Jak kobiety z różnych krajów przygotowują się do porodu? Co jedzą przyszłe mamy w Japonii, Meksyku i w Sudanie? Dlaczego ojciec śpi w jednym łóżku z mamą i noworodkiem na porodówce na Islandii? Gdzie na świecie podział obowiązków domowych między kobietami a mężczyznami jest sprawiedliwy? Dlaczego matki z krajów zachodnich czują się bardziej samotne od tych z Afryki? Czy matki we Francji naprawdę piją alkohol w ciąży? Czemu poronienie to wciąż w Europie temat tabu?
W Mamach do pogadania słuchamy głosów i historii matek ze wszystkich kontynentów, z ponad 90 krajów na świecie. Opowiadają o macierzyństwie, rodzicielstwie, jego trudach, wyzwaniach, bezwarunkowej miłości do dzieci oraz tradycjach związanych z wychowaniem dzieci w swoich krajach.
Anna Pamuła pokazuje, że mimo znaczących różnic – kulturowych, społecznych, ekonomicznych – mamy całego świata bardzo wiele łączy. Podobnych rzeczy się boją, nad podobnymi się zastanawiają i o podobne walczą. Uświadomienie sobie tego może pomóc kobietom zaufać własnej macierzyńskiej intuicji i uwolnić się z poczucia winy.
Jeśli miałabym komukolwiek polecić tę książkę, to tylko komuś na samym początku macierzyńskiej drogi. Dla mnie tytuł jest mylący, byłam przekonana, że to będą faktyczne długie rozmowy z różnymi matkami o ich doświadczeniu, a książka jest niestety dość banalna i w istocie nicniewnosząca dla kogoś, kto już ma za sobą parę lat bycia rodzicem.
W zasadzie książka to zbiór mniej lub bardziej interesujących ciekawostek o macierzyństwie w różnych częściach świata. Można przeczytać, ale czy warto? Jak dla mnie książkę można podsumować jednym zdaniem - niech każda matka robi jak czuje i uważa za słuszne, i nie ocenia innych matek. Przebrnięcie przez 300 stron dla tej oczywistej konkluzji to jednak trochę strata czasu.
Z twórczością Anny Pamuły po raz pierwszy spotkałam się przy okazji lektury „Wrzenia” - jej reportażu o wyzwaniach, z jakimi mierzy się współczesna Francja ze względu na jej wielokulturowość. Wiedziałam, że autorka mieszka we Francji, ale nie miałam pojęcia, że tak szeroko zajmuje się tam tematem macierzyństwa - publikuje w czasopiśmie parentingowym oraz wydała tam książkę „Mamans du monde”.
Jej najnowsza książka, tym razem wydana w Polsce, to opowieść o tym, jak wygląda macierzyństwo w różnych zakątkach świata, spisana na podstawie rozmów z matkami pochodzącymi z ponad 90 różnych krajów. Opowiada o podobieństwach i różnicach, zaczynając od etapu planowania (a także nieplanowania) potomstwa, poprzez ciążę, połóg, po pierwsze lata życia dziecka. Uwarunkowania kulturowe oraz wpływ norm społecznych panujących w poszczególnych krajach sprawiają, że tych różnic jest sporo, tym więcej, im dalej poza Europę akurat zajrzymy. Momentami można się zdziwić, czasem uśmiechnąć, ale na pewno nie da się przy tej lekturze nudzić.
Trzeba jednak zaznaczyć, że jest to opis subiektywny i pewnie książka wyglądałaby inaczej, gdyby jej bohaterki podmienić na inne kobiety pochodzące z tych samych krajów. Ale domyślam się, że nie chodziło tutaj o napisanie wiernego reportażu o życiu matek na całym świecie (co byłoby niemożliwe do zrobienia w jednej książce), a bardziej o pokazanie, że niezależnie od pochodzenia, dzielimy podobne problemy, troski, przeżywamy podobne radości. Że nie ma jednego, uniwersalnego przepisu na macierzyństwo, a dobrą matką można być nawet, jeśli nie uda nam się w 100% zastosować rad obcych ludzi, rodziny, czy wujka Google ;)
The subject of this book - pregnancy, confinement and motherhood - is quite interestingly presented as a series of informal interviews with mothers from many different countries and cultures. Sadly it's also supplemented by plenty of very subjective comments from the author, a mother herself. Overall it can not be considered a reliable source of information as a view on one woman in a particular nation/culture is just a view of one woman... not any significant representation of her nation, culture or even our species.
Jest to książka, którą warto przeczytać w ciąży lub na początku macierzyństwa. Pokazuje, że nie ma jednego trafnego sposobu na wychowanie dziecka. W każdym kraju zwyczaje, oczekiwania i wytyczne są inne. Jest to również lektura, która mówi o aborcji, antykoncepcji i wyborze. O tym jak ważna jest edukacja seksualna. Żałuję, że jest tak krótka, słuchałam jej w audiobooku z przyjemnością.
Tytuł nieadekwatny do treści. Początek obiecujący i faktycznie odnoszący się do innych kultur. Im dalej w las, tym więcej „ja i moje dziecko i moja rodzina”. Moje dziecko na tle choinki, z babcią, dziadkiem, moja siostra itp. Pomysł dobry, ale materiału – albo czasu – zabrakło. Szkoda.
Zbiór ciekawostek związanych z macierzyństwem i jego aspektach w różnych krajach. Ogólnie ciekawa lektura, jednak odejmuje gwiazdkę za rozdział na temat picia alkoholu - wydaje mi się, że autorka podeszła zbyt luźno do tematu i próbowała usprawdliwać coś tak szkodliwego.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Chyba najbardziej zostanie ze mną z tej książki "islandzka" perspektywa, że równościowe wychowanie dziecka przez obojga rodziców to PRAWO DZIECKA do spędzania tyke samo czasu z każdym z rodziców.