Informacja o śmierci 103 letniego Kirka Douglasa zainspirowała mnie do śięgnięcia po tą pozycję. Znalazłem ją w formie audio w aplikacji gdzie posiadam abonament. Także przesłuchać mogłem tą pozycję w formie audio w ramach abonamentu. Świetna sprawa móc mieć możliwość rzutem na taśmę sięgać po pozycje audio o każdej porze dnia i nocym wtedy tylko kiedy przyjdzie ochota na przesłuchanie czegoś nowego. Tym bardziej mogłem sobie pozwolić na prześłuchanie tej pozycji audio gdyż nie jest ona obszerna. W dodatku zaintrygowało mnie wykonanie lektorskie. Sam Kirk Douglas nagrał wstęp a jego syn Michael Douglas był lektorem większości książki. Takie wykonanie lektorskie na pewno jest gratką. Michael Douglas według mnie to dobry aktor. Jest też świetnym lektorem audiobooków. Tym bardziej wykonanie lektorskie było intrygujące gdyż książka napisana przez ojca została przeczytana przez syna.
Polskie tłumaczenie „Uderzenie Szczęścia” nie d końca jest według mnie trafne. Angielski tytuł brzmi „Stroke of luck”. Angielskie słowo stroke oczywiście można przetłumaczyć dosłownie na język polski jako „uderzenie”. Jednak to słowo ma też drugie znaczenie, mianowicie to również termin medyczny który można przetłumaczyć na polski po prostu jako „wylew”. Angielski tytuł to oczywiście gra słów. Polskie tłumaczenie „Wylew szczęścia” też pewnie by pasował i też jest to ciekawa gra słów.
„Stroke of Luck” to autobiograficzna książka napisana już prawie 20 lat temu przez Kirka Douglasa które już wtedy był sędziwym, osiemdziesięciokilku letnim dziadkiem. Niniejszą książkę napisał jakiś czas po tym jak przeszedł groźny wylew na skutek którego stracił całkowicie zdolność mówienia. W ramach rehabilitacji ciężkowa pracował nad odzyskaniem zdolności mowy. Udało mu się to, co możemy usłuszeć na wstępie audiobooka, którego sam czyta. Chociaż słuchać iż mówienie to wielki wysiłek dla niego.
„Stoke of Luck” bardzo spodobała mi się. Przybliżyła mi postać samego Kirka Douglasa. To sympatyczny dziadek. Ma całkiem trzeźwe podejście do życia. Mimo statusu legendy celebeyty jest człowiekiem stąpający twardo po ziemii. Sporo miejsca w książce poświęca swojej matce, opisuje też trochę realia w jaki się wychował. Kirka Douglasa poznajemy jako dziecko migrantów żydowskich pochodzących z terenów dzisiejszej Białorusi. Te korzenie i to iż do końca życia Kirk Douglas świadomy był swojego skromengo pochodzenia sprawiły iż z pokorą podchodził do życia.
Ciekawym wątkiem książki był opis walki Kirka Douglasa z depresją oraz trudna droga rehabilitacji po wylewie. Dla mnie było to inspirujące. Pogoda ducha, pozytywne podejście do życia nawet w trudnej sytuacji zdrowotnej, a zarazem pokora to główne cechy Kirka Douglasa które mi zaimponowały.
Dobra pozycja. Czasem dobrze przeczytać autobiografię i poznać bliżej życie innych ludzi. Odniosłem wrażenie, że Kirk Douglas jest nie tylko dobrym, legendarnym aktorem, ciekawym, pokornym człowiekiem, ale też jest dobrym pisarzem.