Książka już nieco starawa (2003 rok wydania polskiego, a miała już kilka lat wtedy).
Teoretycznie tak bardzo nie powinno to przeszkadzać, jeśli brać pod uwagę przebieg historycznego dochodzenia do różnych własności wszechświata i ewolucji teorii. Niestety autorowi nie udało się wg mnie zrobić książki, która będzie nieobfita i jednocześnie dobra dla laików. Uważam, że ta książka jest ani dobra dla laików, ani dla bardziej zorientowanych w temacie, bo z jednej strony często stara się zejść z tłumaczeniem do zupełnych podstaw, zaraz potem przechodząc do pojęć, których nie wytłumaczono równie dobrze, a wymagałyby tego. W tym wypadku laik odpadnie po pewnym czasie, bo mimo, że część rzeczy zrozumie, to reszta będzie zagadką...z drugiej strony dla osoby bardziej zorientowanej fragmenty tłumaczenia podstawowych pojęć są nudne i zabierają cenne strony.
Tyle względem samej książki. Ja za to mam nauczkę, by nie zostawiać pewnego typu książek na potem, bo albo się zdezaktualizują...albo ich materiał już nie będzie dla mnie na tyle wystarczający, by podjąć jej lekturę.