DWUNASTA PLANETA
Książka stara, a ja jakoś nigdy wcześniej się nią nie zainteresowałam, choć nazwisko autora sławne. A szkoda, bo książka ciekawa. Mnóstwo informacji na temat życia starożytnych Sumerów i późniejszych cywilizacji. Autor dowodzi, że tak naprawdę wszystko, co kiedykolwiek zostało wymyślone na świecie, ma swoje źródła w Sumerze. Metalurgia, chirurgia, architektura, wykorzystanie ropy, parlament, system lecznictwa, edukacji i sądownictwa, religia, muzyka i poezja, zaawansowane rolnictwo, system kanałów nawadniających, transport morski i lądowy i to z użyciem koła... Na szczególną uwagę niewątpliwie zasługuje pismo. To dzięki glinianym tabliczkom możemy poznać szczegóły niezwykle bogatego życia, które wiódł ten starożytny lud.
Jak to się stało, że nastąpił tak gwałtowny rozwój umysłu ludzkiego, i to tylko w jednym rejonie świata? Wszystkie pozostałe cywilizacje nie dokonały niczego wielkiego, poza kalkowaniem myśli sumeryjskiej. Istnieją olbrzymie podobieństwa w filozofii, zwyczajach, a przede wszystkim w religiach, które powstały po epoce sumeryjskiej. W tym, oczywiście, religia chrześcijańska. Zagłębiając się w losy bogów, których przygody opisane zostały na tabliczkach, trzeba stwierdzić, że Biblia, to tylko skromny notesik, taka kieszonkowa ściągawka. Pierwszym, który przeniósł wierzenia na tereny Palestyny był Abraham. A nie zapominajmy, że pochodził on z Ur i był poniekąd spadkobiercą Sumerów. Te rzeczy, które w Biblii są niezgodne, wyjaśniają tabliczki. Na przykład swoistą niekonsekwencję Boga w jego poczynaniach. Chce karać, ale ratuje. A może to dlatego, że nie był to jeden bóg, tylko wielu z nich, i że ze sobą rywalizowali?
Kim byli zapomniani bogowie? Sitchin twierdzi, że byli to Anunaki i że wcale nie byli bogami, ale przedstawicielami obcej cywilizacji, którzy przybyli z planety, dotychczas nieodkrytej przez współczesnych astronomów. Planeta Nibiru była zabłąkanym intruzem, który dawno temu wtargnął do Układu Słonecznego i narobił ogromnego zamieszania, a ślady tego oglądamy do dziś. Jestem pod wrażeniem opisu tych zamierzchłych wydarzeń. Nibiru został wessany przez słoneczną grawitację i tak sobie odwiedza pobliże Ziemi raz na 3600 lat, dokonując wtedy tragicznych spustoszeń w postaci gigantycznych trzęsień, zaburzeń pogody, ogromnych fal, itp. Biblijny potop nie był niczym innym, niż właśnie naturalną katastrofą (dające do myślenia wyjaśnienie potopu w książce). W przyszłości czekają nas następne i każda z nich może zetrzeć życie z powierzchni globu, a przynajmniej znacząco cofnąć je w rozwoju. Uważamy Ziemię za planetę przyjazną życiu. Ale czy powinniśmy? Planeta nazywana była kilkoma imionami, m.in. Pan, co kojarzy się z biblijnym imieniem Jehowy. Czy Biblia nie mówi czasem o gniewie Pana...?
Oficjalna nauka nie potrafi wyjaśnić wielu rzeczy, np. tajemniczych starozytnych przedmiotów, czy niezwykłej wiedzy współczesnych buszmenów. To, co oni wiedzą już od tysiącleci, astronomowie odkrywają z pomocą specjalistycznych przyrządów. Czy człowiek odkrył tę wiedzę sam, czy ktoś mu pomógł? A może homo sapiens, to wynik eksperymentów genetycznych przybyszów z Nibiru? A Anunaki, to nie bogowie, ale wysoko rozwinięta rasa władców?
Książka z całą pewnością warta przeczytania. Naukowcy całkiem niedawno stwierdzili, że prawdopodobnie istnieje jakieś ciało niebieskie, które zaburza grawitację nawet tych największych planet naszego Układu. Czyżby Nibiru? Jeszcze trochę musimy poczekać, żeby się przekonać, ale chyba nam się nie śpieszy do odwiedzin takich gości...
SCHODY DO NIEBA
Druga część Kronik Ziemi.
Tym razem dużo wiadomości o innej starożytnej cywilizacji i jej tajemnicach, czyli wybieramy się do Egiptu. Autor przedstawia egipskich bogów, rytuały, a raczej podróże pośmiertne faraonów, tajemnice piramid, hieroglifów i ich znaczeń. Spojrzymy w oczy Sfinksa i zobaczymy, co kryje on między swoimi łapami. Poszukamy też źródła życia, czy też fontanny nieśmiertelności. Bardzo dokładnie omówiony został mit o Gilgameszu, który jest prototypem wielu opowieści biblijnych. Spróbujemy odkryć, która góra naprawdę była miejscem, gdzie Mojżesz otrzymał 10 Przykazań, a przy okazji będziemy mogli zastanowić się, czy to był Bóg, czy może raczej przybysze z innej planety, którzy założyli sobie państwo w ziemi egipskiej, a ludność podporządkowali do spełniania własnych potrzeb i zachcianek. Poznamy zadziwiającą geometrię układu najważniejszych punktów położenia miast i świątyń na terenach dzisiejszego Egiptu, Libanu, Turcji i innych krajów. Dowiemy się, komu tak naprawdę poświęcona była gigantyczna świątynia Jowisza w Libanie i czy Jowisz, to Iowa, a Iowa to Jehowah...
Starożytnej przygody i ciąg dalszy...