiłam jej w stu procentach polubić. Powiedziałabym nawet, że momentami niezmiernie mnie drażniła i na miejscu Augustusa nieco mocniej bym ją poddusiła. Pan Moss jest właścicielem klubu „The Pleasure” i właśnie to wprowadzi Rachel do jego życia. Bije od niego pewność siebie i dominacja, która od razu rzuca się w oczy, jednak w wyważony sposób. Niezmiernie podobało mi się jego podejście do Rachel. To, jak cierpliwie tłumaczył i wyjaśniał i służył oczywiście też pomocną dłonią. Augustus od samego początku podkreślał to, co jest najważniej w takiej relacji - zaufanie. Wyznaczył odpowiednie tempo do rozwoju związku z kobietą i mocno się go trzymał. I to jest olbrzymim plusem tej historii. To, że osoba, która jest wtajemniczona w tajniki BDSM postępuje powoli z osobą, która dopiero do tego świata wkracza. Nie ukrywam, że czytałam książki, w których ten etap był pominięty i od razu był skok na głęboką wodę. Świetnym pomysłem było to, że Rachel wysyłała Gusowi fragmenty rozdziałów i nie ukrywam, że niezmiernie mnie to bawiło. Bohaterowie zostali bardzo dobrze wykreowani i czułam ich chemię. Ich docinki i potyczki słowne niejednokrotnie sprawiły, że się uśmiechnęłam. Tutaj na wzmiankę zasługuje Jodie, której najchętniej założyłabym fanklub. Uwielbiam jej komentarze i otwartość. „Bądź grzeczna” w mojej głowie jest podzielona na trzy części: pierwszą jest poznawanie się Rachel i Augustusa i ich zbliżanie się do siebie. I bardzo mi się ten etap podobał. Drugim jest już związek i o ile cieszyło mnie tempo i to, że ciągle się siebie uczyli, tak ten etap mnie trochę wynudził. Nie ukrywam, że czekałam na jakieś trupy w szafie i wielkie bum, które by ponownie ożywiło moje zainteresowanie. I coś takiego też dostałam w części trzeciej. Ale tutaj też liczyłam na nieco większą dramaturgię - nie uznaję tego jednak za minus, bo „dramy” to moje małe zboczenie i najchętniej wszędzie bym je widziała. Podsumowując, książka bardzo mi się podobała i przymykam oko na ten mały epizod z nieco wolniejszą fabułą, bo idealnie określała ona relację naszych bohaterów. Nie ukrywam, że chciałabym już przeczytać część o Jodie - siostrze Rachel, bo skradła ona moje serce, a patrząc na jej burzliwą relację z jej przyszłym partnerem, przeczuwam, że ta część będzie świetna.
Autorki napisały książkę, która porusza tematykę BDSM, jednak zrobiły to w nieoczywisty sposób. Sandra i Lena, zamiast wrzucić czytelnika w świat wypełniony pikantnymi scenami, pokazały jego drugą stronę i coś, co jest zdecydowanie ważniejsze niż relacja dominujący — uległa. W tej historii ważniejsza jest szczerość, zaufanie i co najważniejsze szacunek.
Rachel, jest autorką kryminałów, jednak przez namowę wydawcy podjęła się wyzwania, w którym musi napisać książkę erotyczną. Aby w rzetelny sposób zrealizować zadanie, kontaktuje się z Augustusem, właścicielem klubu BDSM, który ma jej przybliżyć tę tematykę. Ale czy ich relacja zostanie tylko na ścieżce służbowej? A może jednak teoria, którą przekazał jej mężczyzna, przyda jej się w praktyce?
“Dla jednych to będzie niepisana przyjemność, dla innych wolność, a dla jeszcze innych uzależnienie od adrenaliny i bólu”.
Nie będę kłamać, jeśli powiem, że jestem w stanie oddać dusze, za tę książkę. Skradła moje serce już od pierwszych stron. Z początku miałam wrażenie, że czeka mnie kolejny romans o tematyce BDSM, ale w jaki ja byłam będzie. Tak jest to główny wątek, jednak wokół niego pojawiły się takie szczegóły, które sprawiły, że nie mogłam odłożyć tej historii. W ciągu dwóch tygodni przeczytałam ją tylko dwa razy, a i tak uważam, że za mało.
Autorki nie wrzuciły czytelnika na głęboką wodę, od samego początku widać jak relacja głównych bohaterów się kształtuje i stopniowo zmienia. A w tym czasie zdobywamy masę informacji o klimacie. Za sprawą Augustusa, czyli naszego speca, stopniowo jak Rachel odkrywamy kolejne warstw i tajemnice właściciela klubu BDSM.
Bohaterowie mają bardzo wyraźne charaktery, przez co z łatwością udało mi się do nich przywiązać i z pełnym zaangażowaniem śledzić ich losy. Rachel pokazała jak to, jest być pisarką, która zmaga się z brakiem pomysłu na książkę i jak wygląda proce jej tworzenia. Augustus z kolei pozwolił zobaczyć, jak to jest być kimś “innym” i jak pomimo krytyki zostać sobą. A siostra Rachel, Jodie, wprowadziła do historii bardzo pozytywny nastrój swoim nadpobudliwym charakterem, który pokochałam.
Wszystko zostało opisane w fenomenalnie. Przez książkę się płynęło. Sceny erotyczne zostały opisane w rewelacyjny sposób. Jest przedstawiony klimat, ale jednocześnie mocno czuć zaufanie i szacunek, jakim darzą się bohaterowie, co uważam za ogromny plus
Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomina o tej cudownej okładce i wydaniu książki. Ona jest boska, zwłaszcza że róże nie są na niej bez powodu! A grafiki przy rozdziałach dodały jej charakteru.
Jedyne, do czego mogłabym się przyczepić to główny wątek, który moim zdaniem został trochę zapomniany. Rachel zgłosiła się po pomoc do Gussa, żeby napisać książkę erotyczną. W treści są o niej wzmianki, jednak zakończenie było dość szybkie. Może inaczej, nastąpiło pod koniec książki, ale brakowało mi więcej szczegółów. Jak na przykład zareagowali czytelnicy Rachel czy co powiedziało wydawnictwo. Albo, jaki końcowo powstał na nią zamysł.
Na zakończenie tylko powiem, że nie mogę się doczekać kolejne części, w której zostanie przedstawiona historia brata Augustusa, którego nie zabrakło i w tym tomie.
Nie będę ukrywać, że książki autorstwa pań Leny i Sandry biorę w ciemno i do tej pory nie zawiodłam się na żadnej z nich. "Bądź grzeczna" nie jest w tym przypadku wyjątkiem - bo połączenie poczytnej autorki kryminałów i właściciela klubu erotycznego to coś co już na samym wstępie intryguje. A jak autorki poradziły sobie z egzekucją tego pomysłu? Główna bohaterka, Rachel Love to kobiet, która nie jest zależna od nikogo i ma swoją pozycję jako autorka kryminałów - bestsellerów. Nic niezwykłego się nie dzieje w jej życiu, jednak nic nie może trwać wiecznie w impasie i tak oto wydawnictwo daje jej zlecenie. Nie byle jakie, jeśli mogę dodać - z autorki kryminałów ma przeistoczyć się w perfekcyjną autorkę erotyków! I tak oto Rachel zwróci się pomoc do światka BDSM - właściciela klubu o znamiennej nazwie The Pleasure. Augustus Moss, to mężczyzna, który na początku delikatnie szturcha swoją osobowością otoczenie, a następnie robi to co raz mocniej by sprawić, że my jako czytelnicy jesteśmy zachwyceni. Silny, stateczny, odpowiedziały, dominujący - to tylko niektóre z przymiotników, które określają właściciela The Pleaure. To też postać, która swoją obecnością zajmuje większość sceny, jednak nie jest on z gatunku drani, co wielu czytelników uzna za duży plus. Ta dwójka nie powinna mieć ze sobą nic wspólnego, jednak los często by przewrotny i stawia takie osoby na swojej drodze. Rachel uznała Augustusa za męskiego i pociągającego, zwłaszcza gdy tematyka BDSM zaczęła ją fascynować, a ona oczarowała go swoją otwartością na całkiem nowe tematy - nie oceniała tylko usiłowała zrozumieć. I tak oto zaczyna się ich relacja, początkowo oparta na poszukiwaniu doświadczeń przez Rachel, a następnie zacznie się zmieniać w coś poważnego. Tylko czy niewinna Rachel jest gotów na relację w klimacie BDSM? W pewnym momencie myślałam, że wiem co się wydarzy, jednak autorki wraz ze swoją inwencją twórczą wyrzuciły moje pomysły za drzwi - a to bardzo dobrze! Bo wracamy do momentu, gdy książka jest niczym opakowanie czekoladek - nie wiemy jaki smak zaraz znajdziemy w bombonierce. Wątek erotyczny gra tu główne skrzypce, co jest oczywiste, jednak pojawią się tu też elementy sensacji i w jakimś stopniu thrillera - co końcówce książki nadało również zawrotnego tempa. Jeśli nie mieliście jeszcze styczności z erotykami w klimacie BDSM to myślę, że Bądź Grzeczna autorstwa Leny M. Bielskiej i Sandry Biel to będzie idealny pierwszy raz z tym gatunkiem (lub próba odczarowania go). Z mojej strony dodam jeszcze: nie mogę się doczekać kolejnych części!
Rachel pisze bestsellery. Jednak do tej pory, sławę przyniosły jej thrillery, a tym razem została poproszona o napisanie erotyku. Cóż, dobry research pisarski, to podstawa udanych historii, prawda? Właśnie dlatego, kobieta szuka inspiracji u niejakiego Augustusa. Oddanie komuś kontroli może okazać się przyjemniejsze, niż mogłoby się wydawać.
Guss jest właścicielem niedawno otwartego klubu nocnego. Nie takiego byle jakiego. Klub przeznaczony jest dla zaufanych członków. Gdy na jego drodze staje piękna pisarka, też postanawia zrobić coś nowego, do tej pory nie wiązał się z osobą, która wcześniej nie miała do czynienia z BDSM.
Uważam, że Dziewczyny odwalily kawał dobrej roboty, naprawdę. Ta książka będzie odpowiednia dla czytelników, którzy chcą, podobnie jak bohaterka, po raz pierwszy spotkać się z taką tematyką. Nie otrzymacie tu najbardziej skrajnych kinków, jakie mogą się kojarzyć z BDSM, a właśnie to delikatne, nieco hipnotyzujące oblicze. Relacja, która rozwija się między Ray i Gussem jest naprawdę wysublimowana. Jako czytelnik, z dużą przyjemnością odbierałam każdą ich wspólną scenę, a i gorąco zrobiło się nie raz. Wszystko było nienachalne i to, co ważne, poparte zaufaniem. Pewnie, ciekawość Rachel odgrywała ogromną rolę, ale bez stabilności, konsekwencji, cierpliwości Augustusa, nie byłoby to tak dobre. Uważam, że zostali świetnie wykreowani, do tego idealnie do siebie dopasowani. Udało mi się wyczuć chemię, pożądanie i to narastające napięcie. Granice, które stopniowo razem przekraczają, pokazują, że wszystko jest dla ludzi, a wzajemny szacunek może doprowadzić do zbudowania czegoś niezapomnianego.
Na duży plus zasługuje również kreacja pozostałych postaci. Jodie, czyli siostra głównej bohaterki - ta kobieta była odpowiedzialna za ogromną dozę uśmiechu. Z wielką chęcią poczytam o niej więcej. W pamięci zapadło mi również dwóch mężczyzn. King, który z pewnych, znanych osobom, które czytały książkę, powodów również będzie idealnym kandydatem oraz Harvey, który też ma swoje za uszami.
Zarówno Guss jak i Rey mają za sobą przeszłość, która może wpłynąć na ich relację. To już do Was należy zadanie, aby (jeśli jesteście ciekawi), przekonać się czy wyjdą z pewnych sytuacji z podniesionymi głowami i bardziej ze sobą związani, czy wszystko jednak okaże się ostatecznie tylko czymś chwilowym, ulotnym. Książka nie jest tylko erotykiem, została też ciekawie ukazana fabularnie.
Z czym kojarzy Ci się relacja dominujący – uległa? Z czym kojarzy Ci się relacja BDSM? Z pejczami, kajdankami i wypiętym tyłkiem na klapsy? A może słuchanie tej jednej osoby 24/7? Mi kojarzy się z zaufaniem, takim stuprocentowym, bo jak mam oddać kontrolę komuś komu nie ufam? Jestem szczęśliwa, że zaczęłam czytać tę książkę i jestem szczęśliwa, że takie książki wychodzą, które pokazują PRAWDZIWĄ relację BDSM. Jestem dumna z Leny i Sandry, bo wykonały kawał dobrej roboty przy pisaniu tej książki! Jest tutaj wszystko co powinniśmy wiedzieć o takiej relacji, jest tutaj masa informacji i jeszcze więcej emocji. Jak wiemy bohaterowie robią robotę w powieści, a tutaj dostajemy świetnie wykreowanych bohaterów! Augustus Moss, Rachel Love i inni bohaterowie zawładnęli sobie moje serce, ich relacje i to jak świetnie na siebie oddziaływają. Ogólnie całokształt ich relacji, zaufanie jakie budowali od początku do końca książki. Pierwszy raz tak naprawdę miałam do czynienia z książką, gdzie bohaterowie tak szybko się związali i wicie co? To było świetne, powiew świeżości i to jak pomagali sobie w swoich trudnościach! Nie ma tutaj standardowego plot twistu, więc dziękuję dziewczynom za to, bo potrzebowałam czegoś takiego. Coś innego to na pewno. Jak już przeszliśmy do fabuły to ta też nie była standardowa, wszystko działo się w swoim tempie, a relacja Gussa i Ray szła w dobrą stronę. Sceny erotyczne oraz zbliżenia są świetnie opisane. Jest ich sporo, jednak to erotyk, więc zapewne osoby, które sięgają po tę pozycję zdają sobie z tego sprawę. kładką, ale świetną treścią. Gratulacje należą się Lenie i Sandrze za stworzenie idealnego mężczyzny jakim jest Augustus Moss i świetnej kobiecej postaci, która pomimo, że w pewnych momentach doprowadzała mnie do szału to i tak ją pokochałam! Świetna książka z bardzo dobrym researchem i przekazem! Uważam, że dla świadomych czytelników, którzy wiedzą, że to erotyk! Moja ocena: 8/10 Od siebie mogę dodać, że nie zaczynajcie czytać takich książek od “Pięćdziesięciu twarzy Greya”, bo to koło BDSM nawet nie stało, wiem co mówię, bo coś wiem o takiej relacji. Buziak kochani!
O „Bądź grzeczna” słyszałam już dawno, ale nie wiedząc czemu długo zwlekałam z jej zaczęciem - co było błędem. Od początku czytało mi się niesamowicie lekko i co za tym szło - szybko, więc książkę przeczytałam prawie, że w jedną noc. Akcja działa się od początku, a ja już wtedy byłam zachwycona głównym bohaterem. Z każda kartką wciągałam się w ich relacje coraz bardziej co prowadziło do tego że płakałam przy ich kłótniach. Za to gdy pomiędzy nimi było dobrze uśmiechałam się niezwykle zadowolona. Rachel była bardzo przyjemną główna bohaterką i bardzo się z nią polubiłam. Za to Augustus - o matko. Spróbuje wam to przybliżyć, ale żeby to poczuć musicie przeczytać. Właściciel klubu BDSM, przystojny, troskliwy, uroczy, stanowczy, opiekuńczy, uprzejmy. Nie każdym kroku wyrażał szacunek do głównej bohaterki, od początku o nią dbał jak i o jej komfort.
Starał się o jej zaufanie i nie chciał się śpieszyć. No i stawiał Rachel na pierwszym miejscu. Był cudowny i żałuje, że tacy jak on nie istnieją. Ich relacja działa się stopniowo, bez pośpiechu więc jak doszło w końcu pomiędzy nimi do zbliżenia miałam ochotę krzyczeć z ekscytacji. Było bez pośpiechu, ale za to z troską i uczuciem. Nie brakowało tutaj scen erotycznych, które były tak dobrze napisane. Z napięciem, zaufaniem i z wieloma ważnymi uczuciami. Całość wywarła na mnie wiele uczuć przez to, że tak mocno się wciągnęłam w tą historię i tak mocno ją pokochałam. Jedynie żałuje, że nie przeczytałam tego wcześniej, ale za to wy możecie!
„- Nie jestem facetem idealnym — szepnąłem, nachylając się nad jej ustami — ale dla ciebie postaram się nim być.“
Oj kochani, odlecicie jak poznacie Augustusa Mossa. Ja się nie zakochuje w bohaterach książek (Hogan jest oczywiście wyjątkiem, ubóstwiam go🔥🛐), ale nie świadoma niczego znalazłam kolejny diament.
Poznajcie Pana Mossa. Przystojnego mężczyznę, który prowadzi klub erotyczny, do którego byle kto nie wejdzie. Drogi Mossa i Rachel Love przecinają się, kiedy kobieta - słynna pisarka kryminałów dostaje specjalne zadanie od wydawnictwa. Ma napisać erotyk, który stanie się bestsellerem. Rachel poszukuje "informatora", który mógłby wprowadzić ją w świat erotyki i tak trafia na Auguatusa. Ten bez wahania zgadza się na pomoc kobiecie.
Czytając możemy poczuć, że to są dwie bratnie dusze. Niesamowicie do siebie lgną. Z tej książki dosłownie lecą iskry! 🔥
Ich historia jest naprawdę gorąca, ale moje serce kupiła swoim romantyzmem. Augustus jest przykładem idealnego mężczyzny. Poza swoją dominującą stroną niejednokrotnie złapał mnie za serce swoją opiekuńczością, troską... Pierdziele, jak on o nią dba! 😍🥰
Augustus nazywa raczej księżniczką (i swoją kobietą 🛐🔥) i tu również jak w bajkach pojawiają się problemy. Ludzie z przeszłości bardzo lubią mieszać...
Jest to pierwszy tom trylogii i możemy w nim poznać bohaterów kolejnych dwóch części. Powiem wam tylko tyle:
Rachel jest autorką kryminałów, która nigdy nie sądziła, że będzie musiała stworzyć powieść erotyczną. Jednak zgodziła się na prośbę wydawnictwa, choć sama nie ma w tym gatunku żadnego doświadczenia. Na pomoc przyjdzie jej Augustus, któremu kobieta odda kontrolę.
Miałam duże oczekiwania do tej książki po przeczytaniu powieści jednej z nich na wattpadzie, ale zawiodłam się. Było okej ale nic poza tym. Wszystko wydawało mi się takie nijakie, a ja sama mam wrażenie, że przeczytałam wiele podobnych książek. Nudziłam się i szczerze nie sięgnęłabym po tą książkę drugi raz.
Spicy sceny były opisane w miarę okej, ale niektóre określenia powodowały, że mroziło mnie od środka. Spodziewałam się o wiele więcej bdsm, a mam wrażenie, że jak na taką książkę było tego za mało.
Główna bohaterka była dla mnie nudna i irytująca, uważa się za samowystarczalną kobietę, ale szczerze nie widziałam tego w książce, bo wiele razy zachowywała się jak dziecko. Zabrakło jej takiego wyjątkowego charakteru, wydawała się przeciętna.
Podsumowując zawiodłam się i to bardzo, bo spodziewałam się czegoś "wow", a dostałam nudną, dłużącą się powieść. Oczywiście zachęcam was do przeczytania i wyrobienia sobie własnego zdania, ale osobiście nikomu nie poleciłabym tej pozycji.
Przeczytałam tę książkę jeszcze na Wattpadzie i wiedziałam, że będę do niej wracać !! Uwielbiam twórczość dziewczyn, dlatego koniecznie musiałam przeczytać tę książkę jeszcze raz 😍 W trakcie czytania tej książki nie mogłam się od niej oderwać. Nawet nie widać różnic, że piszą ją dwie osoby. Świetnie przedstawieni i wykreowani bohaterowie, wprowadzają czytelnika w chęć dalszego czytania. W sumie, co się dziwić, skoro piszą to znakomite autorki 🥰 Książka opowiada o losach Rachel, autorki kryminałów, która dostaje zadanie od wydawnictwa, aby napisać erotyk. Nie wiedząc co zrobić, dziewczyna za namową siostry dzwoni do właściciela klubu BDSM, który wyciąga do niej pomocną dłoń i wprowadza ją w ten świat. Sama postać Augusta Mossa przyprawia o dreszcze. Jest opanowany oraz szarmancki, przez co nie da się w nim nie zakochać. Zawarowane akcje, intrygi, miłość oraz kłopoty tej dwójki to jest to, co każdy uwielbia. Świetne postacie drugoplanowe, które tak poprawiają humor, że nie da się ich pokochać. Sama nie mogę się doczekać wznowienia drugiej części, ale to jednak Jodie i King skradli moje serce i już nie mogę się doczekać historii o nich🤭 Mimo że jest to erotyk z wątkiem BDSM, to książkę czyta się szybko i z wypiekami na twarzy 😊 Z pewnością polecam przeczytać tę książkę ❤️
Podchodząc do tej książki miałam bardzo wysokie wymagania, ponieważ nie ukrywajmy napisanie dobrego erotyku jest nie lada sztuką i jestem w tej kwestii dość wybredna. Dziewczyny w pełni spełniły te oczekiwania i naprawdę będę miło wspominać tą książkę.
Co do samej fabuły. Główna bohaterka jako pisarka? Jako książkara kupuję to bez mrugnięcia okiem. Rachel to zdecydowana kobieta, która wie czego chce i nie lubi oddawać kontroli, a jednak przy Augustusie bez problemu z niej rezygnowała, ponieważ przy nim czuła, że nie jest sama i może sobie pozwolić na opuszczenie gardy. Pełne zaufanie, którym wzajemnie się darzą jest czymś ujmującym i dzięki temu to po prostu chce się czytać.
Autorki pokazały tutaj jak ważnym fundamentem każdej relacji jest zaufanie i zapewnienie poczucia bezpieczeństwa i komfortu drugiej osobie.
Jeśli chodzi o postać Augustusa, to jest to moim zdaniem, jeden z lepiej wykreowanych męskich bohaterów z jakim miałam styczność w książkach. Z jednej strony czuły, romantyczny i opiekuńczy mężczyzna, a z drugiej dominujący i przejmujący kontrolę.
Jeżeli lubicie ten gatunek książek, to myślę, że "Bądź grzeczna" jest obowiązkową pozycją na waszej półce.
Mocne okej/10 chociaż Boże to było tak dobre że w zasadzie nawet nie wiem czemu taka ocena 😭 jeśli chodzi o poprowadzony cały wątek BDSM to chyba to jest najlepsza książka która wytłumaczy to "swiezynce" nie ma co ukrywać że książka to erotyk i dużo jest tam scen 18+ ale Boże każda jest tak świetnie napisana że się przez tą książkę płynęło i pochłonęłam ją w dwa dni trzeba jednak pamiętać że jeśli ktoś nie lubi rozpisanych i w dużych ilościach scen współżycia to książka mu raczej do gustu nie przypadnie. Jestem totalnie fanką siostry głównej bohaterki (po tej książce sama się zaopatrzę w kij) Boże jedyne czego mi brakowało to więcej informacji o jej książce jak poprowadziła fabułę i jak się to skończyło (po całym moim wypracowaniu w tym momencie zmieniam swoją ocenę tej książki bo nie wiem czemu dałam tak mało gwiazdek)
KOCHAM AUGUSTUSA!!! O moj boże co to była za książka. Dawno nie czytałam tak dobrego erotyka. Główna bohaterka momentami irytująca ale później się polubiliśmy. Ciekawe wątki, wszystko pięknie wyjaśnione wytłumaczone od początku do końca. Żaden wątek nie został pominięty i wszystko jest jasne. Augustus był przekochany, jak dla mnie trochę za bardzo jak na pana dominującego dlatego jest to mało realne ale pokochałam go takiego jakim jest… Minusem było dla mnie to ze nie wiem kiedy właściwie to zakochanie się się zaczęło, mam wrażenie ze gdzieś mi umknął wątek gdzie ta relacja zaczela się pogłębiać, ale mimo to jedna z moich już wiem ze ulubionych książek w tym roku. Chętnie do niej wrócę jak i sięgnę po pozostałe części jak zostaną wydane.
Okej, nie spodziewałam się takiej książki. Naprawdę mnie zaskoczyła i to całkiem pozytywnie. Polubiłam głównych bohaterów jak i tych pobocznych, o których będą kolejne tomy. Do tego jestem zdziwiona (bo nie umniejszając polskim pisarzom), ale nie jestem fajką Romanów i erotyków w wykonaniu polskich autorów i autorek, a tutaj naprawdę spędziłam fajnie czas. Nie spodziewałam się tego co się stanie z Mayą i z początku uważałam, że ten wątek nieco popsuł książkę, ale z czasem zrozumiałam po co to wszystko było i uważam, że wyszło nieźle. Mam nadzieję, że kolejne tomy wyjdą szybko i będę mogła śledzić innych bohaterów.
Jedna z bardziej spicy książek jakie przeczytałam. Bardzo polubiłam Augustusa, bo pomimo bycia dominującym mężczyzną był też dżentelmenem, który był troskliwy i kochany. Spodobał mi się wątek Rachel będącej pisarką kryminałów i wyzwania pod postacią napisania erotyka. Na mój gust w książce było za dużo hot scen, a jakakolwiek akcja zaczęła się dziać dopiero pod koniec. Irytowało mnie też częste powtarzanie tych samych słów. Pomimo tego opowieść bardzo mi się podobała. Napewno sięgnę po następne części, a najbardziej nie mogę się doczekać historii Jodie i Kinga.🔥
Najbardziej spodobał mi się koncept pisarki i jej researchu. Sceny erotyczne były w napisane raz szokująco dobrze a raz mnie zatykało. Nie spodobał mi się wątek ex głównej bohaterki, gdzie on jej groził i układał się z matką Pana Mossa, bo było to naprawdę poplątane, akcja działa się bardzo szybko, nieskładnie, przez co miałam problem z jej zrozumieniem oraz musiałam kilka razy czytać dane zdania. Lecz było naprawdę wiele dobrych fragmentów i prawie całą książkę przebrnęłam z uśmiechem.
This entire review has been hidden because of spoilers.