Eksperymentalny zbiór opowiadań grozy. Ponad 20 polskich autorów, ponad 30 niesamowitych opowiadań. Daj się porwać wyjątkowej atmosferze wieczoru Halloween!
(ur. 1971) – pisarz, krytyk literacki i dziennikarz. Publikował w większości czasopism fantastycznych. Podwójny laureat 1. edycji Nagrody Polskiej Literatury Grozy imienia Stefana Grabińskiego za rok 2013 (w kategorii KSIĄŻKA za tom opowiadań Album; w kategorii OPOWIADANIE za opowiadanie Biel łabędzia, biel łabędzia) w głosowaniu czytelników. Wyróżniony w konkursie Gildii Horroru na krótkie opowiadanie grozy. Wydał zbiory opowiadań: Osiem (FORMA 2011), Album (FORMA 2013) i zbiór drabbli Dziewięćdziesiąt dziewięć (FORMA 2015). W książce City 1. Antologia polskich opowiadań grozy (FORMA 2009) znalazło się jego opowiadanie Duch w skrzynce, w książce City 2. Antologia polskich opowiadań grozy (FORMA 2011) opowiadanie Biblioteka rąk, w książce 2011. Antologia współczesnych polskich opowiadań (FORMA 2011) opowiadanie Omdlałe myszy, a w książce 2014. Antologia współczesnych polskich opowiadań (FORMA 2014) opowiadanie Całując niebo.
Niezwykle klimatyczny zbiorek opowieści niesamowitych, historii z dreszczykiem i okraszonych zjadliwym, czarnym humorem, makabresek. Przeważają tu raczej klasyczne opowieści o duchach, których koncept i mające, w zamyśle, zaskoczyć zakończenia, dość łatwo i wcześnie daje się przewidzieć, jednak bardzo dobry warsztat większości z publikujących w zbiorze autorów, pozwala cieszyć się przede wszystkim sposobem opowiadania tych, nierzadko wzbudzających niepokojący dreszcz, historii. Nie brakuje również udanych opowiadań, oscylujących na pograniczu fantasy i horroru, jak również kilku, naprawdę niezłych, opowiadań wpisujących się w nurt fantastyki humorystycznej, fabularnie pozostających w związku z tematem przewodnim zbioru.
Ogólny poziom jest zaskakująco wysoki, biorąc pod uwagę, że mamy tu do czynienia z autorami szerzej nie znanymi, jak i fakt, że książka została udostępniona za darmo. Warta uwagi pozycja i bardzo przyjemna niespodzianka.
O Losie! - krzyczę. Po raz kolejny potwierdziła się zasada, że jak coś jest za darmo to nie jest wiele warte... Opowiadania przedstawione w tym zbiorze należą do mniej znanych (wręcz nieznanych!?) autorów, lecz nie dlatego oceniam książkę tak nisko. Tam, gdzie jest forma brak treści. Gdzie jakaś treść się przewija, znów kuleje forma, tak naprzemiennie. Większość opowiadań z grozą nie ma nic wspólnego, kolejna partia jest mocno przewidywalna i nie zaskoczyła mnie w żadnym momencie. Jeszcze inna... balansuje na granicy fantasy i kiepskiego, kiepściutkiego, s-f. Naprawdę nie przekonuje mnie informatyzacja księży, tym bardziej zombie. Krzyczę więc: Nie! Każdemu, kto sięga po ten zbiór z wielkimi oczekiwaniami lub - jak ja - z nadzieją na sceny rodem z prawdziwego horroru.